Po co latami szukać dowodów przestępstwa, skoro można sięgnąć po iPhone? Apple Zdrowie udowodniło ile pięter przeszedł morderca

Gorące tematy Zagranica Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (77) 13.01.2018
Po co latami szukać dowodów przestępstwa, skoro można sięgnąć po iPhone? Apple Zdrowie udowodniło ile pięter przeszedł morderca

Udostępnij

Tomasz Laba

Przed niemieckim sądem toczy się proces o morderstwo 19-letniej kobiety. Sam proces nie byłby niestety niczym specjalnym, gdyby nie to, jakie dowody odgrywają główną rolę w akcie oskarżenia. Chodzi bowiem o dane z aplikacji Apple Zdrowie, które zawiera iPhone sprawcy. 

Przed oblicze sądu we wrześniu trafił młody Afgańczyk, który został oskarżony o zgwałcenie, a następnie zamordowanie 19-letniej Niemki. Okoliczności całej sprawy komplikuje fakt, że oskarżony mężczyzna jest uchodźcą, a niektóre aspekty jego życia są dość tajemnicze. Chodzi między innymi o wiek, ale również o miejsce pobytu w czasie popełnienia przestępstwa. Protokół stanu faktycznego nie pomoże w ustaleniu takich rzeczy. Służby miały twardy orzech do zgryzienia.

Hussein podczas aresztowania odmówił podania policjantom kodu do odblokowania swojego telefonu. Śledczy zdecydowali o zatrudnieniu zewnętrznej firmy, która zajęła się odblokowaniem urządzenia. Jak tylko im to się udało, to zabezpieczyli dane z aplikacji Apple Zdrowie. Jak się okazało, znaleziono tam mnóstwo interesujących materiałów. Śledczych interesowały przede wszystkim takie dane jak kroki oraz liczba przebytych pięter. Zwłaszcza to ostatnie miało kluczowe znaczenie w procesie. Wcześniej ustalono, że ofiara była ciągnięta w dół brzegu rzeki, a sprawca następnie musiał się wspiąć w górę po tym, jak zostawił ciało w rzece. Uzyskane w ten sposób informacje pokrywały się z przedziałem czasowym, w którym zdarzenie miało miejsce. Posiadając dostęp do telefonu, można było również bardzo dokładnie prześledzić aktywność Husseina w ciągu tego dnia.

Dane z Apple Zdrowie jako dowód w procesie o morderstwo

Na ostateczny wyrok w tej sprawie przyjdzie jeszcze trochę poczekać, choć obserwatorzy tego procesu są zgodni, że będziemy świadkami coraz częstszego wykorzystywania tego typu dowodów w sądach. W dobie powszechnych opasek fitness, smart zegarków czy nawet samych smartfonów, urządzenia te gromadzą ogromną liczbę informacji na temat naszego zdrowia. Te aż się proszą o wykorzystanie jako dowody w procesie.

Sama sprawa w oczywisty sposób kojarzy się z ubiegłorocznym konfliktem, jaki miał miejsce między FBI a samym Apple. Wtedy chodziło o odblokowanie telefonu mężczyzny, którego używał sprawca strzelaniny w San Bernardino. Jak widać, niemiecka policja lepiej poradziła sobie z odblokowaniem urządzenia podejrzanego. Na razie zarówno sposób złamania zabezpieczeń, jak i firma, która tego dokonała, są owiane tajemnicą.