1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Dostępność mieszkań ponownie rośnie. Średnia pensja wystarcza na więcej niż do tej pory

Dostępność mieszkań ponownie rośnie. Średnia pensja wystarcza na więcej niż do tej pory

W debacie publicznej na temat rynku nieruchomości dominują narracje o coraz trudniejszym dostępie do własnego „M”. Jak jednak wynika z najnowszej analizy Grupy Morizon-Gratka, po uwzględnieniu dynamiki wynagrodzeń, realna dostępność cenowa mieszkań w Polsce systematycznie rośnie - i to od ponad roku. 

Wskaźnik dostępności cenowej w górę. Średnia pensja wystarcza na więcej

Wskaźnikiem, który pozwala na obiektywną ocenę sytuacji, jest relacja między przeciętnym wynagrodzeniem a ceną metra kwadratowego mieszkania. Z analizy rynku wtórnego wynika, że wskaźnik ten rośnie nieprzerwanie od drugiego kwartału 2024 r.

Obecnie za przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw można kupić 0,65 mkw. mieszkania. To o 10 proc. więcej niż w czerwcu ubiegłego roku i ponad połowę więcej niż w szczytowym momencie poprzedniego boomu w 2007 r., kiedy wskaźnik ten wynosił zaledwie 0,43 mkw.

Co stoi za tą poprawą? Przede wszystkim dwa czynniki; dynamiczny wzrost wynagrodzeń oraz stabilizacja cen ofertowych na rynku wtórnym, obserwowana w ostatnich miesiącach. Jeśli te trendy się utrzymają, a RPP zdecyduje się na kolejne obniżki stóp procentowych, można spodziewać się dalszego wzrostu dostępności mieszkań.

Geograficzny podział dostępności. Gdzie za średnią pensję można kupić "najwięcej" mkw.?

Ogólnopolskie wskaźniki maskują jednak ogromne zróżnicowanie regionalne. Analiza danych GUS o przeciętnych wynagrodzeniach w poszczególnych województwach pokazuje, że to, ile metra kwadratowego można kupić za lokalną pensję, zależy w dużej mierze od miejsca zamieszkania.

Zdecydowanie najkorzystniej sytuacja wygląda w województwie lubuskim, gdzie za średnie wynagrodzenie netto można nabyć aż 0,79 mkw. mieszkania w Gorzowie Wielkopolskim. W czołówce znajdują się również województwo śląskie (0,69 mkw. w Katowicach), kujawsko-pomorskie (0,68 mkw. w Bydgoszczy) oraz łódzkie (0,68 mkw. w Łodzi).

Na drugim biegunie znajdują się najdroższe metropolie. Mimo najwyższych zarobków w kraju, przeciętna pensja netto w województwie mazowieckim czy małopolskim pozwala na zakup zaledwie 0,41 mkw. mieszkania odpowiednio w Warszawie i Krakowie.

Rata kredytu a domowy budżet. W niektórych miastach zaciągnięcie kredytu może graniczyć z cudem

Dla większości Polaków najważniejszych wskaźnikiem dostępności jest jednak nie cena metra kwadratowego, a relacja miesięcznej raty kredytu hipotecznego do dochodów. Okazuje się, że również w tym obszarze sytuacja uległa poprawie, choć w niektórych miastach zaciągnięcie kredytu nadal może graniczyć z cudem.

Jak wynika z symulacji przeprowadzonej przez serwis, zaciągnięcie kredytu na zakup dwupokojowego mieszkania w stolicy danego województwa wymagałoby obecnie przeznaczenia na ratę średnio 47,5 proc. wynagrodzenia netto jednej osoby.

Warto jednocześnie podkreślić, że między regionami widać bardzo duże dysproporcje. W Gorzowie Wielkopolskim rata pochłonęłaby zaledwie 33,7 proc. lokalnej pensji, podczas gdy w Krakowie byłoby to już aż 65,1 proc. Należy jednak pamiętać, że w przypadku zakupu mieszkania przez pracującą parę, obciążenie domowego budżetu ratą byłoby zdecydowanie mniejsze - i to właśnie dzięki temu wielu osobom udaje się zaciągnąć kredyt na zakup wymarzonego lokum.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi