Przypadkiem nagrał jak bar wyrzuca śmieci na jego działkę. Będzie pozew, więc mile widziane jak najwyższe koszty sprzątania

Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (57) 08.09.2018
Przypadkiem nagrał jak bar wyrzuca śmieci na jego działkę. Będzie pozew, więc mile widziane jak najwyższe koszty sprzątania

Udostępnij

Emilia Wyciślak

Zaśmiecanie cudzego lasu to nie tylko odpowiedzialność z Kodeksu Wykroczeń. Niechluj może trafić na kogoś, kto urządzi mu naprawdę dotkliwy w skutkach proces. Tak jest w przypadku pana Michała, któremu paru mężczyzn postanowiło zrobić wysypisko na leśnej działce.

Pan Michał opublikował na Facebooku dość oburzony wpis – na prywatnej działce leśnej należącej do jego mamy jacyś mężczyźni porzucili śmieci. Pewnego dnia po prostu podjechali z całym bagażnikiem odpadów i porzucili je na ściółce, po czym odjechali w siną dal. Pech chciał, że pan Michał akurat – jak twierdzi – obserwował zwyczaje godowe ptaków, zostawił sobie fotopułapkę. Uchwyciła ona jednak nie coracias garrulus, a humanoidas fleius, wyjątkowo złośliwą formę szkodnika. Nie jest to może taki pojedynek jak mafia śmieciowa kontra rząd – ale i tak jest wyrazem wyjątkowej ludzkiej bezczelności.

Teraz mężczyzna szuka firmy – możliwie jak najdroższej – która uprzątnie mu odpady z działki. Jak sam przyznaje, wrzuci to w koszty zadośćuczynienia i odszkodowania, kiedy już dobierze się do skóry niechlujom, którzy wpadły na jego działkę. Dodaje też coś o zniszczonej hodowli wiewiórki tybetańskiej. Czegokolwiek by nie stracił, sama myśl o tym, że w Polsce codziennie wyrzuca się mnóstwo śmieci do lasów, jest dość przerażająca. Śmieci stanowią ogromne zagrożenie dla zwierząt tam przebywających.

Zaśmiecanie prywatnego lasu

Panu Michałowi udało się już wstępnie ustalić, kto odpowiada za bałagan na prywatnej działce leśnej. Zdobył numer rejestracyjny samochodu, wśród śmieci znalazł także logo jednego z łódzkich barów, który niedawno zakończył remont. Sprawę zgłasza na policję oraz do ochrony środowiska. Będzie mu łatwiej niż tym, którzy znajdują odpady na swoich prywatnych, rzadko uczęszczanych posesjach. Normalnie w takich sytuacjach kieruje się zawiadomienie do organów ścigania w celu ustalenia tożsamości sprawcy zaśmiecenia.

Prócz sprawy cywilnej, mamy również art. 2 Kodeksu Wykroczeń:

§ 1. Kto na nienależącym do niego gruncie leśnym lub rolnym:
1) wydobywa piasek, margiel, żwir, glinę lub torf,
2) niszczy lub uszkadza urządzenia służące do utrzymania zwierząt lub ptaków,
3) (uchylony)
4) kopie dół lub rów,
podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto wyrzuca na nienależący do niego grunt polny kamienie, śmieci, padlinę lub inne nieczystości.

Los nie do pozazdroszczenia dla tych, którzy postanowili sobie na cudzej działce zrobić śmietnisko. Oprócz tego, właściciel może domagać się odszkodowania – a biorąc pod uwagę to, co napisał pan Michał, będzie ono naprawdę spore. Może to czegoś na przyszłość nauczy tych, którym nie po drodze z kontenerem na śmieci.