Kara śmierci odstrasza przestępców? Tak i są na to naukowe dowody

Gorące tematy Społeczeństwo Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (144) 10.03.2019
Kara śmierci odstrasza przestępców? Tak i są na to naukowe dowody

Aleksander Serwiński

Kara śmierci odstrasza przestępców? Bo na pewno nie publicystów – jako temat debaty publicznej wraca do nas jak bumerang. Polska jest o tyle ciekawym przypadkiem, że kara ta nie obowiązuje, mimo że większość społeczeństwa ją popiera. Postanowiłem zmierzyć się z jednym z głównych argumentów zwolenników kary ostatecznej – efektem odstraszania.

Zanim jednak przejdziemy do jego omówienia, warto zaznaczyć, że aktualne badania na ten temat pochodzą głównie ze Stanów, nie z naszego podwórka. Kara śmierci w Polsce została wymazana z Kodeksu Karnego w 1988 roku. W ramach abolicji, wszystkim skazanym na nią przestępcom zmieniono ją na 25 lat pozbawienia wolności. Co ciekawe, dopiero w 2013 roku prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę, która znosiła ją całkowicie. Do tego roku istniała w „zawieszeniu” i mogła być przywrócona podczas wojny za niektóre czyny.

W USA jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej – w części stanów jest wciąż stosowana i wykonywana, w innych zakazana od dekad. Tworzy to doskonały grunt dla licznych opracowań i analiz, badających min. efekt odstraszania.

Czy i kogo kara śmierci odstrasza?

To, że kara śmierci odstrasza nie ulega wątpliwości. Żeby jednak fakt ten, stał się argumentem za jej wprowadzeniem, musi odstraszać bardziej, niż kara bezwzględnego dożywotniego pozbawienia wolności. W innym przypadku jej nieodwracalność, zawsze będzie przeważać nad argumentami ekonomicznymi. Czy taki efekt jest możliwy do zmierzenia?

Okazuje się, że tak – dla amerykańskich naukowców nie ma rzeczy niemożliwych. Jednak jak często bywa w naukach społecznych, wyniki różnych badań nie są jednoznaczne. Przegląd wielu, z różnych okresów, stanów i o różnej metodologii, znajdziemy w raporcie przygotowanym dla fundacji Ius et Lex. Wynika z niego, że tak, taki efekt istnieje. Potwierdza to większość badań, które dotyczyły tej materii – różnią się jednak skalą tego efektu.

Dodatkowo warto zaznaczyć, że efekt odstraszania nie będzie miał znaczenia przy zabójstwach w afekcie i tych dokonywanych przez osoby chore psychicznie.

Kara śmierci za życiem?

Wynik tych badań bardzo zaszokował mnie, jako przeciwnika kary śmierci. Byłem przekonany, że ten efekt nie będzie silniejszy niż w przypadku dożywocia, bo przecież przestępcy nie kalkulują swoich czynów na porażkę. Dodatkowo, kiedy podejmują się już tak ryzykownych zachowań, muszą być w trudnej sytuacji, albo pod bardzo dużą presją. Nie są to okoliczności, które skłaniałyby do chłodnej kalkulacji.

Same badania na pewno dały mi do myślenia, chociaż nie zmieniły mojego spojrzenia na sprawę. Sam fakt, że kara śmierci może zmniejszyć liczbę zabójstw w społeczeństwie, nie jest moim zdaniem jeszcze decydujący. Na pewno jest to jednak silny punkt dla zwolenników jej przywrócenia. W dodatku poparty badaniami naukowymi.

144 odpowiedzi na “Kara śmierci odstrasza przestępców? Tak i są na to naukowe dowody”

  1. bo przecież przestępcy nie kalkulują swoich czynów na porażkę

    A kto to Panu powiedział autorze ?

    Gdyby przestępcy nie kalkulowali wymiarów kary to Pruszków,Wołomin i cała reszta wróciła by do dawnego procederu i dawnych metod – a oni przebranżowili by się na „białe kołnierzyki”. Nie mogę wrzucać linków więc tytuł: WP / „Dawni bossowie Pruszkowa w rękach policji. „Masa” dla WP: to dzięki Ziobrze coś drgnęło”.

    Tak samo jest zresztą z posiadaniem broni.Gdzie dochodzi do największej liczby zamachów w USA ? W tzw. „gun-free zones”.

    https://uploads.disquscdn.com/images/562289f7da4435f619794bcda113f530137a50e81b3220cd73183925b3da5ba4.jpg

    Dla mniej kumatych prawników: Niejaki pan Szumlewicz znany jako „Szumi nie rozumi” swego czasu sugerował zlikwidowanie biedy czy bezrobocia ustawą…

    • bo przecież przestępcy nie kalkulują swoich czynów na porażkę

      A kto to Panu powiedział ? Kto takie bzdury ludziom wciska ?!

      Większość przestępców, jakich spotkałem to jednak ludzie, którzy nie są w jakiś dotkliwy sposób obciążeni intelektem. Podejrzewam, że brudną robotę zleca się właśnie takim mało świadomym jednostkom, podczas gdy ci na górze zachowują czyste konto.

      • Do tego rodzaju kalkulacji nie trzeba intelektu , no chyba że mówimy o takim na poziomie Aborygenów Australijskich których część tamtejszy rząd do tej pory nie zdołał nauczyć by przestali spać na jezdni lub średniego intelektu mieszkańców środkowej Afryki.

  2. Tu zgadzam się z przedmowca, przestępcy kalkulują. Drobni , ci średniego szczebla i a tym bardziej ci wyższego szczebla.

    Dodatkowo napisał Pan, że muszą znaleźć się w trudnej sytuacji. Daaamn widać, że Pan całe życie postępuje zgodnie z kodeksami i tak jak ustawodawca nakazał. Nie mówię, że to coś złego ale brakuje Panu spojrzenia od wewnątrz szarej strefy i to bardzo. Jest Pan blogerem może publicystą, polecam poznać kogoś kto wprowadzi Pana w świat przestępczy, w celach edukacyjnych na pokazanie spraw od środka. Po 1 , to będzie kupa niezłych wrażeń dla kogoś kto w tym nie uczestniczy , a po 2 będzie miał Pan całkowicie nowe poglądy w tej sprawie.

    Jest mnóstwo ludzi, którzy mają już sporo ale łatwa kasa kusi nawet gdy mamy na koncie te 6 zer. Są tacy, co mają już dobrą pracę i mieszkanie ale chcą luksusu. Są też tacy, którzy są po prostu świetni w tym co robią na ulicy i robią to dla szacunku.

    A kara śmierci przyda się strasznie w Polsce. Często słychać o morderach dzieci, kolegów na zakrapianej imprezie, rodziny. Tacy ludzie to nie są jacyś straszni mordercy 2×2 metra z tatuażem na twarzy. To zwykłe pi*dy i tchórze, którzy nie boją się żadnych konsekwencji, bo i tak np czują że mają okropne życie. Tylko kara śmierci, która sprawia wrażenie okrutnej i zadającej ból jest w stanie powstrzymać takie zbrodnie.
    Tacy tchórze nie czują za grosz wyrzutów sumienia przy ogłaszaniu wyroku 25 lat czy dożywocia. To dla nich nowe życie nowa przygoda, bez pracy i lizania tyłka szefowi, bez płacenia rachunków i po robocie.
    To żadna kara za zbrodnie, łóżko i 3 posiłki dziennie, często rodzina lub znajomi ich wspierają kasą.
    Więzienie działa na kogoś kto idzie na kilka lat, do 15 ale nie na morderców, którzy w momencie popełniania zbrodni wiedzą, że to dla nich koniec. Tylko śmierć adekwatna do ich zbrodni ich wystraszy.

  3. Ciekawy tekst, choć krótki – jednak dla mnie absolutnym argumentem przeciwko karze śmierci jest możliwość popełnienia pomyłki. Ciekawe, czy jakikolwiek sędzia by się odważył, gdyby za niesłuszne skazanie na śmierć sam dawał gardło?
    Poza tym śmierć trwa zwykle krótko, więc dla największych zbrodniarzy nie jest to dobra kara – takowi powinni długo cierpieć przed śmiercią.
    Pozdrawiam.

    • Raz: po to jest tzw. cela śmierci,od wyroku są jeszcze odwołania itd.

      Po drugie: jak dla mnie najistotniejszy NIE JEST element odstraszający. Chodzi mi tylko o eliminację takiego elementu jak przykładowo Tryniewicz którego wypuścić na wolność nie wolno bo znów zabije,skazać przykładowo na ciężkie roboty w jakiejś kopalni uranu od których w końcu zdechnie nie wolno bo prawa człowieka,utrzymanie go z podatków zaś kosztuje i jest policzkiem dla rodzin kilkudziesięciu jego ofiar.

      • Trynkiewicz wyszedł, ponieważ w 1988 roku zamieniono mu karę śmierci na karę 25 lat więzienia. To była taka idiotyczna promocja, bo przecież rozsądniejszym byłoby zamienianie KS na kary dożywocia – i by problemu nie było.
        Niemniej jednak kara śmierci niczego by w Polsce nie zmieniła! Tak, jak dzisiaj mało kto dostaje wyrok dożywocia (choć mamy w kodeksie karnym taką przewidzianą), tak karę śmierci orzekano by jeszcze rzadziej. Zupełnie bez sensu.

        • Lepiej mieć nawet rzadkie specjalistyczne narzędzie jak nie mieć jeśli tylko jego posiadanie nie generuje istotnego kosztu.

          • Nie! Teraz sąd może przez pomyłkę, niedopatrzenie, lenistwo w rozpoznaniu, bałagan w papierach, krzywoprzysięstwo… skazać niewinną osobę „jedynie” na dożywocie. Gdyby była kara śmierci to wyszło by o wiele gorzej.

  4. Znając „skuteczność i uczciwość” służb mundurowych, prokuratury i niezawisłych (od wszelkiej logiki) sądów … kara śmierci to nie brzytwa ale karabin maszynowy w łapach złośliwej małpy.

  5. Przestępcy nie boją się śmierci a kary. Karą są tortury, a te są zakazane.

    Może dogadać się z Putinem i podsyłać naszych skazanych gdzieś na Kołymę albo do Wołogdy w celu rehabilitacji?
    Przeciwnikiem kary śmierci jestem dlatego, że jest bardzo dużo udowodnionych pomyłek. Ile osób spośród tych, którzy teraz mówią „trzymaj się, chłopie!” człowiekowi, którego niesłusznie skazano 18 lat temu, 19 lat temu by napisało, że trzeba zgładzić gada a pięć lat temu się cieszyło, że gnije w więzieniu?

    • „Przestępcy nie boją się śmierci a kary.”

      Interesująca teza. Masz coś na potwierdzenie tego, że przestępcy są tak odmienni od przytłaczającej wiekszości ludzi, że nie boją się śmierci?

      • Śmierć trwa moment a tortury są trwałe. Poczytaj m. in. Cata-Mackiewicza książkę o Dostojewskim, tam znajdziesz interesujące wywody.

    • Jak dla mnie funkcja „odstraszająca” jest tu wtórna,bardziej chodzi o rozwiązanie problemów pokroju Tryniewicza. Trup nie ucieknie,nie potrzebuje żywienia i cokolwiek by się stało (np. wojna: w czasie wojen więźniowie często uciekają) nie jest w stanie już nikogo skrzywdzić. Jeśli mamy wielokrotnego mordercę nie rokującego szans na resocjalizację – jaki jest sens trzymać go za kratami i żywić go do końca jego przeklętego i bezwartościowego życia ?

      • Racja. Ale mamy też działalność policji, prokuratury i sądów, które często są w zmowie i skazują osoby niewinne. W USA uznaje się, że co najmniej 40 osób niewinnych zostało przez nich zamordowanych w świetle prawa od 1992 roku (czyli prawie 3% wykonanych egzekucji).

        Tak jak wspomniałem sprawę Komendy – łatwo się skazuje, ale trudniej oddać życie, które się zabrało.

        • Taki sam „mit” jak to,że „kara śmierci odstrasza przestępców” ?

          Owszem,skazani na śmierć częściej się odwołują,ale to lepiej że poważne sprawy sprawdzane by były po kilka razy.

          Co do argumentacji @t_68:disqus to te 40 osób od 1992 może sobie porównać z liczbą ofiar Policyjnych interwencji w USA. Jest większa niż w Polsce.

          Zresztą przy takich rządach jakie mamy w Polsce i takich urzędach… nie ma obawy żeby te guanojady wprowadziły to na serio. Dobrze wiedzą,że po prostym rozszerzeniu katalogu o zdradę państwa/zdradę dyplomatyczną mogli by zapłacić głową. I to dlatego kary śmierci w Polsce nie będzie.Z tego samego powodu dla którego standard opieki w zwykłych szpitalach (oprócz szpitali MSWiA) są dużo gorsze niż standardy dla więźniów.

          • Z tym odstraszaniem to wcale nie jest takie pewne! Należy pamiętać, że USA są dość specyficzne, ale i zwrócić uwagę na „amerykańskich naukowców”, którzy już naprawdę najdziwniejsze tezy udowadniali.

            Odstrasza kara śmierci? Nie rozśmieszajcie mnie! Skoro tak jest, to czemu w krajach, gdzie czapę się dostaje za działkę amfy jednak nadal się łapie jakiś naiwnych turystów, którzy chcąc dorobić kilka tysięcy próbują szmuglować prochy przez granicę? Nawet w USA mimo obowiązywania kary śmierci jakoś w porównaniu do cywilizowanych krajów ilość najcięższych przestępstw nie jest widocznie niższa (jest wręcz odwrotnie).

  6. Zamiast prowadzić jałowe dyskusje nad tym, czy kara śmierci powinna obowiązywać, czy nie – powinniśmy się raczej zastanowić na więziennictwem prywatnym, w ramach którego więźniowie pracowaliby na swoje utrzymanie. Zaoszczędzone pieniądze (po potrąceniach na rzecz więzienia) dawałyby więźniom możliwość jakiegokolwiek startu po odsiadce. Resocjalizacja przez pracę wydaje się lepszym rozwiązaniem, niż leniwe dni w celi, podczas których ludzie mogą wpadać na różne pomysły, które w przypadku więźniów raczej nie będą polegały na czymś pożytecznym. W drodze dygresji warto wskazać musztrę wojskową, której celem jest nie tylko ćwiczenie ciała, ale też pozbawienie żołnierzy czasu do myślenia nad głupotami (np. dokuczanie sobie -> żarty -> fala). Wadą takiego systemu więziennictwa w usa są niestety naciski na wymiar sprawiedliwości by możliwe jak najczęściej skazywał na karę pozbawienia wolności.

    • Więziennictwo nie musi być prywatne. Wystarczy zrobić niepopularną decyzję i górnicy out,więźniowie kilkaset metrów pod ziemię.Tylko okresowa inspekcja czy nie kopią do góry i już.

      A jaka korzyść dla skarbu państwa ! Wreszcie Polski węgiel będzie tańszy od ruskiego…

    • No ba przecież prywatne jest bardziej kosztowne dla państwa jak wykazuje USA.

      Praca osób skazanych nigdy nie przekracza kosztu kontroli tej pracy.
      Proponujesz abyśmy więcej płacili ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *