1. Home -
  2. Państwo -
  3. Coraz więcej urzędów zamyka się przed obywatelami. „Dni wewnętrzne" to nowa plaga

Coraz więcej urzędów zamyka się przed obywatelami. „Dni wewnętrzne" to nowa plaga

Jeśli myślicie, że urzędy są zawsze otwarte w dni robocze od poniedziałku do piątku, to się mylicie. Coraz częściej zamykają się dla obywateli, np. w poniedziałki i piątki. Formalnie nadal pracują, ale petent i tak nie załatwi w nich większości spraw. Kierownicy jednostek tłumaczą się nawałem obowiązków, a prawnicy urzędów projektują rozwiązania, które pozwalają unikać zarzutu bezprawności.

Aleksandra Smusz19.03.2026 15:14
Państwo

Urzędnicy nie wyrabiają się z pracą — i zamykają drzwi

Mimo mObywatela i ePUAP-u sporo spraw wymaga fizycznej wizyty w urzędzie. Ich zamykanie się w wybrane dni sprawia, że czas, kiedy możemy tam pójść, mocno się skraca. Rzecz jasna, instytucje publiczne wtedy pracują, ale są nieczynne dla petentów.

To, kiedy dana jednostka jest otwarta dla obywateli, określa jej wewnętrzny regulamin pracy. Kierownicy jednostek, stojący za decyzjami o dniach wewnętrznych, zwykle argumentują je tym, że stanowi to konieczność, bo personel nie wyrabia się z zadaniami.

Problem dotyczy zwłaszcza instytucji obciążonych dokumentacją

Problem ten dotyczy zwłaszcza instytucji, których pracownicy muszą wprowadzać do systemu liczne dane lub przygotowywać obszerne odpowiedzi na pisma. Kiedy co chwilę ktoś wchodzi urzędnikom do pokoju, mocno ich to rozprasza, przez co zdarza się, że nie rozpatrują składanych wniosków w terminie. Zamykanie jednostek w wybrane dni ma rozwiązać ten problem.

Gdy sprawa w urzędzie się przedłuża, obywatel ma prawo złożyć ponaglenie na przewlekłość postępowania. Z racjonalnego punktu widzenia dni wewnętrzne wydają się więc czymś słusznym — zwłaszcza gdy zależy nam na rzetelnym reagowaniu urzędników na pisma.

Podwójny standard — urzędy kontra reszta świata

Z drugiej jednak strony łatwo zauważyć, że podobne problemy dotyczą wszystkich z nas. Czy komuś przyszłoby do głowy, by zamykać sklep, biuro rachunkowe lub stację paliw tylko dlatego, że personel musi zapanować nad dokumentacją? Chyba nie.

Mogłoby to bowiem podważyć zaufanie do niego klientów, którzy przeszliby do konkurencji. Jednak w przypadku urzędów nie mamy takiej opcji. Nikt nie pójdzie „załatwić meldunek" u konkurencji, bo żadna nie istnieje.

Czy urząd może legalnie zamknąć się dla obywateli w wybrane dni?

Nieczynne dla obywateli urzędy stąpają po grząskim gruncie. Gdyby w dni wewnętrzne były zamknięte na cztery spusty, rzeczywiście można by to uznać za rażące naruszenie przepisów. Tymczasem ich prawnicy, projektując tego rodzaju sprytne rozwiązania, niewątpliwie dobrze przemyśleli tę kwestię.

Biuro podawcze jako furtka prawna

Otóż w szczegółach wygląda to tak, że formalnie urzędy są czynne. Zamkniętych może być nawet kilkadziesiąt działów, ale dostępny jest jeden z nich, przeważnie sekretariat lub biuro podawcze. Na tej drodze urzędy zabezpieczają się przed ewentualnymi skargami i pozwalają na spełnienie terminów administracyjnych przy składaniu pism.

Obecne ustawodawstwo nie zakazuje wprost dni wewnętrznych

Obecne ustawodawstwo nie zakazuje wprost urzędom zamykania się podczas dni wewnętrznych. Tego rodzaju praktyki mogą być jednak uznane za łamanie zasady legalizmu wynikającej z art. 7 Konstytucji RP, zasad misji instytucji publicznych i ogólnych wytycznych wynikających z Kodeksu postępowania administracyjnego.

Warto pamiętać, że kwestia odpowiedzialności urzędnika za ewentualne szkody wyrządzone obywatelom jest w polskim prawie dość ograniczona, co nie zachęca do zmiany istniejących praktyk.

Lepsza organizacja pracy zamiast zamykania drzwi

Rozwiązaniem problemu dni wewnętrznych byłaby z pewnością lepsza organizacja pracy urzędów. Można by rzeczywiście wyobrazić sobie sytuację, w jakiej np. wybrane osoby poświęcałyby część czasu na spokojną aktywność bez obsługiwania klientów. Rząd sam zresztą przyznaje, że system wymaga zmian — stąd m.in. plany, aby urzędy czynne do 18 stały się standardem przynajmniej w jeden dzień tygodnia.

Natomiast obecne działania są przejawem kreatywnego omijania prawa przez instytucje, które powinny stać na jego straży.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi