Stolica to nie ziemia obiecana. Polacy najbardziej chcą mieszkać pod Wrocławiem

Nieruchomości Społeczeństwo dołącz do dyskusji (39) 26.07.2019
Stolica to nie ziemia obiecana. Polacy najbardziej chcą mieszkać pod Wrocławiem

Udostępnij

Jerzy Wilczek

Gdzie przeprowadzają się Polacy? Okazuje się, że najchętniej w okolice wielkich miast. Co ciekawe, to nie przedmieścia stolicy najbardziej przyciągają Polaków. W ciągu ostatniej dekady, najwięcej mieszkańców zyskały przedmieścia Wrocławia, Gdańska i Poznania.

Gdzie przeprowadzają się Polacy? Postanowili to sprawdzić eksperci serwisu Rynek Pierwotny. Okazało się, że w latach 2007-2018 najwięcej mieszkańców przybyło powiatom w pobliżu dużych metropolii, choć nie tym w okolicach Warszawy.

Najwięcej zyskał powiat wrocławski. To powiat, który obejmuje gminy pod południową granicą Wrocławia. Przez dekadę liczba mieszkańców wzrosła aż o ponad 30 proc. Powiat gdański (to znów nie samo miasto Gdańsk, a południowe przedmieścia) zyskał natomiast 25 proc., a powiat poznański – 22 proc.

Na czwartym miejscu jest miasto Zielona Góra. Niekoniecznie jednak dlatego, że miejsce to jest tak szalenie popularne. Po prostu w ostatnich latach miasto powiększyło się o gminy, które wcześniej stanowiły przedmieścia. Statystycznie miasto zyskało więc mieszkańców – choć w rzeczywistości tak bardzo ich nie przybyło.

Dopiero na piątym miejscu są warszawskie przedmieścia – powiat piaseczyński zwiększył się o 18 proc. Dalej jest powiat kartuski i powiat policki, czyli przedmieścia Szczecina.

 

Gdzie migrują Polacy – i skąd wyjeżdżają. Źródło: rynekpierwotny, GUS

Wiemy też, skąd Polacy się wyprowadzają

Patrząc na wyniki badania, łatwo powiedzieć, gdzie przeprowadzają się Polacy. W ciągu ostatniej dekady wybierali przedmieścia największych metropolii. Same miasta też zyskały mieszkańców, ale już nie w takim tempie.

Skąd w takim razie mieszkańcy się wyprowadzają? Najbardziej skurczyła się populacja Bytomia, o 8,4 proc. O 8,2 proc. skurczył się powiat opolski. Ale w przypadku tego powiatu też wiele może wyjaśnić statystyka. W ostatnich latach powiat się bowiem skurczył na korzyść samego miasta Opole.

Popularna teoria mówi, że Polacy uciekają z małych miast i miasteczek i kierują się w stronę aglomeracji. Nie do końca jednak to się potwierdza. Z badania bowiem wynika, że najwięcej mieszkańców tracą miasta średnie, jak Gliwice, Sosnowiec czy Zabrze.

Co ciekawe, wśród „przegranych” jest też jedna duża metropolia, a mianowicie Łódź. Miasto przez dekadę skurczyło się aż o 7,6 proc.

Chyba nie do końca prawdziwa jest też teza, że generalnie traci Polska wschodnia, niegdyś pogardliwie nazywana „Polską B”. Chociaż sporo mieszkańców stracił Chełm, Przemyśl i powiat hajnowski, to na przykład taki Rzeszów zyskał w dekadę niemal 11 proc. mieszkańców. Na plusie jest też na przykład Białystok, jak i jego przedmieścia.

39 odpowiedzi na “Stolica to nie ziemia obiecana. Polacy najbardziej chcą mieszkać pod Wrocławiem”

  1. No są wioski pod Wrocławiem, gdzie ceny mieszkań wcale nie odbiegają od tych we Wrocławiu. A do Wrocławia jest np 10-20 km do centrum. Z jednej strony spoko, bo ucieczka od spalin i hałasu ale….deweloperzy robią ich tak w ciula, że to głowa mała. Np. wiocha Siechnice ma u siebie szklarnie na pomidory największą w Polsce. Łunę światła widać kilka km od miejsca gdzie jest szklaria, całą dobę. Gdzieś kolo Zgorzelca oprotestowali tę właśnie szklarnie i przenieśli biznes tutaj. A cena za m2 nie różni się dużo od tych z Wrocławia. Inne wiochy to np strefy ekonomiczne, jak choćby ta, o której pisano, że Ukraińcy są większością we wiosce. Na południe od Wrocławia właśnie są te strefy. Nieruchomości są bardzo drogie, np cena za m2 domu to ok. 5 tysięcy wzwyż, na wschodzie Wrocławia ceny są już od 3 tysięcy za m2 więc można kupić znacznie większy dom za ten sam hajs. Za to dużo osób wyprowadziło się tam (południe Wrocławia) ze swoich starych domów i wynajeło je dla ukraińskich robotników. Hajs na tym niesamowity w strefie ekonomicznej. Wynajem mieszkań wygłodzonym studentom to przy tym małe okruszki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *