Zakaz uboju rytualnego jest niezgodny z Konstytucją. Ale może Trybunał popełnił błąd?

Gorące tematy Państwo Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (205) 29.05.2019
Zakaz uboju rytualnego jest niezgodny z Konstytucją. Ale może Trybunał popełnił błąd?

Udostępnij

Rafał Chabasiński

Zakaz uboju rytualnego wydaje się być koniecznością wynikającą z przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Problem w tym, że Trybunał Konstytucyjny w 2014 r. zdecydował, że jej przepisy nie są zgodne z ustawą zasadniczą.

Nie wszystkie zwierzęta odczuwają ból i cierpienie tak samo, jednak kręgowcom zdecydowanie dostatecznie blisko do człowieka

Nie jest żadną tajemnicą, że zwierzęta kręgowe także odczuwają ból i cierpienie. Człowiek jest wszystkożerny. Do tego całkiem nieźle przystosowany przez naturę do jedzenia i trawienia mięsa. Nie ma jednak w dzisiejszych czasach powodów by zabijane zwierzęta cierpiały bardziej, niż to absolutnie niezbędne. Powszechny konsensus w społeczeństwach zachodnich przewiduje, że znęcanie się nad zwierzętami jest nie tylko zabronione, ale również karane.

Jest jednak praktyka, która wręcz wymaga zabijania zwierząt tak, by te aż do samego końca były świadome. Niewątpliwie zakaz uboju rytualnego w dzisiejszych czasach nie powinien budzić większych wątpliwości w społeczeństwach zachodnich. Tak się jednak składa, że większość państw Unii Europejskiej na ubój rytualny jak najbardziej pozwala. Przyczyną jest, jak się łatwo domyślić, niezbywalne prawo wolności wyznania. Próbować się z tego założenia próbowała Polska, przyjmując właściwy zapis w ustawy o ochronie zwierząt.

Zakaz uboju rytualnego uderzył w tradycje szechity oraz uboju halal, bardzo do siebie zresztą podobnych

Obecnie obowiązujący art. 34 ust. 1 tej ustawy przewiduje, że zwierzę kręgowe w ubojni może zostać uśmiercone tylko po uprzednim pozbawieniu świadomości przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje. Zgodnie z ust. 3, zwierzęta kopytne mogą być uśmiercane tylko po uprzednim ich pozbawieniu świadomości przez przyuczonego ubojowca. Warto zauważyć, że ustawa przewiduje również, zgodnie z art. 35 karę do 3 lat pozbawienia wolności za zabicie zwierzęcia wbrew przepisom ustawy. Jeśli zaś sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, kara może wynieść od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Czym jest tak właściwie ubój rytualny? Wyróżnić możemy dwie, bardzo podobne tradycje. W judaizmie występuje szechita. Zabicie zwierzęcia w zgodzie z nakazami tej religii musi zostać dokonane rękoma specjalnego rzezaka. Szojchetem, bo tak się ta funkcja nazywa, musi być dorosły żyd (mowa o wyznaniu, nie o narodowości – stąd mała litera), płci męskiej, uczony w Talmudzie i znany z pobożności oraz przestrzegania prawa religijnego. Zwierzę zostaje zabite przez przecięcie przełyku i tętnic szyjnych, jednym cięciem przy użyciu specjalnego noża. Śmierć następuje w wyniku wykrwawienia. Ogłuszenie, lub pozbawienie zwierzęcia świadomości w inny sposób, jest absolutnie niedopuszczalne.

Muzułmański ubój halal jest właściwie bardzo podobny. Śmierć również następuje w wyniku przecięcia tętnicy szyjnej, zwierzę także musi być przytomne. Świadomość traci w wyniku reakcji organizmu na utratę krwi, co w zależności od zwierzęcia może trwać od ok. 20 sekund do nawet paru minut. Uboju dokonać musi muzułmanin. W obydwu przypadkach w trakcie zabijania rzezak odmawia stosowną modlitwę. W przypadku uboju halal, zwierzę musi być dodatkowo zwrócone w kierunku Mekki.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że zakaz uboju rytualnego łamie prawa wspólnot religijnych

Zakaz uboju rytualnego obowiązywał w Polsce w latach 2013-2014, aż do uprawomocnienia się wyroku Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Ten orzekł, że przepisy ustawy o ochronie zwierząt są niezgodne z ustawą zasadniczą w części dotyczącej uboju w rzeźni według szczególnych metod wymaganych przez obrzędy religijne. Jak się łatwo domyślić, chodzi o sprzeczność z art. 53, ust. 1 i 2 Konstytucji. Przepisy te zapewniają każdemu wolność sumienia i wyznania, oraz – jeśli chodzi o nasze rozważania – swobodę uprawiania kultu. Co ciekawe jednak, Trybunał przywołał także art. 53 ust. 5. Ten przepis określa, w jakich przypadkach chronione wolności można ograniczać:

Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.

Ustawa o ochronie zwierząt, siłą rzeczy, pierwsze kryterium spełnia. Zakaz uboju rytualnego na bezpieczeństwo państwa nie wpływa, na porządek publiczny i zdrowie w społeczeństwie nie wpływa w żadnym istotnym stopniu. Zwierzęta nie są, niewątpliwie, osobami – zwłaszcza w rozumieniu prawa. Zastanawiająca jest jednak kwestia moralności.

Zabijanie zwierząt bez ogłuszenia czy znieczulenia jest niemoralne, no chyba że dokonywane z pobudek religijnych

Pisaliśmy już na łamach Bezprawnika o takim zjawisku jak przestępstwa bez ofiar. To właśnie moralność publiczna stanowi przesłankę uznania szkodliwości społecznej danego czynu. W efekcie daje to państwu uzasadnienie karalności tego typu czynów. W przypadku niehumanitarnego traktowania zwierząt, nie można mówić chociażby o niezgodnym z konstytucją naruszeniu prawa własności. Trybunał nie zakwestionował samych przepisów, które ustanawiały zakaz uboju rytualnego – jedynie część odnoszącą się do swobody kultu religijnego.

Zastanówmy się teraz, co w przypadku, gdyby dokładnie to samo ze zwierzęciem ktoś chciał zrobić z przyczyn zupełnie niezwiązanych z religią. Wówczas stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów art. 34 i 35 ustawy nie wchodzi w grę i sprawca mógłby odpowiadać przed sądem i nawet trafić do wiezienia. To z kolei oznacza, że zabijanie zwierząt bez ogłuszenia jest w świetle prawa szkodliwe społecznie – no chyba, że chodzi o religię. Wtedy wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Wolność sumienia i wyznania to jedno, ale gdzie równość wszystkich wobec prawa?

Specjalne traktowanie wspólnot religijnych w kwestii niehumanitarnego zabijania zwierząt wydaje się kłócić z kolejną konstytucyjnie chronioną wartością. Zgodnie z art. 32 ust. 1 ustawy zasadniczej, wszyscy są równi wobec prawa. Trzeba jednocześnie zauważyć, że zakaz uboju rytualnego nie uniemożliwia wierzącym żydom i muzułmanom praktykowania swojej religii. Oczywiście, przedstawiciele obydwu religii teoretycznie nie mogą spożywać mięsa zwierzęcia, które zabito niezgodnie z wymogami szechity czy halal. Pytanie brzmi, czy aby na pewno muszą? Na pewno dieta wegetariańska nie zagraża ich biologicznej egzystencji. Nie w dzisiejszych czasach.

Warto zauważyć, że w grę wchodzą także potężne pieniądze. Polska jest eksporterem mięsa halal. Zakaz uboju rytualnego obowiązywał przez dwa lata, ówczesną próżnię na rynku wykorzystała zagraniczna konkurencja. To właśnie interesy polskich rolników przemawiają za utrzymaniem obecnego stanu prawnego. Przynajmniej dla rządzących. Tak samo zresztą likwidacja przemysłu futrzarskiego za pomocą przepisów spadła z agendy partii rządzącej.

205 odpowiedzi na “Zakaz uboju rytualnego jest niezgodny z Konstytucją. Ale może Trybunał popełnił błąd?”

  1. Trzeba być skrajnym ignorantem, by myśleć, że Bóg jako ucieleśnienie miłości i współczucia mógłby przyjąć tak absurdalną ofiarę jak zabicie zwierzęcia i jeszcze większym ignorantem by nie rozumieć, że prawdziwe znaczenie słów „zabicie zwierzęcia” oznacza złożenie w ofierze swoich zwierzęcych skłonności.

    • Od kiedy bogowie to ucieleśnienie miłości? A jeśli myślisz o tym chrześcijańskim to od kiedy nim jest? Koleś który skazał własnego syna na śmierć w męczarniach by przekonać samego siebie by odpóścić grzechy innym swoim dzieciom. Koleś który wcześniej postanowił zgładzić praktycznie wszystkie swoje dzieci bo były niesforne naprawdę kwintesencja miłości.

  2. To jest jakiś absurd, że prawo do wolności religijnej stoi ponad prawem ogólnym. Czy jak pojawi się religia która będzie np. kraść religijnie, to będą nietykalni?

    • No ja właśnie chciałem założyć religię co będzie czciła głowice nuklearną a jednym z głębokich praktyk religijnych byłoby jej inicjowanie i zatrzymywanie gdy na liczniku jest 00:00:01 … ;/

      I tak sobie myślałem, że państwo w tej dobroci i tolerancji wyznania mogłoby mi taką głowice do kościoła ufundować…

      Co? No w stolicy kościół, oczywiście że pierwszy w stolicy. Nie śmiałbym gdzie indziej, na zadupiu gdzieś…

  3. Nie jestem zupełnie przekonana, czy ubój rytualny jest tak wiele gorszy od przemysłowego. W każdym razie, gdybym, załóżmy, miała do wyboru umrzeć przez poderżnięcie gardła, albo dostać młotkiem w łeb od maszyny, to… zdecydowanie wolałabym uniknąć obu możliwości, dziękuję bardzo. Wersja z młotkiem nie podoba mi się ani trochę bardziej od drugiej. Nie mam pojęcia jednak, co preferują krowy.

    • Wegetarianka czy Weganka ? Wersja z młotkiem oznacza,że zwierzak obrywa i traci przytomność i nie czuje już jak umiera.Samo umieranie jest nieco dłuższym procesem.

  4. Kolejny raz zastanawiam się czy autor wie chociaż czym jest ubój rytualny i dlaczego się go stosowało. Przy okazji autor był w rzeźni kiedyś? Akurat ubij rytualny często jest bardziej humanitarny niż ten masowy w rzeźni czyli tłuczenie młotem do skutku lub rażenie po kilka kilkanaście razy prądem.

      • Filmiki są różne. Zwykle ubój rytualny polega na upuszczanie krwi aż zwierzę z z jego braku „zaśnie”. Co co brutalnych filmików znajdziesz też filmy z rzeźni w których po kilkanaście razy przerażające ne bydło wali się młotkiem lub raz prądem.

  5. Przepisy powinny być jasne – zabijać można tylko w sposób który nie powoduje bólu.
    Idealne jest strzelenie z pistoletu pneumatycznego prosto w głowę (w mózg).

    Uboju rytualnego w Polsce być nie musi. Mamy samochody i samoloty – proszę sobie co rano sprowadzić transportowego tiro-tupolewa prosto z Iranu albo innego Izraela ze świeżym co dopiero w nocy ubitym i ociekającym krwią mięsem.

    • eee, dlaczego?
      Zezwolenie na sprowadzanie takiego mięsa to przyzwalanie na ten proceder. Z dwojga złego lepiej już u nas, rolnicy zarobią. Natomiast jeśli chcemy „dbać o zwierzątka” to wprowadzamy zakaz uboju i importu.

        • Z punktu widzenia zwierząt nie ma różnicy, gdzie to zrobią.
          Jak napiszę, że nie powinniśmy się wpieprzać w to, jak wyglądają wybory w Rosji, to jestem wyzywany od ruskiego trolla – a może ja toleruję ich kulturę?

          U siebie mogą zabijać, ale przywozić – nie.

          • Masz rację – z punktu widzenia zwierząt różnicy nie ma.
            Ale i nie będzie – bo świata nie zbawimy i nie zmusimy państw aby respektowały nasze prawo u siebie.

            Natomiast „u siebie mogą zabijać, ale przywozić – nie” jest … radosne, wesołe, naiwne i wręcz dziecinne. Bo? Bo nie wiem jak masz zamiar odróżniać mięso zwierząt zabitych rytualnie od zabitych normalnie; bez armii urzędników i kolejnego Ministerstwa Krwi i Flaków które będzie nas kosztowało pierdylion złotych i absolutnie nic nie zmieni. Prawda? Więc zapomnij o tym modelu działania…

          • Przecież mięso z uboju rytualnego jest dobrze oznaczone, że z uboju rytualnego, żeby pewni ludzie się przypadkiem nie pomylili :)

          • Narkotyki czy lewy alkohol/fajki też są przemycane i nielegalnie sprzedawane, ale to nie powód, by zezwalać na to oficjalnie.
            Tak samo, jak z handlem zwierzętami i częściami zwierząt zagrożonych – nie wystarczy zakaz uboju u nas, jest też zakaz importu takich rzeczy.

          • To nie jest odpowiedź. Piszesz coś piszesz (sorrki), ale to nie jest odpowiedź na argument.
            Nie odróżnisz mięsa jednego od drugiego jeśli ktoś będzie chciał żebyś tego nie zrobił. Więc przepis martwy i tylko niepotrzebna biurokracja.

    • Pudło to też nie działa wielokrotnie nietrafione w odpowiednie miejsce powoduje częściowy paraliż czy też ogromny ból. Najmniej bolesne jest gazowanie, ale źle się kojarzy.

  6. abstrachując od kwestyj etycznych ( jak widać niepojętych dla wielu zdegeneratów ) to są argumenty praktyczne za zakazem tego barbarzyństwa : 1 zniechęcenie muslimów do pobytu tutaj, zniechecenie Żydów do pobytu tutaj, 3 ekonomiczne uderzenie w mafię rzeźniczą

    • Bez wytykania palca w kierunku konkretnych religii: przepisy uderzające w fanatyków/fundamentalistów są dobre.

      • w ich wypadku szczególne wytknięcie jest jednak wielce potrzebne, jako że niebezpieczeństwo wynikłe z ich obecności tutaj są nieporównanie groźniesze niż jakiekolwiek katolickie dziwactwa

          • no i ???? czy wynikały z katolickiej doktryny ???? Poza tym w wypadku muslimów i Żydów chodzi nie tyko o skrajnych zamachowców ale całą resztę, której tu nie chcemy

    • Można, dlatego w Polsce im większy skurwysyn, tym za większego się uważa katolika. Pójdzie do spowiedzi, da w kościele na tacę (tak żeby wszyscy widzieli na ile go stać), poklepie księdza po plecach i dalej wraca do swoich praktyk.

      • Hahahaha, ale to nie katolicy dokonują uboju rytualnego, tylko muzułmanie i żydzi :)
        to im nie wolno spożywać krwi, my kochamy steki:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *