1. Home -
  2. Moto -
  3. Chińskie samochody mogą nas szpiegować. I to wcale nie jest teoria spiskowa

Chińskie samochody mogą nas szpiegować. I to wcale nie jest teoria spiskowa

Wszyscy wiemy o tym, że Chińska Republika Ludowa nie jest państwem demokratycznym. A skoro tak, to oczywiście możemy się po niej spodziewać niedemokratycznych metod działania – na przykład szpiegowania. Może ono być przeprowadzane nie tylko za pośrednictwem komputerów i smartfonów, ale także samochodów.

Mateusz Krakowski26.12.2025 7:45
Moto

Samochody z Chin mogą nas szpiegować. Eksperci ostrzegają

O tym, że samochody z Chin mogą nas szpiegować nietrudno się domyślić. Nowoczesne pojazdy to naszpikowane elektroniką produkty inżynieryjne na kołach, dla których przesyłanie informacji do Chin jest proste jak drut. O tym mówiła dla portalu cyberdefense24.pl Paulina Uznańska, starsza specjalistka z Zespołu Chińskiego OSW, autorka raportu „Smartfony na kółkach. Inteligentne samochody z Chin a cyberbezpieczeństwo Europy”:

Producenci samochodów z Chin to oczywiście formalnie firmy prywatne, a nie państwowe. Natomiast system polityczny w Chinach sprawia, że przedsiębiorstwa mogą być na drodze prawnej, a także pozaprawnej, zmuszeni do dzielenia się danymi z aparatem państwowo-partyjnym.

Na jakiej podstawie właściciele chińskich samochodów mogą być szpiegowani? Paulina Uznańska przyznaje, że jest to możliwe na mocy specjalnego artykułu artykułu:

W tym kontekście najbardziej reprezentatywnym przykładem jest artykuł 7 Ustawy o wywiadzie narodowym ChRL, na mocy którego istnieje możliwość zobowiązania chińskich producentów samochodów do przekazania rządowi chińskiemu danych, również tych zgromadzonych za granicą.

Ekspertka zwraca uwagę, że kwestia szpiegowania nie dotyczy tylko samochodów z napędem elektrycznym, ale wszystkich obecnie produkowanych pojazdów, które są naszpikowane elektroniką.

Niestety europejscy klienci zdają się nie zważać na te ostrzeżenia

Od wielu lat wiadomo, że Chińska Republika Ludowa używa eksportu swoich towarów (w tym samochodów) do konkurowania z szeroko pojętym Zachodem, także na polu działań szpiegowskich.

Klienci, którzy kupują samochody chińskie, nie zważają jednak na to ryzyko. Trudno się im dziwić – samochody chińskie są często tańsze i lepiej wyposażone od ich europejskich odpowiedników. Jednak cyberdefense24.pl przypomina o tym, że chińskie samochody mogą potencjalnie wysyłać dane, które dotyczą:

  • ruchu i przepływu osób/pojazdów w pobliżu wrażliwych obiektów,
  • lokalizacji i trasach przejazdów,
  • biometrii użytkownika (np. odcisk palca, rozpoznawanie twarzy),
  • elementów związanych z łącznością z innymi urządzeniami.

Zalew chińskiej motoryzacji w Europie nie zawsze jest zły dla Europejczyków. Jednak warto pamiętać o tym, że Chiny to w dużej mierze nasz wróg gospodarczy, który swój eksport traktuje jako dźwignię, która ma wywołać lawinę, mająca na celu wypchnięcie europejskich produktów z rynku światowego.

Oczywiście wielu powie, że Europa sama sobie na to zasłużyła, gdyż przespała rewolucję samochodów elektrycznych. Zgoda. Jednak nie zmienia to faktu, że nie możemy ufać chińskim firmom motoryzacyjnym na 100 proc. nawet dzisiaj, gdy Chińska Republika Ludowa stara się przekonać nas, że jest pokojowym państwem, które chce robić tylko interesy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi