Zaświadczenie od psychiatry daje prawo do aborcji. W gabinetach przybywa pacjentek

Prawo Rodzina Zdrowie dołącz do dyskusji (46) 28.09.2021
Zaświadczenie od psychiatry daje prawo do aborcji. W gabinetach przybywa pacjentek

Jolanta Szymczyk-Przewoźna

Po tym, jak TK orzekł, że ciężka i nieodwracalna wada płodu nie może być powodem do aborcji, Polki, które znajdą się w takiej sytuacji, szukają pomocy u psychiatrów. Zaświadczenie od psychiatry daje prawo do aborcji. Choć praktyka pokazuje, że nie zawsze.

Zaświadczenie od psychiatry daje prawo do aborcji

Trybunał Konstytucyjny uchylił w zeszłym roku przepis dopuszczający możliwość przerywania ciąży w sytuacji, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Nadal aborcja jest w Polsce dostępna ze względu na zły stan psychiczny lub fizyczny kobiety w ciąży. Żeby przerwać ciążę z tej przesłanki potrzebna jest w przypadku zagrożenia zdrowia fizycznego opinia lekarza specjalisty od choroby, na którą cierpi ciężarna. W opinii musi się znaleźć stwierdzenie, że ciąża zagraża jej zdrowiu czy życiu. W przypadku zagrożenia zdrowia psychicznego potrzebne jest zaświadczenia od psychiatry.

Trudno to znieść

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że w gabinetach psychiatrów przybywa pacjentek z rozpoznaną letalną wadą płodu. Taka sytuacja jest psychicznie dla kobiety bardzo trudna do zniesienia. Jak podaje „DGP”, psychiatrzy, nim wydadzą zaświadczenie, dokładnie diagnozują pacjentki. Taka ciąża może być jak najbardziej realnym zagrożeniem dla zdrowia kobiety. Jeśli lekarz tak uzna, ciężarna może otrzymać potrzebne zaświadczenie.  Lekarz stwierdza w nim, że „z uwagi na stan psychiczny pacjentki związany ze stwierdzonym uszkodzeniem płodu istnieje ryzyko dalszego pogorszenia jej stanu zdrowia, co może zagrażać jej życiu. W związku z powyższym istnieje uzasadnienie dla przerwania ciąży ze wskazań psychiatrycznych”.

Przesłanka dopuszczająca aborcję w przypadku zagrożenia życia i zdrowia kobiety istniała już wcześniej. Do orzeczenia TK była, przynajmniej teoretycznie, możliwość usunięcia ciąży z powodu ciężkiej wady płodu. Kobiety, które znalazły się takiej sytuacji nie musiały prosić psychiatrów o stosowne zaświadczenie. Teraz często nie mają innego wyjścia.

Jedna opinia nie wystarcza

Uzyskanie zaświadczenia od psychiatry nie daje jeszcze pewności, że uda się znaleźć publiczny szpital, który, mimo że prawo na to pozwala, wykona aborcję. Rozmówca DGP, dr Grzegorz Pietras z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie tłumaczy, dlaczego zaświadczenie nie zawsze wystarcza. „W terminację ciąży zaangażowany jest zespół. Jeśli któraś z tych osób powoła się na klauzulę (red. sumienia), jeden dokument od psychiatry nie pomoże. Potwierdza to prof. Krzysztof Preis. – Jeśli są dwie opinie, wskazujące na to, że jest ryzyko zagrożenia życia oraz zdrowia, jest to traktowane jako orzeczenie komisji i jest wiążące.

Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny informuje jednak, że polskie prawo nie stawia innych wymagań poza jedną opinią lekarza. Żadnych dodatkowych opinii, konsultacji ani konsyliów. Zaznacza, że zgodnie z prawem lekarz stwierdzający występowanie przesłanek do przerwania ciąży, nie może tej ciąży przerwać. Chyba że ciąża bezpośrednio zagraża życiu kobiety i konieczne jest natychmiastowe ratowanie życia.

„Tak więc, co do zasady, aby przerwać ciążę potrzebujesz dwóch lekarzy: jeden wystawia zaświadczenie, drugi wykonuje aborcję”, wyjaśnia Federacja.