Sąd orzekł łagodną karę za pozbawienie życia pieszej na przejściu. Swoją decyzję argumentuje faktem, że nic nie zwróci życia zmarłej

Moto Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (75) 25.01.2020
Sąd orzekł łagodną karę za pozbawienie życia pieszej na przejściu. Swoją decyzję argumentuje faktem, że nic nie zwróci życia zmarłej

Paweł Mering

Serwis BRD24.pl opisał historię, w której kierowca, powodujący śmierć pieszej, poniósł – na pierwszy rzut oka – zbyt łagodną karę. Takich wyroków w odniesieniu do sprawców przestępstw drogowych jest mnóstwo, jednak ma to swoje racjonalne uzasadnienie. Postaram się to uargumentować.

Przestępstwa drogowe i zbyt łagodna kara

Źródłowy serwis opisuje sprawę wyroku w sprawie pozbawienia życia 79-latki na przejściu dla pieszych. BRD24.pl błędnie używa sformułowania „zabił”, bo doszło de facto i de iure do spowodowania wypadku drogowego, wskutek którego człowiek poniósł śmierć.

Zdarzenie miało miejsce w Białymstoku, na ul. Hetmańskiej w 2018 roku. Kobieta już prawie schodziła z przejścia i rzekomo uciekała z drogi przed motocyklistą. Wtem doszło do śmiertelnego potrącenia przez kierowcę, który – według biegłego – jechał około 92 km/h.

Sprawca zdarzenia nie kwestionował swojej winy, sąd również nie miał wątpliwości. Mężczyzna został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Tytułem środka karnego orzeczono wobec sprawcy zakaz prowadzenia pojazdów, a także zasądzono – tytułem zadośćuczynienia za krzywdę – 5 000 złotych, które skazany obowiązany był zapłacić synowi ofiary.

Szokujące (?) uzasadnienie

Sędzia Sądu Rejonowego w Białymstoku uzasadniła wyrok w taki sposób, że stwierdziła, iż:

żadna kara nie zwróci życia kobiecie, a pobyt w więzieniu byłby dla oksarżonego krzywdzący.

Jak – powołując się na serwis „Poranny.pl” – dodała ponadto sędzia:

Należy podkreślić, że sprawa jest traumatyczna zarówno dla rodziny ofiary jak i oskarżonego. Niewątpliwie do końca swojego życia będzie miał poczucie, że pozbawił życia innego człowieka.

Wielu internautów stwierdziłoby, że wyrok jest rażąco niesłuszny, a także potwierdza tezę o konieczności naprawy wymiaru sprawiedliwości. No bo jak to, tylko rok w zawieszeniu za morderstwo?

Funkcje prawa karnego

Prawo karne pełni wiele funkcji. Najczęściej wskazuje się, że jest to funkcja: sprawiedliwościowa, ochronna, gwarancyjna, kompensacyjna i prewencyjna. Prawo karne powinno zatem realizować jednocześnie kilka celów – kolokwializując – nie chodzi tylko o to, by jak najsurowiej ukarać sprawcę.

Tak czy inaczej, duża część społeczeństwa chciałaby możliwości karania za sam skutek – niezależnie od winy – i to w taki sposób, by mieć poczucie wyżycia się na sprawcy zdarzenia. Jest to oczywiście zgubne, błędne i – co najgorsze – całkowicie bezskuteczne.

Katalog funkcji prawa karnego można również niemalże bezpośrednio przełożyć na funkcje kary. Ta – jak prawo karne per se – powinna spełniać wszystkie wspomniane cele, a nie tylko jedną, sprawiedliwościową.

„Umyślna nieumyślność”

Opisywanie zdarzenie – niewątpliwie tragiczne – nie jest przestępstwem zabójstwa. Mężczyzna został skazany za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, co jest przestępstwem z art. 177 par. 2 Kodeksu karnego.

§ 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Jest to przestępstwo, które można popełnić zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie, jednakże skutek zawsze jest niezamierzony. Oznacza to de facto, że naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego może być albo zamierzone, albo też wynikłe z lekkomyślności, czy niedbalstwa, ale skutek w postaci śmierci następuje niejako niezależnie od woli sprawcy.

Specyfika tego przestępstwa, postawa skazanego, a także konieczność przede wszystkim edukacji kierowcy – a nawet wszystkich kierowców – może być podstawą do wydania – pozornie – łagodnego wyroku. Sprawca zdarzenia, w którym skutek następuje niejako „losowo” z reguły nie jest osobą zdemoralizowaną, a długotrwały pobyt w zakładzie karnym może stać w sprzeczności z celami kary.

Poza jednym – społeczeństwo bardzo by się z tego powodu cieszyło.