Zasiłek opiekuńczy do 20 września, więcej dzieci w przedszkolach i obowiązkowe maseczki w dużych szkołach – oto najnowsze plany rządzących

Codzienne Praca dołącz do dyskusji (36) 26.08.2020
Zasiłek opiekuńczy do 20 września, więcej dzieci w przedszkolach i obowiązkowe maseczki w dużych szkołach – oto najnowsze plany rządzących

Edyta Wara-Wąsowska

Minister Maląg potwierdziła dzisiaj na konferencji, że do 20 września będzie obowiązywać dodatkowy zasiłek opiekuńczy – chociaż tylko w określonych sytuacjach. Minister Piontkowski poinformował z kolei o planach MEN.

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy do 20 września

Na dzisiejszej konferencji ministra Piontkowskiego i minister Maląg potwierdziła się informacja o tym, że będzie obowiązywać dodatkowy zasiłek opiekuńczy – na razie do 20 września. Rodzice dzieci do lat 8. będą mogli z niego skorzystać jednak wyłącznie w określonych sytuacjach. Po pierwsze – wtedy, gdy w danym regionie przedszkole lub szkoła zostaną czasowo zamknięte w związku z epidemią koronawirusa. Co ważne, zasiłek opiekuńczy do 20 września będzie przysługiwać także w sytuacji, gdy ze względu na zalecenia sanitarne i ograniczenie liczebności grup nie wszystkie dzieci będą miały szansę uczęszczania do danej placówki. Procedura przyznania zasiłku będzie przebiegać podobnie jak do tej pory. Jednocześnie minister Maląg zaznaczyła, że możliwe jest wydłużenie terminu dodatkowego zasiłku opiekuńczego – w zależności od sytuacji w kraju.

Co interesujące, minister Piontkowski poinformował z kolei, że w przedszkolach ma zmniejszyć się liczba metrów kwadratowych przypadająca na jedno dziecko – tak, by więcej dzieci mogło uczęszczać do placówki. Zdaniem ministra, „dotychczasowe doświadczenia” pokazały, że liberalizacja obostrzeń „nie wpływa” na zwiększanie liczby zakażeń.

Minister Piontkowski w odpowiedzi na pytanie dziennikarki TVN24 zaprzeczył, by MEN planowało uwzględnić postulat ZNP o „naturalnej kwarantannie” dzieci wracających z wakacji, czyli przesunięciu rozpoczęcia roku szkolnego o 14 dni. Tym samym rozpoczęcie roku szkolnego odbędzie się 1 września. Jednocześnie ze słów ministra wynika, że MEN zastanawia się, czy jednak nie wprowadzić obowiązku noszenia maseczek w szkołach – przynajmniej w największych placówkach. Jutro lub pojutrze MEN może ogłosić decyzję o noszeniu maseczek w przestrzeniach wspólnych.

„Bezpieczny powrót do szkół”

Minister Piontkowski podczas konferencji powtórzył również kilka „zasad” z opracowanego wcześniej „programu” bezpiecznego powrotu do szkół. Mowa m.in. o tym, by rodzice nie wysyłali chorych dzieci do szkoły, a w razie objawów – by skontaktowali się jak najszybciej z lekarzem, np. telefonicznie.

Zgodnie z „zasadami” opracowanymi przez ministerstwo, dzieci mają przede wszystkim posługiwać się swoimi przyborami szkolnymi czy unikać kontaktu z innymi dziećmi na przerwach szkolnych. Oczywiście nie można oprzeć się wrażeniu, że zalecenia MEN dotyczą kwestii całkowicie podstawowych (korzystanie z własnych przyborów, spożywanie własnych posiłków itd.). Dodatkowo część zaleceń jest absurdalna (unikanie kontaktu na przerwach – ale już np. nie w salach szkolnych itd.). To, czy MEN postanowi podjąć jakieś dodatkowe działania i wprowadzić nowe regulacje, okaże się jednak dopiero w następnych tygodniach.

36 odpowiedzi na “Zasiłek opiekuńczy do 20 września, więcej dzieci w przedszkolach i obowiązkowe maseczki w dużych szkołach – oto najnowsze plany rządzących”

  1. Zapewne minister nie wie, wiec warto przypomnieć że rok szkolny zaczyna się we wtorek i do tego czasu szkoły musza przygotować wewnętrzne procedury (bo tak postanowił MEN). Wiec zmiana zasad – a maseczki na przerwach to jednak zmiana zasad – w tzw. najbliższych dniach to jakaś parodia zarządzania systemem oświaty.
    Pomijając tez widoczna sprzeczność, bo jak maja być maseczki dla uczniów to jednak się okazuje że dzieci mogą zarażać?

  2. Największe placówki czyli jakie? Na moim osiedlu w podstawówce w każdym roczniku jest po 7-8 klas, strach się bać…

  3. >unikać kontaktu z innymi dziećmi na przerwach szkolnych

    MEN musiał coś napisać, a że napisał bzdury – i co z tego. Nie pierwsze i nie ostatnie.

    • Wiesz to da się zorganizować. Problem w tym, ze tylko w teorii bo MEN zapomniał ze dwa lata temu zmienił system oświaty w Polsce i na powrót mamy ośmioletni system nauczania czyli więcej dzieci w szkołach podstawowych i to samo w liceach. A cześć budynków po gimnazjach stoi pusta.

  4. To są kompletni idi***. To dziecko wyjdzie z klasy, włoży maseczkę, wyjmie śniadanko, przesunie maseczkę, zje kromeczkę, nałoży tymi samymi rękami maseczkę poplamioną od kromeczki masełkiem, przetrze rączką masełko na maseczce, potem kolega zerwie jemu dla jaj maseczkę, dziecko podniesie z podłogi maseczkę i szybko założy ją na twarz, bo pani pilnująca na przerwie się pojawi na korytarzu. Ja mam wrażenie, że cała banda urzędników wraz z sanepidem opuściła właśnie psychiatryk. Kompletny brak wyobraźni, rodzice covidianie to od września codziennie będą mieć rozwolnienie, bo dziecko w szkole.
    Jaja na całego, Bareja miałby tematy do swoich komedii.

    • Dokładnie tak to będzie wyglądać.Dzieci to dzieci,a nie żołnierze podczas musztry.Pewnych zasad można od nich wymagać,ale utrzymanie aż takiego rygoru jest raczej niewykonalne.

    • O dzieciach w jakim wieku piszesz? Bo rozumiem, że może być problem w klasach 1-3, ale bez przesady.
      A brak wyobraźni to niekontrolowane wypuszczanie całej szkoły na przerwę. Stąd dyrektorzy maja inny pomysł i dzieciaki będą jadły śniadanie w klasach.

      • O różnych dzieciach piszę, w zależności od wieku będzie to tylko inaczej wyglądało. Na szczęście już wiemy, że masek w szkole nie będzie (chyba że dyrektor to covidianin). A trefne testy PCR często wykrywają DNA człowieka w człowieku. Zobacz sobie
        „SENSACJA: Chromosom 8 Homo sapiens w testach PCR”. Cała ta chucpa jest już męcząca i dosyć droga: w Polsce 110 mld PLN.

          • Wiesz, do znalezienia jest w sieci artykuł Gina Kolata zamieszczony w New York Times z 2007 roku „Wiara w szybki test prowadzi do epidemii, której nie było”. Polecam zresztą wszystkim covidianom, najlepiej przeczytać ze 2 razy, aby dobrze zrozumieć.

          • Polecam oderwać się od tych sensacyjnych artykulików w internacie. Bo widzę problem z umiejętnością weryfikacji wiarygodności naukowej takich dzieł. Raczej to tak jest, wrzucamy do Gogola pytanie i filtrujemy to co jest nam na rękę i potwierdza nasze obawy. I potem się tym podpieramy nie bacząc na cały naukowy dorobek świata.

          • Czyli nie czytałeś artykułu z New York Times. Widzę, że masz jeden problem: zawsze musisz odpowiedzieć ostatni w dyskusji. Jak już nie masz argumentów, to chociaż pada takie: bla, bla bla „sensacyjnych artykulików” itp. To jest typowy objaw covidian: ślepa wiara w rytualne maseczki i zagrożenie śmiertelną pandemią. I nie przekonasz człowieka, bo się zafixował na swoje i kropka. Życzę mimo wszystko przewietrzenia głowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *