Zbyt głośne grillowanie może wiązać się z pewnymi konsekwencjami – a nawet skończyć się w sądzie

Codzienne Prawo dołącz do dyskusji (70) 02.05.2022
Zbyt głośne grillowanie może wiązać się z pewnymi konsekwencjami – a nawet skończyć się w sądzie

Edyta Wara-Wąsowska

Majówka to dla wielu Polaków czas grillowania. Warto jednak mieć świadomość, że zbyt głośne grillowanie może oznaczać kłopoty – i w niektórych sytuacjach skończyć się nawet w sądzie.

Zbyt głośne grillowanie może wiązać się z pewnymi konsekwencjami

Polacy najczęściej grillują na własnych działkach. Jeśli jednak w pobliżu mieszkają sąsiedzi, warto mieć świadomość, że pewne zachowania mogą ściągnąć na grillujących kłopoty. Jak przypomina prawo.pl, problematyczne może być na przykład zbyt głośne grillowanie – co należy rozumieć m.in. przez głośną muzykę czy ogólny hałas (zwłaszcza, jeśli grillujący spożywają alkohol i zachowują się znacznie głośniej niż zazwyczaj). Problemem może być również dym lecący w kierunku sąsiada, jeśli grill został np. rozstawiony zbyt blisko granicy obu działek. W takiej sytuacji sąsiad może zadzwonić na policję, ponieważ wspomniane zachowania (zwłaszcza, jeśli towarzyszą im też przekleństwa czy nieprzyzwoite zachowania) mogą wypełniać znamiona art. 51 Kodeksu wykroczeń:

Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

To zresztą nie wszystko. Cała sprawa może skończyć się nawet w sądzie, jeśli na podstawie protokołu lub notatki służbowej sporządzonej przez policję, która przyjedzie na miejsce, sąsiad zdecyduje się złożyć powództwo o zaniechanie immisji. Warto jednak mieć świadomość, że dotyczy to sytuacji, gdy grillujący sąsiad regularnie dopuszcza się zachowań uciążliwych ponad przyjętą miarę. W innym wypadku powództwo prawdopodobnie będzie uznane za bezpodstawne.

Co ciekawe, regularne imprezy (zwłaszcza do późnych godzin nocnych) mogą natomiast poskutkować pozwem o zaprzestanie naruszania dóbr osobistych (prawa do spokoju, odpoczynku i poczucia bezpieczeństwa) – zwłaszcza, jeśli uniemożliwiają one normalne funkcjonowanie sąsiadom. W tym przypadku sąsiad, który zdecyduje się na złożenie takiego pozwu, może ubiegać się nie tylko o zaniechanie naruszania dóbr osobistych oraz usunięcia skutków naruszeń, ale również – o zadośćuczynienie pieniężne. Jednocześnie w każdym wypadku osoba składająca pozew powinna starać się zgromadzić odpowiednie dowody. Mogą nimi być np. nagrania, dokumentujące poszczególne incydenty.

Grillowanie na balkonie to zły pomysł

Można jednocześnie zastanawiać się, co z grillowaniem na balkonie. Teoretycznie przepisy go nie zakazują, ale spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe mogą wprowadzić odpowiedni zakaz. Ponadto w przypadku rozpalania grilla na balkonie aktualny pozostaje problem zaniechania immisji – zwłaszcza, że dym czy głośne zachowanie będą jeszcze mocniej utrudniać normalne funkcjonowanie sąsiadom niż grill rozpalony na własnej działce.