1. Home -
  2. Inwestowanie -
  3. Bitcoin notuje dramatyczne spadki. Analitycy wskazują konkretną przyczynę

Bitcoin notuje dramatyczne spadki. Analitycy wskazują konkretną przyczynę

Inwestorzy na rynku kryptowalut mają powody do niepokoju. Nominacja Kevina Warsha na stanowisko szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej wywołała gwałtowną przecenę aktywów cyfrowych. Bitcoin, tracąc ponad 20 proc. w ciągu tygodnia, zbliżył się do psychologicznej bariery 70 tys. dolarów, a kapitalizacja całego rynku stopniała o 750 miliardów. Obawy o zaostrzenie polityki monetarnej i redukcję bilansu banku centralnego sprawiają, że kapitał spekulacyjny masowo ucieka z ryzykownych aktywów.

Bitcoin mocno traci na wartości. Wszystko przez nowego szefa FED?

Rynek interpretuje wybór Warsha jako zapowiedź zmiany kursu w polityce monetarnej USA - stąd tak mocna reakcja bitcoina.

Do tej pory kryptowaluty były jednymi z głównych beneficjentów polityki "łatwego pieniądza". W okresach, gdy Fed pompował płynność w system finansowy poprzez luzowanie ilościowe, nadwyżki kapitału trafiały na giełdy cyfrowe, windując wyceny. Teraz inwestorzy zaczęli realizować scenariusz odwrotny - jastrzębią politykę polegającą na agresywnej redukcji sumy bilansowej banku centralnego.

Jak zauważają analitycy rynkowi, mniejszy bilans oznacza mniej dolarów w obiegu, co bezpośrednio uderza w aktywa o charakterze czysto spekulacyjnym, które nie generują przepływów pieniężnych, a ich wycena zależy od dostępności taniego kapitału.

Inwestorzy wycofują się również z funduszy ETF opartych na kryptowalutach

Analitycy Deutsche Bank zwracają uwagę na masową ucieczkę inwestorów instytucjonalnych z funduszy ETF opartych na kryptowalutach. Od październikowego załamania, kiedy to rynek doświadczył pierwszej fali likwidacji pozycji lewarowanych, fundusze te notują systematyczne odpływy liczone w miliardach dolarów.

Tylko w styczniu z amerykańskich ETF-ów typu spot na bitcoina wycofano ponad 3 miliardy dolarów, co jest kontynuacją trendu z końcówki ubiegłego roku. Skala tego zjawiska sugeruje, że najwięksi inwestorzy trwale redukują ekspozycję na ryzyko, uznając, że obecne otoczenie makroekonomiczne nie sprzyja cyfrowym aktywom.

Bitcoin może "zanurkować" jeszcze mocniej?

Obecnie sytuacja na wykresach wygląda - mówiąc delikatnie - nie najlepiej. Spadki dotknęły nie tylko bitcoina; ethereum, druga co do wielkości kryptowaluta, stracił od początku roku około 30 proc. wartości, spadając w okolice 2000 dolarów.

Cały rynek skurczył się natomiast o 43 proc. względem historycznego szczytu z października, co pozwala już mówić o głębokiej korekcie, a nawet bessie. Wskaźniki analizy technicznej, takie jak RSI (Relative Strength Index), sygnalizują skrajne wyprzedanie rynku - dla bitcoina wskaźnik ten spadł do poziomu 21 punktów. Choć w normalnych warunkach mogłoby to sugerować odbicie, analitycy ostrzegają przed nadmiernym optymizmem.

Wycena fundamentalna bitcoina, mierzona modelem opartym na realnych transakcjach on-chain, oscyluje w okolicach 56 tysięcy dolarów. Jest to poziom uznawany za "twardą podłogę", wynikającą z faktycznego wykorzystania sieci, a nie spekulacji.

Obecny kurs wciąż znajduje się znacznie powyżej tej wartości, co oznacza, że istnieje jeszcze spora przestrzeń do ewentualnych spadków, zanim rynek osiągnie stan równowagi fundamentalnej. Bez dopływu nowej płynności ze strony banków centralnych, powrót do wzrostów może okazać się znacznie trudniejszy niż w poprzednich cyklach

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi