"Solidarność" chce zakazać "Żabce" handlu w niedzielę dla jej własnego dobra?
Zamknąć całkiem "Żabki" w niedzielę? Jak się okazuje, "Solidarność" chciałaby, by sklepy otwierali tylko ci właściciele, którzy naprawdę tego chcą. Problem w tym, że chyba sama chce zdecydować, kto ma taką wolę, a kto nie.

Pasjami uwielbiam, kiedy ktoś robi coś dla mojego dobra. Tak samo muszą chyba czuć się franczyzobiorcy "Żabki", których "Solidarność" próbuje na siłę uszczęśliwić. Jak już wiemy, próbują oni wymusić zmiany w prawie, które w konsekwencji doprowadzą do tego, że sklepy z płazem w logo będą musiały być zamknięte w niedzielę. Zresztą, nie tylko one. Nasz związek zawodowy domagać się będzie zamknięcia także sklepów franczyzowych oraz placówek pocztowych świadczących głównie usługi handlowe. Rzecz w tym, że zakaz handlu dla franczyzobiorców odbije się im czkawką. Już teraz mają problem z konkurowaniem z dużymi dyskontami, płacą do tego opłatę franczyzową właścicielom sieci. Nie pracują jednak głównie na cudzy rachunek, ale na własny.
O sprawie donosi "Dziennik Gazeta Prawna".
Żabka zamknięta w niedziele
Jak już wiemy, dla "Solidarności" solą w oku był fakt, że "Żabka" podpisała umowę z operatorami pocztowymi, co dało jej możliwość otwierania swoich podwojów w niedzielę. Jednak dzień ten był najbardziej opłacalny dla małych kupców, którzy notowali wtedy najlepsze wyniki sprzedaży. Wszystko inne było przecież zamknięte. Pracują oni na własny rachunek, często otwierając dane sklepy osobiście.
"Solidarność" twierdzi jednak, że docierają do niej sygnały, jakoby właściciele "Żabek" byli zatrudniani na podstawie umowy o pracę, a jednak musieli otwierać sklepy w niedzielę. Z drugiej strony są zdania, że jeśli ktoś naprawdę chce otworzyć sklep i stanąć za ladą, powinno mu się to umożliwić. Pytanie, czy tak naprawdę będzie.
Będzie ci dobrze
Działania "Solidarności" mające na celu uszczelnienie zakazu handlu w niedzielę mogą doprowadzić - prędzej czy później - do tego, że część "Żabek" faktycznie będzie musiała zamknąć sklepy w ten dzień. Między niektórymi franczyzobiorcami a firmą rzeczywiście istnieje stosunek pracy. Pytanie tylko, czy oni sami nie chcą przypadkiem móc się otwierać w niedzielę, kiedy klientela wali drzwiami i oknami. Wydaje mi się - ale tylko wydaje - że dla nich to był całkiem intratny biznes.
Stanowisko Żabki:
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus

Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe urzędników. Chaos, błędy i brak kontroli. Tak łatwo można ukryć majątek
11.03.2026 13:09, Miłosz Magrzyk
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz

























