1. Home -
  2. Prywatność i bezpieczeństwo -
  3. 3I/ATLAS. Sztuczna inteligencja uratowała nas, odsiewając taśmowo tworzone fake newsy na gigantyczną skalę

3I/ATLAS. Sztuczna inteligencja uratowała nas, odsiewając taśmowo tworzone fake newsy na gigantyczną skalę

Kiedy kilka miesięcy temu teleskop w Chile dostrzegł charakterystyczny obiekt, chyba nikt nie spodziewał się, że odkryta 3I/ATLAS stanie się ogromnym testem dla globalnej przestrzeni informacyjnej. Sama wieść o ujawnieniu tego ciekawego egzemplarza pochodzącego spoza Układu Słonecznego była przełomowa, ale dopiero jej cyfrowy ślad pokazał, jak bardzo jesteśmy podatni na dezinformację.

Jeszcze zanim dane obserwacyjne zostały dokładnie przeanalizowane, w sieci pojawiły się pierwsze posty niekoniecznie mające wiele wspólnego z rzeczywistością.

Internet oszalał na punkcie 3I/ATLAS i eksplodował od teorii spiskowych

Świat dosłownie zwariował. Jak wyjaśnili Nohil Kodiyatar i Abhay Shamala w swojej pracy poświęconej wspomnianej komecie, rozdmuchanie tematu doprowadziło do powstawania ponad 12 tys. wpisów na godzinę w sprawie 3I/ATLAS dosłownie w chwilę po publikacji w Minor Planet Electronic Circular. Do października łączna liczba anglojęzycznych postów sięgnęła 5,7 miliona! Ekstremalne tempo rozprzestrzeniania się „spektakularnej” nowiny odchudziło i tak już cienką granicę między faktami a spekulacją.

W przypadku 3I/ATLAS obserwowano dwutorową narrację: rzetelne dane z teleskopów i recenzowanych źródeł istniały równolegle z teoriami o pozaziemskich artefaktach, napędzanymi przez media społecznościowe i osoby publiczne… jak Avi Loeb. Ten izraelsko-amerykański fizyk wyjątkowo ochoczo angażujący się w tematykę obcych rytmicznie podkręcał retorykę łączącą 3I/ATLAS z kosmitami.

Sensacja się opłaca, bo ludzie lubią karmić się intrygami

Analiza treści pokazuje, że 62 proc. fałszywych informacji wynikało np. ze zwykłego błędnego odczytania efemeryd i miało charakter niezamierzony, a reszta stanowiła celową dezinformację, w tym opierającą się na deepfakes. Niestety algorytmy platform cyfrowych wzmacniają treści o silnym ładunku emocjonalnym, nie zważając na to, czy są one prawdziwe – posty alarmujące o rzekomej kolizji rozprzestrzeniały się ponad dwukrotnie szybciej niż neutralne doniesienia.

Aż 67 proc. treści dezinformacyjnych pochodziło z zaledwie 6 kanałów na YouTubie z ponad 50 tys. subskrybentami, które monetyzowały sensacyjne, apokaliptyczne materiały. Deepfakes używano przy 4 proc. treści, ale już w 11 proc. szum informacyjny podsycano głosem wygenerowanym przez AI.

Sztuczna inteligencja bywa tak samo skuteczna jak niebezpieczna

W odpowiedzi na infodemię do pracy zaprzęgnięto oparty na sztucznej inteligencji system nastawiony na walkę z manipulacją – AstroBERT-v2. Po wykryciu fake newsa wstawiał on pod nim linki odsyłające internautów do zweryfikowanych źródeł. Robił to z dokładnością 94 proc. Udało się dzięki temu skrócić czas życia pseudonewsa do 6 godzin.

W ocenie przeprowadzonej przez ludzi na próbie 500 osób aż 78 proc. odpowiedzi uznano za „pomocne”, a poziom przekonania odbiorców do wątpliwej treści obniżył się o jedną czwartą. W uzupełnieniu tylko na poziomie notatek społeczności X (Twittera) w 1042 postach osiągnięto w 73 procentach status wartościowego przekazu, co przełożyło się na zmniejszenie retweetów o ponad połowę.  

Jak widać, połączenie AI z zaangażowaniem społeczności pozwala ograniczać wpływ dezinformacji nawet w sytuacjach, gdy liczba postów idzie w miliony. Mimo że wiele osób obawia się sztucznej inteligencji, warto zauważyć jej ogromny potencjał. AI może stać się narzędziem wspierającym ludzi w radzeniu sobie z wyzwaniami, które bez tej technologii byłyby totalnie niemożliwe do opanowania.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi