Kara za szczekanie psa została nałożona na jego właścicielkę przez elbląski sąd. Czy to oznacza, że pies nie ma prawa szczekać?

Codzienne Gorące tematy Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (1156) 02.09.2020
Kara za szczekanie psa została nałożona na jego właścicielkę przez elbląski sąd. Czy to oznacza, że pies nie ma prawa szczekać?

Paweł Mering

Sąd w Elblągu nałożył karę za szczekanie psa na właścicielkę czworonoga. Okazuje się, że psia natura nie zawsze stanowi element determinujący o braku wykroczenia, a czasami może wyrażać się w nieodpowiednim jego utrzymywaniu.

Kara za szczekanie psa

Serwis lokalny „info.elblag.pl” opisuje w pewien sposób precedensowy wyrok sądu. Sąd Okręgowy w Elblągu (po odwołaniu) uznał obwinioną p. Ewę – właścicielkę 8-letniego owczarka niemieckiego – winną popełnienia wykroczenia, polegającego na tym, że nie utrzymuje swojego psa w sposób odpowiedni, czego skutkiem jest nadmierny hałas, denerwujący jej sąsiada. Ukarał ją naganą.

Wydaje się, że chodzi tutaj o czyn z art. art. 51. § 1 Kodeksu wykroczeń.

Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Pies nie podlega oczywiście odpowiedzialności wykroczeniowej i – chociaż faktycznie zgodnie z prawem nie jest rzeczą – zwierzęta czasem traktuje się jak swoiste narzędzia, za pomocą których ich właściciele, poprzez zaniechania, mogą popełniać wykroczenia.

Tak też jest możliwe jest ukaranie właściciela za hałas generowany przez psa, który wynika z nieodpowiedniego utrzymywania czworonoga.

Smutny koniec historii

Przywołany we wstępie portal dodaje, że właścicielka szuka nowego domu dla swojego czworonoga. Kobieta wprawdzie mieszka nie w bloku, a na osiedlu domków jednorodzinnych, a pies nie jest zamknięty w domu, a także biega po przydomowym ogrodzie, ale hałas wywoływany przez szczekanie owczarka występował i denerwował sąsiada.

Kobieta wskazuje, że nie chodzi tutaj o samo wykroczenie, a o konflikt sąsiedzki. Mężczyzna dokumentował zachowania psa i przedstawił w sądzie szereg nagrań. Sama kobieta w rozmowie z portalem „info.elblag.pl” wyjaśnia swoją wersję wydarzeń, na końcu konkludując:

Nie rozumiem tego wyroku. Żadna z osób, które na potrzeby sprawy miały kontakt z Fado, nie stwierdziła, żeby szczekał on w sposób uciążliwy. Owszem zdarza mu się, jak każdemu innemu psu, zaszczekać na widok innych psów. Ale to przecież nie jest to non stop.

Sprawa jest precedensowa, przykra, ale nie do końca kontrowersyjna.

Częstsze wyroki tego typu?

Sprawa jest przykra przede wszystkim dlatego, że właścicielka owczarka niejako musi rozstać się się ze swoim pupilem. Z drugiej strony pokazuje bardzo trudny do rozważenia konflikt pomiędzy tym, co społecznie uznaje się za normalne, a tym, co jest uciążliwą dla otoczenia przesadą.

Wiadomo, że psy szczekają. Nie da się zmienić natury zwierzęcia, podobnie jak tego, że ludzie bardzo chętnie pod swoim dachem żyją ze swoimi czworonogami. Nie jest to nic nadzwyczajnego, a nawet wpisuje się nie tyle w kulturę europejską, ile – po prostu – ludzką.

Jest jednak pewna granica, która w każdym przypadku znajduje się w innym miejscu. W tym wypadku – zapewne dzięki materiałowi dowodowemu, nazwanemu „sąsiedzką złośliwością” – udało się sądowi ocenić uciążliwość szczekania psa. Jeżeli owczarek ujadał bez przerwy, zakłócając sąsiadom życie, to nic dziwnego, że kobietę uznano winną.

Mandat za szczekanie psa, czy inna kara – w tym wypadku nagana nałożona przez sąd – jest jak najbardziej możliwa.

1 156 odpowiedzi na “Kara za szczekanie psa została nałożona na jego właścicielkę przez elbląski sąd. Czy to oznacza, że pies nie ma prawa szczekać?”

  1. Wystarczy nie mieć psa, nie palić co chwilę na balkonie oraz nie urządzać impez w nocy – to żaden sąsiad się nie przyczepi.

    • Wystarczy nie mieć psa, dzieci, nie palić i nie robić imprez żeby Cię wszyscy sąsiedzi wkurzali. Palenie na balkonach jest najgorsze bo zawieje wiatr i leci Ci ten syf na chatę. Najlepiej dom kupić i się nie denerwować sąsiadami.

      • Załóżmy że posadzisz sobie porzeczkę, i nagle obok wybuduje się sąsiad który Cie pozwie o to że na Twojej porzeczce siadają pszczoły a on jest na nie uczulony no i na pyłki z porzeczki.

        Zawsze znajdzie się powód aby kogoś dojechać przed sądem.

        • Bzdura. Pszczoły nie są „moje”. Chyba że mam ul. Jak będę uczulony na trawę to każe sąsiadowi wylać beton?

        • Wyobraź sobie, że muszę poszczać bąki których ty nie lubisz wąchać. Zawsze mogę powiedzieć „nie wąchaj” bo nie twoje. A psia mama może powiedzieć sąsiadowi by nie podsłuchiwał psa… Ale nie będę miał racji ani psia mama jej nie będzie mieć. Ponieważ jeśli coś jest moje, to mogę to sobie zatrzymać dla siebie, ale jeśli „przecieka” do sąsiada, to ten ma prawo em protestować, ponieważ to co moje, bez jego akceptacji znajduje się w jego nosie lub uchu… i szkodzi jego zdrowiu i samopoczuciu.

      • Oczywiście dom oddalony o 500 metrów od najbliższych zabudowań – to powinno ograniczyć wszystkie immisje do minimum.

        • Oczywiście. I do tego dobrze skomunikowany, żeby nie wkurzać się na dojazd a jednocześnie daleko od drogi, żeby samochody nie hałasowały.

    • Rozumiem gdy ktoś codziennie odpala techno na full do piątej rano, ale nie można być też delikatnym księciem, któremu wszystko przeszkadza. Ludzie też mają prawo żyć, mieszkanie to nie klasztor. W bloku miałem taką sąsiadkę, której przeszkadzało dosłownie wszystko, łącznie z nieco głośniejszą rozmową, odkurzaczem i chodzeniem z użyciem pięt. Upierdliwość poziom ekspert, nie dało się nic żeby zaraz nie przylatywała z żalem. Zyjac wśród ludzi musimy pogodzić się z tym, że całe otoczenie wydaje pewne odgłosy i tyle.

      • u nas kilka lat takie małżeństwo mieszkało. Spraw w sądach- nie było, ale nasyłanie służb i owszem. Sami nie wytrzymali, tak z ludźmi zadarli i sprzedali mieszkanie….. czego życzę wszystkim innym nękającym swoich sąsiadów- mieszkania na bezludnej wyspie

      • Gówno prawda… Znajdę twoją granicę tolerancji i wkurwię cię na maksa.. a ty mi powiedz że ci to nie przeszkadza bo: „Żyjąc wśród ludzi musimy pogodzić się z tym, że całe otoczenie wydaje pewne odgłosy i tyle” – durny matole…

    • Wystarczy nie żyć, to żaden sąsiad się nie przyczepi.

      Niestety, jak się mieszka między ludźmi, to trzeba ich znosić. I czasem trzeba znosić zapach dymu z balkonu sąsiada, zapach gotowanego obiadu sąsiada, szczekanie psa, kłótnie za ścianą, krzyki i płacze dzieci.

      Jak się komuś nie podoba, to trzeba się przenieść na wieś i zamiast tego słuchać muczenia krów i turkotu ciągników.

      • A wystarczy byc kulturalnym. Palic w domu a nie na balkonie, rozmawiac a nie sie klocic a psa oddac do szkolki, gdzie zostanie odpowiednio wyszkolony i nie bedzie szczkal jak popierdzielony przez caly dzien na byle odglos. Gotujac mozna uzywac mechanicznych urzadzen sluzacych do odprowadzania przykrych zapachow zwanych potocznie okapami. Dzieci mozna wychowac, tak zeby dochodzac do wieku rozumnego czyli maks 3-4 lata bawily sie i smialy a nie darly japy na caly blok. Ale zeby to zrobic trzebia miec w sobie odrobine empatii i mnostwo kultury osobistej. A z tym w tym kraju jest wyjatkowo duzy problem. Gdzie kamieniem nie rzucisz to chamstwo, prostactwo, sobiepanstwo i pijanstwo.

        • To nie jest żadna kultura. To podejście, które ty reprezentujesz, czyli żądanie od sąsiadów, żeby wszystkie swoje aktywności dopasowali do poziomu akceptowanego przez ciebie, jest zupełnie aspołeczne i roszczeniowe.

          • Ok ty puścisz heavy metal na cały regulator a ci zrobię to samo puszczając „zdrowaśmariołaskiśpełna” i zobaczymy kogo prędzej szlag trafi…

  2. Psa też można nauczyć – tylko trzeba chcieć.
    Mieliśmy kiedyś psa co lubił szczekać w nocy. Od małego uczyliśmy, że nie wolno. Po kilku tygodniach gdy robiło się ciemno – pies nie szczekał. Wszystko się da zrobić.
    Nie wiem czy tutaj chodziło o „sąsiedzką złośliwość”. U nas w bloku są też psy – szczekają od czasu do czasu i nikomu to nie przeszkadza. Ale gdybym miał też za ścianą psa co szczeka 24h z przerwami na siku to bym nie wytrzymał. Łatwo się patrzy z boku jak ktoś nie ma takiej sytuacji na codzień.

    • Popieram. Czytałem, widziałem także migawki w TV, że istnieją sposoby szkolenia psów, by zachowywały się przyzwoicie także pod nieobecność właścicieli.
      A skoro to jest domek z ogrodem, to należało wygrodzić psu „kojec” (kilka metrów kwadratowych), z którego np. nie widać przechodniów na ulicy, by ten widok nie podniecał psa do szczekania.
      Pozdrawiam.

      • Ciebie też należałoby zamknąć w pokoju, i odłączyć ci internet, abyś w przyszłości nie pisał takich bzdur.

        • ty torturujesz psa hodując go na dziesiątym pietrze w blokowisku? Ludzie nie mają pojęcia co to jest pies i hodują te laboratoryjne mutanty nie zapewniają im właściwych warunków, traktując je jak pluszowe przytulanki. To jest stan permanentnego zdurnienia i powinno być karalne…

        • Żeby ktoś ci z głowy siłą nie wybił takich pomysłów, chociaż znając takich cieci osiedlowych jak już dostaniesz za swoje zaczniesz zgrywać wielką ofiarę, jaki ty poszkodowany, biedny. Psy człowieku z lasu się szkoli, a ciebie warto by przećwiczyć batem. Też byś zmądrzał.

        • a w którą stronę ten biegły biegł? Przed psem czy za psem? Może psy biegłego szczekają tylko na niego, bo biega?

    • A ja nie nawidze ludzi !! Wolę zwierzęta od ludzi ,!! I mogę mieszkać gdzie chce i mieć w swoim domu ,mieszkaniu co chcemy i kogo chce ! Nikt nie ma prawa mówić mi co mam robić ! Ciota pederasta co wywali jaja z balkonu jakoś nikomu nie przeszkadzał ? Nie było sądu na niego i nie było kary ! Co za debile mieszkają od kilkudziesięciu dekady w mojej Ojczyźnie ! Gdyby było jak.przed IIWS ,to parobek mojego Dziadziusia batami by przetszepal jego plecy ,tego któremu przeszkadza PIES !! Ale teraz tego dziadostwa w mojej Ojczyźnie jest coraz to więcej ,i jak mówiła moja Mamusia : z dziada pana nigdy nie będzie ! Dziad zawsze będzie dziadem !

      • Mamusia z dziadziusiem coś słabo wydrukowała jaśnie panienkę, bo sądzi błędy jak nie przymierzając ten hłostany parobek. Ogarnij się kretynko.

          • To milcz skoro to jest najlepsze… To jest miejsce w którym każdy może napisać to co myśli na temat tego głupiego artykułu. Zatem nie knebluj głupich.niech się kompromitują…

      • tępy idioto. czytaj potopatrioto. Batem powiadasz? A kopa w durny ryj „kcesz”? Skoro innych batem chcesz ćwiczyć, to pewnie sam też zaakceptujesz baty za swoją głupotę?

  3. Ludzie nie potrafią psa wychować a biorą się za dzieci. Jak się patrzy na tych wszystkich durni w mieście co z psami sobie nie radzą to jestem za pozwoleniem na posiadanie psa. Normalny pies nie szczeka bez powodu.

    • To już akurat by było przegięcie.I tak już mamy w Polsce za dużo pozwoleń,zezwoleń i licencji na wszystko,co się da.Jeszcze trochę i do toalety się nie pójdzie bez zgody urzędasa.

        • Jest dokładnie odwrotnie. Ludzie są młotami, bo państwo się wszystkim zajmuje. Zlikwidować wszystkie zasiłki, wywalić większość regulacji wyłączających myślenie i się dorosłe dzieci szybko nauczą życia. Bo jaki masz teraz powód do bycia samodzielnym? Państwo wszystko załatwi, nawet jak się w głupi kredyt władujesz, to państwo pomoże.

          • Popieram . Usługi publiczne nie powinny zawierać przytulania i podcierania nosa.

    • Chyba jesteś kolokwialnie mówiąc jakiś głupi. Oczywiście że „normalny pies” cokolwiek to żałosne stwierdzenie oznacza może szczekać „bez powodu”. Usłyszy/ zobaczy innego psa będzie szczekał, ktoś trzaśnie drzwiami w mieszkaniu obok (blok) pies tez może zaszczekać, cieszy się ze właściciel wrócił do domu, lub potrzebuje uwagi tez będzie szczekać. Wszystkie psy szczekają, i tak na prawdę to ciężko stwierdzić, który kiedy szczeka jeśli jest ich X w najbliższej okolicy. Sprawdzani to powinni być ludzie, którzy się znęcają nad zwierzętami a nie Ci którzy chcą im zapewnić dom i lepsze życie. Są różne psy, po przejściach itp. I czasem praca nad takim stworzeniem zajmuje więcej czasu. Wiec nie oceniaj bo zobaczyłeś pojedyncza sytuacje na ulicy przez 10 sekund przechodząc obok. Przecież to jest chore, pies to stworzenie, które poprzez szczekanie się między innymi komunikuje. Może zaklejmy ludziom gęby żeby się nie odzywali czy darli to wyjdzie na to samo. Muzykę puszczają w blokach aż głowa boli i nikt się nie czepi ale pies sobie szczeka od czasu do czasu i problem. Co za ludzie żyją w tym kraju.

      • Jak pies raz na jakiś czas zaszczeka ,to to normalnie.Jak ujada dzień w dzień godzinami,to coś jest nie tak.I jak właściwe wychowanie swojego psa Cię przerasta,to kup sobie np.złotą rybkę,będzie prościej.

      • No to kolokwialnie jesteś głupi. Nie mowa o szczeknieciach od czasu do czasu tylko o bezsensownym szczekaniu bez powodu. Mam gdzieś czy pies po przejściach czy po przejazdach – nie muszę robić za psiego psychologa. To tylko potwierdza mój argument żeby na psa było pozwolenie – bo skąd się biorą psy po „przejściach”? Że szczekaniem jest jak z darciem mordy przez dzieci – właściciele nie reagują.
        Naprawdę myślisz, że psy się komunikują się szczekaniem??
        Zarówno szczekanie jak i półmozg puszczający muzykę przeszkadzają.

          • Skoro już się odezwałeś to wiedzą. Trzeba było siedzieć cicho to nikt nie zwróciłby uwagi.

        • Mam psa i mieszkam w domku ‚bliźniaku’. Denerwuje mnie kiedy mój pies szczeka, na kogoś kręcącego się pod płotem lub bez powodu, nawet jeśli jest to chwila. Wątpię, że są właściciele zadowoleni, że ich pupil szczeka ciągle bez powodu. Dowód anegdotyczny, dyskusja wygrana.

      • Moje psy nie szczekają za wiele – jak ktoś puka do drzwi, to tak. Nie szczekają na inne psy – bo są wyszkolone żeby na inne psy po prostu nie reagować.
        I tak moje są po przejściach, ale jak widać – nadal dało się je przeszkolić.

        Puszczanie głośnej muzyki non stop też powinno kończyć się sądem, a jak ktoś i tak robi swoje – to eksmisją na bruk, bo karną…

  4. No to jadał cały zaś czy szczękał jak każdy inny pies, a swoją drogą, ciekawe co znajdzie tym razem sąsiad, ludzie są straszni

  5. Bardzo ciekawie, tylko wtedy powinien dostać grzywnę każdy właściciel psa w bloku bo wszystkoie psy sczekają a nie tylko ten po którym ktoś chce za wszelką cenę i pod jakimkolwiek pretekstem pojechać, a gdyby dostali tę grzywnę wszyscy to wtedy ci co to złożyli wylądowaliby przed sądem za ograniczanie praw obywatelskich do posiadania zwierząt domowych

  6. I podobnie, do 22 sąsiedzi w bloku powinni mierzyć decybele ażeby kogokolwiek ukarać za zakłócenie porządku i powinni musieć udowadniać iż chałas przekracza dozwoloną głośność bo jeśli nie przekracza to to oni nękają sąsiadów a nie sąsiedzi ich psem, a jeśli ktoś po godzinie 22 wyprowadza szczekającego psa z domu, i nie ważne że pies poszczeka przez pół minuty bo ta osoba zdąży wyjść z klatki a wszystkie inne psy potem kilka minut szczekają to niech sam prowodyr dostaje mandat.

    • Psa można wychować. dziwne ze moja babka potrafiła tak wychować psa ze wystarczyło powiedzieć „dziesiąta” i milkł.

  7. Brawo. Tak powinno być w PL. Tak jest w wieku krajach EU. Psa należy wychować!!! I odpiwiada za to właściciel. Czy slyszeliscie ujadanie psów we FRA czy GER itd.?

    • Oczywiście. Od siebie dodam, że jak biegam moim zapyziałym mieście to często jakieś kundle szczekają. Jak biegałem po Wrocku czy parkach w Wawie to psy nawet na mnie nie patrzyły. Można? Można.

    • To ciebie półgłówki powinno się wychować ,jesteś takim zerem że nigdy nie powinieneś istnieć ,gdyż zasmiecasz sobą planetę Ziemia i trujesz swym oddechem powietrze które staje się trujące dla nas wszystkich tak samo jak i dla zwierzaczkow. Tacy jak ty nigdy nie powinni żyć wśród ludzi.

  8. Ja osobiście uważam że ta sędzia to jakiś jebniety babsztyl albo chłop ! Gdyby była mądra ,to zwyczajnie odrzuciłby takinpuzew. Ludzie są naprawdę narażani nawet na śmierć gdy wybuchnie gaz ,bo ,,mistrzyniom,,z papierami odpierd….manualne przy podłączeniu pieca gazowego i kuchni gazowej ,śle prokurator powiedział że nic w tym złego nie widzi ,a że pies s,czeka yo hakiemys smuedzacrmu czlekopodobne kubdliwi przeszkadza. Ja takiego skróciłaby ma o jego łeb ! Nie cierpię ludzi ,bo yo ochydny ,brudasy ,smierdziuchy ,sami nic nie mają i innym zazdroszczą .a w tej Polsce ,gdzie są obywatele to znaczy nie Polacy ,to jest ochydztwo ! Wyjdą te ludzkie podgatunki na ulicę czy do parku lub w tramwaju to morsami kłapią jak kaczki dziobami i jest ok dziadowskie pomiotla.

  9. To przechodzi ludzkie pojęcie o prawie w Polsce !! Karać psa bo szczęka ?! To jest chore a ta sędzia czy ten sędzia to jakieś nieporozumienia w badaniu im prawa wykonywania zawodu sędziego !! Mój Tatuś ,zawsze mówił ,że pies nigdy nie powinien być na uwięzi tylko pilnować domu ,szczekać na obcych w ten sposób daje znać że w pobliżu są oby. Na jednych będzie szczekał normalnie na innych wściekłe ,dlaczego ?! Bo tych drugich rozpozna jako złych ludzi . A takich w tym kraju jest pod dostatkiem aż się przelewa ta ich nienawiść do innych ludzi. Ale jeśli jest tak ,że jakiś debil zgłasza do sądu taka sprawę że pies szczeka to ja bym zgłosiła że zbyt często widzę tego faceta na którego widok zygam i już nie mam czym zygac i o mało flaki mi nie wyrwie jego widok .robi to celowo ,powinien się wynieś z miejsca zamieszkania albo niech mi się nie pokazuje na oczy. Mam takie prawo czy nie ?! Uważam że mam. Jego gębą i jego głos powodują u mnie napady dolnego wzburzenia ,nerwicy ,i mogę jemu zrobić kuku ,!! Dla mnie pies jest ważniejszy niż ten śmieć . Dziwię się że ta kobieta tak łatwo odpuściła ,gdyby trafił na mnie to ciężko by pożałował !! Wiecie że ludzie z żółtymi papierami mają przywileje ?!

    • W końcu Sąd i tak ukarał psa, bo właścicielka szuka mu nowy dom. Nie wiem, czy w tym wypadku wyrok Sądu nie można przypisać jako wyrządzenie krzywdy psu, a na to są już paragrafy…

  10. > bezsensownym szczekaniu bez powodu

    ale gdzie w artykule jest informacja, że pies szczekał cały czas? Jest tylko
    > nadmierny hałas, denerwujący jej sąsiada
    czyli tak naprawdę pies mógł szczekać przez 5 minut i sąsiad poczuł się zdenerwowany.

    Inna pseudo-matka zgłosiła fakt, że pies naszczekał na jej córkę i teraz córka musi chodzić do psychologa. Debili nie brakuje.

  11. Czytam o tej sprawie od dawna. I kilka spostrzeżeń. Pies ma osiem lat. Do tej pory nie przeszkadzał. Kiedy zaczął? Odkąd właścicielka z rodziną oskarżyła sąsiada o znęcanie się nad zwierzętami, za co podobno gostek został skazany. Przeszkadza tylko jemu. Nikomu więcej, pomimo, iż sąsiadów, nawet najbliższych jest minimum jeszcze trzech. Facetowi nie przeszkadza nic więcej. Ani niczyje dzieci, ani samochody, grille czy goście. Ale mam pewność, że jak babka pozbędzie się psa, sąsiadowi i to zacznie notorycznie przeszkadzać. I tylko u niej. I ten „szereg nagrań” szczekającego psa… Przedstawione w ten sposób w sądzie. W tej sytuacji pies rzeczywiście szczeka cały czas. Znam takich gnojków. Jeden mieszkał kiedyś dwa piętra pode mną. Zgorzkniały, samotny żul. Podobno nie dawał mu spać chomik moich dzieci. Bo biega w plastikowym kołowrotku… Po prostu są tacy ludzie, którym się nudzi. I czują się obrażeni. I zamiast żyć i się życiem cieszyć, wolą marnotrawić czas na nagrywanie innych. Bo nie mają zajęcia…

    • nie ja oskarżyłam tylko policja oskarżyła, bo moje dziecko wylądowało w szpitalu z ogromna alergia na chemikalia którymi został spryskany kot, i lekarka wezwała policje

  12. Może powinniśmy brać przykład z naszych sąsiadów z za Odry i Nysy. Tam w umowach za korzystanie z lokalu mieszkalnego często występuje wzmianka o zakazie posiadania psa i wtedy sprawa jest jasna. Trzeba sobie wtedy szukać innego mieszkania. Gdyby tak każdy mieszkający w bloku miał psa to dopiero byłoby wesoło dookoła…..

  13. Nie bardzo rozumiem. Gowno mnie obchodzi natura osa chomika czy mamuta ….do puki mi nie przeszkadza a jak przeszkadza to jest karalne i jare dostaje właściciel ..i nie powinna być nagana tylko 3000 zł żeby się nauczyła odpowiedzialności za zwierzę

  14. Kto nie miał za ścianą lub obok posesji wiecznie ujadajacego psa ten nie zrozumie problemu, w Polsce są zacofane przepisy pod tym względem. Wspieram kampanię Odszczekać Polskę bo chce przepisów na cywilizowany wzór Zachodni W Polsce.

  15. W mojej najbliższej rodzinie miałam taką dokładnie sprawę, która skończyła się wyrokiem uniewinniającym w 2 instancjach. 1. Pies nie szczekał więcej niż jakikolwiek inny w okolicy, 2. Sąsiad od pierwszych chwil psa w nowym domu kierował wobec niego zaczepki (łącznie z rzuceniem petardy w kierunku bawiącego się szczeniaka) następnie po prostu drażniąc go i jak się okazało także inne psy w okolicy. Co jednak ciekawe – na zgłoszenie sąsiada o uciążliwym psie policja zareagowała, przyjechała i wystawiła mandat, który uruchomił machinę. W sądzie natomiast policjant opisał, że podjechał pod bramę, pies chwilę poszczekał a następnie przestał (mówimy o sytuacji gdy obcy samochód i człowiek stoi pod bramą, pies moim zdaniem powinien wtedy szczekać). Niemniej jednak mandat wystawił czym następnie kosztował podatników 2 instancje postępowania. ALE sąsiad w międzyczasie 1. Wydzwania z wyzwiskami do właścicieli psa, 2. Obrzuca ich dom i samochód kamieniami – w tym rzuca kamieniami w drzwi domu, czym wzbudza szczekanie psa, 3. Osobiście fizycznie atakuje właścicielkę grożąc, że ją zabije i wyzywając wulgarnie, 4. Nagrywa życie właścicieli psa i komentuje zza swojego płotu. Co policja na to? „Doszło do sprzeczki sąsiedzkiej” dochodzenie? mandat? „Nie, po co”. To bardzo pobieżny opis udręki ludzi w ostatnich 15(!) latach. Także mam nadzieję, że sąd w Elblągu dobrze się zastanowił nad swoim wyrokiem. Malbork o Gdańsk na szczęście orzekały o naszej sprawie. A pies niestety odszedł 3 tygodnie temu.

  16. Pozwana musi zlikwidować przedmiot wskazany przez sąd, jeżeli sąd wskazał powoda, to do eutanazji powód, jeżeli przedmiot sporu to do eutanazji przyczynę, najlepiej usunąć wszystkich uczestników sporu.

    • A jeśli przedmiotem sporu jest dziecko, które naparza piłką w płot? – Też do eutanazji… ? :) :)

  17. To jest jednak coś bardzo zadziwiającego. Właścicielka może nie jest związana ze swoim psem i nie przyłożyła się do sprawy. Sąsiad przecież mógł celowo drażnić psa lub prosić znajomych, żeby przechodzili obok ogrodzenia i go denerwowali, a potem nagrywać. Ja na jej miejscu przede wszystkim skonsultowałabym się z behawiorystą, żeby to zdiagnozował. Pies nie szczeka bez powodu. Pies pilnuje. Wykonuje swoją pracę. Za to ma być ukarany i wydalony? U mojego psa pojawiły się problemy behawioralne – kopał w nadmiarze doły, był smutny, drażliwy, miewał otarty lub skaleczony pysk. Przyjrzałam się tej sprawie i oto, co odkryłam: sąsiad, gdy nie widziałam, polewał go wodą ze szlauchu, gdy podszedł do płotu, a podchodził, bo tam była suka i kot., suka zresztą go zaczepia.., był drażniony przez ludzi nie pilnujących psów, które skakały na ogrodzenie, nie miał też codziennej niezbędnej porcji wąchania. Problemy wyeliminowałam. Na linii sąsiedzkiej zakryłam płot. Pies przestał czuć się zagrożony i problemy znikły jak ręką odjął. Ludzie się mają za inteligentniejszych od zwierząt – trzeba pokombinować, może owczarek czuje się zagrożony i wystarczy porządnie ogrodzić posesję..

  18. Dobrze wiedzieć, że można coś z tym zrobić – na osiedlu mamy właściciela wspaniałego pieska, który potrafi od rana do wieczora szczekać w sposób regularny jak automat – 2 szczeknięcia, 2 sek. pauzy, 2 szczeknięcia itd. Po pewnym czasie takiego rytmicznego ujadania można dostać w głowę!

  19. Jacy mądrzy w komentarzach sie znaleźli. Trzeba psa wychować, ludzie sobie nie radza. Mój zaczal szczekac notorycznie dopiero jak się zestarzał, ma 14 lat. Ale nie mam sąsiadów szlachciców. Zresztą jakby im to przeszkadzało to zakrawałoby o hipokryzje bo tam wiecznie awantury są. Jak chce się żyć miedzy ludzmi to trzeba mieć cierpliwość a nie sie czepiać. Palenie na balkonie tez lepsze niż w domu bo nie każdy domownik pali a sufit i firany robia sie zasyfione po takich akcjach.

  20. Palaczu , jeden z drugim, dlaczego jestes zapatrzonym w siebie egoistą, ktory wychodzi na balkon – zeby tobie nie smierdzialo w domu – i skazujesz innych na smrod i bierne palenie? Nie kazdego stac na mieszkanie w domu jednorodzinnym, wiec argument o opuszczeniu bloku prosze sobie wlozyc miedzy bajki. A zwlaszcza ci , ktorzy sami mieszkaja w blokach.

  21. Z kundla trzeba zrobić pasztet, skoro nie nadaje się do szkolenia i nie wie kiedy szczekać… Po godzinie 22. panuje cisza nocna do godziny 6. rano. Pies może o tym nie wiedzieć ale jeśli o tym nie wie jego opiekun, to powinien za to płacić… ponieważ na nim spoczywa odpowiedzialność, kopnięcia psa w dupę gdy mu się wydaje że on tu rządzi… Głupi Pawełku zaproś mnie do domciu, to ci poszczekam do poduchy jeśli cię ten dźwięk usypia…

  22. Wszystko bierze się z błędnego przekonania, że pies wybiega się na podwórku. Wysra, a nie wybiega. W przenośni i dosłownie. Gdy tylko słyszę te banialuki to mnie skręca. Psa trzeba wybiegać, a takiego owczarka, niestety codziennie, lub prawie codziennie poświęcić mu ze dwie, trzy godziny rozrywki i ruchu. To nie istotne, że nie masz czasu, wracasz zmęczony z pracy, nie chce Ci się, a za oknem deszcz. Owczarka musisz zabrać na spacer, rower, wymęczyć – inaczej przekopie Ci podwórko, lub zdemoluje dom. To jest rasa która nie znosi nudy. Niestety ludzie tego nie rozumieją. Naczytają się bzdur w internecie, jakie to nie wspaniałe psy, że rodzinne, obrońcy posesji, idealne dla dzieci, idealne na podwórko do domu i że idealne generalnie psy i je kupują. Tylko że te gówniane portale zachwalające owczarki niemieckie pod niebiosa nie piszą już, że do 2 lat owczarkowi powinno poświęcać sie minimum 4 godziny dziennie, aby prawidłowo rozwinęła się jego psychika, lub że jest to bardzo wymagająca rasa psów. Owczarki to owszem wspaniałe psy, ale i cholernie wymagające. Poczytajcie trochę książek o tej rasie, zasięgnijcie informacji z wielu różnych źródeł zanim zdecydujecie się na zakup, bo niestety pies to nie rzecz, ale przede wszystkim kontrakt na kosztowną i czasochłonną opiekę nad zwierzakiem przez kilkanaście lat. Niektórych to przerasta i stąd właśnie wkurzeni sąsiedzi. To pisze właściciel 2 letniego owczarka niemieckiego, który ma zajebiście duże podwórko. Pozdro!

  23. Bardzo dobrze, że tak się stało!
    Polski naród do dzisiaj nie rozumie, że posiadanie psa wiąże się z licznymi OBOWIĄZKAMI. Niestety wybitnie dominuje u nas cebulacki pogląd, że pies ma „chronić”, a wystarczy dać mu trochę jadła, wypuścić na spacer i na tym można zakończyć. Otóż nie! Sąd tym wyrokiem jak widać obruszył część osób, bo ośmielił się przypomnieć, że z psem nie ma żartów, a regulacje obejmujące opiekę nad nim są równe z pozostałymi.
    Domyślam się, że pies „bohater” artykułu może nie był z gatunku szczekających non-stop, za to przy pojawieniu się osoby trzeciej potrafił szczekać krótkotrwale, ale tak uciążliwe, że był w stanie wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej tolerancyjne osoby.
    Mam w sąsiedztwie podobny przykład – pies sąsiada w przypadku pojawienia się obcej osoby – trudno to nawet nazwać szczekaniem – jest to mieszanina szczekania z wyciem (można odnieść wrażenie, że pies ten zaraz wyszczeka sobie gardło). Najzabawniejsze jest to, że właściciel zwierzęcia nic z tym nie robi. Pies szczeka na listonosza/kuriera/inną osobę, a właściciel w najlepsze sobie z nim rozmawia.
    Inny sąsiad z kolei wypuszcza swojego małego pieska, a ten sobie biega po ulicy – wskakuje pod koła samochodów, no i oczywiście załatwia się pod cudzymi ogródkami. Właściciel ma to w poważaniu, ale wystarczy na niego spojrzeć – idealny przykład nosacza z memów – a wszystko staje się jasne.
    Tak wygląda polski obraz posiadania psa – ja uważać nie muszę, niech uważają inni. Obowiązki? Dla frajerów.

  24. Na trzymanie psa jak na posiadanie broni powinno być pozwolenie. Może przeprowadzone kursy pod poszczególne rasy choć trochę uświadomiły by właścicielowi z czym się mierzy i jakie na siebie bierze obowiązki.
    W wielu krajach takie pozwolenia trzeba mieć więc to nie jest pomysł z pupy jakby co.

  25. przynajmniej do psiego fryzjera nie musiała z nim chodzić… Sąd prawidłowo zrobił. Chcesz mieć psa to niech w domu szczeka. Z paleniem tez tak powinno być – palić można tylko u siebie w domu, nie na balkonie czy w parku.

  26. A co gdy pies szczeka między 6:30 a 7:00? Zdarza się to 4 dni w tygodniu. Po tym czasie ucisza się i siedzi spokojnie w mieszkaniu. Czy mam podstawy do zgłoszenia tego gdzieś? Czy może przez krótki okres szczekania zbagatelizują ten problem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *