1. Home -
  2. Zakupy -
  3. "Solidarność" chce zakazać "Żabce" handlu w niedzielę dla jej własnego dobra?

"Solidarność" chce zakazać "Żabce" handlu w niedzielę dla jej własnego dobra?

Zamknąć całkiem "Żabki" w niedzielę? Jak się okazuje, "Solidarność" chciałaby, by sklepy otwierali tylko ci właściciele, którzy naprawdę tego chcą. Problem w tym, że chyba sama chce zdecydować, kto ma taką wolę, a kto nie.

Emilia Wyciślak03.10.2018 14:25
Zakupy

Pasjami uwielbiam, kiedy ktoś robi coś dla mojego dobra. Tak samo muszą chyba czuć się franczyzobiorcy "Żabki", których "Solidarność" próbuje na siłę uszczęśliwić. Jak już wiemy, próbują oni wymusić zmiany w prawie, które w konsekwencji doprowadzą do tego, że sklepy z płazem w logo będą musiały być zamknięte w niedzielę. Zresztą, nie tylko one. Nasz związek zawodowy domagać się będzie zamknięcia także sklepów franczyzowych oraz placówek pocztowych świadczących głównie usługi handlowe. Rzecz w tym, że zakaz handlu dla franczyzobiorców odbije się im czkawką. Już teraz mają problem z konkurowaniem z dużymi dyskontami, płacą do tego opłatę franczyzową właścicielom sieci. Nie pracują jednak głównie na cudzy rachunek, ale na własny.

O sprawie donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Żabka zamknięta w niedziele

Jak już wiemy, dla "Solidarności" solą w oku był fakt, że "Żabka" podpisała umowę z operatorami pocztowymi, co dało jej możliwość otwierania swoich podwojów w niedzielę. Jednak dzień ten był najbardziej opłacalny dla małych kupców, którzy notowali wtedy najlepsze wyniki sprzedaży. Wszystko inne było przecież zamknięte. Pracują oni na własny rachunek, często otwierając dane sklepy osobiście.

"Solidarność" twierdzi jednak, że docierają do niej sygnały, jakoby właściciele "Żabek" byli zatrudniani na podstawie umowy o pracę, a jednak musieli otwierać sklepy w niedzielę. Z drugiej strony są zdania, że jeśli ktoś naprawdę chce otworzyć sklep i stanąć za ladą, powinno mu się to umożliwić. Pytanie, czy tak naprawdę będzie.

Będzie ci dobrze

Działania "Solidarności" mające na celu uszczelnienie zakazu handlu w niedzielę mogą doprowadzić - prędzej czy później - do tego, że część "Żabek" faktycznie będzie musiała zamknąć sklepy w ten dzień. Między niektórymi franczyzobiorcami a firmą rzeczywiście istnieje stosunek pracy. Pytanie tylko, czy oni sami nie chcą przypadkiem móc się otwierać w niedzielę, kiedy klientela wali drzwiami i oknami. Wydaje mi się - ale tylko wydaje - że dla nich to był całkiem intratny biznes.

Stanowisko Żabki:

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi