Czy rodzice muszą płacić czesne za przedszkole? Przymusowe zawieszenie zajęć związane z koronawirusem to problem zarówno dla jednej, jak i drugiej strony

Gorące tematy Codzienne Rodzina dołącz do dyskusji (374) 20.03.2020
Czy rodzice muszą płacić czesne za przedszkole? Przymusowe zawieszenie zajęć związane z koronawirusem to problem zarówno dla jednej, jak i drugiej strony

Justyna Bieniek

Czy rodzice przedszkolaków mogą przestać płacić czesne w związku z zawieszeniem zajęć? Trudno znaleźć tu jednoznaczną odpowiedź. Z jednej strony wiążąca pozostaje umowa, z drugiej usługa nie jest wykonywana. 

Płatność za czesne w przedszkolu w sytuacji zawieszenia zajęć

Sytuacja rodziców posyłających dzieci do niepublicznych placówek oraz samych przedszkoli jest dość skomplikowana. O ile w przypadku przedszkoli, czy szkół publicznych problem właściwie nie istnieje. Kluczowe są tutaj przepisy prawa oświatowego. O tyle pozostałe placówki mogą mieć spory problem.

Zgodnie z zawieraną umową o świadczeniu usług w przedszkolu niepublicznym, rodzic posyłający dziecko do placówki, zobowiązany jest uiszczać comiesięczne czesne. Opłata ta, w zależności od umowy wynosi kilkaset złotych. Oprócz tego rodzice ponoszą również koszty wyżywienia dziecka. Obecna sytuacja jest z całą pewnością wyjątkowa. I tak jak każda wyjątkowa sytuacja, raczej nie została ona uwzględniona w umowie. A to ona jest w tej kwestii kluczowa. Decyduje bowiem o tym, czy za czas nieświadczenia usługi czesne jest należne, czy nie.

Czy rodzice powinni płacić czesne za czas zamknięcia przedszkola?

Z całą pewnością można stwierdzić, że rodzice absolutnie nie powinni ponosić żadnych kosztów związanych z wyżywieniem. Które przez czas zamknięcia nie jest wydawane. Problemem pozostaje czesne.

W tym przypadku opinie są dość rozbieżne. Warto mieć na uwadze art. 495 kc, który mówi o niezawinionej niemożliwości spełnienia świadczenia:

§ 1.
Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.
§ 2.
Jeżeli świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona ta traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego. Jednakże druga strona może od umowy odstąpić, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy, wiadomy stronie, której świadczenie stało się częściowo niemożliwe.

Zamknięcie przedszkoli z powodu siły wyższej, którą niewątpliwie jest epidemia, a tym samym brak możliwości wykonania umowy, skłania do opinii, że czesne nie powinno być pobierane. W przeciwnym wypadku można uznać, że jego żądanie mogłoby być bezpodstawnym wzbogaceniem.

Z drugiej jednak strony placówka pozostaje, w pewnym sensie, w gotowości do świadczenia usługi. Samo zamknięcie nie wynikło z jej winy. Rodziców natomiast wiąże umowa, zgodnie z którą zobowiązali się do opłacania comiesięcznego czesnego, niezależnie od obecności dziecka na zajęciach. Zaprzestanie wnoszenia opłaty, mogłoby więc spowodować wypowiedzenie umowy.

Problem wcale nie jest nowy

Niestety na brak uregulowań w tym zakresie zwracał już uwagę w 2008 r. UOKiK. Urząd zakwestionował zawierane umowy i zwrócił w swoim raporcie uwagę na fakt, że przewidują one pobieranie opłat również za czas, kiedy placówki nie funkcjonują. Wtedy Urząd miał na myśli głównie miesiące wakacyjne, chociaż odnosił się również do innych zdarzeń losowych. Stwierdził wtedy również, że zgodnie z zasadą wzajemności, obciążanie opłatą powinno następować tylko w sytuacji realizacji świadczenia wzajemnego lub gotowości do jego realizacji. W innym przypadku, żądanie zapłaty jest niezgodnie z przepisami i może być traktowane jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumentów.

374 odpowiedzi na “Czy rodzice muszą płacić czesne za przedszkole? Przymusowe zawieszenie zajęć związane z koronawirusem to problem zarówno dla jednej, jak i drugiej strony”

  1. Zwróciłam sie z tym samym pytaniem do UOKiK i dostałam na piśmie jednoznaczną odpowiedź, że jeśli usługa nie jest świadczona to opłata za czesne się nie należy. Stanowiłaby bezpodstawne wzbogacenie.

    To jest usługa jak każda inna, nikt nie płaci za nocleg w hotelu który jest zamknięty. Linie lotnicze, teatry, muszą oddać pieniądze za bilety itd.

    Prywatne placówki będą mogły zwrócić się do rządu o pomoc z tarczy antykryzysowej.

    Rodzice pomocy nie dostaną tylko 80% pensji, brak premii i dobrze jak im miejsca pracy nie zamkną.

    • Nie jest to takie jednoznaczne. Nauczyciele wykonują nie tylko pracę opiekunczą ale i edukacyjna. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Edukacji każda szkoła (w tym także przedszkole) ma obowiązek przejścia na nauczanie zdalne. Czyli nauczyciele pracują przez cały czas przygotowując zadania do wykonania w domu, więc świadczą część usługi (edukacyjną). Poza tym proszę wiąć pod uwagę że być może po całej epidemii nie będzie miało Pani dziecko gdzie do przedszkola wracać i będzie płacz i zgrzytanie zębów. Moim zdanie opłata powinna zostać obniżona ale nie całkowicie zniesiona.

      • Ja tez jestem w gotowości do pracy a mimo to klienci nie wycofują bo nie maja z czego placic. Przedszkola prywatne maja dofinansowania z miast 75%, wiec moim zdaniem branie za czesne to przesada. Nie ma usługi nie ma płatności, proste.

        • Jesteś w gotowości a nie świadczysz usługę chociaż okrojoną. To jest właśnie ta różnica. Nie chcesz korzystać? Wypisz dziecko tylko później szukaj nowego przedszkola.

          Po za tym dofinansowania mają tylko przedszkola niepubliczne, prywatne nie mają żadnych.

          • A jak usługę okrojona świadczy przedszkole? Ze jest w gotowości? Wszystkie restauracje puby sklepy z ciuchami tez sa w gotowości i co z tego? Niepubliczne sa prywatne, dofinansowanie maja te które maja umowę z miastami. „Nie chcesz korzystać?” haha chce ale nie mogę. To jest właśnie różnica.

          • Publicznie także mają dofinansowania, przynajmniej u mnie w mieście tak jest, więc nie opowiadaj głupot.

          • Są przedszkola publiczne 100% dotacji, niepubliczne 75% dotacji i prywatne 0% dotacji.

            Jeżeli przedszkole przygotowuje się do zajęć zdalnych (a to jest obowiązek zgodnie z rozporządzeniem) to znaczy że świadczy część usługi. Do prowadzenia takich zajęć także trzeba się przygotować, czasem zainwestować np w informatyka.
            Jeżeli nie chcesz płacić – są publiczne przedszkola, które nie mogą pobierać opłat za 5h opiekę i edukację.

            Także nie uważam że czesne powinno być w całości ale bez przesady z tym Waszym skąpstwem.

            Jeżeli przedszkole nie będzie od 23.03 prowadzić nauczania zdalnego – możesz to zgłosić do wydziału edukacji w Twoim mieście lub kuratorium.

          • Chyba jesteś jedną z tych nauczycielek w przedszkolach niepublicznych! Sądząc po tym jak piszesz.Nie będę płacić za przedszkole skoro Syn nie uczęszcza ,kasa nie leży na ulicy i mi też nikt za free 1000zl nie da.A jak Ty masz to płać i 2000 tys i jeszcze zaplac za reszte.

          • „Podobne zdanie ma dr Jakub Szmit z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Jego zdaniem rodzic może po prostu wypisać dziecko z przedszkola i nie płacić czesnego. Zastrzega jednak, że po ustąpieniu pandemii może być problem z ponownym zapisaniem podopiecznego do tego samego przedszkola.”

            Jak mówiłam, zazwyczaj jest kilkoro dzieci na miejsce Twojego w przedszkolach a szczególnie w żłobkach. Zawsze masz wybór.

            i nie, nie jestem nauczcielką, tylko zdroworozsądkową osobą.

          • A w jaki sposób naucza się zdalne przedszkolaki? Mam dziecko 3-letnie i z przedszkola przysyłają mi materiały do nauki w domu. I co z tego? Ja i tak muszę zająć się dzieckiem, to i tak ja mam z nim przerabiać te materiały a najpierw je wydrukować na własnej drukarce, które , notabene, każdy w internecie może sobie znalezć. jednocześnie muszę pracować zdalnej aby zarobić na chleb, a w tym czasie nie mam nikogo do opieki nad dzieckiem i mam jeszcze za to płacić?

      • Moje dziecko chodzi do prywatnego przedszkola. Nie ma w nim żadnego nauczania zdalnego, więc za co ja jako rodzic mam płacić? Przecież to nie moja firma więc nie mam zamiaru płacić na pracowników przedszkola.

        • Po pierwsze dowiedz się czy Twoje przedszkole pobiera dotację z gminy tzn. Czy ma obowiązek realizowania podstawy programowej (tak przedszkole też ma taką podstawę, działa to na zasadzie jak szkolna)

          W niektórych przedszkolach szczególnie tych opartych na różnych modnych teraz ‚metodach’ nie jest realizowany program co za tym idzie nie mają obowiązku prowadzenia zajęć zdalnych.

          Jeżeli jednak przedszkole taką dotację pobiera i nie będzie od 23.03 prowadzić nauczania zdalnego – możesz to zgłosić do wydziału edukacji w Twoim mieście lub kuratorium.

          • A w żłobkach prywatnych jak to jest z tym czesnymi?

            Pozdrawiam

          • Jakie nauczanie zdalne w przedszkolu…? Przecież te dzieci często nie umieja jeszcze czytać i pisać. Są na etapie nauki. Poza tym nauczanie zdalne wymaga dwóch stron które mają równy dostęp do narzędzi niezbędnych w tego rodzaju nauczaniu. Jakoś nie wydaje mi się, żeby jakiekolwiek przedszkole w kraju posiadało takowe. Mało tego, jak przedszkolanka ma wychwywac dziecko przez monitor? Przecież dziecko nie jest w stanie skupić uwagi w jednym miejscu przez 20 minut a co tu mówić o nawet 4ech godzinach. Chyba najrozsądniej jest skierować zapytanie w tym temacie do MEN, opisać swój problem a później omówić to z przedszkolem. Albo najpierw dowiedzieć się w przedszkolu, jakie będzie podejście do tematu i dopiero później pisać do MEN.

          • Nie widzę możliwości by w takiej sytuacji jakiekolwiek dziecko przedszkolne (czy ma 2,5 czy 6 lat) zostawiać na godzinkę, dwie przed internetem z komendą, ucz się.

            Z tym będą miały identyczny problem nawet dzieci z podstawówki!

            Rodzic musi poświęcić swój czas na przygotowanie zadań, rozmowę i przeprowadzenie zapanowanych przez nauczycieli zajęć. Jednak chyba warto mieć wsparcie, aby rozsądnie kontynuować pracę zaczęta przez dziecko w przedszkolu.

            Myślę że także dobrze mieć kontakt z przedszkolem, może w kryzysowych sytuacjach uda się zadzwonić po poradę? Może przedszkole będzie oprócz tego podsyłać pomysły na wartościowe treści które można przekazywać dziecku?

          • A gdzie w tym wszystkim praca? Głównym problemem jest to, że sporo osób straciło możliwość pracy. Ci, którzy jeszcze pracują nie mają jak zostać z tymi dziecmi, kombinują jak mogą, żeby dalej pracować, bo za coś trzeba zyc. I teraz jaki rozsądny czlowiek pomysli: muszę zapłacić za przedszkole! Co z tego, że to będzie lwia część mojej pensji. No nie czarujmy się. Nikt tak nie zrobi. Każdy będzie dbał o siebie, i będzie miał w poważaniu umowy. A dziecko się nie dostanie później? Dostanie. Spokojnie. Argument pieniędzy działa zawsze.

          • Bo wszystko się należy. Taki właśnie przedstawiasz pogląd.
            Jak pisałam są przedszkola publiczne które nie biorą pieniędzy. Zawsze jest jakieś wyjście. Chciałeś przedszkole niepubliczne bo… Mniej dzieci na sali, wieksze zaangażowanie nauczycielek, lepsze standarty zajęć, sal przedszkolnych? A teraz jak przedszkole oferuje wszystko co może (bo jest zakaz prowadzenia opieki w pszedszkolach, szkołach) to uważasz że za darmo Ci się należy.
            Twoja decyzja zastanów się tylko czy rozsądna, i przede wszystkim jak wpłynie na Twoje dziecko które w tej sytuacji jest najważniejsze.

          • W którym momencie tego, co pisałem można stwierdzić, że wszystko się należy…? Jak przedszkole jest zamknięte i tyle to za co ja mam płacić? Co mi oferuje przedszkole? Może inaczej spytam. Co oferuje Twoje przedszkole. Bo moje wysyła mi maile z propozycjami zabaw z dziećmi. W postaci linków do stron internetowych. Jeśli uważasz, że to jest ta gotowość i zaangażowanie to proszę bardzo. Ja uważam, że trzeba omówić tą sytuację i jakoś z tego wybrnąć. A fakt, że wolę niepublicznie niż prywatnie wynika z tego, że mam świadomość, że płacąc mogę wymagać. To teraz powiedz mi proszę, za co płacę?

          • Ja wczoraj siedzialam od 8 do 17 przed komputerem w domu szykujac zajęcia na strone internetową przedszkola dla mojej grupy w taki sposób by rodzic mial wszystko gotowe. Ewentualnie do wydrukowania. Żadnych linków do stron. Wiec myślę że nie nalezy generalizowac. Dobrze ze to byla sobota bo mąż był w domu i zajmowal się dziećmi. W tygodniu musze to jakoś robić z dziećmi na głowie

          • Ale masz całkowitą rację. Napisałem przed momentem wyżej, że sytuacja jest jaka jest i trzeba rozmawiać. Jak rozmowy nie ma to jest jak jest..

          • Konrad Możdżyński Zgadzam się w 100% z tym co napisałeś!!!!Brawo.

          • A o moje dzieci się nie martw. Jak bym się nie zastanawiał nad ich przyszłością to nie poszły by do niepublicznej szkoły. Ale też nie jestem jakimś idiota, żeby płacić za nic. A w tej chwili tak właśnie wygląda ta sytuacja.

          • Są jeszcze takie osoby, które nie miały możliwości wysłania dziecka do przedszkola, żłobka publicznego z uwagi na brak miejsc. I musiały posłać dziecko do prywatnej placówki. Więc proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka.

          • No właśnie, a kiedy rodzic ma wykonywać swoją pracę zawodową. Przecież to o czym jest napisane powyżej to praca nauczyciela. Po to posyła się dziecko do przedszkola aby mieć samemu czas pracować. A zająć się dzieckiem sama to ja umiem. Nie muszę nikogo prosić o poradę.

          • Czyli nie musimy płaci za żłobek skoro jest zamknięty i dziecko 1.5roczne siedzie w domu z rodzicem?

          • Chce się dowiedzieć w jak takiej sutacji postąpić? Różne są zdania na ten temat..

          • art. 495 kc mówi co następuje

            § 1.
            Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.
            § 2.
            Jeżeli świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona ta traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego. Jednakże druga strona może od umowy odstąpić, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy, wiadomy stronie, której świadczenie stało się częściowo niemożliwe.

            ———————-
            Prawo polskie jednoznacznie weryfikuje wszelkie niejasne sytuacje i odsyła w tym przypadku do kodeksów (prawa wyższego). Płatnosc za swiadczenie typu przedszkole w czasie takiej sytuacji jak obecna jest nieuzasadnioną korzyscia dla przedszkola niezaleznie od formy i tresci podpisanej umowy rodzic-przedszkole.

          • W myśl art.495 § 1 KC nie można żądać opłaty za usługę której xxx nie może świadczy z przyczyn niezależnych od obu stron umowy. Kwestią sporną również jest rozliczenie za miesiąc marzec również w myśl art. 495 § 1 KC. . Jeżeli chodzi o zwrot utraconych korzyści w związku z brakiem możliwości realizowania swoich usług takie roszczenie powinno być kierowane w stosunku do Skarbu Państwa.

          • Jest tak, że rodzice masowo wypisują dzieci, grożą pozwami sądowymi – po wystawieniu rachunków za okres wypowiedzenia – mimo, że obniżyliśmy koszt do minimum. My utrzymujemy się w praktyce z wpłat rodziców, gmina dotuje nas kwotą 1,70zł za godzine opieki liczoną przez miesiąc – około 350 zł. Jeśli bank odrzuci mój prywatny wniosek kredytowy, to zwalniam pracowników i kończę działalność i daje sobie kilka lat na wyjście z długów. Programy osłonowe praktycznie nie obejmują żłobków – nawet rządzący mają problem w odróżnieniu nas od przedszkoli.
            Żal tylko tych Rodziców, którzy świadomi sytuacji okazali dowody wsparcia i zwyczajnie wpłacili czesne.

    • skoro dostała Pan/Pani opinię UOKIK na piśmie to można prosić o podzielenie się nią aby załączyć do odmowy zapłaty ?

  2. Córka ma 2,5 roku – ciekawe jak taka praca zdalna miałaby wyglądać?

    Dla nas przedszkole to przede wszystkim zabawa, kontakt z rówieśnikami, nauka kontaktów międzyludzkich, nauka podstawowych czynności higienicznych ( nocnik, samodzielne jedzenie, mycie rąk i ząbków) tego się przez internet nie nauczy.

    • Oczywiście sytuacja nie jest łatwa. Dlatego szczególnie w takich momentach powinniśmy mieć wsparcie profesjonalistów – w tym wypadku pedagogów.

      Nie widzę możliwości by w takiej sytuacji jakiekolwiek dziecko przedszkolne (czy ma 2,5 czy 6 lat) zostawiać na godzinkę, dwie przed internetem z komendą, ucz się.

      Rodzic musi poświęcić swój czas na przygotowanie zadań, rozmowę i przeprowadzenie zapanowanych przez nauczycieli zajęć. Jednak chyba warto mieć wsparcie, aby rozsądnie kontynuować pracę zaczęta przez dziecko w przedszkolu.

      Myślę że także dobrze mieć kontakt z przedszkolem, może w kryzysowych sytuacjach uda się zadzwonić po poradę? Może przedszkole będzie oprócz tego podsyłać pomysły na wartościowe treści które można przekazywać dziecku?

      • Zuzanna czy wg ciebie „pomysły na wartościowe treści” są warte 1200zl miesięcznie?
        Moge je wygooglać za darmo, a na codzień żeby nie umrzeć z nudów i rozwijać dziecko korzystamy z Pinteresta – też za darmo, polecam.

  3. W mojej umowie z prywatnym żłobkiem jest zapis, że miesięczne czesne to opłata za pobyt dziecka, nie ma słowa, że jest to opłata stała. Oni nie świadczą usługi więc za co mam zapłacić? 1000 zł za nic? W wakacje dwu tygodniowa przerwa, trzeba zapłacić ale to rozumiem, wszystkie ciocie biorą wtedy urlop i potem nie ma problemu z zastepstwami. Ale teraz? Do Świąt będzie dokładnie miesiąc. Co dalej nie wiadomo. Oni łatwo wykażą stratę i dostaną dofinansowanie do pensji, pracownik otrzyma tylko część pensji – postojowe albo zasiłek 80% bez premii, ani dodatków

    • W myśl art.495 § 1 KC nie można żądać opłaty za usługę której Pani nie może świadczy z przyczyn niezależnych od obu stron umowy. Kwestią sporną również jest rozliczenie za miesiąc marzec również w myśl art. 495 § 1 KC. Jeżeli chodzi o zwrot utraconych korzyści w związku z brakiem możliwości realizowania swoich usług takie roszczenie powinno być kierowane w stosunku do Skarbu Państwa.

  4. Chciałbym tylko nadmienić fakt że rodzice przysługuje dodatkowa opieka tylko w przepadku mka uxEsczajacego do żłobka, przedszkola i szkoły do lat 8 czyli jak rodzic rozwiąże umowę w trybie natychmiastowym albo nie zapłaci czesnego ja tym samy zgłoszę to do ZUS-u i opieka dodatkowa mu się nie należy. SZACH I MAT

    • I co z tego zgłoszenia. Rodzic wtedy albo pracuje zdalnie w miarę możliwości, albo ma okrojoną pensję – postojowe. Albo idzie na opiekę nad dzieckiem i też ma 80% tyle, że z puli tych 60 dni. Toś Pan Adam nacwaniakował. Branie pełnej kwoty za nic jak w artykule ujęto jest bezpodsrawnym wzbogaceniem. Doniesiesz Pan do ZUS. Śmiało. Rodzice marketingiem szeptanym zrobią swoje.
      Wszystko jest kwestia dogadania. Niech żłobku czy kluby dziecięce obniżą czesne w porozumieniu z rodzicami. I wilk syty i owca cała.
      Pozdrawiam i życzę zdrowia

      • Mój żłobek już mnie straszy Rejestrami Dłużników, pismami do ZUS-u. Psychiczni są.
        Najlepsze jest to, że zapłaciłam 50% bo uważam, że to uczciwe, a oni mnie zastraszają.

  5. Jak z tym wkoncu jest, każdy ma inne zdanie…. Rodzice mają całe czesne płacić za to że siedzą w domu z dzieckiem nie pracują i dostają 80%wyplaty….??
    A jak ktoś nie zaplaci jakie są te kosekwencje??

    • Wg UOKiK i większości artykułów prawnych w sieci to Żłobki ani Kluby Dziecięce nie mogą żądać zapłaty za niewykonaną usługę. A za te 14 dni powinien być zwrot kosztów. Żłobki będą miały zwolnienie z ZUS i dopłaty do pensji pracowników. Z resztą część opiekunek ma dzieci do 8 roku życia więc i tak będą na opiece.
      Ale z jednej i drugiej strony trzeba być człowiekiem i okazać zrozumienie. Ja czekam aż placówka da znać czy obniżają czesne, nie zamierzam płacić całości. Najwyżej rozwiążemy umowę. Pandemia jeszcze pewnie potrwa. Rozumiem ich koszty ale te ponoszą wszyscy

      • Czyli jak nie obniża czesnego to zapłaci i rozwiązać umowę w trybie natychmiastowym można tak??

        • A żłobek nie informuje rodziców co planuje? Może warto założyć grupę rodziców i dyrekcji na np. Fb czy messengerze i porozmawiać. Chyba w poniedziałek będzie więcej konkretów jeżeli chodzi o wsparcie przedsiębiorców, sądzę, że wtedy zacznie się wyjaśniać sytuacja. Chyba nie ma co działać pochopnie.
          Ja płacę z góry, marzec mam zapłacony. Za kwiecień nie płacę dopóki nie będzie jakiegoś porozumienia, propozycji rozwiązania sytuacji. To też kwestia zapisów w umowie, może niech Pani napisze do UOKiK albo skorzysta online z darmowej porady prawnej w Urzędzie Miasta, niektóre takie maja.

        • Wypowiedzenie umowy w trybie natychmiastowym z ważnych powodów.
          W związku z wprowadzeniem na terenie kraju stanu epidemicznego a następnie stanu epidemii COVID-19 na podstawie art. 750 K.C. i art. 746 § 1 i § 3 K.C. wypowiadam umowę zawartą dnia xxx w trybie natychmiastowym z ważnych powodów.
          Ważne powody to brak usługi od połowy marca, stan epidemii który prawdopodobnie będzie przedłużony na kolejne miesiące. Wiąże się z dalszą niemożliwością świadczenia przez xxx usług więc zasadne jest wypowiedzenie umowy w trybie natychmiastowym z ważnych powodów. Dalsze realizowanie umowy jest bezcelowe i nadmiernie utrudnione a wręcz niemożliwe do wykonania.

      • Żłobki i Kluby Dziecięce nie podlegają pod MEN tylko pod MPiPS a więc nie ma ich też w rozporządzeniu MEN którym zasłaniają się żłobki wyciągając czesne. Przedszkola na siłę wymyślają zdalnie „zajęcia” itp aby była podstawa do częściowej opłaty. Żłobki tak naprawdę nie mają żadnego argumentu, albo dogadują się na mocną promocję albo skazują się na art. 495 § 1 KC.

  6. W przypadku przedszkoli i żłobków „gotowość do pracy” byłaby w przypadku istnienia jakiejkolwiek szansy na aktywowanie placówki. Tej w żadnym razie nie ma do świąt. W przypadku szkół, praca zdalna może zastąpić usługę bezpośrednia.

  7. Orientuje się może ktoś z Was czy prywatne przedszkole, które otrzymuje dopłaty (subwencje?) będzie mogło korzystać z dopłat dla pracowników (w ramach pakietu pomocowego 40-40-20) ?

    Sytuacja jest taka, że przedszkole przedstawiło aneks mówiący o obniżeniu opłaty o 10 zł za każdy dzień co po obniżeniu kosztów za wyżywienie (a wlasciwie jego brak) i media, które nie są aktualnie używane sie wyzeruje badz wrecz przedszkole bedzie na plus wzgledem kosztow w normalnym okresie jego pracy, a jesli tak bedzie to nie bedzie sie to kwalifikowalo do doplat dla pracownikow (25% nizszego dochodu w ciagu jednego miesiaca lub 15% w ciagu dwoch miesiecy). Na pytanie o stan rzeczy otrzymalem odpowiedz w zaskakujaco szybkim czasie, ze przedszkole (prywatne w tym przypadku) dziala w inny sposob i nie jest objete tym programem. W moim rozumieniu jest to prywatna dzialalnosc i jak najbardziej podchodzi pod ten program (o ile bedzie wprowadzony?).

    Nie wiadomo tak naprawde program pomocowy dla firm bedzie wygladal jednak postawienie sprawy (poprzez aneks z kwota w tak malym stopniu pomniejszajacy miesieczne czesne) w ten sposob w moim rozumieniu calkowicie wykluczy prywatne przedszkole z mozliwosci skorzystania z takiej pomocy. Wszystko oczywiscie pod warunkiem, ze moze ono z niego skorzystac.

  8. Wybaczcie, ale nie rozumiem nauczania zdalnego w przedszkolu.
    Przedszkole to miejsce, gdzie rodzic odprowadza dziecko, a sam idzie do pracy. Przedszkole zapewnia jedzenie, opiekę, zabawę i trochę nauki. Na 8 godzin dziennie tej nauki jest może pół godziny, może godzina. Po pierwsze rodzic musi spędzać cały dzień z dzieckiem, więc nie ma opieki i tym samym nie może iść do pracy. Po drugie musi zrobić jedzenie. Po trzecie – nawet jeśli ktoś przygotuje materiały to trzeba je pobrać, wydrukować i … uczyć samemu, bo nawet jak pani na filmie pokazuje jak to zrobić to z dzieckiem trzeba pracować, a nie posadzić go przy monitorze, żeby „odrabiało lekcję”. Zaraz więc podniosą się głosy, że „przecież było nauczanie zdalne, płacić proszę 700 zł jak co miesiąc”. Tyle, że dziecko nie miało opieki, jedzenia, zabawy, a naukę i tak musiał przeprowadzić rodzic.

    >dostają 80% wyplaty
    Dostają przez pierwsze 14 dni, a co przez kolejne 2-4 tygodnie? Epidemia się nasila, a nie spada.

  9. Problemem jest tu brak komunikacji między żłobkami, a rodzicami. Otrzymałem dziś informację ze żłobka z !!! i dużymi literami, że mam płacić bo umowa. Tu nie ma dialogu tu jest chyba gra va banque. Tu nikt nie pyta „a jak Pana sytuacja, pracuje pan w gastronomi/hotelu i zwalniają” masz płacić i koniec. Jest to dla mnie straszne gdyż nic dobrego z tego nie wyniknie. Sytuacja jest jaka jest i nawet jeśli kodeks cywilny wskazuje, że płatność się nie należy można rozmawiać i wypracować jakieś rozwiązania. Ale nic takiego nie jest proponowane. A tak można by przeorganizować przestój w żłobku, można by udzielić w przyszłości rabat za to że rodzice płacili za żłobek, znajomy opowiada, że zaproponowali otwarcie jego żłobka w sobotę.

  10. Jako rodzić też nie rozumiem zapłaty za przedszkole, które nie świadczy swoich usługi i wymaga zapłaty za niezrealizowaną usługę. W naszej placówce również nie ma żadnej dyskusji z rodzicami.
    Właścicielka z góry założyła ,że opłata będzie wynosiła 50% czesnego za miesić kwiecień. Bo w umowie jest pkt. który mówi o tym,że jesli dziecko nie uczęszcza przez miesiąc do przedszkola to rodzice zoobowiązania są do zapłaty 50% czesnego ( ale w przypadku gdy jest to sytuacja z winy rodzica czy dziecka a nie pandemii)
    Za miesić marzec zapłaciliśmy 100% czesnego i nic było powiedziane ,że coś nam zwrócą a dziecko nie chodziło przez połowę miesiąca.
    Ja jestem przedsiębiorcą prywatnym i nikt nie pyta mi się czy mam za co żyć i dac wypłatę swoim pracownikom, to dlaczego mam dodatkowo utrzymywać przedszkole????

    • U nas podobnie tyle, że za kwiecień oznajmili, że będzie tylko 30% upustu, bo chcą, żeby dziecko wróciło do radosnych uśmiechniętych Pań. Za marzec również pobrali 100% i nawet za wyżywienie ani myślą zwrócić. Pani Dyrektor w rozmowie telefonicznej, gdzie próbowałam jej wyjaśnić, że zostaliśmy rodzice oboje na jednej już tylko i w dodatku okrojonej pensji prawie krzyczała na mnie przez telefon, że mam na nią nie przerzucać odpowiedzialności i mam płacić bo to jest ukłon w stronę rodziców i powinnam się cieszyć. Żenada!

  11. W przedszkolu moich dzieci jeszcze ciekawiej. Okazuje się, że podpisana umowa dotyczy „kształcenia dzieci” a nie opieki, więc oni tworzac wszelkie treści dostępne on linę wywiązują się z umowy;). Co więcej zasłaniają się tym,że są fundacja krzewiaca „miłość do boga” i wszelkie regulacje ich nie dotyczą…

    Płacenie na utrzymanie pracowników by czekali na moje dzieci po całej akcji rozumiem, płacenia czyjegoś kredytu inwestycyjnego kompletnie nie kumam. Oni natomiast każdy miesiac, każda ratę kredytu podzielili na ilość dzieci i przypisali do każdej wpłaty czesnego i pomimo uzyskania przerwy w płaceniu rat na pół roku ja te raty i tak będę musiał zapłacić….. Nowa kosmos….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *