Adwokat – największe barachło w dziejach ludzkości

Państwo Prawo dołącz do dyskusji (68) 23.01.2021
Adwokat – największe barachło w dziejach ludzkości

Patryk Słowik

Jeśli nie potrafisz być prokuratorem – zostań adwokatem. Jeżeli jesteś skompromitowanym sędzią – toga z zielonym żabotem będzie na tobie świetnie leżeć. Ludzi władzy, których dzieli niemal wszystko, łączy jedno. Pogarda do zawodu adwokata. 

Patryk Słowik – dwukrotny laureat nagrody Grand Press, prawnik, dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej, felietonista Bezprawnika

O wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy wyemitowanej w TVN24 słyszało już wielu, ale to co dobre należy powtarzać. A zatem powtórzmy słowa głowy państwa, spytanej o szykany wywierane przez kierownictwo Prokuratury Krajowej oraz ministra sprawiedliwości na nieprawomyślnych śledczych. Otóż pan prezydent wskazał, że jeśli komuś nie podoba się w prokuraturze to – cytuję – „są inne możliwości, można być adwokatem, radcą prawnym, notariuszem”.

Zawód: adwokat

Oczywiście stanowisko to jest kuriozalne z wielu powodów. Równie dobrze prezydent mógłby bowiem powiedzieć, że jeśli pracownik Żabki jest mobbingowany, to może iść do Biedronki. Bądź jeśli go szykanują w Biedronce, to niech idzie do Lidla. A jak w Lidlu kierownik okaże się zamordystą, to można przejść do… Żabki. Fakt nieludzkiego traktowania pracownika nigdy nie powinien skutkować poradą, że jeśli mu się nie podoba bycie kozłem ofiarnym (a nie mam wątpliwości, że zesłanie prokuratorów do jednostek odległych o kilkaset km od ich miejsc zamieszania jest formą niewynikającej z ustawy sankcji), to niech zmieni pracę.

Ale zostawmy już mało rozsądną wypowiedź głowy państwa; skupmy się na adwokaturze. Gdy bowiem Andrzej Duda uczynił z palestry margines dla niezadowolonych, przypomniało mi się, jak cudną opinie o palestrze w 2019 r. wyraził Andrzej Rzepliński, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wypowiadał się on w TVN24 o sędziach uwikłanych w tzw. aferę hejterską. I gdy mówił o sędzim Łukaszu Piebiaku, wskazał, że „po tym, co się dowiedzieliśmy, co robił Piebiak, nie jest on w stanie wyjść w todze, z łańcuchem sędziowskim orłem na piersiach i wydawać wyroki w imieniu Rzeczypospolitej”.

Po chwili zaś dodał, że „Piebiak jest prawnikiem, znajdzie sobie robotę. Może zostać adwokatem, radcą prawnym, otworzyć biuro pomocy prawnej, ale nie ma miejsca dla człowieka, który się sam zaangażował i robił tak niewyobrażalne w Europie rzeczy, na sali sądowej”. Rzepliński zagrzmiał, że sędzia Piebiak „nie ma i moralnej, i prawnej zdolności do tego, by być sędzią”.

Rozczarowanie: adwokat

Ale już – co zabawne – adwokatem, zdaniem „Orła” (bo taki przydomek ponoć Andrzejowi Rzeplińskiemu nadali koledzy, co sam Rzepliński wskazał w jednym z wywiadów prasowych), degenerat moralny być może.

Adwokaci są różni – lepsi, gorsi, porządni i nieporządni. Ot, jest w adwokaturze jak w każdym zawodzie. Skoro znajdziemy porządnych i nieporządnych hydraulików, znajdziemy też bardziej udanych i mniej udanych mecenasów. Bawi mnie jednak, a po trosze też przeraża, jak protekcjonalnie o zawodzie adwokata (i radcy prawnego, swoją drogą, też) wypowiadają się prawnicy, którzy porobili kariery w administracji publicznej.

Klęska: adwokat

Zawód adwokata – abstrahując od tego, jak jest przez niektórych wykonywany, bo w stwierdzeniu, że gorszy pieniądz wypiera lepszy jest wiele prawdy – jest piękny. Założeniem jest bowiem niesienie pomocy potrzebującym i nieocenianie ludzkich słabości. Mówiąc wprost: adwokat wykorzystuje swoje najlepsze umiejętności, by komuś pomóc, często w kluczowej dla jego życia sprawie. Tymczasem prezydent do adwokatury zesłałby niezadowolonych śledczych, a były prezes Trybunału Konstytucyjnego zdegenerowanych moralnie sędziów. Tymczasem moim zdaniem praca dla tych, którzy nie mogą odnaleźć się w zawodach prawniczych, jest w zgoła innym miejscu. Ponoć w Katedrze Prawa Administracyjnego UJ jest wakat oraz przydałby się nowy profesor w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW.

68 odpowiedzi na “Adwokat – największe barachło w dziejach ludzkości”

  1. Trzeba być adwokatem aby tak słabo myslec i mieć milion kompleksów.
    Ja widzę wypowiedzi Pana Prezydenta inaczej: ktoś ci się naprzykrza w pracy? Otwórz własną firmę, rozpocznij karierę prezesa. To ma chyba więcej sensu?
    Prezes własnej firmy – największe barachło… Jakim młotem trzeba być aby tak się czuć?

  2. > niesienie pomocy potrzebującym

    Pomoc potrzebującym niesie Caritas. Adwokat to nie instytucja charytatywna i, pomijając już kwestię jego honorarium, bywa że reprezentuje stronę, której roszczenia są oczywiście bezzasadne. Ale skoro klient płaci, to papuga gada.

    • Oczywiście, że niesie pomoc potrzebującym. Proszę zwrócić uwagę, że do adwokata/ radcy prawnego ludzie przychodzą z problemami, a nie żeby się pochwalić, że im się w życiu układa. To że biorą za to kasę, to też nic dziwnego, bo to ich zawód. Podobnie z bezzasadnymi roszczeniami albo z osobami złapanymi na gorącym uczynku. Każdy ma prawo być reprezentowanym w sądzie przez adwokata/ radcę prawnego nawet jeżeli to co chce”uzyskać” w sądzie jest bezzasadne.

  3. Podchodząc do sprawy merytorycznie to akurat na prokuratorów kwalifikują się odpady bo to robota niewdzięczna i niekoniecznie bardzo dochodowa jeśli nie załatwić sobie „dodatkowej fuchy” W wypadku sędziów jest o wiele lepiej.
    Powiedzenie komuś, że lepiej może się odnaleźć jako adwokat, notariusz czy radca to jak powiedzieć: „Ziomuś, jesteś za dobry by tu się marnować”.

    • Super zarobki wszelkiej maści adwokatów są mitem. W praktyce – ok 30 % z nich zarabia konkretne pieniądze. Plusy ?
      – Żadnej odpowiedzialności za ewentualne błędy/ brak profesjonalizmu.
      – O wiele łatwiej zostać adwokatem (szersza możliwość ścieżki bez aplikacji)
      – Generalnie łatwiejsza praca niż w przypadku Prokuratora – adwokat na etapie postępowania przygotowawczego przy przestępstwach pospolitych ( a tych jest jak nazwa wskazuje najwięcej) ogranicza się do rady braku przyznawania się i odmowy składania wyjaśnień. Etap postępowania sądowego – odnoszenie się do tez Prokuratora. Adwokat nie jest obligowany do tworzenia kierunku rozwoju sprawy w odróżnieniu do np prokuratora.
      – O ile wstrzymywałbym się we wskazywaniu nadrzędności Prokuratorów względem adwokatów – o tyle dziwi mnie powszechne zaskoczenie na fakt, iż owszem -hierarchii zawodów prawniczych Sędzia znajduje się ponad adwokatem i w założeniach tego zawodu – miał on stanowić zwieńczenie kariery

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *