- Bezprawnik -
- Praca -
- Możesz pozwać firmę za dyskryminację w ogłoszeniu o pracę. Odszkodowanie wyniesie co najmniej 4806 zł
Możesz pozwać firmę za dyskryminację w ogłoszeniu o pracę. Odszkodowanie wyniesie co najmniej 4806 zł
Od Wigilii obowiązują nowe przepisy z zakresu prawa pracy. Jeden z nich nałożył na pracodawców bezwzględny obowiązek dbania o neutralność płciową zarówno w nazwach stanowisk, jak i w całym procesie naboru. Wśród przedsiębiorców pojawiła się jednak niebezpieczna interpretacja przepisów, wynikająca z faktu, że PIP nie została wyposażona w uprawnienia do nakładania mandatów za to konkretne przewinienie. Główny Inspektor Pracy, Marcin Stanecki, przestrzega jednak przed lekceważeniem nowych regulacji.

Sąd zastępuje inspektora. Cena za dyskryminację - minimum 4806 zł
Choć inspektor pracy nie wypisze mandatu za ogłoszenie typu "zatrudnię asystentkę” czy "poszukuję kierowcy (mężczyzny)”, pracodawca publikujący takie treści wystawia się na znacznie dotkliwsze konsekwencje sądowe. Jak przekazuje PIP, zgodnie z obowiązującym prawem, każdy kandydat, który poczuje się nierówno potraktowany lub dyskryminowany treścią ogłoszenia, ma prawo wnieść pozew do sądu pracy.
Ryzyko to jest wymierne. Sąd pracy może przyznać takiej osobie odszkodowanie w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. W 2026 r. kwota ta wynosi już 4806 zł.
Co istotne, orzecznictwo Sądu Najwyższego (m.in. postanowienie z 24 lipca 2023 r., sygn. III PSK 106/22) wskazuje, że roszczenie to pełni funkcję nie tylko wyrównawczą, ale i sankcyjną. Odszkodowanie obejmuje uszczerbek w dobrach majątkowych i niemajątkowych, a jego dolna granica jest sztywna - sąd musi zasądzić co najmniej stawkę minimalną, niezależnie od rzeczywistego rozmiaru szkody poniesionej przez kandydata.
Łatwo zatem spostrzec, że dla małej firmy seria takich pozwów może być znacznie bardziej bolesna niż jednorazowy mandat od inspektora. Tym samym przedsiębiorcy powinni mieć świadomość, że konsekwencje publikowania ogłoszeń, które nie są neutralne płciowo, są realne.
Definicja neutralności i rola "czynnika społecznego”
Nowe przepisy bez wątpienia wymagają od działów HR precyzji językowej. Wymóg neutralności płciowej oznacza takie sformułowanie nazwy stanowiska, które nie sugeruje preferencji pracodawcy. Nie chodzi tu tylko o gramatyczne końcówki, ale o cały kontekst komunikatu, który nie może zniechęcać przedstawicieli żadnej z płci do aplikowania.
PIP przyznaje, że nie ma obowiązku (ani narzędzi) do stałego monitorowania setek tysięcy ofert w internecie czy prowadzenia rejestru naruszeń. Nadzór ma charakter reaktywny, a nie prewencyjny. Inspektorzy będą wkraczać do akcji głównie na skutek zgłoszeń (skarg) od obywateli.
W przypadku stwierdzenia naruszenia art. 183a k.p., inspektor może zastosować środki prawne w postaci wystąpienia lub polecenia zmiany treści ogłoszenia. Są to środki o charakterze dyscyplinującym, a nie karnym, jednak ich zignorowanie może być argumentem obciążającym pracodawcę w ewentualnym procesie sądowym.
Zobacz też: Betoniarka, nianiek i gospoś. Takie nazwy zawodów już wkrótce w ofertach pracy
Cisza przed unijną burzą. Przepisy jeszcze zdążą się zmienić
Obecny stan prawny należy traktować jako okres przejściowy. Marcin Stanecki wyraźnie sygnalizuje, że uprawnienia PIP w tym zakresie ulegną wkrótce rozszerzeniu. Jest to związane z koniecznością implementacji do polskiego porządku prawnego unijnej dyrektywy w sprawie równości kobiet i mężczyzn oraz przejrzystości wynagrodzeń.
Dyrektywa ta wymusi na państwach członkowskich wprowadzenie skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających sankcji za naruszenia zasad równościowych. Wówczas brak możliwości mandatu karnego ze strony PIP prawdopodobnie odejdzie do lamusa.
Pracodawcy, którzy już teraz dostosują swoje procesy rekrutacyjne do standardów neutralności, unikną szoku regulacyjnego w niedalekiej przyszłości. Ignorowanie obecnych "miękkich” przepisów jest strategią krótkowzroczną, obarczoną ryzykiem reputacyjnym i procesowym.
25.04.2026 22:54, Marek Śmigielski
25.04.2026 19:53, Rafał Chabasiński
25.04.2026 15:41, Miłosz Magrzyk
25.04.2026 15:21, Piotr Janus
25.04.2026 15:10, Joanna Świba
25.04.2026 14:24, Rafał Chabasiński
25.04.2026 13:27, Jakub Kralka
25.04.2026 12:50, Mateusz Krakowski
24.04.2026 16:01, Piotr Janus
24.04.2026 15:06, Mateusz Krakowski
24.04.2026 14:19, Miłosz Magrzyk
24.04.2026 13:29, Piotr Janus
24.04.2026 12:37, Edyta Wara-Wąsowska
24.04.2026 11:49, Mariusz Lewandowski
24.04.2026 11:31, Miłosz Magrzyk
24.04.2026 10:33, Marcin Szermański
24.04.2026 9:40, Rafał Chabasiński
24.04.2026 9:00, Edyta Wara-Wąsowska
24.04.2026 8:34, Piotr Janus

KSeF jeszcze nie karze, ale skarbówka już tak. Te przepisy dalej obowiązują i mogą cię słono kosztować
24.04.2026 7:49, Rafał Chabasiński
24.04.2026 6:56, Rafał Chabasiński
24.04.2026 6:55, Aleksandra Smusz
23.04.2026 19:49, Joanna Świba
23.04.2026 18:27, Jerzy Wilczek
23.04.2026 18:20, Aleksandra Smusz

Fryzjer z Wałbrzycha ogolił ZAiKS. Ten wyrok do dziś chroni tysiące polskich przedsiębiorców przed absurdalnymi opłatami
23.04.2026 17:06, Jerzy Wilczek

Nie żyje Łukasz Litewka. Poseł Lewicy zginął w wypadku pod Sosnowcem, kierowca miał zasłabnąć za kierownicą
23.04.2026 16:34, Mariusz Lewandowski
23.04.2026 16:21, Marcin Szermański
23.04.2026 15:39, Jakub Bilski


























