Wojna pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem może być kwestią godzin

Gorące tematy Zagranica dołącz do dyskusji (169) 03.01.2020
Wojna pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem może być kwestią godzin

Mariusz Lewandowski

Prezydent Donald Trump zlecił wykonanie ataku dronów, który zabił jedną z najważniejszych osób w Iranie – Ghasema Solejmaniego. 

W ataku zginęło dwóch ważnych funkcjonariuszy irackiej milicji oraz szef irańskiej Gwardii Rewolucyjnej – Ghasem Solejmani, uchodzący przy okazji za jedną z najważniejszych postaci w całym Iranie. Atak był reakcją Stanów Zjednoczonych po pełnych napięć godzinach, w wyniku których doszło nawet do szturmu na amerykańską ambasadę w Bagdadzie.

Amerykanie biorą na siebie pełną odpowiedzialność za atak, choć oczywiście można tylko przypuszczać czy w ogóle wiedzieli jak ważną dla Iranu postać zabili. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych wskazał w stosownym komunikacie, że na polecenie prezydenta USA podjęto działania obronne w celu ochrony amerykańskiego personelu dyplomatycznego za granicą, zabijając Solejmaniego, który stał na czele organizacji o charakterze terrorystycznym.

Do sprawy odniósł się też w swoim stylu sam Donald Trump, publikując – oczywiście – na Twitterze amerykańską flagę w niskiej rozdzielczości.

Tak blisko wojny USA z Iranem jeszcze nie byliśmy

Choć za kadencji Baracka Obamy wydawało się, że od wielu lat napięte relacje Iranu ze Stanami Zjednoczonymi zaczynają zmierzać ku lepszemu, Trump wycofał się z porozumień zawartych przez poprzednika, zaczął nakładać na potomków Persów sankcje, a nawet dochodziło do istotnych napięć w okolicy Zatoki Perskiej. Nie sposób jednak ocenić na ile same incydenty były prowokowane przez Iran, a na ile przez Izrael czy Arabię Saudyjską, którym bardzo na rękę byłaby wojna Stanów Zjednoczonych z Iranem.

Atak Amerykanów został odebrany z niepokojem przez amerykańskich intelektualistów oraz z entuzjazmem przez prostych wyborców Donalda Trumpa szczęśliwych ze stanowczości decyzji. Były one bowiem bezpośrednią odpowiedzią na dwudniowe oblężenie ambasady USA w Bagdadzie oraz ataki na personel Amerykanów.

Aktualnie nie wiadomo jakie stanowisko zajmie Iran w tej sprawie. W państwowej telewizji od kilkudziesięciu minut emitowane są programy telewizyjne poświęcone postaci Solejmaniego. Ranga zabitego przywódcy może więc budzić niepokój w kontekście potencjalnej wojny pomiędzy obydwoma krajami, a przynajmniej dalszej eskalacji napięć. Stany Zjednoczone mogą w tej kwestii liczyć na przychylność Saudów i Żydów, natomiast konfliktowi niechętnie przygląda się Europa, zaś swoje wsparcie dla Iranu wyrażały niedawno zarówno Chiny, jak i Rosja.