Oszuści podatkowi handlujący w CH Ptak – bloger sygnalista, który opisał tę patologię, powinien dostać nagrodę

Gorące tematy Podatki Zakupy dołącz do dyskusji (191) 17.02.2018
Oszuści podatkowi handlujący w CH Ptak – bloger sygnalista, który opisał tę patologię, powinien dostać nagrodę

Udostępnij

Krystian Matejko

Od kilku dni polski internet żyje wpisem anonimowego pracownika handlarzy z Centrum Handlowego PTAK pod Łodzią. Przyznam się szczerze, że z ciekawością przeczytałem tę publikację i jestem pod wielkim wrażeniem cywilnej odwagi tego człowieka. Te wpisy pokazują jak bardzo potrzebujemy tzw. sygnalistów.

Na początku chciałbym powiedzieć, że wierzę w to wszystko, o czym napisał anonimowy bloger. Sam przez dłuższy okres mojego życia pracowałem w usługach i … powiedzmy, że w sprzedaży. Dla mnie naturalną rzeczą były i są dowody księgowe wystawiane w działalności gospodarczej. Podejrzewałem jednak, że mogli być gdzieś w Polsce ludzie, sklepy czy hurtownie, które czasami omijały łańcuszek „administracyjno-skarbowy” i czasami sprzedaż mogła być prowadzona na lewo. Bardziej, jako wypadek przy pracy czy jednorazowe incydenty.

W mojej świadomości zawsze pojawiało się podstawowe stwierdzenie: jeżeli coś jest sprzedawane, to musi też być dowód zakupu. Przecież nie można sprzedawać czegoś, czego oficjalnie nie ma, czy nie zostało kupione. Okazuje się, że u sprzedawców wystawiających się w CH PTAK nawet to nie jest tak oczywiste.

W CH Ptak panuje dziki kapitalizm?

Nie spodziewałem się jednak, że istnieją w Polsce wyspy jawnego bezprawia o monstrualnych rozmiarach. Z opisu blogera wynika, że cała rzesza wynajmujących swoje miejsca w CH Ptak omijała prawo podatkowe w sposób bardzo perfidny. Perfidia polegała na tym, że po prostu nie wystawiano dowodów sprzedaży, a całą działalność handlową prowadzono jak za tzw. „starych dobrych czasów”, czyli gotówką do ręki.

Raz na jakiś czas pojawiał się tzw. uczciwy kupujący, który jednak żądał dowodu sprzedaży – czyli faktury – która była wystawiana w wielkich bólach. Uczciwego kupującego czekała jednak niemiła niespodzianka. Za to, że próbował być uczciwy, dostawał karę. Okazywało się, że w przypadku zakupów u sklepikarzy w CH PTAK w sposób „prawno-cywilizowany” VAT opłacał kupujący. Wszystkie ceny były podawane w kwocie netto. Jeżeli ktoś się upominał o FV to dostawał „domiar” w wysokości 23%. Czyli stawki podatku VAT.

Właściwie to okazuje się, że wszyscy handlarze w CH PTAK przyzwyczaili się do tego stanu rzeczy i ogólnie wystawianie jakichkolwiek dokumentów sprzedaży było traktowane, jako ciekawostka z dalekich i dzikich krajów.

CH PTAK – skala handlu

Skala działalności też poraża. Centrum Hurtowe Ptak na swojej głównej stronie podaje, że obsługuje ponad 2500 polskich producentów i importerów odzieży. Czyli w jednym miejscu mamy 2500 „działalności gospodarczych”, które wg opisu blogera, w większości zajmowały się handlem wirtualnym. Wirtualnym – znaczy niewidocznym dla systemu podatkowego, a jednocześnie bardzo rzeczywistym dla właścicieli firm, którzy „subtelnie” obchodząc system podatkowy, wzbogacali się nie płacąc w ogóle podatków.

Z treści bloga można wyczytać, że miesięczny obrót firmy, w której pracował bloger, oscylował w okolicach 300 tys. złotych. Niemniej jednak w dokumentach księgowych było o wiele mniej. Pod koniec roku księgowa podliczała dochody stoiska, z którego wynikało, że firma wiąże ledwo koniec z końcem, a sam szef zarabia w okolicach 1000,00 zł miesięcznie. Prawda o oficjalnych obrotach zaczęła wychodzić na jaw dopiero wtedy, kiedy służy celno-skarbowe zaczęły sprawować stały nadzór nad handlującymi w CH PTAK i właściciel przez dwa tygodnie był zmuszony do wystawiania faktur. Po dwóch tygodniach quasi-legalnego procederu sklep przekroczył dochód wykazany w PIT w zeszłym roku. Napisałem quasi-legalnego, gdyż bloger stwierdził, że kwoty faktur VAT i tak były specjalnie zaniżane…

Skala? Mowa jest o jednym punkcie w CH PTAK, a zostało ich jeszcze 2499…

CH Ptak – wreszcie ktoś przemówił

Sam bloger pokrótce opisał samego siebie. Też kiedyś próbował handlu odzieżą. Zaczął w pełni legalnie, ale nie zdołał utrzymać się na rynku. Z prostej przyczyny. Wszyscy inni handlowali bez podatków, a on próbował być w pełni uczciwy. Długo więc nie wytrzymał i sam zajął się nielegalnym procederem, który zakończył się dla niego dotkliwą karą. Podejrzewam, że wtedy właśnie zrozumiał, w jakim „rynsztoku” uczestniczył i to zmotywowało go do opisania tej patologii.

Dobrze się stało, że problem wypłynął na światło dzienne. Jest nawet definicja osób, które mówią o takich sytuacjach. Nazywa się ich sygnalistami. Osobiście uważam, że polskie prawo oraz instytucje powinny chronić takie osoby, a ustawodawca powinien szeroko zdefiniować taką personę wraz zapewnieniem mu pełnej ochrony. A może nawet z jakąś formą nagrody? Oczywiście mam świadomość tego, że to może działać w obie strony i sygnaliści pojawią się w świecie administracji rządowej i samorządowej szeroko donosząc opinii publicznej o różnych nieprawidłowościach. Z drugiej strony sygnaliści mogą pomóc walczyć z tzw. szarą strefą w polskiej gospodarce i wpis blogera o tym jak poczynają sobie oszuści podatkowi sprzedający w CH PTAK jest tego świetnym przykładem.

Handlujący w CH PTAK zemszczą się na blogerze?

Z pewnym przerażeniem przeczytałem także komentarze pod tekstem. Wynika z nich, że właściciele firm wystawiających się CH PTAK są co najmniej niezadowoleni z opisu ich działalności. Właściwie jest to mało powiedziane. W kierunku blogera poleciały bluzgi, a niektóre komentarze są wprost groźbami karalnymi.

Najgorsze w tym jednak jest to, że właściciele stoisk w CH PTAK nie przyjmują do wiadomości, że mogli robić coś nielegalnego. Wiele jest narzekań na polskie państwo, że działa nieudolnie, urzędy okradają ludzi, podatki są wysokie, wina leży po stronie klientów, którzy nie proszą o faktury, itd.

Nie wiem, w jakim świecie żyją niektórzy właściciele firm w CH PTAK, ale nie jest to świat Polski, dużego europejskiego kraju XXI wieku, gdzie płaci się podatki. Niektórzy chyba tak wsiąkli w ten „podatkowy” proceder, że uważają go za coś naturalnego. Dziki, wolny handel do kwadratu.

Tyle tylko, że masa tych osób jednocześnie oczekuje się od Rzeczpospolitej Polskiej darmowych usług dnia codziennego. Edukacja ma być darmowa, lekarzy ma być pełno, a kolejki krótkie. Policja ma być szybka i skuteczna, wojsko ma bronić, urzędy mają być efektywne, sądy mają wydawać szybkie i sprawiedliwe wyroki, a kraj ma być pokryty siatką dróg ekspresowych i autostrad. Wszystko to ma być zapewnione jednocześnie bez obowiązku podatkowego, który jest uważany za zło.

Dziwią mnie takie komentarze, gdzie w domyśle, anonimowy pracownik czy właściciel sklepu uważa, że legalnie prowadzi działalność i niczego nie kradnie. Otóż nie. Niepłacenie podatków jest okradaniem wszystkich innych obywateli Rzeczpospolitej Polskiej. Niepłacenie podatków jest przewagą konkurencyjną na innymi legalnymi podmiotami gospodarczymi, które muszą w swojej cenie uwzględnić podatek. Przypominam, że 70% polskiego PKB jest wytwarzane przez sektor prywatny. Z tych właśnie pieniędzy finansowane są wszystkie potrzebne nam usługi świadczone przez nowoczesne państwo.

Wracając do blogera. Gratuluję odwagi. Wiem, że został włożony kij w mrowisko. Podejrzewam, że wpis naruszy finansowe interesy wielu osób. Patrząc na skalę – może być to nawet kilkaset milionów złotych rocznie. Szkoda, że prawdopodobnie nigdy nie poznamy jego tożsamości, bo facet zasłużył na nagrodę.

191 odpowiedzi na “Oszuści podatkowi handlujący w CH Ptak – bloger sygnalista, który opisał tę patologię, powinien dostać nagrodę”

  1. Kuriozalne jest to, że prawie każdy, jak jeden mąż, narzeka na rządy (każdej opcji), że złodzieje, darmozjady, że korupcja i kolesiostwo, że programy socjalne dla patologii; ale jak wychodzi na jaw, że przedsiębiorcy – nie da się ukrywać, że większość małych i średnich, a dużych nie znam – kombinują jak tego burdelu na Wiejskiej nie karmić, jednocześnie obniżając ceny dla konsumentów (tak, dzięki szarej strefie i tym wałkom jest takiej), to straszny bulwers. Większość tych krzykaczy pewnie chętnie kupuje taniej bez faktury, ale kogo to obchodzi? Ważne, aby inni nie mieli lepiej od tych idiotów.
    Martwi fakt, że w mediach prywatnych jest taka nagonka na osoby, które zwyczajnie mówią „nie” podatkom przekraczającym połowę wynagrodzenia. Proponuję odrobinę refleksji, bo jak na starość okaże się, że gówno dostaniecie, a nie emeryturę, to będziecie z zazdrością patrzyć na tych co się nie dali systemowi.

    • To nie jest szara, tylko zdecydowanie czarna strefa. Zastanawia mnie, że 30 lat po upadku komuny nadal ktoś uważa, że wspólne dobra są niczyje i że w przypadku np. przestępstwa podatkowego w sumie poszkodowanych nie ma.

      Nie ma żadnej nagonki na osoby które TWIERDZĄ że podatki są za wysokie. Osoby te regularnie goszczą w telewizji i startują w wyborach. Z wynikiem poniżej progu. Prawdopodobnie dlatego, że lubimy sobie ponarzekać na „złodziejów” z Wiejskiej, ale jeszcze bardziej lubimy nie płacić za lekarzy, szkoły i chodniki.

      • Zastanawiałeś się co robi przedsiębiorca z dochodem (legalnym i nielegalnym)?
        Większość ten dochód wydaje. Bardzo wielu na inwestycje w biznes. Tym sposobem tworzą miejsca pracy (bezpośrednio u siebie, ale też u swoich zleceniobiorców). Dlatego na przestępstwach podatkowych tracą tylko ci, którzy czerpią bezpośrednie korzyści z nich (politycy, urzędnicy, „kolesie” i wszyscy na socjalu). Reszta na tym korzysta na wiele sposobów, bo albo kupują taniej bez faktury albo u nich są wydawane „ukradzione” podatki.
        Zupełnie niezłośliwie polecam „Ekonomia w jednej lekcji”, jeżeli chcesz spojrzeć na zagadnienie z innej, niż obecnie, strony.

        • Ekonomię wykładał mi akurat najbardziej liberalny ekonomista jakiego znam :) Nawet pan Janusz Korwin mógłby się od niego poduczyć. Dlatego właśnie w tej chwili wcielam się w adwokata diabła i patrzę OBECNIE z drugiej strony niż Hazlitt (który został polecony na pierwszych zajęciach na pierwszym roku :)).

          Państwo jest największym pracodawcą i największym klientem. Na pewno wiesz, że wszystkie pieniądze w obiegu (poza oszczędnościami) trafiają w końcu do budżetu państwa. Dlatego zgoda – jeśli przedsiębiorca inwestuje, pieniądze trafią do pana Morawieckiego, który je rozda i tak to się będzie kręcić. Tylko, że istnieje pewna graniczna liczba nieuczciwych przedsiębiorców, powyżej której się to wszystko sypnie – kiedy pan Janusz zapłaci z nieopodatkowanych zysków panu Sebastianowi, który pójdzie na zakupy do niepłacącego podatków pana Mateusza itd.

        • Na przestępstwach podatkowych tracą też legalne firmy, które nie wytrzymują konkurencji oszusta. Przyjdzie taki cwaniak, założy januszex sp zoo, podatkow nie placi, oprogramowanie nielegalne, pracownicy na czarno – i uczciwy człowiek z wlasną działalnością, odprowadzonym VATem, programami za dziesiątki tysięcy, pracownikami z opłaconym ZUSem itd po prostu nie ma możliwości nawet zbliżyć się do takich cen jakie oferuje. A dla kraju jako całości lepiej, żeby na rynku utrzymywały się uczciwe firmy niż krętacze – chyba że bardziej odpowiada Ci sytuacja gospodarcza na Ukrainie niż w w np. Norwegii. Ja osobiście wolę jednak Norwegię.

          • Norwegia to żyje z ropy a nie z socjalizmu ;-) Właśnie dlatego, że mają ropę to stać ich na socjalizm a nie odwrotnie. Gdyby nie ropa to Norwegowie by zdychali z głodu bo nie byliby w stanie z nikim konkurować swoją socjalistyczną gospodarką.

          • Naturalnie, że nie żyje z socjalizmu, bo z socjalizmu co najwyżej się umiera :P
            Ale oszukiwanie i kombinowanie na każdym kroku to właśnie mentalność raczej obywateli państw post-komunistycznych i na dłuższą metę nic dobrego nie przyniesie.
            I nawet nie dlatego, że takie januszexy obniżają wpływy do budżetu, przez co złodzieje u władzy jeszcze bardziej podniosą podatki dla całej reszty (chociaż to też, bo przecież nie ograniczą wydatków budżetowych tylko dlatego, że się budżet nie domyka, tylko przykręcą śrubę…), tylko głównie dlatego, że tworzą nieuczciwą konkurencję dla normalnych firm.

          • Nareszcie zrozumiałeś, że płacenie podatków to jak wspieranie okupanta ;-) W czasie drugiej wojny Polacy masowo starali się nie wywiązywać skrupulatnie z powinności nałożonych przez ówczesny rząd. Im więcej oszukali tym słabszy był okupant. Dziś jest dokładnie tak samo. Okupantem jest urzędnicza szarańcza, którą należy traktować tak jak się traktowało niemieckich socjalistów narodowych i ich władze. Im mniej kasy jest dostępnej dla okupanta tym więcej jest w kieszeniach Polaków. Dlatego należy chwalić każdego „partyzanta”, który robi wszystko aby oszukać okupanta i prowadzić firmę jak najbardziej poza inwigilacją urzędników. I ganić każdego „kolaboranta”, który jest skrupulatny jak szmalcownik i każdą fakturkę nosi do skarbowego. Im szybciej rządowi zabraknie kasy tym szybciej w Polsce skończy się socjalizm i będzie można liczyć na powrót do normalności. A kiedy już w Polsce będzie normalnie to będziemy tak bogaci, że Norwegowie będą przyjeżdżać do Polski do pracy. Oczywiście jeśli wcześniej dostaną polską wizę i pozwolenie na pracę w Polsce ;-)

        • Moja odpowiedź utknęła w moderacji, więc postaram się ją streścić. Zupełnie niezłośliwie odpowiem, że zdarzało mi się studiować ekonomię i mój wykładowca był tak liberalny, że pan Janusz Korwin mógłby u niego brać lekcje. Hazlitt został polecony (i przeczytany) na pierwszych zajęciach na pierwszym semestrze. Zaskoczę Cię może, ale ja tu piszę w roli adwokata diabła – poniekąd.
          Nie uwiera mnie to, że premier Morawiecki może mieć mniej pieniędzy do rozdania – osobiście wolałbym żeby okres dobrej koniunktury jaki mamy obecnie został spożytkowany na regulację długu publicznego. Uwiera mnie natomiast to, że takie działanie uderza w fundament wolnego rynku jakim jest uczciwa konkurencja. I zdanie pana Janusza na temat kondycji owego wolnego rynku interesuje mnie bardzo mało.

      • Samo twierdzenie, że jest się przeciwko czemuś, jest jak lajkowanie postów na FB, w których ktoś prosi o pomoc dla chorego dziecka. Dlatego znacznie bardziej cenię ludzi, którzy robią wszystko, aby do tego burdelu nie dokładać.
        A co do kiepskich wyników tych ludzi w wyborach, to jest to spowodowane wieloma rzeczami. Nie chce mi się tego tutaj roztrząsać.

        • To jest spowodowane tylko jednym czynnikiem – demokracją ;-) Dopóki istnieje demokracja to zawsze będzie socjalizm ze swoją kretyńską ideą sprawiedliwości społecznej gdyż większość społeczeństwa ma naturę niewolników i nie wyobraża sobie życia w warunkach wolności, kiedy nikt jej nie mówi co ma robić. Ludzie w zdecydowanej większości kochają socjalizm. Wolą żyć w równym gównie byleby bogactwo sąsiada ni kłuło ich w oczy. I dlatego w demokracji zawsze zwycięży socjalizm. I dlatego w demokracji partie wolnościowe nie mają żadnych szans na wygranie wyborów. Bo większość nie chce wolności tylko niewolniczego socjalizmu.

    • Nie wiem czy zauważyłeś, ale autor bloga przeprowadził też charakterystykę takiego „przedsiębiorcy”. On oszczędza nie tylko na podatkach. On oszczędza na wszystkim. Szczególnie na pensjach swoich pracowników. Jego motywacją jest maksymalizacja własnych zysków kosztem wszystkiego. Coś takiego nie kojarzy mi się z etosem przedsiębiorcy. Oprócz chciwości warto mieć jeszcze jakieś aspekty moralne.

  2. „Niepłacenie podatków jest okradaniem wszystkich innych obywateli Rzeczpospolitej Polskiej.”
    Pieprzysz jak pobity. Jak „Janusz biznesu” nie płaci podatku, to po to, aby być tańszym (bez faktury jest taniej). W tej sytuacji Kowalski z Nowakiem mają więcej na kolejne usługi i towary. Jakim cudem to tracę, jeżeli zapłacę 100zł, a nie 140zł. Wytłumacz mi to!

      • Janusz płaci ZUS, w tym składkę na NFZ. Edukacja też jest finansowana z januszowych podatków, bo mimo że nie płaci ich tyle co nakazuje prawo, to na pewno je płaci. I zwykle jest to znacznie więcej niż przeciętny krzykacz.
        Jeszcze inna kwestią, która pojawia się w tej sytuacji, jest problem grzywny za zaradność i pracowitość, czyli kochanego podatku dochodowego, który jest proporcjonalny do dochodu.

      • A myślisz, że Janusz nie płaci żadnych podatków? Myślisz, że jak tankuje, to zwracane są mu wszystkie podatki, w tym drogowy? Janusz płaci też ZUS, czyli składkę na opiekę zdrowotną. Nawet dochodowy płaci. A że nie chce płacić dziesiątek tysięcy złotych podatków miesięcznie, to mnie nie dziwi.
        Powiedz dlaczego część ludzi ma płacić ogromne podatki, gdy inni z tych podatków żyją?
        Dlaczego urzędnik, który chodzi do lekarza, jeździ po drogach, tak jak Janusz, a jego dzieci chodzą do szkoły z januszowymi dziećmi, nie musi płacić podatków? Dlaczego?

          • Wiedziałem, że trafi się geniusz, który nie zauważy, że dochód urzędnika pochodzi z podatków, czy nie płaci podatku, tylko oddaje jego część. Brawo!

          • Świadczy pracę, za którą dostaje wynagrodzenie tak jak każdy inny pracownik i płaci swoje podatki.

          • Uczciwie byłoby napisać „świadczy nikomu niepotrzebną pracę, za którą dostaje bardzo sowite wynagrodzenie”.

          • a z czego ma pochodzić dochód urzędnika? Wolałbyś by był finansowany z łapówek czy ze sprzedaży swetrów na FB kupowanych od nienaliczających VAT-u złodziei?

          • Najpierw się zastanów po cholerę komu urzędnik a dopiero potem zastanawiaj się skąd brać kasę na zatrudnianie tych pasożytów ;-)

          • Ale Ty tak serio? Dlaczego jeszcze nie mieszkasz w Kongo czy Somalii? Przecież tam aprat państwowy jest minimalny… Nie ma rzesz pasożytniczych urzędników pobierających sowite wynagrodzenie…

          • Bo ja sobie wymarzyłem, że wyślę wszystkie urzędnicze pasożyty do Somalii a tutaj będzie wtedy kraj mlekiem i miodem płynący. Za to tobie marzą się łagry dla mówiących prawdę ;-) To takie naturalne dla socjalistów ;-)

          • Pytanie natury bardzo ogólnej. Można nie używać urzędników i prowadzić gospodarkę tylko chyba o małej skali. Np Indianie Płn. Ameryki nie mieli urzędników w swoich strukturach społeczno-gospodarczych. Ale już starożytny Rzym i owszem, imperium Czyngis Chana podobno opierało swoją siłę na urzędnikach. Generalnie przydają się do egzekucji regulacji i zbierania podatków. Z różnych badań wynika, że im lepiej są opłaceni tym sumienniej pilnują prawa i mają mniejszą skłonność do korupcji.

          • Z tą korupcją urzędniczą to bredzisz strasznie ;-) Urzędnik ma lepkie łapy niezależnie od zarobków. Na korupcję jest tylko jedna metoda. Brak ingerencji państwa w gospodarkę i nie ma za co dawać łapówek.

          • hippistyczna utopia, wyrośniesz z tego. Co do korupcji polecam zbadać zależności między stopniem skorumpowania a zamożnością urzędników lub w ogóle obecnością służby cywilnej. Jest tego sporo w necie.

          • Chłopie, nie ucz ojca dzieci robić ;-) Nie ma żadnych miarodajnych statystyk dotyczących korupcji gdyż jest to sfera całkowicie tajna. To o czym wiedzą media czy osoby uważające się za badaczy korupcji, to tylko czubeczek góry lodowej składający się z drobniutkiej części przypadków. Zdecydowana większość nigdy nie ujrzy światła dziennego z banalnego powodu. I osobie dającej łapówkę i osobie łapówkę biorącej zależy, żeby to nigdy nie wyszło. A zamożność urzędników nie wzbudza najmniejszych podejrzeń jeśli tylko urzędnik nie jest ostatnim idiotą. A idiotom się łapówek nie daje ;-) Dopiero kiedy pycha i chciwość spowodują, że urzędnik traci poczucie rzeczywistości i nabiera przekonania o swojej całkowitej bezkarności, zdarzają się akcje służb antykorupcyjnych. Chociaż w kraju gdzie sędzia kradnący 50 złotych na stacji paliw okazuje się być bezkarnym to co za problem uzyskać podobny wyrok w sprawie korupcyjnej. Wystarczy tylko pić wódkę z odpowiednimi ludźmi ;-)

          • Nikt zatrudniony w budżetówce nie płaci podatku dochodowego. W przypadku budżetowych darmozjadów jest to jedynie kreatywna księgowość i przerzucanie liczb z jednej rubryki w drugą. Nawet jedna złotówka od tego księgowania w budżecie nie przybędzie.

      • A ty trollujesz czy jesteś aż taki durny!? ;-) Przecież jak taki Janusz zarobi parę baniek i pójdzie kupić żonie jakieś Maseratti, żeby miała czym dojeżdżać na SPA, to zapłaci w cenie auta więcej podatku niż 630 000 polskich nauczycieli podatku dochodowego. Z lekarza nie korzysta bo trzeba być samobójcą aby korzystać z usług publicznej służby zdrowia. Więc płaci ZUS a potem drugi raz za prywatne leczenie. Jeśli ma 10 spółek to płaci podatek zdrowotny razy 10 jakby miał 10 żyć ;-) A podatek drogowy jest ukryty w cenie paliwa więc płaci za te zatłoczone drogi jak za zboże.

    • Wiadomo, że jeśli zapłaci się te 100zł zamiast 140zł to, mówiąc wprost, w „naszej” kieszeni zostaje te dodatkowe 40zł czyli możemy sobie coś dodatkowego kupić. Miało by to sens gdyby to o czym pisał Adam było dodatkowo płatne, czyli edukacja, opieka zdrowotna, drogi itd itp. Wolisz dopłacić do towaru 40zł czy np płacić za każdym razem gdy idziesz do lekarza albo załatwić sprawę urzędową ? A może chcesz robić składki na autostrady i ogólnie drogi ? A w Twoim mieście chodniki są za free ? Nie, miasto z podatków je robi, chcesz zacząć układać je sam ? No a szkoły ? Wolisz dołożyć te 40zł czy płacić za każdą godzinę lekcyjną dziecka (na bank wyjdzie drożej niż cały podatek płacony w miesiącu) ? I tak, niepłacenie podatków jest okradaniem, bo jest też niedokładaniem się do tego wspólnego worka, w którym są urzędy, administracja, drogi, lekarze, nauczyciele, policjanci, strażacy, wojskowi, opieka społeczna, całe otoczenie gdzie mieszkamy, chodniki, parki, czasami stadiony i inne cuda użytku publicznego jak biblioteki, szkoły, przedszkola, uczelnie wyższe. Wiadomo, nic nie jest idealne ale jednak te podatki nam to dają.

      • Naprawdę myślisz, że połowa naszego dochodu (tyle realnie wynoszą podatki), to odpowiednia opłata za kiepską opiekę zdrowotną, edukację, po której niczego się nie umie, za dziurawe drogi, płatne autostrady, chodniki, których jakość przypomina leśną ścieżkę?
        Wiem, że podatki są niezbędne, ale chętnie bym płacił za wiele z tych rzeczy z własnej kieszeni albo w ogóle nie korzystał, gdybym został zwolniony z większości podatków. Zresztą, sprawdź na co wydawane są zabrane nam siłą pieniądze. Świadomie, czy nie, pominąłeś aparat urzędniczy, który istnieje tylko dlatego, że istnieje. A zapomniałeś o programach socjalnych, które demotywują do pracy? Zapomniałeś o rzeczach robionych za państwowe pieniądze, które okazywały się bezużyteczne albo zwyczajnym wyprowadzaniem podatków do członków rodziny i znajomych?
        Obecny system podatkowy wręcz zmusza ludzi do kombinowania, bo przedsiębiorcy, w przeciwieństwie do etatowców, wiedzą ile płacą podatków.

        • Etatowcy też wiedzą ile płacą podatków :) Zresztą, wystarczy, że poważnie zachorujesz i Twoje leczenie jest droższe niż wysokość podatków, które kiedykolwiek zapłaciłeś.

          Z jakimiś pierdołami chodzę prywatnie po lekarzach, ale w przypadku nowotworów czy poważniejszych chorób choćby neurologicznych nie istnieje praktycznie prywatna opieka medyczna.

          Chciałbyś żyć w systemie, w którym zanim przyjmą Twoje chore dziecko do szpitala spytają o numer karty? Ja niespecjalnie. Opieka zdrowotna nie zachwyca, ale przynajmniej u nas rzadko ludzie bankrutują po wizycie w szpitalu.

          • Jesli chodzi o zarządzanie w służbie zdrowia, to u nas wciąż wygląda to bardzo, bardzo źle. Przerost zatrudnienia i biurokracji z jednej strony, z drugiej strony za mało lekarzy i pielęgniarek. natomiast niektóre szpitale radzą sobie naprawdę dobrze – przykłady, że da się.

            Znam w Polsce sytuacje, że dyrekcja szpitala zwalniała pielęgniarki, żeby w ich miejsce zatrudnić rzecznik prasową…

          • To zrozumiałe: na rzecznika nie trzeba żadnych formalnych papierów i łatiej tam wcisnąć znajomych.

      • Panie Damianie. Na pewno zdaje pan sobie sprawę jak te pieniądze z podatków są wydawane! Jak wyglądają te drogi i chodniki. Właśnie wróciłem z zagranicy gdzie na autostradach musiałem płacić za odcinki i winiety. Tak: wolę płacić winiety roczne i mieć takie autostrady jak te państwa. Na pewno taniej też je zbudowali. Pozdrawiam serdecznie i podoba mi się wasza dyskusja szczególnie będąc na Ptaku właśnie :))

    • Niestety to Ty „pieprzysz jak pobity” i pijany jednocześnie. Klasyczne „Kali ukraść krowę dobrze, Kalemu ukraść krowę źle”. Ot i cała Twoja filozofia…

  3. Może mam inaczej, nie wiem, ale jak mam własną Ie nie, własny dom a mimo to muszę płacić jeszcze xxx podatków od tego to mnie szlag trafia. Płacimy haracz w postaci setem podatków, pośrednich i bezpośrednich, nawet za stanie Płacimy i oddychanie. Masakra.
    Więc ja nie mam tak,że ja zostałem wychowany by płacić haracze jak Jelen dla tych nierobów.

  4. Taki jest kapitalizm. Złodziej na zlodzieju złodziejem poganiany. Nie można być uczciwym i prowadzić działalność gospodarczą. To jest wolny rynek. Inaczej walka o przeżycie wśród stada hien które chcą Cię zgnoić wszelkimi dostępnymi metodami.

      • Może nie komunizm ale kapitalizm kontrolowany. Do tego prosty i przejrzysty system podatkowy w którym wszyscy płacą taki sam podatek od dochodu. Wszelkie vaty sraty city itp to kryminogenne sposoby osiągania dodatkowego dochodu przez oszustwa. Jak nie oszukujesz państwa to zdychasz z głodu.

        • Teraz masz kapitalizm kontrolowany, czyli państwowy. W kapitalizmie prawdziwym nie masz tak rozrośniętego aparatu państwowego.

          • Kapitalizm kontrolowany to jest po prostu socjalizm ;-) Widzę, że lubisz się bawić w postmodernizm i pomieszać pojęciami ale nie ma potrzeby. To co nazywasz kapitalizmem kontrolowanym to nic innego jak stabilny socjalizm.

          • Zależy jak precyzyjny chcesz być. Potocznie można powiedzieć, że to socjalizm, bo z nim ma więcej wspólnego niż czystym kapitalizmem, ale jednak jakąś część kapitalizmu też w tym odnajdziesz. Dlatego warto precyzyjniej się wyrazić. :)

          • Jeśli ty masz dom. Wybudowałeś go za własne pieniądze. To jest twój dom. Lubisz kolor niebieski i chcesz mieć w nim niebieskie ściany. Ale nagle pojawiam się ja. Wchodzę jak do stodoły i mówię, że ten pokój ma być pomalowany na zielono, ten na pomarańczowo a tutaj muszą być kafelki po sufit. To popukałbyś się w czoło i wywalił mnie za drzwi. I to jest kapitalizm. Ale w Polsce kapitalista w rzeczywistości jest tylko zarządcą państwowej własności. Ma niby swoją fabrykę ale chuja może w niej zrobić bo to urzędnik mu powie, że to pomieszczenie ma być pomalowane na zielono a tutaj mają być kafelki po sufit. Temu pracownikowi ma kupić taki fotel a temu taki monitor. Może pracownikowi zapłacić nie tyle ile warta jest jego praca ale tyle ile nakaże mu urzędnik bo jest pensja minimalna. Jeśli pracownik chciałby dorobić i popracować 12 godzin dziennie to musisz go wywalić z roboty po ośmiu godzinach bo zapłacisz karę. Jeśli kupisz zbyt drogie biurko to urzędnik może zakwestionować racjonalność takiego wydatku i nałożyć karę. A jeśli do tych wszystkich „zaleceń” się nie dostosujesz to fabrykę zamkną a ty zapłacisz karę. Czy to jest według ciebie kapitalizm!?

          • Odnosze wrażenie, że Twoja wizja kapitalizmu to utopia. Zakłada że społeczeństwo składa się w 100% z jednostek przedsiębiorczych, zaradnych i uczciwych – tak niestety nie jest nigdzie na świecie, więc Twoja wizja kapitalizmu również nigdzie na świecie nie funkcjonuje.

          • To nie jest utopia. Takie rzeczy mieliśmy na świecie przez większość egzystencji naszego gatunku. Masz jednak rację, że powrót do tego jest obecnie niemożliwy. Ludzie za bardzo przywykli do wszędobylskiego państwa.

          • Ja wiem że tak już w historii było. Może nie nazywajmy tego utopią, ale taka nieskrępowana wolność gospodarcza prowadzi do patologii i społecznych tragedii. Czysty kapitalizm dąży zawsze do maksymalizacji zysków i minimalizacji kosztów – bez kontroli państwa i instytucji prowadzi to do takich zjawisk jak chociażby niewolnictwo. Plantatorzy bawełny w południowych stanach mieli właśnie takie podejście do gospodarki jak kolega Zbigniew Fistaszek. W dzisiejszych czasach też się to zdarza (obozy pracy we Włoszech), więc ja naprawdę wolę płacić już te podatki aby państwo miało z czego takie patologie zwalczać.

          • A nie wydaje ci się, że to jednak państwo doprowadziło do patologii jak niewolnictwo albo system rezerwy cząstkowej (SRC)?
            Przecież niewolnictwo było w pełni legalne w czasach gdy istniał demokratyczny rząd. Wcześniej SRC był zwyczajnym przestępstwem, ale został zalegalizowany przez emocje demokratyczne rządy.
            W drugie rzeczy więcej patologii powstaje przy współudziale państwa, niż byś niego, bo tylko państwo (albo unia państw) działa w tak dużej skali i ma narzędzia przymusu.
            Bez państwa oszustwa i zbrodnie by się zdarzały, ale lokalnie, a społeczność sama by takich gagatków karała.

          • Widzisz traktorku, przed nastaniem światowej ery socjalizmu, 100% społeczeństwa musiało być przedsiębiorczymi gdyż inaczej zdychało z głodu. Dopiero wprowadzenie demokracji -> socjalizmu -> komunizmu, spowodowało, że część społeczeństwa nie musiała być przedsiębiorcza gdyż mogła liczyć na socjalistycznych urzędników, którzy za pomocą aparatu przymusu okradali jednych ludzi aby dać ich pieniądze tym, których preferowali. I możesz się brandzlować, że obecnie nigdzie na świecie nie ma kapitalizmu bo wszędzie rządzi komunistyczna zasada „sprawiedliwości społecznej”. Ale to kwestia najbliższego czasu kiedy socjalizm zbankrutuje i nastanie era normalności. Oczywiście w tak zwanym miedzy czasie nastąpi okres chaosu, łez i zgrzytania zębów bo jednostki pozbawione przez socjalizm umiejętności przetrwania po prostu pozdychają z głodu.

          • Nieskrępowana wolność gospodarcza prowadzi do patologii i społecznych tragedii. Czysty kapitalizm dąży zawsze do maksymalizacji zysków i minimalizacji kosztów – bez kontroli państwa i instytucji prowadzi to do takich zjawisk jak chociażby niewolnictwo. Plantatorzy bawełny w południowych stanach mieli właśnie takie podejście do gospodarki jak kolega Zbigniew Fistaszek. W dzisiejszych czasach też się to zdarza (obozy pracy we Włoszech), więc ja naprawdę wolę płacić już te podatki aby państwo miało z czego takie patologie zwalczać.

          • Za to teraz niewolnikami socjalizmu są całe kontynenty ;-) Zasada maksymalizacji zysku i minimalizacji kosztów istnieje od czasów kiedy bóg stworzył świat i żaden socjalizm tego nie zmieni ;-)

          • Wszystko się zgadza. Tylko nie możesz powiedzieć, że nie ma w ogóle wolnego rynku. On jest, ale w realiach socjalistycznych. Dlatego jest to kapitalizm państwowy, a nie sam kapitalizm. Podobnie jest z demokracją reprezentatywną. Tam mamy wybór kto z arystokracji ma nami rządzić.
            Tak czy inaczej, nie ma sensu dyskutować jak nazywa się to bagno, w którym próbujemy żyć.

          • No ja jestem przeciwnikiem postmodernizmu i dla mnie można być w ciąży albo w ciąży nie być wcale. Nie można być w ciąży troszkę. Dla mnie socjalista to socjalista niezależnie czy narodowy czy internacjonalny. Kapitalizm to kapitalizm a socjalizm to socjalizm. Demokracja to rządy większości niezależnie czego byś tam nie dorzucił. Bo w końcu to większość ustaliła takie prawodawstwo za pośrednictwem swoich wybrańców i większość uznała, że mają nami rządzić tacy właśnie ludzie. Nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej tylko biedne ludziki są oszukiwane. Biedne ludziki chcą być oszukiwane bo są durne ja cała ta demokracja ;-)

          • Jest coś takiego jak ciąża urojona. Kobieta jest świecie przekonana, że jest w ciąży, a nie jest. Czyli da się jednocześnie być w ciąży i nie być ;)
            Poza tym, ciąża jest zero-jedynkowy, a w przypadku wielu dziedzin życia mamy raczej do czynienia ze skalą. Obecnie jesteśmy mocno po lewej, ale nadal nie jest to socjalizm jaki znają starsi przedstawiciele naszego narodu. Może za dekadę albo dwie będzie, ale obecnie mamy do czynienia z pewnymi elementami gospodarki rynkowej. Zwłaszcza w branżach, gdzie nie ma wielkich pieniędzy.

          • Nie wiem co masz na myśli mówiąc starsi przedstawiciele ;-) ale ja się urodziłem w roku, w którym odbyło się VII Plenum KC PZPR gdzie Władysław Gomułka został zawieszony w prawach członka Komitetu Centralnego partii ;-) Więc coś tam o poprzedniej komunie wiem ;-) Poznałem absurdy poprzedniej komuny na własnej skórze. I muszę ci powiedzieć, że – możesz się śmiać albo nie uwierzyć – za poprzedniej komuny było zdecydowanie mniej absurdów niż za dzisiejszej komuny pod przewodnictwem bolszewików PIS czy PO. To znaczy te co były pozostały ale doszły nowe. Za Gierka malowali trawę na jego wizyty dokładnie tak samo jak malują obecnie na wizytę Dudy czy Schetyny. Ale nikt nie dawał pieniędzy za dłubanie w nosie – nikt nie płacił żadnych socjali bo trzeba było chociaż poudawać machanie miotły. Przy upadku poprzedniej komuny w 1989 roku było 45 000 urzędników i obywatele narzekali na przerośniętą biurokrację. Dziś mamy urzędników chyba coś z milion. Za poprzedniej komuny państwo stwarzało ci problemy kiedy próbowałeś to państwo zniszczyć. Dziś państwo niszczy cię za to, że masz polski paszport i jesteś przedsiębiorczy. Na każdym kroku milion restrykcyjnych przepisów, których nikt w całości nie ogarnia. Nie siedzisz w pierdlu tylko dlatego, że nikomu się nie chciało cię tam wsadzić. Wystarczy, że fikniesz i śmierć cywilna murowana. Niszczenie biznesu jest na porządku dziennym. Nikt nie monitoruje samobójstw popełnionych przez ludzi zaszczutych przez urzędników. A ty piszesz o wolnym rynku i gospodarce rynkowej ;-) W chwili kiedy każdy najmniejszy rolnik, taksówkarz czy krawcowa na DG jest zmuszona do JPK ;-) Realna wolność gospodarcza za poprzedniej komuny była zdecydowanie większa. Nawet bez wspominania o ustawie Wilczka, która to przez jeden moment w naszej historii wprowadziła w Polsce wolność gospodarczą. Za nowej komuny nigdy nie było okresu takiej wolności gospodarczej.

          • Zależy JAK się kontroluje.Jak w taki sposób jak w SINGAPURZE albo KOREI POŁUDNIOWEJ to jeszcze jestem za.
            Tak samo jeśli chodzi o system który wprowadził po wojnie w Niemczech Erhardt,albo o prawo takie jak Ustawa Wilczka.W dobie korporacji bogatszych niż państwa w pełni wolny rynek jest NIEOSIĄGALNY.Państwo musi pewnych rzeczy pilnować.Chronić narodowego rynku bo kapitał MA NARODOWOŚĆ (Czy to w Polsce albo Indiach czy raczej na zachodzie – gdzie masz R&D ?). Rzecz w tym,by biurokracja była minimalna,państwem zarządzać jak firmą itd. Generalnie by to DZIAŁAŁO.Socjalizm działać nie może,inna KLEPTOKRACJA – taka jak Polska „demokracja” też.

            Sytuacja w której państwem zarządzają jak własnym folwarkiem nieodpowiedzialni ludzie patrzący tylko co tu ukraść przed końcem kadencji i kogo jeszcze z rodziny ustawić do końca życia jest niedopuszczalna.A tym bardziej jeśli ci ludzie jeszcze działają na rzecz interesów innych krajów zamiast własnego.

    • Ty kapitalizmu nie widziałeś i nigdy nie zobaczysz ;-) Nawet gdybyś objechał cały świat ;-) Obecnie wszędzie jest mniejszy lub większy socjalizm. A wolnego rynku to ludzie nie widzieli jeszcze dłużej niż kapitalizmu ;-)

      • Byłeś kiedyś przedsiębiorcą? Bo poglądy masz takie, jak typowy kuc na utrzymaniu mamusi „bo socjalizm”.

        • Jestem przedsiębiorcą od dwudziestu lat. Mam 46 lat wiec zaczynałem prawie zaraz po studiach. Socjalizm znam jeszcze z podstawówki. Ten pezetpeerowski z pochodami pierwszomajowymi i kłanianiem się przed wielkimi bonzami naszego miasta. Dzisiaj socjalizm jest troszkę inny ale wcale nie lepszy od tego gierkowskiego. Na pewno durniejszy od tego sprzed „transformacji” 89 roku ;-) A poglądy mam prawicowe bo potrafię myśleć i wyciągać właściwe wnioski. Odwrotnie niż lewica, która ma takie echo między uszami, że upośledzeni intelektualnie nie chcą z nimi grać w szachy ;-)

  5. urzędy mają być efektywne, sądy mają wydawać szybkie i sprawiedliwe wyroki,

    No- to w czym problem :D Urzędnicy się zabrali za cwaniaków, o co ten ból dupy? Aaaa, no tak… bo jak Kali kraść, to dobrze, Kali się znać lepiej, „gupie państwo trzeba obchodzić”, ale jak Kaleo ukarzą za kradzież, to hurr durr komuna, dyktatura, śmierć konfidentom.

  6. Polecam przejechać się do Wólki Kosowskiej – jeszcze w życiu nie dostałem tam paragonu.
    Podobnie jak na Marywilskiej od Wietnamczyka – kiedy w końcu skarbówka

    • Właśnie takich Wietnamczyków czy innych zagranicznych handlarzy powinni pędzlować w pierwszej kolejności. Krajowi Janusze oszukujący na VAT chociaż nie wyprowadzają tego majątku do obcych państw.

  7. Ależ słusznie ze oberwie w jakiś sposób od „kumpli po fachu”. Nie ma co go usprawiedliwiać: wkopał kumpli tylko dlatego, ze to on wpadł. Gdyby sygnalizował przed wejściem w szara strefę – to co innego. A tak to jedynie gość który sam się mści.
    I nie, nie popieram siedzenia w szarej strefie. Odnoszę się do końkretnego przypadku (zachowania), i twierdze ze właśnie w takich przypadkach nie powinno być żadnych ulg ani immunitetów dla sygnalistów sypiących ze strachu. Nie w tym kierunku powinno rozwijać się społeczeństwo.

  8. To są prawdziwi Polscy patrioci. Barwa dla nich.

    Miałem 10,000 zł na koncie OFE. Przyszedł tusk i ukradł mi 5,000. Władza się zmieniła i co, pieniądze oddali? Nie, nie oddali. Przyszedł kaczyński i ukradł kolejne 2,000 i powiedział, że łaskawie mogę sobie zotawić 3000 z 10,000. To jest banda złodzieii i ich należy traktować, tak samo, czyli, oszukiwać jak najbardziej się da! Obowiązakiem każdego Polaka, patrioty, kochjącego nasz karaj, jest jak największe oszukiwanie na podatkach. Trzeba być imbecylem, żeby dawać się ograbiać w coraz to nowszych podatkach i protestować przeciw ludziom, którzy tej grabieży chociaż trochę się przeciwstawiają

        • Nie ma :)

          Większość portfela inwestycyjnego funduszy stanowiły obligacje skarbowe, a więc składki zostały wydane na zalepianie dziury budżetowej. Na tym też polegał „skok na OFE” – umorzono obligacje wykupione przez fundusze.

          Dla przyszłego emeryta niewiele się zmieniło, bo wypłata świadczenia przestała zależeć od wykupienia obligacji przez budżet państwa (za pieniądze z podatków), a zaczęła zależeć od wypłaty świadczeń z FUS (czyli za pieniądze z parapodatków-składek).

          Poza tym system zawierał takie rozwiązania, które przewidywały, że przed przejściem na emeryturę pieniądze przechodziły z OFE na subkonta w ZUS-ie, a więc i tak szły na finansowanie bieżących emerytur, lecz z pewnym opóźnieniem.

          OFE w takim modelu jaki mamy nigdy nie powinny powstać. Jedynym skutkiem reformy z 1999 r. było dramatyczne zwiększenie długu publicznego spowodowanego przeniesieniem części składki emerytalnej do podmiotów prywatnych. A deficyty finansowano za pomocą obligacji. A, kto je kupował, już napisałem. :)

  9. Bloger opisał cała prawdę . Miałam kiedys styczność z tym centrum , jako pracownik . 90% osób nie ma umów lub posiada na 1/4 bądź jak poniesie pracodawcę na 1/2. Dodatkowo ludzie przepracowują tam ponad 200 h w miesiącu . Święto nie święto pracodawcy każą przychodzić . Pracodawcy sa złodziejami ! Wypowiedz Pani Prezes Ryszki jest zabawna . Wie ze bedzie smród dlatego stwierdziła ze bloger to osoba niepoczytalna . Napisał 100% prawdy ! Widocznie sami prezesowi nie działają oczciwie skoro sie boja . Kiedy wy zaczniecie tych ludzi kontrolować ? Wolna amerykanka tam odchodzi od lat . Miałam styczność lat pare temu z Turkami. Szef miał ogromny boks płacił kilkanaście tysięcy czynszu ! 10 pracownic , a obrót wiecznie po kilka stówek dziennie . Wiec jak zarabiał ? Popatrzmy jaka fura odjeżdżał ? Na ptaku jak dobrze trafisz kupisz wszyatko . Teraz przez kontrole , klienci jeżdżą odbierać towar w umówione miejsce z właścicielami boksu zeby nie wpadł nikt w rece celników . Zaje*bisty syf . Tylko uważam ze jak każdy ma płacić podatki to niech każdy płaci . Bo czym moze sie równać mała firma jednoosobowa , właściciel podjeżdża zarzdzewiala skoda , a wielka firma 500m boks 20 pracowników i 10 samochodów . Na czym sie dorabiają ? Kosztem tych małych firm które przeważnie sie boja i starają sie byc uczciwi . A skurwy*syny an tym bazują . Wymienilabym ogrom firm które powinny mieć dożywotni zakaz handlu , ale skutkowałoby to kolejna fala afer .

    • Owszem.Pytanie tylko dlaczego nieuczciwy obywatel jest karany a nieuczciwi rządzący i urzędnicy od lat chodzą bezkarni.

      Ci Janusze „kradnący VAT” to są mali jak mróweczka przy kwotach które legalnie i półlegalnie wyprowadzają „wybrańcy” z naszych kieszeni i budżetu.

  10. taka straszydło robiła luksusową NIEMIECKĄ limuzynę za 2,5 miliona zł. ruski antoni, adrian to samo. na to idą podatki i nic dziwnego że Polacy nie chcą płacić na to tałtałajstwo

  11. Sam działam w branży w małej miejscowości, temat znam od podszewki, wszystko co napisał ten bloger jest prawdą ja zaopatrywałem się w miejscowości Wólka Kosowska (odbicie lustrzane C.H PTAK) niestety jeśli chciałbyś prowadzić legalnie biznes odzieżowy to nie masz najmniejszych szans. Ja w tym momencie zostałem z towarem o wartości ok 100 tyś zł na przestrzeni ok 8 lat nie byłem wstanie sprzedać go nawet po kosztach zakupu ponieważ na wszystko brałem faktury i nie mogłem zejść poniżej pewnego progu teraz wyprzedaje wszystko z wielką dla mnie stratą choć i tak nie mam chętnych bo rzeczy już nie modne. Od lat w mojej miejscowości są targowiska na których wszyscy za ogólnym przyzwoleniem urzędów mogą sprzedawać poza jakim kolwiek obowiązującym prawem oni wszyscy zaopatrują się właśnie w takich centrach handlowych bez faktur bez paragonów. Kilka lat temu poszedłem w tej sprawie do naczelniczki naszego urzędu skarbowego bo rzeczy jakie posiadałem znajdywały się na tym targu w cenach jakich ja nie mogłem kupić z fakturą – usłyszałem że ona nie może nic zrobić bo podmioty te kontrolują urzędy skarbowe z ich miejsca zameldowania i poradziła mi abym zapisał się do jakiegoś stowarzyszenia działającego na rzecz poszkodowanych przedsiębiorców czy coś takiego nie pamiętam dokładnie. Poczułem się tak jak by ktoś mi splunął w twarz. Ponieważ lokal który posiadałem znajdował się w atrakcyjnej lokalizacji byłem zmuszony wypuścić go pod franczyze gdzie wielkie kolosy odzieżowe jak widzę też tą walkę przegrywają wystarczy poszukać niedawno wielka sieć odzieżowa zlikwidowała prawie kilkaset swoich sklepów w całęj Polsce. Moja determinacja i chęć działania całkowicie się wypaliła walka jest nie do wygrania, służby powinny być tam cały czas i to w trybie zmianowym żeby nie było korupcji. Temat rzeka ile branż leci na lewo, pozdrawiam wszystkich uczciwych patriotów.

    • To może teraz zmądrzałeś już na tyle aby nie głosować na socjalistyczne partie typu PIS/PO/NOWOCZESNA/PSL/SLD/KUKIZ aby nie mogły rządzić w Polsce i wprowadzać podatków zabijających gospodarkę. Bo jęczysz jak stara baba, że nie wytrzymałeś nieuczciwej konkurencji z innymi sprzedawcami ale nie masz świadomości, że gdyby wszyscy płacili podatki to by ludzie mniej kupowali bo towar byłby dużo droższy. A ty byś jęczał, że musisz zbankrutować bo cena najmu wysoka a ty masz za mało klientów aby to utrzymać ;-)

  12. „Okazywało się, że w przypadku zakupów u sklepikarzy w CH PTAK w sposób „prawno-cywilizowany” VAT opłacał kupujący” a przepraszam kto miał płacić? Za wszystko płaci konsument w cenie produktu. Idziesz do reserved to myślisz, że oni płacą podatek czy ty? Czyje to są pieniądze? Biorą od ciebie i płacą. A na ptaku nie brali to i produkt tańszy.

  13. Towarzysz Krystian Matejko powinien żyć w latach 50-tych ubiegłego wieku ;-) Byłby szczęśliwszy niż trzynastolatka po utracie dziewictwa. Za każde działanie niezgodne z wolą ustawodawcy nikt się nie bawił w kary finansowe tylko strzelał w potylicę i ciało zakopywał w lesie z innymi złymi ludźmi, którzy mieli czelność zrobić coś co się nie podoba ustawodawcy. Jakież fantastyczne czasy kiedy za posiadanie obcej waluty można było zniszczyć całą rodzinę, odebrać cały majątek i przeznaczyć go na urzędników państwa. Na wynagrodzenia i premie. A jak coś zostanie to się kupi wywrotkę asfaltu aby przekonać lud pracujący miast i wsi, że państwo dba o nich i buduje im drogi. Towarzysz Krystian uwielbia być niewolnikiem dlatego każde działanie niezgodne z wolą ustawodawcy uznaje za grzech największy, niezależnie od tego czy ustawodawca pisał ustawę po pijaku czy na trzeźwo. Towarzysz Krystian ma o gospodarce pojęcie tak wielkie jak inni towarzysze dlatego raczej nigdy nie pojmie, że to państwo funkcjonuje tylko dlatego, że część przedsiębiorców nie płaci podatków i dzięki temu się rozwija. Gdyby wszyscy płacili podatki tak jak sobie tego życzy towarzysz Krystian to by nie było 70% PKB i państwo by zbankrutowało. I wtedy towarzysz Krystian mógłby się wybrać do sklepu na zakupy i wrócić z octem bo nic innego by w sklepie nie było. Ja to już przeżyłem więc wiem, że to nic fajnego. Ale towarzysz Krystian ma jeszcze szansę aby się rozbiec i walnąć deklem w ścianę. To go otrzeźwi i przestanie promować marksizm na Bezprawniku.

  14. Nie żebym był za nieuczciwą przewagą konkurencyjną itd,ale Panie Matejko – Pan NAPRAWDĘ wierzy,że ta kasa pójdzie na szkoły,edukację itd ?! No facepalm.Jak świat światem im więcej w budżecie tym więcej rząd potrafił przepieprzyć.

    Polskie Państwo ma stale dziurę w budżecie.To znaczy,że jest ZADŁUŻONE. Państwo Polskie WYPRZEDAŁO jak PIJACZYNA albo NARKOMAN większość swoich aktywów w ramach „prywatyzacji” i „reprywatyzacji”. Gdyby postępowanie Państwa Polskiego przełożyć na budżet i zachowania ekonomiczne rodziny to OCZYWISTE jest że samo nasuwałoby się porównanie do rodziny SKRAJNIE PATOLOGICZNEJ.A takim ludziom NIE POWINNO SIĘ DAWAĆ PIENIĘDZY.

    Jeśli chodzi zaś o rzetelne spłacanie takim ludziom zobowiązań – to by było moralne tylko w przypadku,gdy miało by się 100% pewność że oni tego nie zmarnują na swoje nałogi (pogarszając przy tym swój stan).Moralne tylko po WYJŚCIU Z PATOLOGII takiej rodziny.

    Że Janusze.Że Oszuści – to oczywista racja.Nie lubię takich szemranych biznesmenów.Ale to Państwo jest tak samo jak nie bardziej szemrane na ten moment.Przykład ? Komenda Główna Policji kryła ściganego przez Interpol handlarza bronią. Człowiek ten co dziwne był przedstawicielem handlowym Bumaru – ale nie miał (OFICJALNIE) sukcesów.ABW też nie wszczynała wobec niego śledztwa. Ciekawe dlaczego ? Bo mam taką niebezpieczną hipotezę: Polska broń mogła trafiać na CZARNY RYNEK w tym do rąk TERRORYSTÓW. Jeśli to nie jest działalność PRZESTĘPCZA i to grubego kalibru,to co to jest ? Wychodzi na to,że płacąc podatki wspieramy być może przestępców !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *