ZUS postawił na Linuxa. Ma to pomóc w optymalizacji kosztów i poprawie bezpieczeństwa

Państwo Technologie dołącz do dyskusji (127) 22.01.2020
ZUS postawił na Linuxa. Ma to pomóc w optymalizacji kosztów i poprawie bezpieczeństwa

Edyta Wara-Wąsowska

Już od jakiegoś czasu widać, że ZUS mocno stawia na cyfryzację i ulepszanie istniejących już rozwiązań informatycznych. Teraz okazuje się, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych podpisał z Linux Polska umowę dotyczącą dostarczenia zintegrowanego rozwiązania do wirtualizacji serwerów. ZUS może też liczyć na usługę 3-letniego wsparcia.

ZUS stawia na Linuxa. I to akurat dobra wiadomość

ZUS dla wielu podatników jawi się jako mocno skostniała instytucja. Tymczasem Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie tylko ma świetną infolinię, ale także – krok po kroku – inwestuje w coraz lepsze rozwiązania dotyczące systemów informatycznych i wszystkim, co z nimi związane.

Teraz na przykład okazuje się, że ZUS stawia na Linuxa. To właśnie ta firma dostarczy zintegrowane rozwiązania do wirtualizacji serwerów, a asysta techniczna będzie dostępna dla ZUS przez całą dobę.

Na ten moment współpraca ZUS-u z Linuxem jest przewidziana na trzy lata.

Dlaczego jednak miałoby to obchodzić podatników? Odpowiedź jest prosta – bo pozwoli to na rozwój i optymalizację systemów informatycznych, a także na poprawę bezpieczeństwa. Chodzi również o optymalizację kosztów działania, czyli mówiąc wprost – oszczędności.

Jak dowiadujemy się ze strony Linux Polska, rozwiązanie, na które zdecydował się ZUS, pozwoli m.in. na uproszczone zarządzanie wieloma serwerami z jednego punktu centralnego, szybsze uruchamianie aplikacji w środowisku wirtualnym czy zautomatyzowanie procesu wykrywania i eliminacji zagrożeń w systemach. Jak twierdzi wiceprezes zarządu Linux Polska, „ZUS będzie mógł skoncentrować się na zwiększeniu jakości usług dla swoich klientów”.

Urzędy powinny myśleć jak firmy. Obecnie jednak to raczej wyjątek niż standard

Wprawdzie z usług Linuxa korzysta już część ministerstw i pojedyncze instytucje państwowe, to wciąż jednak jest to raczej wyjątek niż standard. A przecież urzędy powinny myśleć pod tym względem jak firmy – nie skupiając się jedynie na obsłudze klienta, ale także na bezpiecznych (i przede wszystkim wydajnych) rozwiązaniach technicznych. Tymczasem można odnieść wrażenie, że instytucje państwowe w większości nie przejmują się zbytnio tym, czy np. przechowywane przez nich dane są faktycznie dobrze zabezpieczone, a system pozwala na sprawne rozwiązywanie problemów.

Oczywiście dopiero z czasem okaże się, czy ZUS faktycznie zaoszczędzi na nowym rozwiązaniu i czy optymalizacja okaże się na tyle skuteczna, że przewyższy koszty oprogramowania (m.in. Red Hat Virtualization, Red Hat Satellite, Red Hat Enterprise Linux). Nie zmienia to jednak faktu, że dobrym sygnałem jest, że instytucje publiczne zaczynają inwestować w coś więcej niż absolutnie podstawowe rozwiązania, nie gwarantujące zbyt wiele.