Rzecznik Praw Dziecka chce je chronić młodocianych przed wulgarnym językiem i drastycznymi treściami, jakie często dostępne są na w serwisie YouTube.

W wielu filmikach dostępnych powszechnie w serwisie YouTube należącym do Google, można spotkać treści, które nie są odpowiednie dla dzieci, a i wielu dorosłych nie życzy sobie tego typu materiałów.

Wiele osób zbagatelizuje problem, gdyż nie przeszkadzają im wulgaryzmy, a inni powiedzą, że w dziennikach telewizyjnych są często bardziej drastyczne widoki, niż w filmikach na YouTube. Niestety często nie zdają sobie sprawy z tego, że internet jest dla dzieci medium, z którego korzystają tak, jak starsze pokolenia z telewizji, wideo, DVD, czy gazet i czasopism.

W serwisie YouTube wiele osób zakłada swoje kanały i stają się one idolami, z których postawy, języka i działań czerpią dziesiątki, a czasem i setki tysięcy dzieci. Sporo jest tam materiałów ciekawych, przydatnych, pouczających, poruszających ważne aspekty życia i przedstawianych w sposób przystępny i niewadzący nikomu. Niestety młodym imponują także Ci, który w niewybredny sposób komentują to, co dzieje się wokół, przedstawiają sytuacje i osoby w nieodpowiedni dla małoletnich sposób.

Rzecznik Praw Dziecka docenił inicjatywę i określił ją jako niezwykle cenną dla wychowania młodego pokolenia Polaków. Zwrócił się on także do Google, co można zrobić, by poprawić oznaczanie wulgarnych treści w YouTube. Przedstawiciele stwierdzili, że serwis nie zamierza podjąć działań, mających na celu dodatkowe oznaczanie treści. Do tej pory stosowane mechanizmy będą działały tak jak dotychczas, gdyż firma nie jest w stanie ocenić każdych 300 godzin materiału wideo trafiającego do serwisu co minutę.

Podkreślają, że każdy użytkownik może zgłosić administratorom i moderatorom serwisu nieprawidłowości związane z oznaczeniem czy tym, że materiał zawiera nieodpowiednie treści naruszające dobry smak i uczucia widzów. Materiał może zostać zablokowany, a każda osoba łamiąca regulamin może ponieść konsekwencje, dzięki którym kanał danego użytkownika możne zostać zamknięty, a sprawa otrzeć się nawet o sąd.

Działanie prewencyjne nie są cenzurą, gdyż nikt nie zamierza od razu blokować, czy kasować treści, ale chodzi o jej bardzo wyraźne oznakowanie i ukrywanie przed małoletnimi osobami. Wszak administracja serwisu z kanałami, które zamieszczają treści erotyczne lub pornograficzne, a także tymi, które łamią prawa autorskie Google i YouTube rozprawiają się bez ociągania i nie ma wtedy mowy o żadnej cenzurze.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Masz problemy związane z treściami, które są dostępne i łamią ogólne ustalenia i regulaminy, a także obrażają uczucia religijne dobry smak i chciałbyś uzyskać poradę prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com