1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Potrzeba 67 tys. zł na remont małego mieszkania w 2026 r. I to w optymistycznym wariancie

Potrzeba 67 tys. zł na remont małego mieszkania w 2026 r. I to w optymistycznym wariancie

Wiosenne ożywienie w budowlance widać nie tylko na placach budowy nowych osiedli, ale także w marketach budowlanych. Polacy ruszają z remontami, jednak w tym roku muszą przygotować się na wyższe wydatki. Eksperci portalu Rankomat.pl wzięli pod lupę koszty modernizacji popularnego metrażu 45 mkw. Okazuje się, że całkowity budżet takiej operacji, przy założeniu oszczędnego gospodarowania środkami, to wydatek rzędu 67 tys. zł.

Ile trzeba wydać na remont mieszkania w 2026 r.? Eksperci nie mają dobrych wiadomości

Analiza, oparta na danych serwisu kb.pl, rozkłada koszty na czynniki pierwsze, oddzielając wydatki na materiały od kosztów robocizny. Te pierwsze stanowią przeważającą część budżetu – aż 65 proc., podczas gdy wynagrodzenie fachowców pochłania pozostałe 35 proc.

Warto jednak pamiętać, że są to wartości uśrednione. Stawki ekipy remontowej w Warszawie będą znacznie wyższe niż na Podkarpaciu, a ceny materiałów mogą się wahać w zależności od promocji czy wyboru konkretnej półki jakościowej. Eksperci zalecają też ostrożność przy planowaniu budżetu i doliczenie 10–15 proc. „górki" na nieprzewidziane wydatki, takie jak transport czy wywóz gruzu, których to zestawienie nie obejmuje. Z ubiegłorocznych analiz wynikało, że realne koszty potrafią przekroczyć budżet nawet o 28 proc. – dodatkowa rezerwa jest więc niezbędna.

Kuchnia i łazienka pochłaniają najwięcej. I trudno się dziwić

Największym obciążeniem dla portfela niezmiennie pozostaje kuchnia. Remont pomieszczenia o powierzchni 10 mkw. to koszt ponad 26,7 tys. zł, co stanowi niemal połowę wszystkich wydatków. Same materiały, w tym meble na wymiar ze sprzętem AGD, to wydatek rzędu 19 tys. zł.

Oszczędności można szukać, decydując się na gotowe zestawy meblowe z marketu, jednak nie w każdym wnętrzu takie rozwiązanie się sprawdzi. Robocizna w kuchni, obejmująca m.in. układanie płytek i hydraulikę, to kolejne 7,5 tys. zł.

Zupełnie inaczej wygląda struktura kosztów w łazience (6 mkw.). Tutaj to fachowcy dyktują warunki. Ich wynagrodzenie, sięgające średnio 11 tys. zł, przewyższa koszt zakupu materiałów (ok. 7 tys. zł). Najdroższe prace to wymiana instalacji wodno-kanalizacyjnej oraz precyzyjne układanie glazury. Z kolei po stronie zakupowej największym jednorazowym wydatkiem jest kompletne wyposażenie sanitarne – od kabiny prysznicowej po szafkę pod umywalkę.

Salon i sypialnia łagodniejsze dla kieszeni

Pokoje dzienne są znacznie tańsze w remoncie. Odświeżenie salonu o powierzchni 15 m kw. to koszt blisko 13 tys. zł, z czego większość pochłania wyposażenie (sofa, meble RTV), a robocizna (głównie malowanie i panele) to zaledwie ułamek tej kwoty. Podobnie jest w sypialni (10 m kw.), gdzie budżet zamyka się w 7 tys. zł, a głównym kosztem jest łóżko z materacem i szafa. Najmniejszym wyzwaniem finansowym jest korytarz – tu wystarczy około 2 tys. zł, by odmienić wnętrze.

Ciekawym wnioskiem z raportu jest potencjał oszczędności dla majsterkowiczów. Wykonanie prac remontowych we własnym zakresie pozwala obniżyć całkowity rachunek aż o jedną trzecią, czyli o blisko 24 tys. zł. To kwota, która może stanowić solidny argument za samodzielnym chwyceniem za pędzel czy wiertarkę. Kto zastanawia się, czy w obecnej sytuacji branży remontowej łatwiej o ekipę w przystępnej cenie, może wziąć pod uwagę, że pogarszająca się koniunktura firm wykończeniowych zaczyna sprzyjać negocjacjom cenowym.

Remont podnosi wartość mieszkania. A to oznacza konieczność zmian w polisie

Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden, często pomijany aspekt – czyli ubezpieczenie. Włożenie w mieszkanie kilkudziesięciu tysięcy złotych automatycznie podnosi jego wartość rynkową. Jeśli nie zaktualizujemy sumy ubezpieczenia w polisie, w razie pożaru czy zalania odszkodowanie może nie pokryć realnych strat. Warto tu pamiętać, że ubezpieczenie nieruchomości według wartości rzeczywistej może oznaczać znacznie niższe odszkodowanie – szczególnie w starszych budynkach.

Ewelina Ratajczak z Rankomat.pl wylicza, że przy wzroście wartości nieruchomości o koszt remontu (do ok. 570 tys. zł) składka ubezpieczeniowa wzrośnie symbolicznie – bo o około 30 zł w skali roku – dając jednak pełną ochronę zainwestowanego kapitału. Warto też zachować wszystkie faktury, co w razie szkody znacznie przyspieszy proces likwidacji i wypłaty środków.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi