Zarobki Lidl 2018 mocno w górę. Kasjer z dwuletnim stażem zarobi nawet 4000 zł brutto

Gorące tematy Praca dołącz do dyskusji (200) 20.02.2018
Zarobki Lidl 2018 mocno w górę. Kasjer z dwuletnim stażem zarobi nawet 4000 zł brutto

Tomasz Laba

Kto by pomyślał jeszcze kilka lat temu, że w 2018 roku w czołówce pracodawców w naszym kraju znajdą się sieci sklepów, które do tej pory jednoznacznie kojarzyły się ze wszystkim, tylko nie z atrakcyjnym wynagrodzeniem. Mowa oczywiście o duecie Biedronka i Lidl, którzy od jakiegoś czasu konkurować między sobą asortymentem, ale i zarobkami. Lidl ogłosił kolejne podwyżki płac. Jakie są zarobki w Lidlu w 2018 roku?

Niemiecka sieć dyskontów od lat nie daje wytchnienia portugalskiej Biedronce, nieustannie depcząc jej po piętach. Obie sieci rozwijają się niezwykle dynamicznie, a już dawno zapomnieliśmy o tym, że jeszcze kilka lat temu „praca na kasie” była synonimem obciachu i minimalnego wynagrodzenia. Po tym, jak pod koniec ubiegłego roku Biedronka ogłosiła podwyżki płac dla pracowników, Lidl nie mógł pozostać im dłużny. Właśnie ogłoszono podwyżki zarobków. Od marca 2018 roku wynagrodzenia mają wzrosnąć nawet o 9 procent, o czym informuje money.pl

Zarobki w Lidlu 2018 wyższe niż pielęgniarki

Pracownicy, którzy rozpoczną pracę w Lidlu, mogą liczyć na wynagrodzenie w przedziale 2800 do 3550 zł brutto. Po pierwszym roku pracy mogą liczyć na podwyżkę do kwoty z przedziału 2950 – 3750 zł. To oczywiście kwota brutto. Jakby tego było mało, po dwóch latach pracy wynagrodzenie ma wzrosnąć do kwoty rzędu 3150 – 4050 brutto. To kwoty wyższe od tych, jakie sieć gwarantowała w ubiegłym roku o około 250 zł miesięcznie. Do tego wszystkiego dochodzą dodatkowe benefity, a zatem bezpłatna opieka medyczna, paczki świąteczne, bony okolicznościowe czy wyprawki dla dzieci, które zaczynają naukę w szkołach. Kwoty różnią się oczywiście w zależności od lokalizacji sklepu.

Oczywiście cały czas mówimy jedynie o pracownikach najniższego szczebla, a więc kasjerów i obsługę sklepu. Kadra menedżerska zarabia odrobinę lepiej. W ubiegłym roku pensja menedżera sklepu rozpoczynała się od kwoty 4400-5000 zł brutto, a po dwóch latach mogła wzrosnąć nawet do 6800 zł. Zapowiedziane teraz podwyżki zapewne obejmą też tę grupę pracowników.

Dzięki tegorocznej podwyżce, zarobki w Lidlu 2018 będą wyższe, niż przeciętne wynagrodzenie pielęgniarki, które wynosi około 2845 zł brutto. To również więcej niż średnia pensja kasjera w banku.

Taką konkurencję na rynku możemy obserwować z wielką przyjemnością.

200 odpowiedzi na “Zarobki Lidl 2018 mocno w górę. Kasjer z dwuletnim stażem zarobi nawet 4000 zł brutto”

    • Kasjer nie korzystał z tak drogich darmowych studiów i …….gości zaraz po studiach nie nazwajmy lekarzami,bo drapiące gardełko i bolący paluszek, potrafię sobie sam wyleczyć.

      • Kasjerzy często kończyli darmowe studia na jakichś atrakcyjnych kierunkach typu politologia czy zarządzanie. I gość zaraz po studiach i zdaniu LEK jest lekarzem czy ci się to podoba, czy nie.

        • Lekarz, lekarzowi nierówny,jeden ma wiedzę i praktykę a drugi tylko dyplom i tytuł.W sumie magister fotografiki też brzmi dumnie.

        • za wizytę u lekarza z wiedzą i praktyką zaplacił bym i 500 zł ale do rezydenta, nie poszedl bym nawet za 5 zł.

    • Po pierwsze : Rynek. Po drugie – kolejny raz wybrać socjalistów i z radością nieść im w zębach jak najwięcej kasy w podatkach. Ja osobiście wolę obecnie nie pracować a w najbliższym czasie wyjechać jak dalej dokarmiać tych łotrów i złodziei niszczących Polskę.

    • a co w tym złego? co za problem dla lekarza sie przebranżowić, skoro mu sie zarobki nie podobają? Przecież typowy lekarz jeździ matizem z 2000 roku, ma kredyt na kawalerkę i kupuje ubrania w szmateksie.

  1. Żeby pielęgniarka zarabiała takie marne pensje to zwyczajnie wstyd i hańba. Biorąc pod uwagę specyfikę zawodu i odpowiedzialność jaką dziewczyny muszą ponosić. Nic dziwnego, że kto mądry z personelu medycznego wyjeżdża i ma w d.. takie jałmużny i zaharowywanie się na amen za byle co.

    • a kto was tam chce za granicą ???trzeba znać dobrze język i zdać egzamin…..i to jest przeszkodą droga Martino.

      • Kogo nas? Ja, że tak to ujmę jestem za granicą.. czy w swoich granicach, bo w pl nie żyję, nie mieszkam itd. A jedynie patrząc czasami po ilości spływających nam do firmy podań o pracę mogę wywnioskować, że ta liczba osób szukających poza swoim krajem jest większa z roku na rok.
        I to nie jakieś tam osoby z łapanki, ale ludzie właśnie z językami, doświadczeniem, wykształceniem kierunkowym, żeby nie powiedzieć ze specjalizacjami wręcz. I jak tak sobie czasami idę na taką rozmowę, bo mnie o to proszą z naszego działu hr, bo znam język polski, tak bardzo często panie po prostu mówią otwarcie „bo co ja mam innego zrobić? Gdzie iść w pl, by mieć za co żyć, utrzymać siebie i rodzinę?”. I uwierz, że ich twarze w tym momencie wesołe nie są, a wręcz przeciwnie.
        Wiesz.. tutaj w de tzw. uznanie kompetencji to nie problem. Standardy nie różnią się aż tak bardzo i można to zrobić w kila miesięcy. Dostać potwierdzenie swoich papierków z pl i z tym zacząć normalnie pracować na warunkach tutejszych. A nawet gdy zachodzi potrzeba doszkolenia osoby, to też nie kłopot i gros pracodawców wysyła na różne kursy, czy do szkół, a osoba ucząc się w międzyczasie także już pracuje. Więc ja problemu nie widzę żadnego. I u nas na przykład bardzo chętnie przyjmowane są panie z pl. Mi się z nimi naprawdę świetnie pracuje. I dodam tylko, że takie właśnie osoby doceniają tą szansę, jaką w czymś takim dostają. Szanują tą pracę i jej owoce w postaci wypłaty. To się widzi i słyszy nawet z rozmów. A ich praca i one same są również cenione. Tu mogłabym chyba całą książkę napisać o tym co i jak się dzieje u nas w pracy. ;)

        • Jak ktoś jest ulomny i mając dobre wykształcenie, nie potrafi w Polsce zarobić to problem takiego idioty.
          Nie mam 30 lat, dom kupiony za własne pieniądze bez kredytu, z żoną mamy 2 samochody, żaden nie starszy niż 5lat. Można? Można.
          Do UK wyjeżdżają nieudacznicy.

          • Tak, bo 100% wykształconych Polaków będzie pracować za dobre pieniądze, a wszystkie zawody gdzie nie zarabia się minimum 3tys zł netto/ miesiąc niech znikną.
            Zamknijmy szkoły, szpitale, sklepy itd. Komu to potrzebne.
            Ośmieszasz się.

          • „Rodzice pomogli”-ale to juz pewnie nieważne.
            Znamy i słyszymy o takich jak Ty.
            „Wszystko sami”:)

          • Jak ktoś jest ułomny i nie ma świadomości, że służba zdrowia jest regulowana przez państwo (włącznie z zarobkami), to tylko sam świadczy o swojej głupocie.

          • Raczej bym się wstrzymała z określaniem kogokolwiek ułomnym. Różne są sytuacje, różne koleje losu czasami zmuszają ludzi do wyjazdów za pracą. To, że komuś się udało tam coś mieć, nie oznacza wcale, że uda się każdej jednej osobie.

        • Niektórzy gonią za pieniędzmi, ja wolę mieć mniej a wiecej luzu i życie bez stresu.Chociaż z czystej ciekawości, sprawdzenia siebie ,jakiejś odmiany, pojechal bym do opieki ,

          • Tak, niektórzy gonią, to prawda. Z drugiej jednak strony są ludzie chcący po prostu normalnie jakoś żyć i móc się utrzymać.
            A co do opieki, to powiem wprost.. odradzam. To niesamowicie ciężka praca. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie. I wiem co mówię.. sama w tym robię już 25 lat z górką i przeszłam już chyba wszystkie jej odmiany jakie są możliwe ;)

          • Nie siedziałem przez całe życie przy biurku, pracowałem również fizycznie a najmniej się boję o swoją wytrzymałość psychiczną,zdarzyli mi ja już wyćwiczyć

          • Oj uwierz, że pacjenci potrafią zaorać nie jednego „twardziela” ;) I tu absolutnie nie ujmuję Twym umiejętnościom, wiedzy itd. Taka jest po prostu specyfika tego zawodu. Bywa fajnie, jasne.. ale są i sytuacje naprawdę ekstremalne, gdzie schodzi starsza osoba, albo ktoś z personelu. Ja jeszcze o tyle mam dobrze, że pracuję w normalnym wymiarze godzin, w Heimie i tu jest team ludzi do pomocy, czy w razie czego. Ale takie panie, które dajmy na to jadą i pracują w tzw. 24h? One są często same, często walą dosłownie 24h na okrągło. Robią rzeczy których robić nie powinny, a zmusza je do tego firma albo sytuacja. Ostatnio rozmawiałam z jedną z koleżanek i gdzieś tam w rozmowie poszło zdanie, że nad opiekunką wisi non-stop kryminał. Ale to jest prawda, to jest fakt. Tu jeden błąd wystarczy i jest zwyczajnie odsiadka. Ja wiem jak to może brzmieć, ale takie są realia tego zawodu. Do tego dodaj sobie np. wałki jakie kręcą firmy, sposoby zatrudniania ludzi i masę, masę innych kwestii, o których tu wspominać nawet nie chcę.. wszystko to w znaczeniu negatywnym. Kierat qrfffasz w 21 wieku! I na dokładkę te wszystkie tzw. Pflege-mafia. A dlaczego tak jest? Proste.. Bo tu jest po prostu kasiora do zgarniania. Jeszcze jest. I dlatego mimo tych wszystkich minusów, taka masa ludzi ciągnie i pcha się do tej branży.

          • Uświadomiłaś mnie,nie pracuję dla nieuczciwych firm i pośredników.

          • I tak być powinno. Problem w tym, by ich odróżnić. Co w dzisiejszych czasach bywa momentami a-wykonalne.

          • Nie bardzo. Potrafią udawać i się maskować tak, że coś strasznego. Oczywiście nie wszyscy.. wiadoma rzecz.

          • Z daleka ich można wyczuć,bez pracy wystarczy mi na bułkę z szynką ,jak pracuję, to w dużej mierze dla satysfakcji i podniesienia poziomu życia ,nie charetatywnie

          • A ja dla kasy :) a może powinnam napisać za kasę? ieeehh.. w sumie bez różnicy, wiadomo o co chodzi. Tak czy siak inaczej się dziś nie da. Wiesz.. żyćka nasze to nie Star Trek, gdzie kasy jako takiej nie ma ;)

          • Nie jestem zwolennikiem napelniania kieszeni na siłe,życie jest krótkie .

          • Nie mówiłam, że na siłę. Tak zwyczajnie, normalnie. Jak być powinno.

          • Ja zarabiam teraz normalnie,pracuję wtedy kiedy chcę,czyli codziennie.

          • Ja również normalnie.. nawet patrząc na tutejsze realia. No, ale pracuję, bo poniekąd i muszę.. w końcu się do tego umową zobowiązałam.
            I powiem Ci, że nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną. Spełniam się w niej całkowicie. W obu znaczy. Mimo, że momentami bywa koszmarnie ciężko i dosłownie padam na nos po powrocie do domku.

      • Prawda, ale dla pracowników którzy pokażą że chcą robić coś poza kasą tzn. Sami z siebie się wykazują czekają całe etaty a i jeśli komuś zależy to i awansować też można szybko. Trzeba tylko chcieć. Pozdrawiam

        • bo jeszcze dam się namówić,pracowałem już w sklepie i głównie byłem w delegacji,poznałem wiele takich przybytków,porządzić mi też dali,tylko nie było kim a może jestem zbyt drobiazgowy i za dużo wymagam ale niestety nie toleruje marnotrastwa,mimo, że to nie jest moje.

  2. A tak na marginesie,w normalnych krajach tyle zarabia się najmniej.Dlatego praktykaci lekarze maja rację ,pielegniarki……….. bo wszyscy zarabiamy za mało.

    • A dlaczego tak jest ? Jedna rzecz że przedsiębiorcy oszukują,ale JAK mają nie oszukiwać skoro to drapieżnicze skorumpowane państwo robi wszystko by zniechęcić do uczciwości i premiować nieuczciwość ? Polskie przepisy są napisane tak,by opłacało się albo omijać prawo albo je łamać.

      Oczywiście przedsiębiorcy bawiący się w przestępczość są przestępcami,ale ryba to psuje się od głowy.

    • Czy ja wiem? Ja dostawałem 8k zl na praktykach. Tyle tylko, że moja praca nie polegała na siedzeniu na tyłku w gabinecie i narzekaniu, że nie zarabiam tyle co osoba z doświadczeniem :)

      • za dużo myślą za mało pracują, rezydent i lekarz to jednak duża różnica mimo, że obaj uzywają tego samego tytułu.

        • Dokładnie. Na wszystko trzeba czasu. Ja mam papier w ręku dzięki któremu też mogę wskoczyć wyżej ale cierpliwie czekam i się uczę. Będzie wolny etat i dalej będę dostawał dobre opinie to awansuję.
          Chociaż trochę im się nie dziwie. Jeśli to prawda,że dostają mniej niż 2000 zł i przez najbliższe 4 lata nie będzie poprawy. Przerąbane.

          • Jezeli będą lekarzami z powołania oraz odpowiednią wiedzą,po czterech latach ,szybko to nadrobią.Nie odrazu mamy wszystko.

  3. Haha. Kasjer w banku z 15 letnim stażem, po studiach 3200 brutto. Też śmieszne. A w banku układy ciociunie, teściowe, itp itd. Jedna wielka rodzinka a wszyscy na stanowiskach. Ale nie moje ciociunie, bo gdyby tak było już dawno miałabym lepsze stanowisko.

  4. To typowo marketingowy artykuł. Lidlowi brakuje pracowników więc puszcza takie plotki w rynek, a nóż jakieś jelenie się znajdą co uwierzą. Za 2 lata ktoś pójdzie do kierownika o podwyżkę do 4 tyś brutto i umotywuje to artykułem z bezprawnika? Zostanie wyśmiany i jeśli kierownik będzie miał dobry dzień, to go nie zwolni..

  5. Co wy piszecie za glupoty aż mi zal tych ktorzy w to wierzą 4 tys brutto? Smiechu warte!! Może byscie napisali ze Lidl rzadko kiedy przyjmuje na pelen etat tylko na3/4!!!tylko zks ma caly etat!ja po 5latach w lodlu mam 2.250brutto co jest gowno warte do tego zapiee…….kto nie wierzy zapraszam do lidla

  6. W którym Lidlu tak płacą ?-Ja po 13-stu latach pracy w tej instytucji mam 3150 brutto.Gdzie takie pieniądze ja się pytam?

  7. Jak można się tak chwalić ze się płaci wysoką pensję Na obecną chwilę normą powinno być 5000 zł ale NETTO Płacą 4000 brutto to jest TOTALNE DNO Wystarczy policzyć wydatki stałe – powiedzmy że jest to 1500 zł – czyli prąd woda telewizja telefon itp Jedzenie na miesiąc to grubo ponad 1500 zł Mam na myśli wydatki na rodzinę – mąż żona i dwójka dzieci I teraz kwestia do zastanowienia Wydane zostało 3000 zł i co dalej????!!!!!! Za co kupić leki, kurtkę dla siebie dzieci itp itd Jeśli jakiś pracodawca chwali się że płaci uczciwie ,godnie i ma na myśli 2500-3000 netto to natychmiast powinien udać się do lekarza bo chyba się nie słyszy Godny zarobek w Polsce musi się zaczynać od 5000 netto Jeśli firma zagraniczna płaci u siebie w kraju trzykrotnosc tej jalmuzny i im się to opłaca to czas najwyzszy zacząć płacić GODNIE W POLSCE

  8. Woow. Naprawdę? To ciekawe skąd ludzie biorą takie informacje o zarobkach w LIDLU :)
    Ostatnio podpisaam umowę na 130 godzin i będę miała z premią 200zł za brak L4 i 30zł za pranie odzieży łącznie 2170zł brutto – PODLASKIE. W jakich Lidlach tak płacą??? Gdzie te podwyżki???? :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *