1. Home -
  2. Praca -
  3. 5400 zł netto poza zasięgiem połowy Polaków. Oto smutna prawda o wynagrodzeniach

5400 zł netto poza zasięgiem połowy Polaków. Oto smutna prawda o wynagrodzeniach

GUS regularnie publikuje komunikaty o rosnącym przeciętnym wynagrodzeniu w Polsce. Z najnowszego raportu urzędu wynika, że średnia krajowa w gospodarce przebiła już poziom 9 tys. zł brutto. Problem w tym, że ten wskaźnik od dawna ma niewiele wspólnego z realną wysokością zarobków większości obywateli. Prawdziwy obraz rynku pracy pokazuje dopiero mediana – a jej wysokość znacząco różni się od średniej.

Średnia pensja mocno zawyżona – w praktyce liczy się mediana

Z doniesień Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w październiku ubiegłego roku przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniosło dokładnie 8990,80 zł (obecnie to już ponad 9 tys. zł brutto). Teoretycznie to bardzo dobra informacja, ale w praktyce statystykę tę mocno zawyżają najlepiej opłacani pracownicy i wysoka kadra kierownicza. O wiele bardziej miarodajnym wskaźnikiem jest mediana, czyli wartość dzieląca wszystkich zatrudnionych na dwie równe połowy.

Z danych GUS dowiadujemy się, że mediana wynagrodzeń w analogicznym okresie zatrzymała się na poziomie 7414,00 zł brutto. To wprost oznacza, że połowa Polaków zarabiała kwotę nie wyższą niż wspomniane 7,4 tys. zł, a druga połowa – kwotę wyższą. Jak pokazują szczegółowe analizy, tyle naprawdę zarabiają Polacy – i jest to kwota znacznie odbiegająca od oficjalnych średnich.

Różnica między oficjalną średnią a medianą jest zatem ogromna i wynosi aż 17,5 proc. To dobitnie pokazuje, że o pensji zbliżonej do magicznych dziewięciu tysięcy większość zatrudnionych może nadal tylko pomarzyć.

Nierówności dochodowe – mikrofirmy płacą najmniej

Warto jednocześnie zwrócić uwagę na potężne skrajności dochodowe. Jak podaje bankier.pl w swojej analizie, dziesięć procent najsłabiej opłacanych pracowników w Polsce (czyli tzw. pierwszy decyl) otrzymało w październiku wypłatę nieprzekraczającą 4666,00 zł brutto. Co szczególnie istotne, w mikrofirmach zatrudniających maksymalnie do dziewięciu osób środkowe wynagrodzenie po prostu zrównało się z obowiązującą wówczas płacą minimalną. Warto dodać, że planowane zmiany w płacy minimalnej mogą w przyszłości jeszcze bardziej wpłynąć na strukturę wynagrodzeń w najmniejszych firmach.

Na drugim końcu skali znajdują się najlepiej opłacani eksperci. Dziesięć procent Polaków z najwyższymi dochodami mogło liczyć na pensje zaczynające się od ponad 14,3 tys. zł brutto. Gdzie zatem warto szukać pracy, jeśli chcemy dołączyć do tej grupy? Zdecydowanie w dużych firmach. W podmiotach zatrudniających tysiąc i więcej osób mediana wyniosła 8600 zł, a sama średnia bez problemu przebiła barierę 10 tys. zł.

Branża IT niekwestionowanym liderem wynagrodzeń

Jednocześnie prawdopodobnie dla nikogo nie będzie zaskoczeniem fakt, że niekwestionowanym liderem zestawienia pozostaje branża IT. To właśnie w sekcji „Informacja i komunikacja" mediana wyniosła blisko 11,8 tys. zł. Choć ostatnio obserwujemy mocne zmiany w branży IT, sektor ten wciąż pozostaje zdecydowanym liderem pod względem wynagrodzeń.

Budżetówka wyprzedza sektor prywatny

O ile wysokie zarobki informatyków raczej nikogo nie zaskakują, o tyle spore zdziwienie mogą budzić statystyki dotyczące własności firm. Wbrew obiegowym opiniom o wyjątkowo niskich płacach w budżetówce, to właśnie państwowy sektor publiczny notuje wyraźnie wyższą medianę wynagrodzeń (niespełna 8700 zł) niż sektor prywatny (nieco ponad 6700 zł). Prawdziwym fenomenem jest tu sekcja rolnictwa i leśnictwa, gdzie różnica na korzyść pracowników publicznych wyniosła aż 7 tys. zł.

Luka płacowa w Polsce – kobiety wciąż zarabiają mniej

Najnowsze dane to także oficjalne potwierdzenie, że luka płacowa w Polsce nadal ma się dobrze. Środkowe wynagrodzenie dla mężczyzn (prawie 7600 zł) wciąż było odczuwalnie wyższe niż dla kobiet (niecałe 7230 zł). Jak wynika z analiz poświęconych zarobkom kobiet, różnice te stają się jeszcze głębsze, gdy spojrzymy na finansową elitę – 10 proc. najlepiej zarabiających mężczyzn otrzymywało ponad 15 tys. zł, podczas gdy analogiczna grupa kobiet – niespełna 13,8 tys. zł.

Największe dysproporcje na niekorzyść pań widać tradycyjnie w finansach i ubezpieczeniach. Z drugiej strony na rynku widać też bardzo ciekawe wyjątki. Okazuje się, że to w typowo męskiej branży, jaką jest budownictwo, kobietom udaje się zarabiać najwięcej, a ich mediana przewyższa wynagrodzenia mężczyzn o imponujące niemal 39 proc.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi