Osoby, które nie noszą maseczek, będą kopać groby m.in. zmarłym na COVID-19. To prawdziwa regulacja

Gorące tematy Zagranica Zbrodnia i kara Zdrowie dołącz do dyskusji (191) 16.09.2020
Osoby, które nie noszą maseczek, będą kopać groby m.in. zmarłym na COVID-19. To prawdziwa regulacja

Paweł Mering

Wyobraźcie sobie sytuację – za nienoszenie maseczki nie można otrzymać kary finansowej, a nakładany jest obowiązek kopania grobów zmarłym na COVID-19. To nie jest żadna szalona propozycja ze świata fantasmagorii, a prawdziwa regulacja, która już na świecie funkcjonuje.

Innowacyjna kara za brak maseczki

Jak opisuje „The Jakarta Post” Mieszkańców indonezyjskiej prowincji Jawa Wschodnia (precyzyjniej – osoby zamieszkujące Gresik) może spotkać niecodzienna kara za niestosowanie się do obowiązku zakrywania twarzy przy pomocy maseczki.

Wójt dzielnice Cerme – Suyono – ukarał mieszkańców, którzy nie stosowali się do nakazu noszenia maseczek w taki sposób, ze administracyjnie nakazał im kopanie grobów na lokalnym cmentarzu. Chodzi tutaj m.in. o groby osób zmarłych na COVID-19. W całej Indonezji od początku epidemii odnotowano ponad 9000 przypadków śmierci na COVID-19.

Suyono wskazuje – w rozmowie z tribbunnews.com – że

W tej chwili jest tylko trzech dostępnych grabarzy, więc pomyślałem, że równie dobrze mógłbym zaangażować tych ludzi do pracy z nimi

Co istotne, osoby ukarane w taki sposób nie biorą udziału w uroczystościach pogrzebowych. To znaczy, że nie zajmują się pochówkiem, a jedynie wykonują faktyczne czynności związane z kopaniem grobów. Takie rozwiązanie – jak wskazuje lokalny zarządca – ma skutecznie zniechęcać do naruszania prawa.

Kontrowersja, czy jedyna skuteczna metoda karania?

Sama kara wynika z obowiązujących przepisów prawa. Lokalna ustawa 22/2020 określa, że mieszkańcy niestosujący się do koronawirusowych ograniczeń popełniają czyn bezprawny. Grozi za niego kara grzywny bądź prac społecznych. Samą formę prac społecznych dookreślać można lokalny zarządca, toteż Suyono mógł oczywiście nakazać nawet kopanie grobów.

Taki pomysł nie dość, że prezentuje się jako rozsądny, to dodatkowo – nie można o tym nie wspomnieć – spełnia dwojaką funkcję. Po pierwsze jest tradycyjną odpłatą społeczeństwu za samo popełnienie wykroczenia, ale – po drugie – stanowi wyjątkowo sugestywną formę karania.

Mamy pandemię koronasceptyzmu, która jest znacznie gorsza, niż sam SARS-CoV-2. Uznanie, że „skoro nie umiera 90% ludności, to nic się nie dzieje”, a tym samym upatrywanie w obostrzeniach jakiegoś sposobu odbierania ludzkiej godności, to przepis na faktyczne tragedie.

Jak wspomniałem w innym tekście, faktem jest, że śmiertelność nie jest przeraźliwa, a zdrowe osoby bardzo często zakażenie przechodzą bezobjawowo. Pomyślmy jednak o tych, których na ulicach bez maseczek nie widać. O osobach starszych, schorowanych, bo tempo rozprzestrzeniania się wirusa faktycznie powoduje, że może być on zabójczy.

Oczywiście, że reakcja naszych władz była najpewniej od początku nieadekwatna. Prawdą jest, że rodzime przepisy są ustanowione w sposób w mojej opinii nieodpowiedni, przez co zarówno kary, jak i same niektóre obowiązki – jak noszenia maseczek – nie mają prawnego umocowania. Nie oznacza to jednak, że nie należy stosować środków bezpieczeństwa.

191 odpowiedzi na “Osoby, które nie noszą maseczek, będą kopać groby m.in. zmarłym na COVID-19. To prawdziwa regulacja”

    • Żeby tylko u nas tak nie było, bo znając odwagę waszą (JW na 25% bo się bardzo boje) to raczej byście niczego nie wykopali…

    • Jako typowy spiskowiec masz problem z czytaniem, przeczytaj jeszcze raz jak nie zrozumiesz to przeczytaj ponownie az do skutku gdy załapiesz ze autor nic takiego nie sugeruje.

        • Hmm i mówi to ktoś kto uważa ze wszyscy kłamią, lekarze, WHO, wszystkie rządy świata i to ja jestem spiskowcem…..

          • Tak jestem spiskowcem :) Ciekawe, że wielu niezależnych lekarzy również uważa, że nie ma pandemii. Rządy zawsze mówią prawdę ;) WHO to tylko organizacja do tego w dużej mierze zależna od finansowania z zewnątrz. Pytanie komu to jest na rękę?

          • Niezależni lekarze czyli np pani psycholog wypowiadająca sie o wirusach. Odnosnie pandemii no właśnie komu niby na rękę upadające firmy co? W mojej pracy tez bylo paru takich kolesi jak ty dzis jeden z nich mowi ze nie pamięta tego tygodnia gdy covid najmocniej go zaatakował. Na szczescie juz zdrowy i jego przyklad tak blisko wybił paru tamim jak ty spiskowe teorie z glowy dzis pierwsi leca zakladac maseczke.

          • Co to jest niezależny lekarz? Naturopata? Bioenergoterapeuta? Psycholog? Sportowiec czy inny celebryta?
            Bo lekarze raczej nie opowiadają idiotyzmów i nie „uważają” że nie ma pandemii. Bo wiedzą co to jest pandemia i że mamy ich dość dużo w tym momencie… a nie że tylko jedną.

          • Od ręki, co roku grypa (obecna na wszystkich kontynentach), ospa oraz uwaga werble opryszczka której nosicielami jest około 98% ludzkości. To wszystko sa choroby wirusowe o charakterze pandemicznym czyli obejmujące caly świat. Choroby z dużym wskaźnikiem śmiertelności nie urastają do rozmiarów pandemii gdyż zbyt szybko zabijają. Dlatego charakter pandemiczny osiagaja choroby o stosunkowo niskiej śmiertelności ale latwo rozprzestrzeniające się. Nawet Hiszpanka największa pandemia w dziejach ludzkości miala kilka % śmiertelności.

          • Jeżeli tak kwalifikujesz przypadki pandemii, to ci podpowiem jeszcze kilka przykładów:
            – wypadki samochodowe
            – nowotwory
            – zapijanie się na śmierć
            – samobójstwa
            – morderstwa
            – nadciśnienie tętnicze
            – udar mózgu
            – miażdżyca
            – niedokrwienna serca

          • Czy wypadki są zaraźliwe? Gdybyś wymienił ziewanie, mialbym wątpliwości, czy nie kpisz, ale tak to sięgam po brzytwę Hanlona.

          • A jest. W polskim prawie termin epidemia dotyczy tylko chorób zakaźnych. Spytaj cioci W.
            Poza tym na logikę – pandemia to jest epidemia rozszerzona na cały świat, czyli chodzi nie tylko o powszechne występowanie, ale też o możliwość szybkiego rozprzestrzeniania.
            Jeśli nie ma tej drugiej cechy, to jest zjawisko o charakterze pandemicznym, pandemia w przenośni.

    • wystarczyło że synek pielęgniarki przyniósł do domu Covida, niby lekkie przeziębienie, grypa…

      3/4 Pensjonariuszy Domu Spokojnej Starości, gdzie owa pielęgniarka pracowała,
      po dwóch tygodniach już było u św.Piotra…

  1. No to w Polsce by się nie narobili.Chyba,że zaliczyć by im zmarłych na cokolwiek,którzy mieli akurat też wirusa w organizmie.

  2. A może Szumowski, Morawiecki i Duda powinni kopać groby ludzi którzy umarli bo przez ich fałszywą pandemię bezobjawową byli pozbawieni opieki medycznej?
    Musieli by kopać okrągły rok bez przerw na sranie i papierosa…

    • Niestety, już w marcu pisałem, że tak będzie, i tych ofiar jest sporo, a zwłaszcza tragicznie, gdy umierają młodzi. Na przykład niespełna 18-letni chłopak, u którego rozwinął się ropień mózgu – dosłownie zemdlał na schodach, wychodząc rano do szkoły. Szybka interwencja być może uratowałaby mu życie, ale ratownicy najpierw uparli się, żeby zrobić test na COVID, a potem wozili go od szpitala do szpitala, bo nie było tomografu czy czegoś innego. Gdy po około 12 godzinach od wezwania karetki trafił na stół operacyjny, był już w stanie krytycznym i oczywiście zmarł następnego dnia.

    • To nie redaktor tylko jakiś bot albo jeden z 45 pseudonimów tego studenta, który pisze dla Bezprawnika w przerwach na papierosa na zapleczu smażalni frytek.

  3. Pomyślmy jednak o tych, których na ulicach bez maseczek nie widać. O
    osobach starszych, schorowanych, bo tempo rozprzestrzeniania się wirusa
    faktycznie powoduje, że może być on zabójczy.

    Ech, społeczeństwo się starzeje. Trzeba jakoś odciążyć system emerytalny, szczególnie jeśli chodzi o „szeregowych posłów” w wieku podeszłym.

  4. A te „rewelacje” to z yt czy forum antyszczepionkowego? Ostatnio spotkalem sie z kretyńskim tekstem ze pandemia jest ogłaszana dopiero od 50% śmiertelności…… Takie to „mądrości” się znajduje

      • Wiem i nigdy nie było to wymagane, pandemia to epidemia o zasięgu globalnym. W epidemii tez nie musisz mieć ofiar śmiertelnych to określenie oznacza tylko skale rozprzestrzenienia się choroby a nie jej zjadliwość.

          • To źle pamiętasz w definicji nigdy nie było śmiertelności a sama definicja została zmieniona przy ptasiej grypie lata temu i dotyczyła ilości wystąpień na świecie.

  5. Przychodzi bandyta do lekarza a lekarz też w masce.

    albo:

    Przychodzi Morawiecki do Gatesa i mówi „łan pandemia plis”.

  6. A tym wzmagającym pseudopandemię powinno się dawać karę utrzymywania tych którzy przed tą panikę medialną tracą pracę i zdrowie.

  7. Czyżby to sugestia autora dla „naszych” władz do represyjnych działań wobec niepokornych? Pamiętam jak w kwietniu rzecznik KG Policji dumnie publikował w sieci nagrania z siłowych interwencji hiszpańskich „stróżów prawa” wobec przeciwników lockdownu. Nic tylko pozazdrościć skuteczności działania funkcjonariuszy „demokratycznego” państwa, którzy nabrali doświadczenia „bohatersko” tłumiąc wcześniej demonstracje Katalończyków. W tym samym czasie niejaki Prof. Gut, doradca GIS, zapowiadał, że „na wojnie nie obowiązują demokratyczne zasady”, a przykład przyszedł z Chin, dlatego Polacy „posłuchają psiej skóry”. I w ten sposób dzisiaj każdemu bezprawiu, o ile nie nosi już sankcji legalnej, przypisuje się przynajmniej moralną, bo „należy stosować środki bezpieczeństwa”. Zamiast więc bawić się półśrodkami może od razu kierujmy „buntowników” do obozów pracy przymusowej połączonych z kursem reedukacyjnym i terapią psychiatryczną? Trzeba tylko stworzyć odpowiednią „podstawę prawną” boć przecie, zdaniem autora, przewinieniem rządzących jest tylko brak umocowania aktów represyjnych. Jeżeli zatem w Indonezji udało się problem rozwiązać ustawowo, to w cywilizowanym kraju Trzeciego Świata jak Polska, ten scenariusz jest również wykonalny. Z perspektywy historycznej największe zbrodnie przeciwko ludzkości w XX w. popełniono w autorytecie obowiązującego prawa.

    Kiedyś Giorgio Agamben napisał, że w warunkach „normalizacji” stanu wyjątkowego w świecie zachodnim prawnicy są zaskakująco milczący dając przyzwolenie na rozwój permanentnej dyktatury. Obecnie należałoby tę myśl skorygować – niektórzy prawnicy czynnie tą dyktaturę inspirują.

  8. Mamy pandemię koronasceptyzmu, która jest znacznie gorsza, niż sam SARS-CoV-2. Uznanie, że „skoro nie umiera 90% ludności, to nic się nie dzieje”, a tym samym upatrywanie w obostrzeniach jakiegoś sposobu odbierania ludzkiej godności, to przepis na faktyczne tragedie.

    Karane to powinno być wypisywanie takich głupot.

  9. Tak? A osoby, które uważają COVID za największe zagrożenie wymagające jakiś nadzwyczajnych działań – powinni kopać groby pacjentom zmarłym na nowotwory, choroby układu krążenia i udary i w wyniku samobójstwo z powodu sytuacji ekonomicznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *