- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Wynajęli domek z OLX. Przy oddawaniu kluczy usłyszeli, że mają zapłacić 1000 zł za wilgoć w łazience
Wynajęli domek z OLX. Przy oddawaniu kluczy usłyszeli, że mają zapłacić 1000 zł za wilgoć w łazience
Wyobraźcie sobie, że wynajmujecie przez OLX drewniany domek na Mazurach, a po kilku dniach normalnego korzystania z łazienki na ścianach pojawia się wilgoć. Właściciel może twierdzić, że jest stratny, żądając np. 1000 zł tytułem kosztów usunięcia szkody. Rzeczywistość zwykle wygląda jednak zupełnie inaczej. To nie goście niszczą łazienki, lecz gospodarze stosują w domkach prowizoryczne i niezgodne z przepisami rozwiązania. Grozi im za to grzywna w wysokości do 5000 zł.
Wilgoć na ścianach w domku letniskowym po kilku dniach normalnego korzystania z łazienki
Tani domek na Mazurach z OLX na październikowy urlop
Ostatnio Agnieszka i Kazimierz, małżeństwo, z którym się znam, wybrali się na urlop na Mazury. Zaplanowany na październik termin był nieprzypadkowy – w tym okresie jest taniej i mniej tłoczno.
Para wynajęła na tydzień drewniany domek z OLX. Jest ich tam zresztą bardzo wiele, a przykładowe oferty przedstawiają poniższe zrzuty ekranu. W przypadku znajomych ogłoszenie było prawdziwe, więc nie chodziło o klasyczne oszustwo na OLX.
Cena noclegu była atrakcyjna – wynosiła bowiem 60 zł za osobę za dobę. W domku znajdowała się łazienka z prysznicem. Zarówno Agnieszka, jak i jej mąż codziennie się w niej myli.
Właściciel domku żąda 1000 zł za usunięcie wilgoci
Jakież było zdziwienie znajomych, kiedy po kilku dniach normalnego korzystania z tego pomieszczenia na ścianach pojawiła się wilgoć. Stało się tak, mimo że zamontowano w nim wentylator.
Gdy w momencie oddawania kluczy gospodarz domku zobaczył w łazience wilgoć, zażądał od pary kwoty 1000 zł tytułem jej usunięcia. Małżeństwo odmówiło jednak zapłaty tej sumy, uzasadniając swoją postawę tym, że normalnie korzystało z pomieszczenia.
To podobna sytuacja jak wtedy, gdy wynajmujący próbuje zatrzymać kaucję za mieszkanie – pieniądze należą mu się tylko za rzeczywiste szkody, a nie za skutki normalnego użytkowania lokalu.
Skąd wilgoć w łazience domku letniskowego? Właściciele oszczędzają na wentylacji
Przedstawiona sytuacja to powszechne zjawisko wśród osób wynajmujących tanie drewniane domki jesienią. Inwestorzy często oszczędzają na budowie, całkowicie rezygnując z przewodów wentylacyjnych w łazienkach.
Zamiast nich montują jedynie elektryczne wyciągi lub atrapy kratek. Bez odpowiednich pionów, wylotu na zewnątrz i dopływu świeżego powietrza (np. podcięcia w drzwiach łazienkowych) takie urządzenia tylko szumią, a nie odprowadzają wilgoci.
W lecie zwykle nie stanowi to problemu – wówczas większość turystów regularnie wietrzy domki. Ale w chłodne dni jesienią takie warunki błyskawicznie generują wilgoć. Bez sprawnej wentylacji nawet najstaranniejsze usuwanie wilgoci i pleśni przyniesie tylko chwilowy efekt.
Domki bez wentylacji w łazience w ogóle nie powinny być wynajmowane
Brak wentylacji to naruszenie Prawa budowlanego
Najem krótkoterminowy a prawo to temat kojarzony zwykle z podatkami i rejestracją obiektów, tymczasem problem zaczyna się już na etapie budowy. Postępujący w ten sposób właściciele łamią Prawo budowlane (a ściślej rzecz biorąc – rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie).
Do 5000 zł grzywny i nakaz wykonania instalacji wentylacyjnej
W przypadku kontroli nadzoru budowlanego gospodarzowi grozi do 5000 zł grzywny, nakaz wykonania instalacji, a nawet obowiązek wyłączenia obiektu z użytkowania do czasu usunięcia samowoli.
Wynajmowanie lokalu z ukrytą wadą techniczną i straszenie gości kosztami naprawy to cyniczna gra właścicieli. Inwestor ryzykuje także pozwem cywilnym za narażanie zdrowia swoich klientów. Goście mogą z kolei powołać się na wady rzeczy najętej – w grę wchodzi wtedy obniżenie czynszu za czas ich trwania.










