Ile pieniędzy Polska dostała od Unii Europejskiej przez cały okres członkostwa?

Gorące tematy Państwo Zagranica dołącz do dyskusji (127) 09.08.2018
Ile pieniędzy Polska dostała od Unii Europejskiej przez cały okres członkostwa?

Udostępnij

Rafał Chabasiński

Poparcie dla członkostwa Polski w Unii Europejskiej jest w naszym kraju nieodmiennie bardzo wysokie. Nie ma chyba trzeźwo myślącego polityka, który otwarcie nawoływałby do „PolExitu”. Duży wpływ na to mają chociażby unijne fundusze zapewniające nam dynamiczny rozwój.

Zostanie płatnikiem netto na razie nam nie grozi. Tak naprawdę ile pieniędzy Polska dostała od Unii Europejskiej?

Ministerstwo Finansów opublikowało na swojej stronie internetowej zestawienie transferów pieniędzy między Polską a Unią Europejską. Obejmuje ono okres od początku naszego członkostwa w tej organizacji, czyli od 2004 r., aż po czerwiec 2018 r. Nie jest przy tym przesadnie szczegółowe – całość mieści się na jednej stronie A4. To zaś oznacza, że jest stosunkowo przystępne nie tylko dla księgowych z wieloletnim stażem pracy.

Zestawienie to dzieli się w zasadzie na trzy główne części, zamykane przez czwartą – saldo. Pierwsza z nich to transfery pieniężne z Brukseli, a więc to ile pieniędzy Polska dostała od Unii Europejskiej. Druga zawiera wykaz naszych wpłat do unijnej kasy. Po stronie płatności na rzecz Polski, wyszczególnione są wszystkie unijne fundusze i programy, z których nasz kraj korzysta. Jeśli chodzi o wpłaty, zaksięgowane są wszystkie źródła dochodu Unii Europejskiej, które odprowadzać musi kraj członkowski. Trzecią pozycją na liście są niewykorzystane fundusze, które zostały zwrócone do Brukseli. Całość wieńczy bilans pomiędzy Wspólnotą a naszym krajem.

Najwięcej pieniędzy zyskaliśmy dzięki Polityce Spójności oraz unijnej polityce rolnej

Jak wypada bilans Polski w relacjach z Unią Europejską? Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że znakomicie. Saldo rozliczeń pomiędzy naszym krajem a Wspólnotą wynosi dokładnie 100 750 016 570 euro w ciągu czternastu lat naszego członkostwa. Oczywiście, na plus. Jak duża jest to kwota? Na jeden rok przypada tutaj około 70 miliardów euro, a więc Roczny budżet Polski zakłada przychody w wysokości 355 milionów złotych. Przy dzisiejszym kursie euro, byłyby to nieomalże porównywalne kwoty.

Najwięcej, bo przeszło 94 miliardy euro, uzyskaliśmy w ramach unijnej Polityki Spójności. W jej skład wchodzi Fundusz Spójności jako taki, oraz rozmaite fundusze strukturalne. Najczęściej to właśnie dzięki tym pieniądzom, Polska jest upstrzona tablicami i wywieszkami, z których wynika, że ten czy inny obiekt powstał dzięki funduszom unijnym. Na drugim miejscu znajduje się unijna polityka rolna i transfery w wysokości łącznie 51 miliardów euro. Tutaj w grę wchodzą zarówno dopłaty bezpośrednie dla rolników, jak i Program Rozwoju Obszarów Wiejskich czy Europejski Fundusz Morski i Rybacki. Do tego dochodzą takie pozycje, jak unijny instrument „Łącząc Europę” oraz fundusze migracyjne. Polska otrzymała z tego tytułu odpowiednio 545 oraz 171 milionów euro. Pozostałe transfery na rzecz naszego kraju to dalsze 816 milionów.

Składki opłacane przez Polskę do unijnej kasy, w porównaniu do dotychczasowych korzyści, są naprawdę niewielkie

Jeżeli chodzi o polskie wpłaty do unijnej kasy, to zamykają się one w 49 miliardach euro. W skład tej kwoty, w pierwszej kolejności, wchodzą składki członkowskie, oparte o dochód narodowy brutto, w wysokości przeszło 33 miliardów euro. Wpłaty z tytułu podatku VAT wyniosły niecałe 7 miliardów euro. Opłaty celne i cukrowe, określane jako „tradycyjne środki własne” (TOR), kosztowały Polskę niecałe 5,7 miliardów euro. Następna pozycja w zestawieniu, tak zwane „RABATY”, to raptem nieco ponad 3 miliardy. Polska otrzymała również zwrot nadpłaconej składki członkowskiej wart trochę ponad milion euro.

Wyraźnie widać, jak ogromne kwoty zyskaliśmy dzięki Unii Europejskiej. Pieniądze te pozwoliły nam, między innymi, na rozbudowę wszelkiej maści infrastruktury komunikacyjnej, dynamiczny rozwój rodzimego rolnictwa, oraz zrealizowanie w skali kraju wielu mniejszych lub większych usprawnień. Najlepszym dowodem na słuszność decyzji o wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej może być chociażby to, że po paru latach od wstąpienia do tej organizacji, nie mamy w politycznym mainstreamie żadnej otwarcie eurosceptycznej partii.

To, ile pieniędzy Polska dostała od Unii Europejskiej powinno otrzeźwić każdego polityka, który chciałby rozluźnienia relacji z Brukselą

Nie oznacza to jednak, że tak hojne sponsorowanie naszego kraju przez Brukselę będzie wieczne. Jak podawało swego czasu polskieradio.pl, w budżecie na rok 2018 rząd zakłada, że deficyt w transferach między Polską a Unią wyniesie aż 15,5 miliarda złotych. Jeśli te prognozy się sprawdzą, to stalibyśmy się faktycznie płatnikiem netto. Podobne sugestie dla lat 2016 i 2017 nie miały pokrycia w rzeczywistości – również wówczas otrzymywaliśmy z unijnej kasy więcej pieniędzy, niż wpłacaliśmy. Z opublikowanego przez Ministerstwo Finansów zestawienia jasno wynika, że polska gospodarka jest bardzo zależna od unijnych funduszy.

Niestety, pewnym zagrożeniem dla interesów naszego kraju może być ewentualne powiązanie wypłat z unijnych funduszy z koniecznością przestrzegania unijnych zasad praworządności. To, jak wszyscy wiemy, jest obecnie osią sporu pomiędzy Warszawą a Brukselą. Ważnym argumentem za zabraniem się do jego wygaszenia powinno być to, ile pieniędzy Polska dostała od Unii Europejskiej do tej pory. Możemy być niedługo piątą gospodarką Wspólnoty, o ile faktycznie Brexit dojdzie do skutku, ale wciąż jeszcze nie jesteśmy krajem na tyle bogatym, by pozwolić sobie na ich utratę.