Chińskie fabryki samochodów w Hiszpanii
Jak donosi blog EV w Polsce, wyniki sprzedażowe chiński marek w Europie w trzech pierwszych kwartałach 2025 r. są wręcz fenomenalne. Do liczb jeszcze wrócimy, skupmy się teraz na produkcji samochodów z Chin. Jak na ironię, chińskie samochody są coraz częściej produkowane w... Europie, głównie w Hiszpanii.
Może i nie powinniśmy mówić o modelach "Made in UE" czy "Made in Spain", bo poszczególne podzespoły pewnie i tak są produkowane w Chinach, ale jednak montaż ma miejsce w Europie. I właśnie dlatego "europejskie Chińczyki" mogą mieć inną jakość wykonania i spasowania niż te "oryginalne" Made in China. Pytanie, czy na korzyść, czy nie? W przypadku Toyoty i Hondy jakość modeli z brytyjskich i tureckich zakładów nie była aż tak solidna, jak z Japonii.
Wróćmy jednak do fabryk chińskich samochodów na terenie UE. O których mowa?
- MG Motor - w planach jest budowa pierwszej fabryki MG (nie licząc dawnych i już chyba nieistniejących zakładów MG na Wyspach) w Europie; najprawdopodobniej będzie to Hiszpania,
- BYD - wkrótce rusza produkcja na Węgrzech i w Turcji, a kolejna fabryka ma powstać w Hiszpanii,
- Chery (Omoda, Jaecoo) - od pewnego czasu samochody tego koncernu są montowane w dawnej hiszpańskiej fabryce Nissana, w planach jest kolejny zakład, a w Barcelonie ma powstać R&D (centrum badawczo-rozwojowe firmy),
- Leapmotor - w 2026 roku zostanie uruchomiona produkcja samochodów w Saragossie (Hiszpania).
Nie dość, że chińska motoryzacja zalewa Europę (i w sumie cały świat) przez eksport, to jeszcze na miejscu stawiane są fabryki montujące te samochody. Jeszcze we wrześniu pisałem o tym, że Chiny zmiażdżą europejską motoryzację, która przez ślepe dążenia UE do przymusowej wręcz elektryfikacji branży samochodowej oraz Zielony Ład zwiększający koszty produkcji, ledwo dziś zipie.
Teraz, na przełomie października i listopada, wiemy nieco więcej, bo dysponujemy danymi sprzedażowymi za 3 całe kwartały (miesiące I-IX włącznie) 2025 roku.
Sprzedaż chińskich samochodów w Europie w Q1-Q3 2025
Hiszpańskie fabryki tudzież montownie chińskich samochodów dopiero się rozpędzają, ale marki z Chin już teraz świętują wielkie sprzedaże. Nawet u nas, w Polsce, modele (zwłaszcza SUV-y) takich marek, jak Omoda, MG czy BYD nie są już czymś orientalnym, a stają się codziennością na polskich drogach. W ich ekspansji nie przeszkadzają nawet unijne cła na chińskie elektryki.
Tyle sprzedało się samochodów wybranych chińskich marek w Europie od stycznia do września 2025 włącznie.
- MG Motor - 216 503 sztuk (+20,3%); stosunkowo najmniejszy wzrost, ale też marka ta jest bodaj najdłużej w Europie, w końcu pierwotnie była to firma brytyjska i właśnie na Wyspach najczęściej się dziś sprzedaje w Europie, poza tym cieszy się dużą popularnością także we Włoszech i Hiszpanii,
- BYD - 116 059 sztuk (+324,6%); największa popularność w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz we Włoszech, już teraz jest to jeden z największych producentów samochodów na świecie,
- Chery (Omoda + Jaecoo) - 76 956 sztuk (+1046%); ogromny wzrost sprzedaży, pojazdy tego koncernu są szczególnie popularne w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, a także w Polsce,
- Leapmotor - 13 443 sztuk (+7327%); wręcz kosmiczny wzrost sprzedaży, ale rok temu koncern nie był jeszcze popularny w Europie i dopiero staje się rozpoznawalny (najwięcej pojazdów kupiono w Niemczech, Francji i Hiszpanii), dla porównania w tym samym okresie Porsche zanotowało fatalne wyniki finansowe i znalazło się w chyba największym kryzysie w swojej historii.
Jak tak dalej pójdzie, to koncerny Volkswagen, Renault i Stellantis będą miały naprawdę poważne problemy. Już teraz europejskie samochody są mniej trwałe niż dawniej, a przecież (zazwyczaj) nie zachęcają niższymi cenami. Czym tu wygrać na rynku? Albo jakością, albo ceną. Włodarze europejskich koncernów muszą coś z tym zrobić i potraktować potop chińskich marek - nieważne, czy produkcji chińskiej czy hiszpańskiej - bardzo poważnie.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj