Trzy progi – wykroczenie, przestępstwo, konfiskata
Polskie prawo rozróżnia trzy kluczowe progi stężenia alkoholu we krwi kierowcy, od których zależy kwalifikacja prawna czynu i wymiar kary. Zrozumienie tej gradacji jest absolutnie fundamentalne, bo różnica między poszczególnymi progami to różnica między mandatem a wyrokiem więzienia.
Pierwszy próg to od 0,2 do 0,5 promila we krwi (od 0,1 do 0,25 mg/dm³ w wydychanym powietrzu). To tak zwany stan po użyciu alkoholu, kwalifikowany jako wykroczenie z art. 87 Kodeksu wykroczeń. Grozi za niego kara aresztu do 30 dni albo grzywna od 2500 do 30 000 zł, zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat oraz 15 punktów karnych.
Drugi próg to powyżej 0,5 promila (powyżej 0,25 mg/dm³ w wydychanym powietrzu). To już stan nietrzeźwości – przestępstwo z art. 178a § 1 Kodeksu karnego. Kierowca z ponad 1 promilem alkoholu we krwi znajduje się zdecydowanie powyżej tego progu, co oznacza, że popełnia przestępstwo i musi liczyć się z całym katalogiem surowych kar.
Trzeci próg to 1,5 promila i więcej (0,75 mg/dm³ i więcej w wydychanym powietrzu). Przy tym stężeniu sąd obligatoryjnie orzeka przepadek pojazdu – konfiskatę samochodu na rzecz Skarbu Państwa. Od 29 stycznia 2026 roku, po wejściu w życie nowelizacji Kodeksu karnego, zasady konfiskaty uległy istotnym zmianom.
Kary za jazdę z ponad 1 promilem alkoholu we krwi
Kierowca zatrzymany z ponad 1 promilem alkoholu we krwi odpowiada za przestępstwo z art. 178a § 1 Kodeksu karnego. Katalog kar i środków karnych, które sąd może lub musi wobec niego zastosować, jest rozbudowany.
Kara zasadnicza to pozbawienie wolności do 3 lat. W praktyce przy pierwszym przewinieniu sądy najczęściej orzekają karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby, karę ograniczenia wolności (np. prace społeczne) albo grzywnę. Im wyższe stężenie alkoholu i im bardziej obciążające okoliczności, tym mniejsze szanse na łagodne potraktowanie. Przy stężeniu powyżej 1 promila sądy z reguły orzekają surowsze kary niż przy stężeniu bliskim progu 0,5 promila.
Zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych orzekany jest obligatoryjnie na okres od 3 do 15 lat. To najdotkliwszy środek karny z perspektywy codziennego funkcjonowania – oznacza całkowitą utratę prawa do prowadzenia samochodu na wiele lat. Przy ponad 1 promilu sądy orzekają zazwyczaj zakaz na 3-5 lat, choć przy szczególnie obciążających okolicznościach może być dłuższy.
Świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej wynosi od 5000 do 60 000 zł i jest orzekane obligatoryjnie. Do tego dochodzi 15 punktów karnych, co automatycznie wyczerpuje limit i prowadzi do skierowania na kurs reedukacyjny.
Skazanie za przestępstwo z art. 178a trafia do Krajowego Rejestru Karnego, co może mieć daleko idące konsekwencje – od problemów z uzyskaniem kredytu, przez utratę możliwości wykonywania niektórych zawodów, po trudności z wyjazdem do krajów wymagających zaświadczenia o niekaralności.
Konfiskata samochodu – kiedy sąd musi zabrać auto
Przepadek pojazdu to jedna z najbardziej kontrowersyjnych, a zarazem najdotkliwszych sankcji za jazdę pod wpływem alkoholu. Przepisy w tym zakresie obowiązują od 14 marca 2024 roku, ale 29 stycznia 2026 roku weszła w życie istotna nowelizacja, która zmodyfikowała zasady ich stosowania.
Sąd obligatoryjnie orzeka przepadek pojazdu, gdy stężenie alkoholu we krwi kierowcy wynosi co najmniej 1,5 promila (0,75 mg/dm³ w wydychanym powietrzu). Przy stężeniu między 0,5 a 1,5 promila konfiskata nie jest obligatoryjna – sąd może ją orzec jedynie w przypadku recydywy. Oznacza to, że kierowca z 1 promilem, zatrzymany po raz pierwszy, co do zasady nie straci samochodu. Ale kierowca z 1,5 promila – tak.
Nowelizacja z 29 stycznia 2026 roku wprowadziła ważną zmianę – jeśli pojazd nie stanowił wyłącznej własności sprawcy (auto w leasingu, współwłasność, pojazd pożyczony), sąd nie orzeka konfiskaty samochodu. Zamiast tego orzeka nawiązkę w wysokości od 5000 do 500 000 zł. Wcześniej obowiązujący przepadek równowartości pojazdu został zastąpiony tym systemem nawiązek. Górna granica nawiązki wzrosła ze 100 000 do 500 000 zł – co oznacza, że korzystanie z cudzego auta nie chroni już przed bardzo dotkliwą karą finansową.
Sąd może odstąpić od orzeczenia przepadku pojazdu w wyjątkowych wypadkach uzasadnionych szczególnymi okolicznościami. W praktyce takie odstąpienie wymaga naprawdę nadzwyczajnej sytuacji – na przykład gdy auto jest jedynym narzędziem zarobkowania, a sprawca jest jedynym żywicielem wieloosobowej rodziny.
Recydywa – drugi raz pod wpływem oznacza znacznie surowsze kary
Ponowne zatrzymanie za jazdę w stanie nietrzeźwości to zupełnie inna sytuacja prawna. Recydywę reguluje art. 178a § 4 Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Minimalne świadczenie pieniężne wzrasta do 10 000 zł.
Przy recydywie sąd orzeka przepadek pojazdu niezależnie od stężenia alkoholu – wystarczy, że kierowca przekroczył 0,5 promila. Nie ma więc znaczenia, czy było to 0,6 czy 2 promile. Co więcej, sąd może orzec dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Przy trzecim zatrzymaniu dożywotni zakaz staje się obligatoryjny – sąd nie ma już innej możliwości.
Polskie prawo nie pozostawia więc wątpliwości – za drugim razem jest zdecydowanie gorzej, a za trzecim kierowca żegna się z prawem jazdy na zawsze.
Wypadek po alkoholu – tu zaczynają się naprawdę poważne wyroki
Dotychczas omawialiśmy sytuację, w której pijany kierowca został zatrzymany, ale nikomu nic się nie stało. Gdy dochodzi do wypadku, kary rosną dramatycznie. Mają tu zastosowanie art. 177 w zbiegu z art. 178 Kodeksu karnego, które przewidują zaostrzenie kar za przestępstwa drogowe popełnione w stanie nietrzeźwości.
Jeśli w wyniku wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę inna osoba doznała obrażeń ciała lub rozstroju zdrowia trwającego powyżej 7 dni, sprawcy grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Gdy obrażenia mają charakter ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – minimum 3 lata więzienia. Jeśli ktoś zginął – od 5 do 20 lat pozbawienia wolności. Wobec sprawcy śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu sąd orzeka dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Konfiskata pojazdu jest w takich przypadkach obligatoryjna już od progu 1 promila (0,5 mg/dm³ w wydychanym powietrzu) – niżej niż przy samej jeździe bez wypadku. Dodatkowo sąd musi orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonych.
Konsekwencje finansowe wykraczające poza wyrok
Wyrok sądu to tylko część konsekwencji finansowych jazdy pod wpływem alkoholu. Warto wiedzieć o kilku dodatkowych kosztach, o których wielu kierowców nie myśli w momencie wsiadania za kółko.
Regres ubezpieczeniowy to prawo ubezpieczyciela do żądania zwrotu wypłaconego odszkodowania od sprawcy, który prowadził pod wpływem alkoholu. Jeśli pijany kierowca spowoduje kolizję lub wypadek, ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie poszkodowanym z OC sprawcy, ale następnie zażąda pełnego zwrotu od sprawcy. Może to oznaczać kwoty rzędu dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych – szczególnie gdy poszkodowani doznali poważnych obrażeń i przysługuje im renta.
Ubezpieczenie autocasco nie zadziała, jeśli kierowca był pod wpływem alkoholu. Nawet 0,2 promila we krwi wystarczy, by ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania za uszkodzenie własnego pojazdu.
Po odbyciu zakazu prowadzenia pojazdów kierowca musi na nowo zdać egzamin państwowy (teoretyczny i praktyczny), jeśli zakaz trwał dłużej niż rok. Do tego dochodzą koszty badań lekarskich i psychologicznych, obowiązkowych przed odzyskaniem prawa jazdy. Łącznie koszty powrotu na drogę mogą sięgać kilku tysięcy złotych.
Warunkowe umorzenie – szansa na uniknięcie wyroku skazującego
Warunkowe umorzenie postępowania karnego to instytucja, po którą sięgają obrońcy kierowców zatrzymanych za jazdę po alkoholu. Pozwala ona uniknąć wyroku skazującego, a tym samym wpisu do Krajowego Rejestru Karnego, co ma ogromne znaczenie dla dalszego życia zawodowego.
Warunkowe umorzenie jest możliwe, gdy społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna, okoliczności nie budzą wątpliwości, sprawca nie był wcześniej karany za przestępstwo umyślne, a jego postawa i dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że będzie przestrzegał porządku prawnego. W praktyce sądy stosują je głównie wobec kierowców z niższym stężeniem alkoholu (bliżej progu 0,5 promila). Przy stężeniu powyżej 1 promila szanse na warunkowe umorzenie są zdecydowanie mniejsze, choć nie zerowe – wiele zależy od okoliczności sprawy i argumentacji obrońcy.
Przy warunkowym umorzeniu sąd może (ale nie musi) orzec zakaz prowadzenia pojazdów na okres do 2 lat – zamiast obligatoryjnych minimum 3 lat przy skazaniu. To znacząca różnica dla osób, których praca wymaga posiadania prawa jazdy.
Blokada alkoholowa – sposób na skrócenie zakazu
Po upływie połowy okresu zakazu prowadzenia pojazdów kierowca może wnioskować o jego zmianę na zakaz prowadzenia pojazdów niewyposażonych w blokadę alkoholową. Blokada alkoholowa (alcolock) to urządzenie montowane w pojeździe, które uniemożliwia uruchomienie silnika, dopóki kierowca nie przejdzie testu trzeźwości.
To rozwiązanie pozwala odzyskać możliwość prowadzenia samochodu wcześniej – pod warunkiem, że kierowca zainstaluje i użytkuje blokadę na własny koszt. Koszt urządzenia i jego kalibracji to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Wniosek o blokadę alkoholową wymaga jednak przekonania sądu, że postawa kierowcy uzasadnia takie złagodzenie.
Jazda po alkoholu na własnej posesji – jedyny wyjątek
Na marginesie warto wspomnieć o jednym szczególnym wyjątku. Jazda pod wpływem alkoholu na własnej posesji nie stanowi przestępstwa, ponieważ art. 178a k.k. penalizuje prowadzenie pojazdu „w ruchu lądowym". Prywatna posesja, niedostępna do powszechnego użytku, nie jest uznawana za część ruchu lądowego. Potwierdził to Sąd Najwyższy, wskazując że pojęcie ruchu lądowego wiąże się z faktyczną dostępnością danego miejsca dla innych uczestników ruchu.
Ten wyjątek nie dotyczy jednak dróg wewnętrznych osiedli, parkingów sklepowych czy stacji benzynowych – te miejsca są traktowane jako ogólnodostępne i prowadzenie na nich pojazdu pod wpływem alkoholu jest karalne.
Podsumowanie – co grozi za 1 promil i więcej
Za jazdę z ponad 1 promilem alkoholu we krwi grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat (przy recydywie do 5 lat), zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata (przy recydywie nawet dożywotni), świadczenie pieniężne od 5000 do 60 000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym, 15 punktów karnych i wpis do Krajowego Rejestru Karnego. Przy stężeniu od 1,5 promila dochodzi obligatoryjna konfiskata pojazdu lub nawiązka do 500 000 zł. A jeśli pijany kierowca spowoduje wypadek ze skutkami dla zdrowia lub życia innych osób, kara może sięgnąć nawet 20 lat pozbawienia wolności i dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Zasada jest więc prosta – po alkoholu nie wsiadamy za kółko.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj