1. Home -
  2. Moto -
  3. Nadchodzi prawdziwa rewolucja w badaniach technicznych pojazdów. W 2026 rząd zadba o nasze bezpieczeństwo czy o wpływy do budżetu?

Nadchodzi prawdziwa rewolucja w badaniach technicznych pojazdów. W 2026 rząd zadba o nasze bezpieczeństwo czy o wpływy do budżetu?

Dopiero co 3 miesiące temu podniesiono stawki za obowiązkowy przegląd samochodów, a już teraz mówi się o niemałej rewolucji. Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje szeroką reformę badań technicznych pojazdów, która ma wejść w życie już w 2026 roku, a jej skutki odczują wszyscy kierowcy. To nie tylko wyższe opłaty, ale i zmiana całej filozofii przeglądu samochodu i końcówka patologii, które przez lata trapiły ten system.

Marcin Szermański29.12.2025 15:56
Moto

Obowiązkowe zdjęcia samochodu na badaniu technicznym

Jednym z najistotniejszych elementów reformy będzie obowiązek fotografowania samochodu podczas badania technicznego. Diagnosta będzie musiał wykonać w sumie 5 zdjęć: przodu i tyłu pojazdu, jego boku, wnętrza z widoczną deską rozdzielczą, a także aktualne wskazanie licznika.

Jak informuje portal money.pl, dokumentacja fotograficzna trafi do Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) i ma służyć jako wiarygodny dowód przeprowadzenia badania, a nie tylko kolejny stempel w dowodzie rejestracyjnym. To odpowiedź na jedną z największych bolączek polskiego systemu: praktykę "podbijania" dowodów w sytuacji, gdy pojazd faktycznie w ogóle nie był sprawdzany.

Oznacza to większą przejrzystość i bezpieczeństwo oraz koniec z praktykami, które w praktyce osłabiały wiarygodność badań technicznych. Nic nie jest jednak za darmo.

Droższy przegląd samochodu od 2026 roku

Zmiana, która uderzy w portfele wszystkich posiadaczy samochodów, to wyższe opłaty za badania techniczne. Już od kilku miesięcy stawki znacząco przewyższają to, co znaliśmy wcześniej. We wrześniu 2025 r. koszt badania samochodu osobowego wzrósł z 98 zł do 149 złotych. Jak się okazuje, to dopiero początek.

Ministerstwo planuje wprowadzić mechanizm corocznej waloryzacji opłat, powiązany z wynikami średniego wynagrodzenia w gospodarce. Innymi słowy: cena za przegląd ma rosnąć automatycznie, wraz z inflacją i zmianami płac w kraju. Powoduje to, że badania techniczne z wrześniem 2025 nie tylko przestały być jednorazowym wydatkiem rzędu niecałych 100 złotych, lecz od 2026 r. staną się stałym elementem rosnących kosztów utrzymania samochodu osobowego.

Z jednej strony możemy więc liczyć na ograniczenie pojazdów w złym stanie technicznym, które cały czas poruszają się po polskich drogach. Zapłacą za to jednak wszyscy polscy kierowcy, tymczasem np. Ukraińcy nie muszą martwić się badaniami technicznymi. Jak też informuje money.pl, nowe stawki będą zróżnicowane. Z droższymi przeglądami będą musieli liczyć się właściciele:

  • samochodów z napędem 4x4,
  • samochodów z instalacją LPG (nawet 233 zł),
  • motocykli (wzrost ceny z 62 do 94 zł).

W myśl nowych przepisów wzrosną też kary za spóźnienia z wykonaniem obowiązkowego przeglądu.

  • o więcej niż 30 dni: zapłacisz 50% więcej niż podstawowa stawka,
  • o więcej niż 60 dni: kara wyniesie o 100% więcej.

Rodzi się też pytanie, czy aby na pewno chodzi o wzrost bezpieczeństwa na drogach, czy może bardziej o załatanie ogromnej dziury budżetowej? Badanie techniczne obłożone jest 23-procentową stawką VAT, więc im droższe przeglądy, tym większy wpływ do budżetu. Nawiasem mówiąc, za niedługo minie już 15 lat od momentu, gdy maksymalna stawka VAT została podwyższona z 22 na 23%. 15 lat, a przecież miała to być "tymczasowa" podwyżka na 3 lata.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi