1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Co łączy Credit Agricole, Pekao, InPost? Nawet pewnie nie wiecie

Co łączy Credit Agricole, Pekao, InPost? Nawet pewnie nie wiecie

Masz aplikację InPost. Używasz jej do odbioru paczek. I prawdopodobnie nie wiesz, że od grudnia ubiegłego roku masz w niej dostęp do polskiego modelu sztucznej inteligencji – tego samego, który od kilku miesięcy przetwarza dokumenty w Credit Agricole i Banku Pekao.

Igor Czabaj02.05.2026 14:29
Finanse

Bielik to open-source'owy model językowy stworzony przez Fundację SpeakLeash na superkomputerach AGH w Krakowie, który wszedł do polskiej bankowości i biznesu cicho, bez kampanii reklamowych, bez konferencji prasowych, bez ogólnokrajowego zachwytu jak Mistral we Francji.

Siedem osób, superkomputer i milion pobrań

Zacznę od rzeczy, która mnie szczerze zaskoczyła, kiedy pierwszy raz zetknąłem się z tym projektem. Bielik powstał bez venture capital, bez korporacyjnego sponsora na etapie budowania i bez armii inżynierów. Ścisły zespół trenujący liczy 6 osób, które robią to po godzinach. Reszta to wolontariusze i społeczność polskich entuzjastów AI skupiona na Discordzie. Inicjatorem projektu jest Sebastian Kondracki, który pracuje na co dzień w firmie Deviniti, a Bielika tworzył – przynajmniej początkowo – w tle swoich standardowych obowiązków.

Pierwsza wersja modelu pojawiła się w kwietniu 2024 roku. Od wersji 2.0 kod i dane treningowe dostępne są na licencji Apache 2.0, czyli bezpłatnie, komercyjnie, bez opłat za tokeny. 1 stycznia 2026 roku wyszła wersja 3.0 z 11 miliardami parametrów. Model pobrano ponad milion razy – stan na listopad 2025 według samego Kondrackiego – ale to liczba, którą trzeba rozumieć właściwie. Pobranie modelu językowego to nie pobranie aplikacji na telefon. Wymaga GPU, wiedzy i infrastruktury. Milion pobrań to w tym kontekście liczba imponująca.

Po polsku od podstaw, nie po angielsku z tłumaczem

Powód powstania projektu był konkretny i uczciwie postawiony. Duże modele trenowane głównie na danych anglojęzycznych po prostu nie rozumieją polszczyzny tak, jak powinny. ChatGPT mówi po polsku, ale jego intuicja językowa, kontekst kulturowy, znajomość polskiego prawa i realiów wyrastają z anglojęzycznego internetu. Bielik miał myśleć po polsku od podstaw, rozumieć polskie niuanse, których żaden model trenowany na Reddicie nie wyłapie. To samo zresztą podejście – polski silnik dla polskich danych – widać w przypadku rządowego projektu, jak PLLuM wkracza do gry i wykorzystuje go Comarch w swoich produktach klasy ERP. Argument lokalności otworzył obu modelom drzwi do sektora finansowego.

Credit Agricole: zaczęło się od hackathonu

W lutym 2026 roku Polski Fundusz Rozwoju opublikował wywiad z Piotrem Mucą, managerem Innovation Lab w Credit Agricole Bank Polska, i po raz pierwszy można było przeczytać z pierwszej ręki, jak wygląda wdrożenie Bielika w dużym banku od środka. Historia sięga 2024 roku, kiedy bank organizował hackathon AI i potrzebował silnika LLM do zasilenia projektów pracowniczych. Wtedy trafił na Bielika.

Powód wyboru jest w sektorze finansowym właściwie oczywisty, choć rzadko nazywany wprost. Wysyłanie danych klientów i dokumentacji wewnętrznej do zewnętrznego API gdzieś za oceanem to z perspektywy compliance nie jest dylematem. To po prostu nie wchodzi w grę. Tajemnica bankowa, RODO, nadzór KNF. Problem ChatGPT a ochrona danych pokazuje, dlaczego w bankowości lokalność infrastruktury jest argumentem nie do podważenia – Bielik rozwiązuje go strukturalnie: instalujesz go na własnych serwerach i dane nigdy nie opuszczają infrastruktury banku. Żadnych tokenów wysyłanych do OpenAI, żadnych dokumentów w cudzej chmurze.

Od hackathonu do wdrożenia produkcyjnego

Ale na tym nie koniec argumentów za Bielikiem. Kiedy model siedzi lokalnie na własnej infrastrukturze, można go udostępnić wszystkim pracownikom, a nie tylko wąskiemu kółku z Innovation Lab z ograniczonym dostępem do zewnętrznych narzędzi. I to właśnie otworzyło Credit Agricole na coś ważniejszego niż samo narzędzie – na budowanie kompetencji w organizacji. Bank przeprowadził hackathon, zebrał ponad 50 zgłoszeń projektowych, wybrał pięć do realizacji. Potem kupił serwery GPU, zainstalował Bielika lokalnie i uruchomił pierwsze wdrożenie produkcyjne polCA – narzędzie do automatycznej korekty tekstów według zasad prostego języka, dostrojone na własnym korpusie danych banku. Następnie wewnętrzny czat oparty na Bieliku, dostępny już dla każdego pracownika.

Piotr Muca w wywiadzie przyznał:

Pomimo tego, że możliwości Bielika nie zawsze dorównują takim jakie oferują dużo większe modele od chociażby OpenAI czy Google, to są w pełni wystarczające, aby poznać na własnej skórze sposób działania i potencjał jaki tkwi w LLM-ach.

Credit Agricole traktuje Bielika jak infrastrukturę uczenia się organizacji, nie jak gotowy produkt – i jest to znacznie mądrzejsze podejście niż zakup droższego modelu, którego nikt w banku nie umie sensownie użyć, za cenę ogromnego ryzyka związanego z bankowym compliance.

AI wpisane w strategię Pekao

Oczywiście istotny jest również element patriotyzmu gospodarczego. Jesteśmy polską instytucją i naturalne jest dla nas wspieranie polskiego ekosystemu technologicznego. Jednocześnie podkreślam: gdyby te modele nie spełniały naszych wymagań, nie byłyby wykorzystywane. Faktem jest jednak, że działają, i to bardzo dobrze. Model Bielik jest jednym z najczęściej wykorzystywanych w naszych rozwiązaniach customowych

– Karol Tajduś, dyrektor Departamentu Transformacji AI Banku Pekao w wywiadzie dla PFR ze stycznia 2026 roku

To zdanie warto zapamiętać, bo jest rzadkim przykładem korporacyjnej szczerości. Karol Tajduś, reprezentując Pekao, nie powiedział „wdrożyliśmy, bo patriotyzm". Powiedział: sprawdziliśmy, działa, używamy, a patriotyzm jest miłym dodatkiem do rachunku, nie jego podstawą.

Własny ekosystem zamiast zewnętrznego dostawcy

A działa, i to przede wszystkim systemowo. AI jest wpisana w strategię banku Pekao do 2027 roku, Bielik funkcjonuje on-premise, a koszty to infrastruktura, nie tokenowe rozliczenia. Obok niego działa Copilot od Microsoftu wdrożony w skali całej organizacji, ale do rozwiązań customowych, tam gdzie liczy się elastyczność i pełna kontrola nad danymi, wybór pada na krajowy open-source. Tajduś wspomniał przy okazji o planowanym bankowym marketplace rozwiązań AI, którego pierwsza faza ma ruszyć wkrótce.

Pekao nie szuka zewnętrznego dostawcy gotowego rozwiązania. Buduje własny ekosystem – i to zdanie nie jest cytatem z komunikatu PR, tylko opisem architektury, która już istnieje. To zresztą rzadkość, bo wciąż nie każda firma w Polsce realnie wdraża AI w firmie, nawet jeśli deklaracje sięgają niemal 90 procent przedsiębiorstw.

Bielik w InPoście, czyli w twojej aplikacji

16 grudnia 2025 roku Rafał Brzoska – prezes InPostu i od listopada 2025 roku przewodniczący Rady Biznesowej Fundacji SpeakLeash – ogłosił akcję „Nakarm Bielika". W aplikacji InPost Mobile pojawił się chatbot oparty na Bieliku, dostępny bezpłatnie dla ponad 15 milionów użytkowników. Mechanizm jest elegancko prosty: użytkownik dostaje darmowe AI, Bielik dostaje dane treningowe z każdej rozmowy. Baner z wejściem do chatbota siedzi na ekranie głównym tuż nad sekcją „Twoje przesyłki". Trudno o bardziej demokratyczne umieszczenie polskiego modelu językowego niż obok informacji o tym, gdzie leży twoja paczka.

Wersja z dostępem do internetu tylko w jednym miejscu

Jest w tym jeden kluczowy szczegół, który warto odnotować. Wersja Bielika dostępna w aplikacji InPost jako jedyna posiada dostęp do danych z internetu w czasie rzeczywistym. Ani bielik.ai, ani żadne inne wdrożenie tej funkcji nie oferuje, a jest to ogromna różnica jeśli chodzi o codzienną użyteczność tego modelu. Co ciekawe, aplikacja InPost Mobile już wcześniej należała do najpopularniejszych aplikacji ecommerce w Polsce, więc kanał dystrybucji jest gotowy. InPost nie podpiął pod swoją aplikację gotowego chatbota, a zbudował własną, rozszerzoną wersję usługi. Bielik zaczyna więc być silnikiem, na którym różne firmy budują różne produkty. Tak wygląda dojrzały ekosystem.

PKO BP i Sójka, czyli polskie banki współdzielą zasoby AI

Jest jeszcze jeden wątek, mniej widowiskowy od akcji InPostu, ale strukturalnie ważniejszy. PKO Bank Polski we wrześniu 2025 roku udostępnił publicznie własny model językowy RoBERTa z rozszerzonym oknem kontekstowym. Nie dla klientów, lecz jako otwarty zasób dla całego środowiska AI. Społeczność Bielik.AI wykorzystała go do stworzenia Sójki, oficjalnie zwanej Bielik Guard, czyli wyspecjalizowanego modelu wykrywającego toksyczne treści, mowę nienawiści i działalność przestępczą w komunikacji cyfrowej. Sójka jest ok. 100 razy mniejsza od Bielika, działa na zwykłym CPU bez kart graficznych, dostępna na licencji MIT i co ważne – jest bezpłatna.

PKO BP nie jest mecenasem Bielika w sensie, w jakim jest nim InPost. Oddał własny model jako klocek, z którego ktoś inny zbudował coś przydatnego. Polskie banki zaczynają współdzielić zasoby technologiczne na potrzeby wspólnego ekosystemu AI – i to jest zmiana, której rok temu nikt specjalnie nie planował. Dzieje się naturalnie i w pewnym sensie organicznie, co w kontekście technologicznym jest zdecydowanie dobrym prognostykiem.

Największy problem Bielika? Zerowa rozpoznawalność

Bielik ma jeden problem, który jest prostą konsekwencją tego, jak powstał: poza środowiskiem technicznym prawie nikt o nim nie słyszał, a jeśli już – to wyłącznie jako ciekawostkę. A szkoda, bo próg wejścia jest niższy, niż się wydaje. Wejść na bielik.ai i zacząć rozmawiać może każdy, bez żadnej instalacji, żadnego GPU pod model. Zwykła przeglądarka. Tyle że ta wersja działa bez dostępu do internetu, odpowiada wyłącznie z wiedzy treningowej i nijak nie przebija się do świadomości kogoś, kto po prostu chce sprawdzić, o co chodzi z tym polskim AI.

Mistral dostał miliardy, Bielik dostał superkomputer i dobre chęci

Choć ciężko liczyć na coś więcej, biorąc pod uwagę choćby przykład przytoczonego we wstępie francuskiego Mistrala, który dostał od inwestorów ponad 3 miliarda dolarów, w tym od europejskich funduszy publicznych, Microsoftu i Nvidii. Francja potraktowała go jako projekt strategiczny i chwaliła się nim przy każdej okazji, przy której można było wymówić słowo „suwerenność". Mamy w tym kontekście jeszcze bardziej skrajny przypadek państwa, w którym to Emiraty dają obywatelom ChatGPT Plus za darmo, traktując AI jako element strategii państwowej. Bielik dostał wyłącznie superkomputery AGH, a całość projektu spoczywa na kilku osobach i wolontariuszach.

Dlaczego rola InPostu jest tak ważna

Dlatego też tym bardziej trzeba docenić rolę InPostu. Wersja dostępna wyłącznie w aplikacji InPost Mobile jako jedyna ma dostęp do danych z internetu w czasie rzeczywistym, a to nie jest detal – to konkretna przewaga funkcjonalna nad tym, co dostępne bezpośrednio na bielik.ai. Akcja „Nakarm Bielika" to próba wciągnięcia zwykłego użytkownika w projekt, który do tej pory żył w świecie konferencji AI i wewnętrznych czatów bankowych. Nie chodzi wyłącznie o dane treningowe. Chodzi o to, żeby Polacy w ogóle zorientowali się, że istnieje coś takiego jak polskie AI, że siedem osób pracujących po godzinach zbudowało model, który dziś przetwarza dokumenty w polskich bankach – nie dlatego, że ktoś kazał, ale dlatego, że był po prostu dobry.

Polska AI istnieje, działa i od co najmniej roku przetwarza dane bankowe. Większość Polaków nie ma o tym pojęcia. Ty teraz masz.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi