- Bezprawnik -
- Prawo -
- Pochwała zmniejszenia żołądka. Czy za celebrytki promujące operację zabierze się UOKIK?
Pochwała zmniejszenia żołądka. Czy za celebrytki promujące operację zabierze się UOKIK?
Otyłość stanowi w Polsce coraz poważniejszy problem. Niektórzy influencerzy promują skrajną metodę jej leczenia – operację bariatryczną, czyli zabieg resekcji żołądka. Tymczasem trywializowanie tego poważnego zabiegu chirurgicznego może mieć realne konsekwencje – zarówno zdrowotne, jak i prawne.
Influencerzy i operacja zmniejszenia żołądka jako droga na skróty
Leczenie otyłości jest trudne, więc niektórzy szukają dróg na skróty. Zjawisko to okazuje się w dzisiejszych czasach na tyle powszechne, że dotyczy też influencerów. Niektórzy z nich zmieniają styl życia, odzyskując zdrowie i upragnioną sylwetkę. Jeśli dokumentują to w mediach, związany z tym przekaz bywa na ogół korzystny społecznie. Warto tu przypomnieć, że WHO wydało już wytyczne dotyczące leczenia otyłości, podkreślając, że żadna metoda – ani farmakologiczna, ani chirurgiczna – nie zastępuje kompleksowej terapii.
Niestety w gronie internetowych celebrytów są też jednostki trywializujące otyłość. Zdarza się, że bez wyraźnych przyczyn zdrowotnych, ze względów czysto estetycznych, poddają się zabiegowi zmniejszenia żołądka.
Ile kosztuje operacja bariatryczna i dlaczego Turcja kusi ceną
Taką operację można wykonać odpłatnie w Polsce za 20–35 tys. zł. W praktyce jednak uzyskanie skierowania jest nieosiągalne dla osób bez wskazań medycznych.
Z tego powodu wielu zainteresowanych decyduje się na wyjazd do Turcji. Problem skierowań praktycznie tam nie istnieje – zamiast tego wystarczy wypełnić ankietę online. Poza tym zabiegi są tam o połowę tańsze niż u nas, nawet uwzględniając koszty zakwaterowania i przejazdu.
Reklamy klinik a prywatne relacje influencerów
Sporo influencerów, mówiąc o operacjach, realizuje odpłatne kontrakty reklamowe. Jeśli wyraźnie to zaznaczają, zazwyczaj wszystko jest w porządku – pod warunkiem że ich reklamy spełniają surowe przepisy dotyczące oferowania usług medycznych. Poprawne oznaczanie reklamy jest w takich przypadkach kwestią absolutnie kluczową.
Gdy entuzjastyczna relacja staje się zagrożeniem
Sprawa mocno się komplikuje, gdy celebryci z entuzjazmem mówią o zabiegach, po prostu przedstawiając followersom swoje życie. Z łatwością można sobie wyobrazić sytuację, w której w sporej grupie fanów znajdzie się ktoś, kto pójdzie ich śladem i zrobi sobie krzywdę. Warto pamiętać, że lekarze o wiele gorzej traktują otyłych pacjentów, co sprawia, że część osób szuka rozwiązań na własną rękę – nierzadko pod wpływem internetowych autorytetów.
Dodajmy, że opinie influencerów o operacji resekcji żołądka bywają mocno oderwane od rzeczywistości. Nie brak wśród nich osób, które przedstawiają taki zabieg jako prostą i skuteczną metodę leczenia stosunkowo niewielkiej nadwagi lub otyłości. Tymczasem naukowcy wciąż poszukują mniej inwazyjnych rozwiązań – przykładem jest opracowywana przez MIT kapsułka na otyłość, która ma wywoływać uczucie sytości bez konieczności ingerencji chirurgicznej.
Prawne konsekwencje wprowadzania obserwatorów w błąd
Warto wiedzieć, że nawet jeśli dany celebryta nie reklamuje żadnej kliniki, jego wolność wypowiedzi o własnych doświadczeniach ma swoje ograniczenia. Działaniom znanych postaci w mediach coraz częściej przygląda się UOKiK, który walczy z influencerami nierespektującymi obowiązujących reguł.
Jeśli swoimi opiniami wprowadzają oni społeczeństwo w błąd, może to zostać zakwalifikowane jako naruszenie zbiorowych interesów konsumentów lub nieuczciwa praktyka rynkowa. Wymierzane w takich sytuacjach kary bywają bardzo wysokie – mogą sięgać nawet 10% rocznego obrotu.
Resekcja żołądka z medycznego punktu widzenia – rozwiązanie dla nielicznych
Operacja bariatryczna wiąże się z wieloma ryzykami – ze śmiercią wskutek powikłań włącznie. Stanowi przy tym nieodwracalną procedurę, zmieniającą funkcjonowanie człowieka do końca życia.
Stąd operacja bariatryczna może być właściwym kierunkiem, ale jest zarezerwowana wyłącznie dla osób z poważnymi wskazaniami medycznymi. Tymczasem chęć zrzucenia kilku czy choćby kilkunastu zbędnych kilogramów, motywowana marzeniem o zgrabnej sylwetce, nigdy nie stanowi podstawy kwalifikacji do zabiegu.
