Mężczyzna zażył tabakę na sali sądowej i… trafi do aresztu na kilka dni. Czy takie zachowanie na sali sądowej jest faktycznie naganne?

Na wesoło dołącz do dyskusji (20) 08.12.2018
Mężczyzna zażył tabakę na sali sądowej i… trafi do aresztu na kilka dni. Czy takie zachowanie na sali sądowej jest faktycznie naganne?

Paweł Mering

Czy zastanawialiście się kiedyś za jakie zachowania można zostać ukaranym na sali sądowej? Jak się okazuje, to nie są jedynie okrzyki, groźby, czy sceny niczym z telewizyjnych court show. Pewien mężczyzna został ukarany aresztem za to, że zażył tabakę podczas rozprawy. Czym można sobie zapracować na areszt za zachowanie w sądzie?

O sprawie donosi portal RMF24.pl

Areszt za zachowanie w sądzie

W miniony czwartek dyżurny w Komendzie Powiatowej Policji w Tczewie (woj. pomorskie) otrzymał zgłoszenie od pracowników tamtejszego sądu o mężczyźnie, który został ukarany przez sędziego karą 4 dni aresztu. Mężczyzna, 69-letni mieszkaniec powiatu tczewskiego, przebywając na rozprawie sądowej, zażył tabakę. Sąd zadecydował o jego zatrzymaniu przez policję. Miłośnik tabaki przebywa obecnie w areszcie.

Taka decyzja sądu ma oczywiście swoją podstawę prawną. Zgodnie z m.in. art. 49 § 1 ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych:

w razie naruszenia powagi, spokoju lub porządku czynności sądowych albo ubliżenia sądowi, innemu organowi państwowemu lub osobom biorącym udział w sprawie, sąd może ukarać winnego karą porządkową grzywny w wysokości do 3 000 złotych lub karą pozbawienia wolności do czternastu dni.

Tabaka w sądzie

Przyjmuje się, że pozbawienie wolności jest ostatecznością, którą stosuje się w momencie niemożliwości innego skutecznego ukarania osoby zakłócającej powagę, spokój lub porządek czynności sądowych. Sam fakt zażycia tabaki, tym bardziej w regionie pomorza, nie wydaje się być aż tak nagannym zachowaniem, żeby sprawcę wsadzać do aresztu. Warto jednak mieć na względzie, iż dysponujemy jedynie szczątkowymi informacjami o przebiegu zdarzenia.

Nie wiemy czy mężczyzna – oprócz zażycia tabaki – nie wyprowadził sędziego z równowagi w inny sposób. Nie wiadomo również, czy wobec aresztowanego nie był stosowane jakiekolwiek inne środki, mające doprowadzić go do porządku.

Tak, czy inaczej, takie sytuacje pokazują, że wiele osób nie odczuwa szacunku do sędziów. Czy jest to problem, który postępuje? Czy ma to związek z coraz mniejszym społecznym zaufaniem do sądów, które wynika w dużej mierze ze strachu i niewiedzy?

20 odpowiedzi na “Mężczyzna zażył tabakę na sali sądowej i… trafi do aresztu na kilka dni. Czy takie zachowanie na sali sądowej jest faktycznie naganne?”

  1. To nie strach i niewiedza tylko śmiech i logiczne myślenie.
    Każdy kto ma w pamięci różnego rodzaju rozprawy z pierwszych stron gazet lub te, które dotyczą jakiś pseudo-gwiazdek , celeśmieci, polityków i różnego rodzaju kozłów ofiarnych, wie, że sądy to właśnie śmiech na sali. Już nawet nie jest to straszne ani dziwne, po prostu trwa taki teatrzyk pt. Sala rozpraw i kodeks karny, który nie obowiązuje kiedy jest to komuś na rękę i obowiązuje kiedy jest to komuś na rękę.
    Jasne, muszą osadzić gwałcicieli, morderców czy kogoś kto pokazał mordę na kamerze jak coś kradł ale tyle to potrafiliby zrobić ludzie bez jakiejkolwiek szkoły (orzec ich winę).
    Reszta jest pod publiczkę aby upozorowac skuteczne działania sądów. No i w końcu mamy też telenowele, czyli afery grane latami do znudzenia, aby publika zapomniała nawet kto był zamieszany. Władza, wpływy i pieniądze sprawią, że delikwent nawet nie pojawi się w sądzie.

    I nie nazwałbym tego strachem, to raczej wiara w sąd jako sąd z nazwy właśnie, wtedy wydaję się nam, że zaraz doświadczymy sprawiedliwości.
    Wszystko można odpowiednio rozegrać, wpływy to jedna sprawa ale śmieszki w togach to bardzo pazerne na kajanie się postaci, do tego można uczyć się omijania prawa od najlepszych z TV. Teraz prawdę można interpretować jako kłamstwo a kłamstwo jako prawdę, bo właśnie chodzi o interpretacje.
    Jeszcze parę lat temu miałem regularne konflikty z prawem i tylko raz „doigralem się” ale ciężko było wytłumaczyć uderzenie strażnika miejskiego jako wybryk :) koniec końców kara śmieszna… Nigdy nie miałem nawet zawiasów a w świetle „prawa” nie powinienem mieć teraz neta w celi. Jednak jakby zapytać o opinię ludzi, którym to „prawo” ma służyć, to zdecydowana większość też nie postrzegala by mnie jako przestępcy. Jak ktoś wierzy w system sądownictwa jako jakiś byt ponadludzki (może kiedyś był), to jego umysł jest w celi.

  2. „Tak, czy inaczej, takie sytuacje pokazują, że wiele osób nie odczuwa szacunku do sędziów. Czy jest to problem, który postępuje?” – nie, to jest typ człowieka który nie odczuwa szacunku do NIKOGO. Typowy egoista w stylu „ja wstałem więc wszyscy wstali”, ja, mnie, moje, daj, więcej itp. o charakterze streszczającym się zapewne jeszcze bardziej obrazowo mówiąc w stylu „prawa tak, obowiązki nie”. Czyli typowy, skończony, prymitywny głupiec. Prawa bez obowiązków to jakby chcieć dostać zapłatę bez pracy. Głupiec który każde prawo ma za nic, głupiec który na najmniejsze zwrócenie uwagi reaguje obrazą „majestatu”. Teraz byle chłystek pyskuje do Policji, ale jak mu się krzywda dzieje to wie gdzie lecieć.
    Ogólnie kara zasłużona, kropla przelała czarę, dobrze mu zrobi te kilka dni w puszcze. Popieram sędziego w całej rozciągłości.

    • Taka sytuacja spowodowana jest bezprawiem prawa – czyli prawem dla bogatych i wpływowych. Biedny tylko czasem uzyska sprawiedliwość, bo najczęściej bogaty zrobi z poszkodowanego prawie że winnego. I dlatego ludzie stracili szacunek dla „takiego prawa”.
      Smutno mi z tego powodu ale wcale się nie dziwię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *