1. Home -
  2. Moto -
  3. Wysłałeś film z kamerki na „Stop Cham”? Pirat drogowy może cię pozwać i wygrać

Wysłałeś film z kamerki na „Stop Cham”? Pirat drogowy może cię pozwać i wygrać

Kamerki samochodowe stały się już normą w naszym kraju od wielu lat, a ich posiadanie często może ułatwić nam udowodnienie np. tego, że to nie my jesteśmy sprawcą kolizji czy wypadku drogowego. Warto jednak wiedzieć, że filmiki z kamerek samochodowych mogą być także powodem problemów z prawem.

Mateusz Krakowski09.02.2026 9:16
Moto

Pirat drogowy może nas pozwać o naruszenie dóbr osobistych, a odszkodowanie będzie większe niż jego mandat

Czym jest naruszenie dóbr osobistych? Zgodnie z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, dobra osobiste to m.in.:

  • wizerunek,
  • dobre imię,
  • prywatność,
  • cześć.

Ich naruszenie może skutkować roszczeniami cywilnymi, takimi jak:

  • zadośćuczynienie finansowe,
  • żądanie usunięcia nagrania,
  • przeprosiny.

Warto uświadomić sobie, że zadośćuczynienie finansowe w takim wypadku może wynosić nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Należałoby w tym miejscu podkreślić, że polskie prawo nie zakazuje używania wideorejestratorów, jednak publikowanie tego typu filmów na znanych kanałach na YT lub na własną rękę już może być nielegalne. Dlaczego? Ponieważ osoba, która upublicznia tego typu nagranie, staje się automatycznie administratorem danych osobowych, a w takim wypadku mamy już do czynienia z przepisami KC i RODO.

Nie zmienia to faktu, że nagranie z kamery samochodowej może być dowodem w sądzie – ale wyłącznie wtedy, gdy jest wykorzystywane zgodnie z prawem, a publikacja w internecie takim zgodnym wykorzystaniem najczęściej nie jest.

Czy tablice rejestracyjne są danymi osobowymi?

Tutaj również sprawa nie jest tak prosta, jak się wydaje. Mimo że przez wiele lat sądy miały w tej sprawie wątpliwości i nie uważały tablic rejestracyjnych za dane osobowe, przełom nastąpił w przypadku decyzji Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który stwierdził jednoznacznie – jeżeli na podstawie numeru rejestracyjnego można zidentyfikować osobę fizyczną, to mamy do czynienia z danymi osobowymi.

Pozew cywilny w takich wypadkach to wcale nie rzadkość

Mimo że wiele osób, które wrzucają tego typu filmy do internetu, ma dobre intencje, w przypadku naruszenia dóbr osobistych dobre intencje nie wystarczą. Wielu wrzucających film do sieci uważa, że zamazanie tablic rejestracyjnych rozwiąże problem. Otóż nic bardziej mylnego! Jak pokazują statystyki, polscy kierowcy pokochali kamerki samochodowe, a policjanci otrzymują coraz więcej nagranych wykroczeń – ale popularność dashcamów nie oznacza, że można bezkarnie publikować nagrania.

Osoba, której dobra osobiste zostały naruszone, może nas pozwać do sądu, mimo że w danym momencie popełnia wykroczenie drogowe. Tutaj w grę wchodzi wiele szczegółów – są to np. twarz widziana przez szybę, charakterystyczne elementy wizualne na samochodzie, a także miejsce, w którym nagrano film.

Kierowca może także podnosić inne zarzuty, które często odnoszą się do społecznych reakcji na wideo w internecie. Osoba popełniająca wykroczenie drogowe, uwieczniona na nagraniu, niejednokrotnie spotyka się z ostrymi reakcjami, ostracyzmem i utratą zaufania społecznego, np. w kontekście wykonywania zawodu, który tego zaufania wymaga.

Warto także pamiętać o tym, że upublicznianie wizerunku osób, które zachowują się w stosunku do nas agresywnie i ewidentnie łamią przepisy, nie oznacza automatycznie, że mamy prawo rozpowszechniać ich wizerunek bez konsekwencji – nawet jeśli sami czujemy się poszkodowani.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi