Sylwii Spurek show trwa: europosłanka fantazjuje już nie tylko o zakazaniu wędkarstwa. Chciałaby zakazać jazdy konnej

Społeczeństwo dołącz do dyskusji (27) 24.11.2021
Sylwii Spurek show trwa: europosłanka fantazjuje już nie tylko o zakazaniu wędkarstwa. Chciałaby zakazać jazdy konnej

Maciej Wąsowski

Czekam na dzień, w którym Sylwia Spurek wystąpi z postulatem, aby nie korzystać ze smyczy przy wyprowadzaniu psów na spacer. Nie mogę się doczekać, kiedy zażąda wstrzymania produkcji kołowrotków dla chomików. Tym razem było dość łagodnie, przyznała po prostu, że jej zdaniem jazda konna powinna zostać zakazana. Odcinek 5: Sylwia Spurek chce zakazać jazdy konnej.

Sylwia Spurek to europosłanka reprezentująca w Brukseli Lewicę. W zasadzie nie tylko Lewicę, tylko wszystkich nas, Polaków. Czy możemy być z tego powodu zadowoleni? Bardzo to wątpliwe. Pani Spurek wprawdzie nie można odmówić wykształcenia, które niewątpliwie mogłoby stanowić solidną podstawę do tego, aby oczekiwać po niej więcej niż od innych europosłów.

Sylwia Spurek chce zakazać jazdy konnej, ale to nie wszystko…

Pani Spurek jest sztandarowym przykładem polityka, który poprzez swoje hiperbolizowane tezy naraża na śmieszność całe swoje ugrupowanie polityczne. Wszyscy pamiętamy przecież jak Janusz Korwin Mikke przed wyborami mruczał pod nosem coś o podatkach raz po raz wstawiając gdzieniegdzie nazwisko Hitler. Teraz to samo jest z panią Spurek. Seria bzdur wypowiadanych przez panią Spurek jest tak nieprawdopodobna, że bardzo możliwe, iż gdzieś w głównej kwaterze lewicy znajduje się wielki bęben maszyny losującej, z czeluści którego losowo wydobywają się słowa, które następnie artykułuje Pani Spurek. A może to jakiś sojowy algorytm narzuca Pani Doktor taką narrację? Przeżyjmy to jeszcze raz razem:

  1. Parytet płci w polskim Sejmie – dr Spurek z oburzeniem tweetowała o parytetach płci na listach wyborczych. Rozumiecie? Nie kompetencje, nie wykształcenie, nie dajmy na to cenzus majątkowy. Nie. W idealnym świecie Sylwii Spurek determinantą przy wyborach parlamentarnych powinna być płeć.
  2. Udostępnianie grafiki artystki Jo Frederiks przedstawiającą krowy w pasiakach jasno przywodzących na myśl te z Auschwitz. W tym także z charakterystyczną żółtą gwiazdą. Doprawdy ciekawa hiperbola, gdzie zrównujemy Holocaust z problemami, które dotyczą przemysłowych hodowli.
  3. Nie dalej niż we wrześniu postulowała o zakazaniu wędkarstwa. Tak moi mili, w idealnym świecie dr Spurek wędkarstwo w 2023 roku byłoby zakazane. Natomiast do 2040 roku chciałaby, aby obowiązywał całkowity, absolutny zakaz hodowli zwierząt.
  4. Wyższa składka zdrowotna dla jedzących mięso. Oryginalna teza, jestem jeszcze bardziej ciekawy jak Pani Spurek chciałaby, aby aparat państwa wykonywał te założenia. Może poprzez samorządowe kontrole codziennych zakupów? A może udałoby się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – dość niefortunne porównanie, wiem – i zrealizować postulaty pana Zandberga o konieczności zagwarantowania zatrudnienia przez gminy. Jestem w stanie wyobrazić sobie takiego ubranego na fioletowo z ręcznie wyhaftowaną L na brzuchu urzędnika, który stoi przy kasach i sprawdza zakupy. Kupujący mięso byliby dodatkowo filtrowani. Aby skutecznie realizować te koncepcje gminy musiałyby powołać całe zastępy takich jarskich kapo, które patrolowałyby strategiczne miejsca takie np. jak McDonalds, restauracje i sklepy mięsne.
  5. Zupełna nowość. Zakaz jazdy konnej. Na słowa posłanki dość szybko zareagował Polski Związek Jeździecki wskazując, iż są krzywdzące dla miłośników koni i mogą wynikać jedynie z powierzchownej znajomości hippiki. No tak. W idealnym świecie Pani Spurek konie żyłyby w stadach i biegały samopas, jak niegdyś wierzchowce po amerykańskiej prerii. 

Tezy krzywdzące racjonalność

To moja subiektywna piątka dr Spurek, którą w skrócie można podsumować zdaniem: dużo szumu,. A szkoda, bo zdecydowanie więcej należy oczekiwać od osób wykształconych, które wydawać by się mogło w szeroko rozumianej polityce wylądowały dla idei, nie zaś osiągnięcia korzyści finansowych. Podkreślę to jeszcze raz. Prawdopodobnie cały ten śmieszny kontent aż tak by mnie nie bawił, gdyby nie fakt, iż są to postulaty zgłaszane przez osobę o imponującym dorobku naukowym.

Pani Spurek jest doktorem nauk prawnych. Piastowała prestiżowe stanowisko zastępcy Rzecznika Praw Obywatelskich, a także przez lata angażowała się w walkę z przemocą domową. Ewidentnie coś poszło nie tak. Szermierka hiperbolą niekoniecznie wychodzi każdemu, a do mistrza Zarzecznego pani Spurek jeszcze sporo brakuje. Celowe silenie się na kontrowersyjność i oryginalność nie zapewnia długowieczności, szczególnie w polityce. Chyba, że całe życie planuje spędzić się wyłącznie na politycznych meandrach. Jeśli tak, wspomniany już wyżej Korwin-Mikke w końcu trafił na godnego rywala.