Władza w ramach walki z terroryzmem sprawdzi rachunki drobnych przedsiębiorców podejrzewanych o korzystanie z pirackiego Windowsa

Gorące tematy Prywatność i bezpieczeństwo Technologie Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (228) 18.12.2020
Władza w ramach walki z terroryzmem sprawdzi rachunki drobnych przedsiębiorców podejrzewanych o korzystanie z pirackiego Windowsa

Patryk Słowik

Nowy pomysł Ministerstwa Finansów można porównać do wręczenia strzelby nadgorliwemu i ślepemu na jedno oko myśliwemu oraz poproszenia go o strzeżenie gajówki leżącej nieopodal szkoły podstawowej. Niby wszystko się zgadza, ale tragedia wisi w powietrzu. 

Powstanie System Informacji Finansowej. A przynajmniej dąży do tego Ministerstwo Finansów, które opublikowało projekt ustawy o – powiedzmy sobie szczerze, niezbyt oryginalny to tytuł – Systemie Informacji Finansowej.

Patryk Słowik – dwukrotny laureat nagrody Grand Press, prawnik, dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej, felietonista Bezprawnika

Władza sprawdzi twojego Windowsa

Będzie to… (tak, zgadliście… muszę się nad sobą zastanowić, bo zaczyna brakować mi słów; może jakiś słownik synonimów pod choinkę?) system służący gromadzeniu, przetwarzaniu i udostępnianiu informacji o otwartych i zamkniętych rachunkach (wejdą w to rachunki bankowe, rachunki w SKOK, rachunki płatnicze w innych podmiotach, rachunki papierów wartościowych oraz rachunki zbiorcze wraz z rachunkami pieniężnymi służącymi do ich obsługi), jak również o umowach o udostępnieniu skrytek sejfowych.

Ministerstwo Finansów przyznaje, że informacje z systemu będą wykorzystywane na potrzeby realizacji zadań ustawowych sądów, prokuratury, właściwych służb – policji, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Agencji Wywiadu, Służby Wywiadu Wojskowego, Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz Krajowej Administracji Skarbowej.

W skrócie i uproszczeniu chodzi o to, by łatwo lokalizować majątek osób podejrzewanych o ciężkie przestępstwa. Dziś ponoć ustalenie instytucji, w których rachunki posiada podmiot będący w zainteresowaniu służb w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa, zajmuje niekiedy kilka tygodni. A po utworzeniu nowego systemu wystarczy kilka minut.

Ministerstwo Finansów obudowuje PR-owo swoją propozycję wskazaniami, że chodzi o walkę z terroryzmem oraz praniem pieniędzy. Innymi słowy, urzędnicy mówią nam, że rzeczywiście powstanie rozwiązanie dające błyskawiczny i banalny dla urzędników w realizacji wgląd w nasze finanse, ale znajdzie ono zastosowanie tylko do osób podejrzewanych o najbardziej niecne spośród najbardziej niecnych uczynki.

Szkopuł w tym, że jeśli Ministerstwo Finansów coś twierdzi, to nie oznacza to przecież, że musi to być prawdą. Postanowiłem w związku z tym sprawdzić, w jakich sytuacjach organy państwa wykorzystają nowe uprawnienia. I zgodnie z projektowanym art. 24 pkt 3 w związku art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy uczynią to po wskazaniu operatorowi systemu o wykrycie jakiego „poważnego przestępstwa” chodzi. Czym zatem jest „poważne przestępstwo”? To, zgodnie z projektowanym art. 3 pkt 6 ustawy, „przestępstwo obejmujące co najmniej jeden z rodzajów działalności, o której mowa w załączniku I do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/794 z dnia 11 maja 2016 r. w sprawie Agencji Unii Europejskiej ds. Współpracy Organów Ścigania (Europol), zastępującego i uchylającego decyzje Rady 2009/371/WSiSW, 2009/934/WSiSW, 2009/935/WSiSW, 2009/936/WSiSW i 2009/968/WSiSW (Dz. Urz. UE L 135 z 24.05.2016 r. str. 53)”.

Niewiele z tego wynika, ale wiadomo, że trzeba zajrzeć do załącznika do unijnego rozporządzenia. Zajrzałem. I teraz – uwaga, uwaga – podaję katalog „poważnych przestępstw”, których wykrywanie będzie wymagało skorzystania przez organy państwa z superbazy finansowej:

  • terroryzm,
  • przestępczość zorganizowana,
  • handel narkotykami,
  • działalność związana z praniem pieniędzy,
  • przestępstwa związane z substancjami jądrowymi i promieniotwórczymi,
  • przemyt imigrantów,
  • handel ludźmi,
  • przestępstwa związane z pojazdami silnikowymi,
  • zabójstwa oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
  • nielegalny obrót organami i tkankami ludzkimi,
  • uprowadzenie, bezprawne pozbawienie wolności i wzięcie zakładników,
  • rasizm i ksenofobia,
  • rozbój i kradzież rozbójnicza,
  • nielegalny handel dobrami kultury, w tym antykami i dziełami sztuki,
  • oszustwo i nadużycia finansowe,
  • przestępstwa przeciwko interesom finansowym Unii,
  • wykorzystywanie informacji wewnętrznych i manipulacja na rynku finansowym,
  • wymuszenie rozbójnicze,
  • podrabianie i piractwo produktów,
  • fałszowanie dokumentów urzędowych i obrót takimi dokumentami,
  • fałszowanie pieniądza i środków płatniczych,
  • przestępczość komputerowa,
  • korupcja,
  • nielegalny handel bronią, amunicją i materiałami wybuchowymi,
  • nielegalny obrót zagrożonymi gatunkami zwierząt,
  • nielegalny obrót zagrożonymi gatunkami i odmianami roślin,
  • przestępstwa przeciwko środowisku, w tym zanieczyszczenia pochodzące ze statków,
  • nielegalny obrót hormonami i innymi stymulatorami wzrostu,
  • niegodziwe traktowanie w celach seksualnych i wykorzystywanie seksualne, w tym materiały przedstawiające niegodziwe traktowanie dzieci oraz nagabywanie dzieci w celach seksualnych,
  • ludobójstwo, zbrodnie przeciw ludzkości oraz zbrodnie wojenne.

Uff, tyle! Oczywiście mamy w tym katalogu czyny ohydne, zasługujące na szczególne potępienie. Ale państwowi urzędnicy, funkcjonariusze i prokuratorzy będą mogli wykorzystać dobrodziejstwa Systemu Informacji Finansowej do walki np. z drobnym przedsiębiorcą podejrzewanym o korzystanie z pirackiego oprogramowania komputerowego. Być może uda się dopaść złoczyńcę, który „przekręcił” licznik w aucie. Nie ujdzie już płazem działalność kogoś sprzedającego starocie na bazarze.

I gdyby Ministerstwo Finansów wprost powiedziało, że chce mieć narzędzia do skutecznego ścigania każdego łamiącego prawo, to moglibyśmy się zastanawiać, czy nowe uprawnienia są potrzebne, czy nie. Ale po co od razu z kogoś, kto ściągnął piracki program do obróbki zdjęć, robić terrorystę lub właściciela pralni pieniędzy?