- Bezprawnik -
- Prawo -
- Ojcowie chętniej płaciliby wyższe alimenty. Gdyby z tych pieniędzy nie korzystała była żona
Ojcowie chętniej płaciliby wyższe alimenty. Gdyby z tych pieniędzy nie korzystała była żona
Alimenty na dziecko to termin skrywający złożone napięcia między potrzebami potomka a poczuciem sprawiedliwości u rodziców. Z perspektywy ojców sprawa bywa frustrująca: wielu deklaruje, że chciałoby płacić wyższe alimenty, gdyby miało pewność, że wszystkie pieniądze z alimentów są przeznaczane na potrzeby dziecka i nie są nawet częściowo wydawane na zachcianki byłej żony czy jej nowego partnera.

Dziecko ma prawo do równej stopy życiowej z rodzicami, nawet jeśli rodzina została rozbita.
Sąd liczy twój potencjał zarobkowy na podstawie hipotetycznych poborów
W polskim prawie podstawą jest Kodeks rodzinny i opiekuńczy, który wskazuje, że rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko, które nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać. Ustalanie wysokości alimentów przez sąd zbiega się z ustaleniem zarówno możliwości zarobkowych zobowiązanego, jak i usprawiedliwionych potrzeb dziecka – a te obejmują nie tylko jedzenie i dach nad głową, lecz także edukację, leczenie itp. Warto wiedzieć, że zajęcia dodatkowe a alimenty to temat, który regularnie pojawia się na wokandach – korepetycje, sport czy nauka języków obcych mogą realnie wpłynąć na kwotę zasądzonych świadczeń.
W jaki sposób sąd ocenia potencjał zarobkowy rodzica? To nie są wyłącznie faktyczne dochody – liczy się także to, ile dana osoba mogłaby zarabiać, wykorzystując w pełni swoje kwalifikacje i doświadczenie. Sędzia analizuje historię zawodową, wykształcenie, ukończone kursy, średnie wynagrodzenia w branży, a nawet oferty pracy dla osób o zbliżonych kompetencjach.
Programista na płacy minimalnej? Sąd tego nie kupi
Programista z kilkunastoletnim doświadczeniem, który w dokumentach wykazuje dochód na poziomie płacy minimalnej, może zostać zobowiązany do wyższych alimentów, niż wynikałoby to z jego faktycznych zarobków. To dlatego, że wysokość alimentów zależy od możliwości zarobkowych, a nie wyłącznie od tego, co widnieje na pasku wypłaty. Różnice między realnymi dochodami a potencjałem finansowym powodują, że sprawy alimentacyjne są nieprzewidywalne. Ponadto z biegiem czasu alimenty na dziecko można podnieść, jeśli sytuacja zawodowa rodzica zmieni się na plus.
Matka nie musi rozliczać się z każdego grosza alimentów
Alimenty można wydać na jedzenie, ubrania, leki, korepetycje, wczasy – na cokolwiek, co da się zaliczyć do usprawiedliwionych potrzeb dziecka. Ale czy była żona z ręką na sercu potwierdzi, że każdy grosz alimentów przeznacza na potrzeby syna bądź córki? W Polsce nie ma przepisu, który dawałby płatnikowi alimentów narzędzie do kontrolowania na bieżąco wydatków drugiego rodzica – i to stawia kobietę w uprzywilejowanej pozycji.
Alimenty jako narzędzie rozgrywki między byłymi partnerami
Po rozstaniu w tle pojawiają się emocje i chęć pokazania byłemu partnerowi, że za wcześniejsze krzywdy trzeba zapłacić. W takich sytuacjach alimenty przestają być wyłącznie wsparciem dla potomstwa, a stają się elementem rozgrywki między dorosłymi – sposobem na symboliczne „odbicie sobie" trudnej przeszłości.
Nie oznacza to, że każda sprawa wygląda w ten sposób, ale takie historie jak najbardziej trafiają na wokandę i podsycają społeczne spory wokół alimentów. Były mąż nie chce bowiem, żeby za jego pieniądze była żona żyła jak pączek w maśle, a była żona usilnie przekonuje, że były mąż powinien płacić jeszcze więcej. Co ważne, były mąż może płacić nie tylko alimenty na dziecko, ale również alimenty na żonę.
Przepisy są neutralne płciowo – alimenty mogą płacić też kobiety
Oczywiście warto podkreślić, że taka sytuacja może dotyczyć obu stron. Równie dobrze to ojciec może sprawować opiekę nad dzieckiem i otrzymywać alimenty od matki. Jednak ze względu na to, że w przytłaczającej większości przypadków to mężczyźni są zobowiązani do płacenia alimentów, w tekście posługujemy się właśnie takim przykładem. Nie zmienia to faktu, że przepisy są w tej kwestii neutralne płciowo. Warto też wiedzieć, że obowiązek alimentacyjny nie kończy się automatycznie z chwilą ukończenia przez dziecko 18. roku życia – alimenty na dorosłe dziecko mogą być zasądzane tak długo, jak długo nie jest ono w stanie samodzielnie się utrzymać.
17.04.2026 13:39, Marcin Szermański
17.04.2026 12:50, Edyta Wara-Wąsowska
17.04.2026 12:19, Marcin Szermański
17.04.2026 11:31, Marek Śmigielski
17.04.2026 10:43, Aleksandra Smusz
17.04.2026 10:08, Miłosz Magrzyk
17.04.2026 9:23, Mateusz Krakowski
17.04.2026 9:05, Edyta Wara-Wąsowska
17.04.2026 8:14, Aleksandra Smusz
17.04.2026 7:28, Miłosz Magrzyk
17.04.2026 7:02, Marek Śmigielski
16.04.2026 14:26, Aleksandra Smusz
16.04.2026 13:41, Piotr Janus
16.04.2026 12:53, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 12:13, Marcin Szermański
16.04.2026 11:25, Piotr Janus
16.04.2026 10:39, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 10:00, Marcin Szermański
16.04.2026 9:26, Mateusz Krakowski
16.04.2026 8:43, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 7:48, Jakub Bilski
16.04.2026 6:59, Mateusz Krakowski

Tor Poznań znów otwarty po 24 godzinach. GIOŚ złamał się pod presją całego internetu i na złość deweloperom
15.04.2026 23:04, Jakub Bilski
15.04.2026 19:25, Jerzy Wilczek
15.04.2026 15:36, Aleksandra Smusz

Koniec z „byciem gościem u taty" po rozwodzie rodziców. Ten model opieki stawia dziecko na pierwszym miejscu
15.04.2026 14:47, Miłosz Magrzyk
15.04.2026 14:03, Piotr Janus
15.04.2026 13:19, Rafał Chabasiński



























