- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Sąd ukarał właścicielkę psa za szczekanie. Odszkodowanie się należy jak nic
Sąd ukarał właścicielkę psa za szczekanie. Odszkodowanie się należy jak nic
Mieszkanie w bloku ma zarówno swoje zalety, jak i wady. Do tych drugich można z pewnością zaliczyć ryzyko trafienia na agresywnego sąsiada, który mieszka tuż za ścianą. Czasami jednak problemem nie są awanturujący się lokatorzy - spokój i ciszę mogą zakłócać także psy.

Szczekające i wyjące psy potrafią doprowadzić do szaleństwa
Sam kiedyś przerabiałem i jedno, i drugie. W przypadku psów najgorsze jest to, że potrafią ujadać niemal bez przerwy. Czasami szczekają na właściciela z różnych powodów, a czasem nawet bez wyraźnej przyczyny. Nierzadko jednak robią to z tęsknoty, gdy właściciel wychodzi do pracy i zostawia je same w domu. W efekcie sąsiedzi mogą słuchać wycia i szczekania nawet przez ponad 8 godzin.
Czy istnieje jakiś sposób, aby zmusić właściciela do uspokojenia swojego czworonoga? Okazuje się, że tak. Szerzej pisaliśmy o tym, jak wygląda kwestia szczekającego psa sąsiada i co robić w takiej sytuacji.
Sąsiad nie może zakłócać spokoju innego sąsiada
Według obowiązujących przepisów nie można zakłócać spokoju współmieszkańców jednego budynku wielorodzinnego. O granicach dopuszczalności immisji mówi Art. 144. Kodeksu cywilnego.
Art. 144. KC brzmi następująco:
Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
Sąsiedzi narzekający na ujadanie psa sąsiada mogą nawet złożyć pozew cywilny przeciwko jego opiekunowi. Właściciel czworonoga odpowiada bowiem nie tylko za wyrządzone przez niego szkody fizyczne (pogryzienia, podrapania itp.), ale też za nadmierny hałas. Warto wiedzieć, że sąd może nałożyć na właściciela konkretną karę za szczekanie psa, co potwierdza orzecznictwo. Aby mieć szansę w sądzie na udowodnienie przewinienia sąsiada (a raczej jego psa), zadbaj wcześniej o:
- poinformowanie policji lub straży miejskiej - niech służby wiedzą, że problemy te miały już miejsce w przeszłości,
- poinformowanie zarządcy budynku lub spółdzielni o zaistniałym problemie,
- dokumentację - nagrywaj szczekanie i zapisuj daty oraz godziny,
- jak najwięcej świadków - warto zadbać o to, aby w sądzie twoją wersję wydarzeń mogło potwierdzić jak najwięcej osób; można również rozważyć złożenie pozwu zbiorowego w sądzie cywilnym, jednak musi on zostać wniesiony przez grupę co najmniej 10 sąsiadów.
W pozwie można domagać się odszkodowania, np. zwrotu kosztów leczenia nerwicy. Trzeba jednak pamiętać, że osoba (lub osoby) składające pozew muszą opłacić koszty sądowe. Zostaną one zwrócone tylko w przypadku wygrania sprawy.
Skuteczne egzekwowanie Art. 144. Kodeksu cywilnego jest jednak w praktyce bardzo trudne. Teoretycznie łatwiej walczyć o swoje prawa wtedy, gdy pies zakłóca spokój nie tylko za dnia, ale i w nocy. Warto przy tym pamiętać, że zakłócanie spokoju poza ciszą nocną również stanowi wykroczenie – nie trzeba więc czekać do godziny 22, aby zareagować.
Cisza nocna to świętość
Przyjęło się, że cisza nocna panuje od godziny 22:00 wieczorem do godz. 6:00 nad ranem. Jak jednak wyglądają przepisy dotyczące zakłócania ciszy nocnej z perspektywy prawa? Można pod nią podciągnąć Art. 51. Kodeksu wykroczeń, który mówi:
§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1000 złotych.
Art. 51. § 3 Kodeksu wykroczeń zabrania także podżegania. Oznacza to, że właściciel psa nie powinien swoim zachowaniem prowokować zwierzęcia do głośnego szczekania lub wycia.
25.04.2026 19:53, Rafał Chabasiński
25.04.2026 15:41, Miłosz Magrzyk
25.04.2026 15:21, Piotr Janus
25.04.2026 15:10, Joanna Świba
25.04.2026 14:24, Rafał Chabasiński
25.04.2026 13:27, Jakub Kralka
25.04.2026 12:50, Mateusz Krakowski
24.04.2026 16:01, Piotr Janus
24.04.2026 15:06, Mateusz Krakowski
24.04.2026 14:19, Miłosz Magrzyk
24.04.2026 13:29, Piotr Janus
24.04.2026 12:37, Edyta Wara-Wąsowska
24.04.2026 11:49, Mariusz Lewandowski
24.04.2026 11:31, Miłosz Magrzyk
24.04.2026 10:33, Marcin Szermański
24.04.2026 9:40, Rafał Chabasiński
24.04.2026 9:00, Edyta Wara-Wąsowska
24.04.2026 8:34, Piotr Janus

KSeF jeszcze nie karze, ale skarbówka już tak. Te przepisy dalej obowiązują i mogą cię słono kosztować
24.04.2026 7:49, Rafał Chabasiński
24.04.2026 6:56, Rafał Chabasiński
24.04.2026 6:55, Aleksandra Smusz
23.04.2026 19:49, Joanna Świba
23.04.2026 18:27, Jerzy Wilczek
23.04.2026 18:20, Aleksandra Smusz

Fryzjer z Wałbrzycha ogolił ZAiKS. Ten wyrok do dziś chroni tysiące polskich przedsiębiorców przed absurdalnymi opłatami
23.04.2026 17:06, Jerzy Wilczek

Nie żyje Łukasz Litewka. Poseł Lewicy zginął w wypadku pod Sosnowcem, kierowca miał zasłabnąć za kierownicą
23.04.2026 16:34, Mariusz Lewandowski
23.04.2026 16:21, Marcin Szermański
23.04.2026 15:39, Jakub Bilski
23.04.2026 14:53, Aleksandra Smusz


























