Bitcoin skończy jak Amber Gold? Komisja Nadzoru Finansowego wydała ostrzeżenie

Finanse Gorące tematy 10.07.2017
Bitcoin skończy jak Amber Gold? Komisja Nadzoru Finansowego wydała ostrzeżenie

Udostępnij

Maja Werner

Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegała przed Amber Gold, ale Polacy nie zwykli słuchać ostrzeżeń, ponieważ jeśli coś pójdzie nie tak, to przecież i tak będzie można zrzucić winę na polityków. 

Przed kilkoma dniami ukazał się komunikat Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie wirtualnych walut. Wiele z nich zyskuje w ostatnim czasie na popularności w nadziei, że uda się powtórzyć sukces najbardziej znanego przypadku tego typu, czyli – oczywiście – Bitcoina.

Z tego też względu Narodowy Bank Polski oraz Komisja Nadzoru Finansowego poczuły się w obowiązku, by przypomnieć, że wirtualne waluty są tylko kryptowalutami. I choć można nimi płacić w coraz większej liczbie miejsc i sklepów, cóż, do oficjalnego środka płatniczego na terenie Polski sporo im jeszcze brakuje.

Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego informują, że „waluty” wirtualne nie są emitowane ani gwarantowane przez bank centralny państwa, nie są pieniądzem, tj. nie są prawnym środkiem płatniczym, ani walutą, nie mogą być wykorzystane do spłaty zobowiązań podatkowych oraz nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności w punktach handlowo-usługowych. „Waluty” wirtualne nie są pieniądzem elektronicznym, nie mieszczą się w zakresie ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 roku o usługach płatniczych oraz ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi.

NBP i KNF przypomniały, że w ostatnich latach bardzo sceptycznie na temat kryptowalut wypowiadały się również instytucje finansowe europejskie, takie jak Europejski Bank Centralny (EBC) i Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA).

Jak wskakuje komunikat, kryptowaluty niosą za sobą następujące ryzyko:

  • Ryzyko związane z możliwością utraty środków z powodu kradzieży. „Waluty” wirtualne mogą być przedmiotem kradzieży, np. w wyniku cyberataku na podmiot prowadzący wymianę „walut” wirtualnych lub infrastrukturę użytkownika. Dla przykładu w październiku 2016 roku w niewyjaśnionych okolicznościach zakończył działalność jeden z największych w Polsce serwisów wymiany „walut” wirtualnych. Dochodzenie roszczeń i odzyskanie środków przez użytkowników może być w takiej sytuacji niemożliwe.
  • Ryzyko związane z brakiem gwarancji. Środki utrzymywane w „walutach” wirtualnych nie są gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, gdyż nie są one depozytami bankowymi.
  • Ryzyko związane z brakiem powszechnej akceptowalności. „Waluty” wirtualne nie są powszechnie akceptowalne w punktach handlowo-usługowych. Nie są też prawnym środkiem płatniczym ani walutą. Oznacza to, że podmioty gospodarcze nie mają obowiązku akceptowania płatności w „walutach” wirtualnych, nawet jeżeli wcześniej je akceptowały.
  • Ryzyko związane z możliwością oszustwa. Niektóre oferowane formy inwestowania w „waluty” wirtualne mogą mieć charakter piramidy finansowej, co – dodatkowo ze względu na opisane wyżej specyficzne rodzaje ryzyka – może w krótkim czasie doprowadzić do utraty środków finansowych inwestora. Jeżeli tego typu sytuacja będzie miała miejsce w Polsce, jedyną formą ochrony będzie postępowanie karne, bowiem żadne polskie instytucje ochrony inwestorów czy konsumentów (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisja Nadzoru Finansowego) nie mają prawnych możliwości pomocy. Znacznym utrudnieniem w dochodzeniu roszczeń jest to, że podmioty obracające „walutami” wirtualnymi działają w różnych krajach, o różnym stopniu ochrony użytkowników.
  • Ryzyko związane z dużą zmianą ceny. Dotychczas ceny „walut” wirtualnych charakteryzowały się wysoką zmiennością. Pojedyncze transakcje „walutami” wirtualnymi mogą istotnie wpływać na kształtowanie się ceny.

Jednocześnie jednak NBP i KNF wskazują, że pomimo istnienia wskazanych powyżej zagrożeń, Bitcoin oraz inne wirtualne waluty nie są sprzeczne z przepisami obowiązującego prawa i wykorzystywanie ich w obrocie jest legalne.

Czy tego typu ostrzeżenia instytucji finansowych wpłyną na waszą decyzję o korzystaniu z wirtualnych walut?

30 odpowiedzi na “Bitcoin skończy jak Amber Gold? Komisja Nadzoru Finansowego wydała ostrzeżenie”

  1. Czekam na ostrzeżenie przed lokowaniem części swojego wynagrodzenia w fundusz emerytalny prowadzony przez ZUS.

      • Liczebność ludzkości też rośnie od długiego czasu, też musi spaść? Kurs bitcoina, jako dobra o ściśle określonej podaży, może w długim okresie czasu jeszcze rosnąć.

        • Porównanie liczebności ludzi, zwierząt czy czegokolwiek innego do kursu kryptowaluty jest pozbawione sensu. W istocie kurs długoterminowo może rosnąć ale co z tymi wszystkimi dla których jego załamanie okaże się problematyczne?

      • Spaść nie musi, ale prawdopodobieństwo jest bardzo duże. Jak dla mnie ostrzeżenie KNFu jest dobrze wyważone – informuje o statusie prawnym kryptowalut i ich stosunkowo wysokim ryzyku, ale nie atakuje kryptowalut w bezsensowny sposób.

  2. Bitcoin to technologia z problemem wieku dziecięcego. Niestety brak odpowiedniej infrastruktury, (solidne giełdy wymiany BTC), niska świadomość ludzi o zabezpieczaniu kasy np na zewnętrznych nośnikach lub specjalnych portfelach. Nie przetrzymywaniu kasy w kantorach…. itd

    Nie mniej przed Bitcoinem przestrzegano gdy rósł do 40$ potem do 200, 400 i ponad 1000,
    Oczywiście ludzie tracili często kasy bo grali na tym jak na forexie, i często kupowali na górce (np. gdy cena urosła do 1200 po czym zjechała na 200$ i tarzała się tak przez prawie 2 lata)
    Technologia świetna, trzeba uważać na ryzyka, szkoda że państwo nie chce tego szybko uregulować, wyeliminowało by to np problem Giełd krypto walut, wide: upadek bitcurexa)

    • Nie wiedziałem że jest coś takiego jak problem giełd kryptowalut. Upadek bitcurexa był spowodowany utrata przez niego środków.

      • Bitcurexa, Mt Goxa, i całego szeregu innych. Pewna redakcja używa wręcz określenia kleptowaluty.
        Problem polega na tym że zarówno software, jak i ludzie tworzący giełdy nie są tak profesjonalni jak bankierzy, nie stoi za nimi korpomachina która wymusza bezpieczeństwo.

        • W każdej minucie znika komuś kasa z konta a banki są nagminnie okradane, różnica jest tylko taka że w blockchain widać że kasa zmieniła portfel i jest o włamaniu głośno, natomiast w Przypadku banków sprawy są tuszowane a klienci nawet nie zdają sobie sprawy z włamania ponieważ cyferki się zgadzaja… Taka polityka poprostu. Hmm czy trzymałbym pieniądze. W banku który regularnie publikuje informacje kiedy i na jaką kwotę został okradziony?

  3. akurat argument o mozliwosci kradziezy na podstawie cyberataku dotyczy w zasadzie kazdego dobra (nie tylko waluty) ktore ewidencjonujemy elektronicznie. nic nie stoi na przeszkodzie zeby przestepca wlamal sie do np. sieci importera ajfonow i wystawil sobie lewy dokument wydania z magazynu 1000 ajfonow.

  4. Bitcoin jest tak samo „bezpieczny” jak kasa na koncie. Rzad moze zrobić z nia co tylko zechce: zdewaulować, opodatkować, zamrozić, skonfiskować itd.

      • Luzik. USA juz konfiskowalo ludziom zloto pod grozba więzienia. I nie było wtedy elektroniki. Sam im przyniesiesz swoje bitcoiny w zebach.

        • W Polsce też była ustawa o konfiskacie złota, tylko nikt wtedy nie prowadził ewidencji kupujących. ALE, już niedługo wejdzie w życie nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy gdzie prawdopodobnie przy każdej zakupionej ilości złota trzeba będzie się legitymować. Dlatego warto teraz właśnie zainwestować w złoto skoro i cena jest najmniejsza w tym roku i nadal jest możliwość zakupu bez podawania peselów.

        • Problem jest taki, że złoto trudno ukryć. Twój portfel Bitcoinowy to nic innego jak ciąg 256 zer i jedynek, które można ukryć w dowolnej postaci. Niezwykle trudno jest udowodnić komuś posiadanie Bitcoinów lub to, że nadal posiada nad nimi jakąkolwiek kontrolę. Nie mówiąc już o kryptowalutach typu Monero, które w ogóle są totalnie anonimowe.

  5. Tak komentując punkt po punkcie:
    – Możliwość kradzieży występuje też w bankach, polecam zapoznać się ze statystykami CERT i innych organizacji co do cyberataków, pshishingów itp.
    Przezabawne jest też że przed oszustwem przestrzega KNF, który niedawno był wehikułem cyberataku na polskie banki, o ironio.
    – Gwarancja BFG nie zadziała w przypadku globalnego problemu dotyczącego całego rynku, to raz. A dwa, rząd zabierze mi 10 zł i obieca że jak w banku stracę 15 złotych to pokrywają straty do wysokości 8 zł.
    Ponadto cholera, wariant cypryjski. Obecnie już zalegalizowany w Polsce.
    – Brak powszechnej akceptowalności w Polsce dotyczy też dolara, jena, juana.
    – Dokładnie te same metody stosują przestępcy gospodarczy co do walut fiat. Ale np nie słyszałem nigdy jeszcze o boiler roomie opartym na BTC. A takim złotówkowym czy dolarowym jak najbardziej. Ponadto, jeszcze raz wspomnę o ataku grupy Lazarus na polskie banki via strona KNF. Organizacja chroniąca konsumentów posłużyła do wielomiesięcznego ataku na tych konsumentów. Jak na razie nie słyszałem żeby ktoś ze stołka poleciał w związku ze słabymi zabezpieczeniami.
    – to samo dotyczy także akcji.

  6. Ten komunikat to jedna wielka bzdura, przykro mi, że zabrakło komentarzy ze strony bezprawnika, bo teraz to tak wygląda jakby redaktorzy się z tym komunikatem zgadzali. Mam nadzieję, że rząd się ogarnie i jak najszybciej zalegalizuje bitcoina, podobnie jak to zrobiła np. Japonia, a np. Indie i Niemcy mają uruchomione procesy dążące do tego.

  7. Wieksza szansa ze hakerzy obrobia wszystkie banki centralne europy niz obrabuja botcoin-a. Wiecie jak to jest panstwo i banki nie lubia konkurencji

  8. O, widzę, że mój komentarz z linkiem, w którym strona polska strona bitcoina odpowiada na zarzuty, nie przeszedł weryfikacji… w takim razie polecam każdemu sobie poszukać tej dyskusji… Cenzura, wszędzie cenzura

  9. 5 lat więzienia za posiadanie zaszyfrowanego pliku, którego treści nie znamy? No, stalinowsko. Nie przeczę skuteczności analizy kryptograficznej metodą rubber hose, ale niespecjalnie widzę jej zastosowanie.
    I przypominam że można bez problemu tworzyć ukryte woluminy. Czyli podajesz panom smutnym hasło, a tam zamiast portfela są zdjęcia kotków albo choćby snapy małżonki, ewentualnie swoje. Bez podania drugiego hasła nic inkryminującego nie znajdziesz. Np. snapy już do małżonki nienależące ;)

  10. Tytuł jak z Super Expressu, słabe porównanie scamu (oszustwa) jakim był AmberGold do BTC. KNF i NBC ostrzegły o ryzyku związanym z inwestowaniem i przypomniały że przechowywanie środków na giełdach jest zagrożone kradzieżami środków. Rynek kryptowalut to po prostu rynek spekculacji, zdarzają się waluty, które są nastawione na scam i wiadomo że Janusze kupują na górce a sprzedają na dołku, ale nie ma co szukać tutaj taniej sensacji.

    • Bitcoin mógłby wylecieć z rynku gdyby przestał być potrzebny z jakiegoś powodu.

      A to może stać się tylko w razie poważnych problemów z protokołem, albo w razie zastąpienia go czymś innym.

  11. A ja właśnie zakładam sprawę cywilno-prawną firmie ubezpieczeniowej u której założyłem sobię tzw. polisolokatę. Ubezpieczyciel stwierdził, że zatrzyma sobie 52% wpłaconych środków jeśli zdecyduję się na likwidację tego „ubezpieczenia” teraz.

    Może niech lepiej NBP i KNF ostrzegają przed takimi oszustami??

      • Oj umowa była tak czytelna w tej kwesti że hej. Podana była tylko formuła wyliczania kwoty wykupu polisy w formie opisowej tak skomplikowanej, że nie dało się tego łatwo wyliczyć. Właśnie dlatego KNF wymaga teraz od tych firm umieszczania w umowach tabelki z jasno określonym oprocentowaniem jakie ubezpieczyciel sobie ma zamiar zatrzymać w danym roku ubezpieczenia.

    • Jak słyszę polisolokata to mnie ciarki przechodzą. Te polisolokaty mają tak złą sławę w Internecie, że nawet nie będąc prawnikiem, dziwie się, że dałeś się na to nabrać.

      Bardzo ciężko odzyskać z tego czegoś pieniądze.

      Są naprawdę uczciwe fundusze inwestycyjne i to nimi bym się zainteresował, a nie jakimiś szemranymi interesami o rzekomo wysokich zyskach.

      PS. Niech zgadnę. Dałeś się naciąć jakiejś spółce Czarneckiego ? Idea Bank, Open Finance czy coś w tym stylu ?

      • Compensa. I nie liczyłem na jakieś super zyski tylko chciałem odkładać sobie jakąś kasę na starośc niezależnie od ZUS. Wpłaciłem im w sumie około 10K PLN a jakbym chciał zamknąć tą polisolokatę teraz to mi mogą oddać 4600 zł. Chyba że poczekam jeszcze 10 lat to wtedy mi oddadzą 95% wpłaconych środków. Zajebisty interes.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *