Być może już nawet niemowlęta będą otrzymywać szczepionkę Pfizera. Koncern czeka na wyniki wstępnych testów

Zdrowie dołącz do dyskusji (99) 29.04.2021
Być może już nawet niemowlęta będą otrzymywać szczepionkę Pfizera. Koncern czeka na wyniki wstępnych testów

Adrian Boguski

BioNTech spodziewa się, że do września uzyska wyniki wstępnych testów prowadzonych w kierunku zbadania skuteczności i bezpieczeństwa szczepionki przeciw COVID-19 stosowanej u sześciomiesięcznych niemowląt. Szczepionka Pfizera/BioNTechu przeszła już pomyśle badania kliniczne wśród nastolatków. Zaszczepionym zaś amerykańsko-niemieckim środkiem dorosłym potrzebny będzie trzeci zastrzyk.

Szczepionkę przeciw COVID-19 produkcji Pfizer/BioNTech w większości państw stosuje się obecnie jedynie u dorosłych. W Stanach Zjednoczonych zaś może być aplikowana również młodzieży w wieku 16 lat w przypadku występowania dużego ryzyka zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Coraz częściej jednak specjaliści wskazują szczepienia dzieci przeciw COVID-19 jako zasadniczy czynnik w celu osiągnięcia odporności zbiorowej. Młodzi ludzie rzadziej cierpią na ciężkie przypadki COVID-19 i częściej przechodzą infekcje bezobjawowo, co powoduje nieświadomie przenoszenie wirusa na innych.

W marcu tego roku po przeprowadzeniu badań klinicznych koncern stwierdził, że szczepionka jest bezpieczna i wywołuje silną odpowiedź układu odpornościowego również wśród młodzieży w wieku od 12. do 15. roku życia. W związku z tym firma zwróciła się do Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) z prośbą o rozszerzenie zezwolenia na stosownie wakcyny Pfizera/BioNTechu.

Choć jak dotąd nie wiadomo, jak długo FDA będzie analizować wyniki badań klinicznych, dyrektor Amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC) Rochelle Walensky zapowiedziała, że spodziewa się dopuszczenia szczepionki dla młodzieży 12-15 do połowy maja.

Pfizer i BioNtech oświadczyły, że planują zwrócić się do innych organów regulacyjnych na całym świecie o zezwolenie na stosowanie ich szczepionki we wskazanej grupie.

Szczepionki przeciw COVID-19 stosowane u niemowląt

Nie poprzestając jednak na dotychczasowych wynikach badań klinicznych, koncern prowadzi testy w kierunku zastosowania szczepionki w grupie dzieci 5-12 i u niemowląt. Dyrektor generalny BioNTechu Ugur Sahin w rozmowie ze „Der Spiegel” zapowiedział, że już w lipcu będzie można spodziewać się pierwszych wyników wstępnych testów bezpieczeństwa i skuteczności  szczepionki u najmłodszych dzieci (5-12). Rezultaty zaś wstępnych analiz dla szczepionki przeciw COVID-19 stosowanej u niemowląt mogą pojawić się we wrześniu.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jak tylko dane zostaną przeanalizowane, będziemy mogli złożyć wniosek o zatwierdzenie szczepionki dla wszystkich dzieci w odpowiedniej grupie wiekowej w różnych krajach

– dodał.

Wśród dorosłych potrzebna jeszcze jedna dawka

W rozmowie dotyczącej skuteczności dwudawkowej szczepionki Pfizer/BioNtech wśród dorosłych Sahin podkreślił, że badania wykazały spadek skuteczności szczepionki z poziomu 95 proc. do 91 proc. w okresie sześciu tygodni od podania wakcyny. W związku z tym założyciel BioNTechu zapowiedział konieczność aplikowania trzeciego zastrzyku, który podniesie odporność do około 100 proc.

Zdaniem Sahina trzecia dawka szczepionki powinna być podawana w okresie od 9 do 12 miesięcy po zaaplikowaniu pierwszego zastrzyku. Każdy kolejne podanie środka, stanowiące przypomnienie dla układu odpornościowego powinno następować „prawdopodobnie co roku lub może co 18 miesięcy” – powiedział właściciel BioNTechu.