Firma warta miliard dolarów stawia na Polskę
Factorial to nie jest kolejna apka do zarządzania urlopami. Barceloński start-up, założony w 2016 roku, w niecałą dekadę wyrósł na jednego z europejskich liderów technologii HR, przekraczając 100 milionów dolarów rocznych przychodów cyklicznych (ARR) i uzyskując w 2022 roku status jednorożca – czyli firmy wycenianej na ponad miliard dolarów. W ostatniej rundzie finansowania, w 2025 roku, pozyskał kolejne 120 milionów dolarów. Teraz otwiera się na Polskę.
Platforma Factorial automatyzuje procesy kadrowe – od naliczania płac, przez rejestrację czasu pracy, po ewaluację pracowników – wykorzystując do tego sztuczną inteligencję. Współpracuje z ponad 15,5 tysiąca firm w 120 krajach, a wśród jej partnerów strategicznych jest Microsoft. W Polsce za ekspansję odpowiada Tomasz Wykowski, który objął stanowisko Country Managera.
Dlaczego akurat Polska?
Odpowiedź jest prosta: bo jest tu dużo do zrobienia. Sektor MŚP generuje w Polsce ponad 45 proc. PKB i zatrudnia ponad 6,9 miliona osób. Jednocześnie – jak wielokrotnie pokazywały badania – cyfryzacja polskich firm wciąż kuleje. Aż 40 proc. dużych i średnich przedsiębiorstw nadal przesyła dokumenty w formie papierowej, a niemal 60 proc. wpisuje dane do systemów ręcznie. W 2026 roku.
W obszarze HR sytuacja bywa jeszcze gorsza. Wiele firm opiera zarządzanie kadrami na rozproszonych systemach, które ze sobą nie rozmawiają – trochę Excel tu, trochę papierowy obieg tam, a w środku szef działu personalnego, który próbuje to wszystko ogarnąć. Szacuje się, że pracownicy poświęcają nawet 30 proc. swojego czasu pracy na formalności kadrowe zamiast na właściwe obowiązki. Aplikacje wspierające HR mają ten problem rozwiązać – i właśnie w tę niszę celuje Factorial.
AI jako narzędzie, nie cel sam w sobie
Jordi Romero, CEO i współzałożyciel Factorial, podkreśla coś, co w gąszczu marketingowego szumu wokół sztucznej inteligencji brzmi wyjątkowo trzeźwo: AI ma poprawiać jakość pracy, a nie przyspieszać ją za wszelką cenę.
W praktyce oznacza to automatyzację pracy administracyjnej i dokumentacyjnej, generowanie informacji na podstawie danych w czasie rzeczywistym, identyfikowanie trendów związanych z produktywnością i zaangażowaniem zespołów oraz ograniczanie błędów w codziennych operacjach. Brzmi jak cyfrowa transformacja, o której od lat się mówi, ale którą większość firm nadal odkłada na „potem".
Factorial stawia przy tym na bezpieczeństwo danych – platforma posiada certyfikat ISO/IEC 27001:2023 (odnowiony w 2025 roku) i jest w pełni zgodna z RODO. To istotne, biorąc pod uwagę, że ochrona danych osobowych pracowników pozostaje w Polsce sporym wyzwaniem – badania pokazują, że niemal co czwarta firma z sektora MŚP przekazuje wrażliwe informacje w niezabezpieczony sposób.
Co to oznacza dla polskiego rynku?
Wejście Factorial do Polski to sygnał, że zagraniczne firmy technologiczne postrzegają nasz rynek jako atrakcyjny – ale też niedocyfryzowany. Factorial dołącza do rosnącej grupy graczy, którzy chcą zarabiać na tym, że polskie firmy wciąż nie radzą sobie z podstawowymi procesami cyfrowymi.
Firma zapowiada inwestycje w lokalne partnerstwa, polonizację produktu i polskojęzyczną obsługę klienta. Współpraca z Microsoftem ma zapewnić infrastrukturę i know-how potrzebne do szybkiego skalowania. – To partnerstwo jest kluczowym czynnikiem przyspieszającym nasze wejście na rynek polski – mówi Oriol Pesa, Head of Global Partners w Factorial.
Dla polskich firm – zwłaszcza tych, które wciąż zarządzają kadrami w Excelu – pojawienie się kolejnego narzędzia to kolejna okazja, żeby wreszcie zdigitalizować procesy HR. Pytanie tylko, czy z niej skorzystają. Bo jak pokazuje doświadczenie, 2,8 miliona polskich firm musi się zdigitalizować, a KSeF to dopiero początek.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj