Już niedługo kolejna akcja „Znicz”. Jaka jest najczęstsza przyczyna picia u kierowców i czy mamy obowiązek „dmuchania”?

Moto dołącz do dyskusji (84) 30.10.2018
Już niedługo kolejna akcja „Znicz”. Jaka jest najczęstsza przyczyna picia u kierowców i czy mamy obowiązek „dmuchania”?

Udostępnij

Paweł Mering

Już za chwilę rozpocznie się kolejna, organizowana już 12-sty raz, akcja „Znicz”. Organizowana jest ona co roku i z reguły trwa od 31 października, aż do 3 listopada. Ma ona na celu ogólną poprawę bezpieczeństwa, która przejawia się we wzmożonych patrolach, kierowaniu ruchem i kontrolą trzeźwości kierowców. Akcja Znicz 2018

Akcja „Znicz” pełni dwojaką funkcję. Nie dość, że służy poprawie płynności ruchu wokół cmentarzy, to jest również działaniem prewencyjnym, mającym na celu wykrywanie i karanie pijanych kierowców, a co za tym idzie – zwiększanie świadomości i edukację prawną społeczeństwa Wszystkie takie sezonowe akcje na drogach, prowadzone przez funkcjonariuszy, powodują wiele kontrowersji. Głównie w zakresie tego, na ile może pozwolić sobie policjant.

Akcja Znicz 2018 – „Panie, nie będę dmuchał! Nie mam obowiązku!”

Jeszcze nie tak dawno niezwykle głośno było o tym, że funkcjonariusz Policji (lub innego uprawnionego organu) w zasadzie nie ma prawa przeprowadzać prewencyjnych kontroli trzeźwości. Temat ten został już jakiś czas temu poruszony na łamach Bezprawnika. Jeszcze 2 lata temu pewien spór faktycznie istniał i był o tyle głośny, że zainteresował się nim nawet Rzecznik Prawo Obywatelskich.

O ile wykładnia językowa przepisów nie pozostawiała żadnych wątpliwości, to stosując wykładnię systemową można było wywnioskować, że kontrole trzeźwości powinny być przeprowadzane jedynie w sytuacji podejrzenia popełnienia przestępstwa, które musi być zresztą uzasadnione. Przepisy zostały jednak zmienione w 2017 roku, a nieścisłość została zlikwidowana. W obecnym stanie prawnym policjant (lub inny uprawniony funkcjonariusz) może żądać od nas, abyśmy poddali się badaniu trzeźwości. Nawet, jeżeli absolutnie nic nie wskazuje na to, że spożywaliśmy alkohol.

Powyższe powoduje, że wyrywkowe kontrole trzeźwości są obecnie legalne.

Akcja Znicz 2018 – Dlaczego kierowcy piją?

Na początek warto przedstawić tabelę z danymi na temat poprzednio organizowanych akcji. Poniższe dane publikowane są na stronie internetowej Policji, tuż po przeprowadzeniu akcji „Znicz”. Nie będę zagłębiał się w dokładną analizę cyferek (na przykład – dynamicznie zmienna liczba pijanych kierowców ma związek ze zmianami niektórych przepisów), a skupię się na samym fakcie, że pijanych kierowców w okolicach różnych świąt jest więcej.

Wypadki Ranni Zginęło Pijani kierowcy
2006 483 697 63 1858
2007 761 942 99 1982
2008 334 421 32 974
2009 424 533 41 1416
2010 407 532 39 1880
2011 464 592 51 2128
2012 428 557 36 1837
2013 338 410 38 1298
2014 196 252 20 910
2015 294 340 36 1337
2016 534 654 49 1363
2017 609 719 53 1821

Producent alkomatów „AlcoSense” przeprowadził badania, z których wynika, że co trzeci kierowca przyznał się do faktu, iż mógł prowadzić „na podwójnym gazie”. Najciekawsze i najbardziej szokujące są odpowiedzi, w których najczęstsze dotyczą poniższych powodów.

  • Prowadzenie pojazdu na krótkim dystansie
  • Brak innego kierowcy, który mógłby podwieźć
  • Nieświadomość bycia pod wpływem
  • Jazda po terenach wiejskich jako „okoliczność łagodząca”
  • Podejrzenie bycia jedynie „nieznacznie pijanym”

Ponadto badanie wykazało, że tylko niewielki procent kierowców sięga rano po alkomat. Są to głównie osoby, dla których samochód jest narzędziem pracy.

Powyższe dane są zatrważające, bo wskazują, że to relatywizowanie i uciszanie poczucia winy najczęściej pcha nietrzeźwych kierowców „za kółko”. Niestety, jazda pod wpływem jest wyjątkowo zgubna i świadczy o braku jakiejkolwiek możliwości przewidywania oraz szacunku do siebie i innych.

Liczba pijanych kierowców, która wzrasta w okolicach świąt, najcześciej bierze się oczywiście z okazji do spotkań rodzinnych i wyjazdów, będących również konsekwencją dni wolnych od pracy. Zgodnie z tradycją, spotkania nierzadko kończą się wspólnym spożywaniem alkoholu. Nie jest to dla nikogo tajemnicą, ale problemem jest brak hamulców przed wsiadaniem do pojazdu, będąc jeszcze pod wpływem.

Liczba spraw „pijanych kierowców” na wokandach jest olbrzymia, przez co akcje takie jak „Znicz” niestety są w dalszym ciągu niezwykle potrzebne.