Behemoth – taki zespół muzyczny spod znaku szatana – rzekomo dopuścił się przestępstwa znieważania polskiego godła. Sprawę bada gdańska prokuratura. To nie pierwsze przygody Adama „Nergala” Darskiego z prawem – czy i tym razem skończy się uniewinnieniem? Znieważenie symboli narodowych a prawo.

„Znieważenie polskiego godła” przybrało formę plakatu reklamującego trasę koncertową zespołu Behemoth o wdzięcznej nazwie „Rzeczpospolita niewierna”. Przedstawia on rogatego orła z czaszkami i odwróconym krzyżem. Całość prezentuje się tak:

Plakat Behemoth

Jeden z gdyńskich radnych uznał, że taki obraz narusz art. 136 §1 kodeksu karnego, zgodnie z którym:

Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Czy Behemoth znieważył godło?

Orzecznictwo polskich sądów wskazuje, że znieważenia polskiego symbolu narodowego (m.in. godła) można dokonać wyłącznie w tzw. zamiarze bezpośrednim. Oznacza to, że osoba dopuszczająca się tego czynu musi świadomie chcieć znieważyć godło (Sąd Apelacyjny w Katowicach, sygn. II AKz 777/08):

W doktrynie przedmiotu znieważenie traktowane jest jako działanie intencjonalne, mające na celu wyrażenie lekceważenia dla polskich symboli państwowych. Znieważenie oznacza zatem takie zachowanie, które według zdeterminowanych kulturowo i powszechnie przyjętych ocen społecznych stanowi wyraz pogardy, ośmieszenia czy uwłaczania wskazanej w art. 137 § 1 k.k. symbolice państwowej, dyskredytujące w zamierzeniu sprawcy określone wartości związane z trwałością Państwa, jako pewnej organizacji. Przykładowo do takich zachowań zaliczyć należy szydzenie, podeptanie, oplucie flagi państwowej (…)

Tymczasem, w wypowiedzi dla portalu Trojmiasto.pl zarówno Nergal, jak i twórca plakatu Rafał Wechterowicz wyraźnie dystansują się od sugestii, że plakat ma na celu znieważenie symbolu narodowego. Powołują się również na konstytucyjne prawo wolności artystycznej. W art. 73 konstytucji RP z 1997 r. zapisano: „Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury„.

Można się zastanawiać, czy plakat – rzecz o charakterze reklamowym – korzysta z „wolności twórczości artystycznej”. Na zdrowy rozsądek nie ma ku temu przeciwskazań – wszak artyści światłem się nie żywią, a ich dzieła podlegają normalnemu obrotowi handlowemu. Z pomocą przychodzi też, określona w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, definicja „utworu”:

każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia

Wydaje się zatem, że ani twórca plakatu, ani zespół Behemoth (rozpowszechniający plakat) nie dopuścili się przestępstwa określonego w art. 137 §1 kodeksu karnego. Czy do identycznych wniosków dojdzie prokuratura?

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Jeśli masz problemy związane z prawem karnym, a także wszelkimi innymi sytuacjami, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Fot. w artykule: Sklep Behemoth