Co dalej z Chomikuj.pl? Okaże się, czy właściciel serwisu jest odpowiedzialny za treści udostępniane przez użytkowników

Codzienne Prawo Technologie dołącz do dyskusji (6) 25.01.2021
Co dalej z Chomikuj.pl? Okaże się, czy właściciel serwisu jest odpowiedzialny za treści udostępniane przez użytkowników

Paweł Mering

Sąd Najwyższy zajął się skargą kasacyjną od wyroku w sprawie Chomikuj.pl. Chodzi o granice odpowiedzialności tego rodzaju serwisu za treści udostępniane przez użytkowników. Sprawa jest niejasna, a pewnymi kwestiami musi zająć się TSUE.

Wyrok w sprawie Chomikuj.pl

„Rzeczpospolita” informuje, że Sąd Najwyższy zajął się skargą kasacyjną od wyroku sądu apelacyjnego. Skargę złożył wydawca serwisu Chomikuj.pl, który ma siedzibę na Cyprze. Popularny portal pozwało kilka instytucji: Stowarzyszenie Filmowców Polskich oraz trzech właścicieli praw autorskich do filmów: „Katyń”, „Wenecja” oraz „Dzień świra”.

Powodowie domagali się od pozwanego zapłaty na rzecz powoda kwoty w sumie 289 939,50 zł wraz z ustawowymi odsetkami, co wynikać miało z faktu, że również wydawca portalu jest odpowiedzialny za szkodę wywołaną nielegalnym udostępnianiem filmów przez użytkowników. Zażądali oni także, by uniemożliwiono dostęp do pliku wideo chronionego prawami autorskimi wszystkim z wyjątkiem osoby, która go udostępniła. Powodowie przedstawili ponadto roszczenie o zobowiązanie Chomikuj.pl do wdrożenia pirackiej autocenzury.

W treści pozwu powodowie wyjaśnili, że w serwisie dochodzić ma do masowego naruszania praw autorskich, wyjaśniając, że według ich własnych badań jest to aż 90% udostępnionych treści. Zarzucono także bierność co do reagowania na zgłoszenia. Usuwane są jedynie pliki, co do których pojawiło się zgłoszenie, nie zaś ich kopie na innych profilach użytkowników.

Właściciel serwisu wyjaśniał w postępowaniu w I instancji, że reagował na zgłoszenia, a tego rodzaju odpowiedzialność nie jest możliwa. Serwis udostępnia jedynie usługę hostingu, zaś art. 14 unijnej dyrektywy o handlu elektronicznym wyłącza jego odpowiedzialność za to, co publikują użytkownicy.

Sąd okręgowy uznał roszczenia powodów, zasądził w sumie 96 150 zł i nakazał usunięcie przedmiotowych materiałów audiowizualnych. Od wyroku odwołały się obie strony postępowania.

Sąd Apelacyjny pomyślał podobnie

Sąd apelacyjny obniżył kwoty odszkodowań, ale uznał, że odpowiedzialność wydawcy portalu zachodzi. Powodem takiego stanu rzeczy według sądu jest fakt, że portal pobiera opłaty za możliwość skopiowania udostępnionych materiałów. Portal odwołał się do Sądu Najwyższego.

Pozwany podtrzymał argumentację, że nie zachodzi jego odpowiedzialność z uwagi na treść dyrektywy o handlu elektronicznym, której wyraz w tym zakresie można zauważyć w art. 14 rodzimej ustawy o usługach świadczonych drogą elektroniczną.

Sprawa ma także wymiar ponadnarodowy. Sędzia przewodniczący – SSN Paweł Gregorczyk – wskazał, że istotne dla prowadzonego postępowania będzie rozstrzygnięcie TSUE innej sprawie. Przed unijnym trybunałem toczy się bowiem sprawa przeciwko YouTube, w której niemiecki sąd skierował pytania prejudycjalne dot. granic odpowiedzialności hostingu.

Rzeczona dyrektywa o handlu elektronicznym nie wyłącza bowiem odpowiedzialności odpowiedzialności serwisu hostującego dane w sposób absolutnie bezwzględny. Granice tej odpowiedzialności – w rozumieniu dyrektywy – musi jednak wytyczyć TSUE.

Wyrok w sprawie Chomikuj.pl w postępowaniu przed SN nie zapadł i odbędzie się co najmniej jeszcze jedna rozprawa. Warto przypomnieć, że nie jest to jedyna tego typu sprawa, w której bierze udział popularny serwis. Jakiś czas temu Chomikuj.pl miał problem z amerykańskim ZAIKS-em, czyli RIAA.

6 odpowiedzi na “Co dalej z Chomikuj.pl? Okaże się, czy właściciel serwisu jest odpowiedzialny za treści udostępniane przez użytkowników”

  1. Chomika przestałem traktować jako poważny hosting w momencie, gdy kilka miesięcy temu dostałem informację że niektóre pliki zostaną usunięte (chyba z powodu braku miejsca na ich serwerach, bo nie miało to związku z prawami autorskimi) i mam ileś tam dni na ich zachowanie. Pliki zachowałem, ale szlag trafił również inne, losowo wybrane, innych z kolei nie można było pobrać wskutek „błędu serwera”. Przynajmniej szkody nie poniosłem, bo najcenniejsze rzeczy mam zarchiwizowane w kilku miejscach.

    Ze swoim archaicznym interfejsem, koniecznością instalowania dodatkowej aplikacji i niemożnością ściągania całego drzewa katalogów (trzeba po jednym) Chomik i tak przegrywa z dyskami w chmurze, które mogę obsługiwać na kompie jako zwykły napęd.

  2. Ten serwis już dawno powinien być zlikwidowany przez jakieś służby, jak dajmy na to, The Pirate Bay. To relikt z epoki, w której nawet firmy w kraju nad Wisłą piraciły software na potęgę (znam kilka takich przypadków). Ponad to jest to zwykła „wirusownia”, jak już trzymać gdzieś pliki (i ewentualnie pobierać), to tylko z tzw. dysków internetowych. Wstyd, że to to jeszcze istnieje i się trzyma. Osobiście nigdy nie miałem konta w tym serwisie, naprawdę mnie dziwi, że ciągle dycha. Twórców/właścicieli (niepotrzebne skreślić) Chomikuj powinno się wg mnie przymknąć, aby dać przykład innym cwaniakom spod szyldu „mam piracki serwis i czerpię z niego giga hajs dzięki reklamom i kontom premium frajerów, którzy się na nie zdecydują, a wy mi nic nie możecie zrobić, bo to nie ja wrzucam te „piraty”, ja je tylko hostuję.
    Serwisy z pirackimi filmami/serialami służby dają co jakiś czas radę „zdjąć”, a nędznym Chomikuj, to się nie zajmują? Nie mogą, czy jak? Może wyrok TSUE coś zmieni. Cóż, życzę powodzenia.

    • Słabo, że nie widzisz różnicy między serwisem, który oferuje dysk sieciowy, a serwisem, którego działalnością jest zbieranie seriali.

      Otóż różnica jest w tym, że ten drugi nie ma żadnego „zgodnego z prawem” zastosowania, natomiast chomik powstał jako przestrzeń do składowania plików i udostępniania ich – jeszcze za czasów, gdy w sumie alternatywy były kiepskie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *