Kartą u notariusza podatku czy opłaty nie zapłacisz, nie bez powodu

Państwo Podatki dołącz do dyskusji (52) 23.03.2019
Kartą u notariusza podatku czy opłaty nie zapłacisz, nie bez powodu

Udostępnij

Rafał Chabasiński

Czasy się zmieniają, technologia idzie do przodu, płatności bezgotówkowe upowszechniają się coraz bardziej. Tymczasem u notariusza kartą zapłacić się nie da, przynajmniej nie za wszystko. Warto jednak pamiętać, że w przypadku opłat państwowych, niechęć notariuszy do rezygnacji z gotówki wcale nie wynika z ich złej woli, czy przywiązania do tradycji.

Płatności bezgotówkowe coraz bardziej upowszechniają się w urzędach, sądach i samorządach

W miarę rozwoju technologii zmieniają się także przyzwyczajenia konsumentów. Jednym z nich było przywiązanie do gotówki. Z czasem płatności kartą coraz bardziej się upowszechniły, w miarę jak sama ich forma się rozwijała. Karty płatnicze, czy kredytowe, stają się coraz wygodniejsze w użyciu. Obecnie powoli przyzwyczajamy się do płacenia za pomocą smartfonów. Ten trend w niektórych państwach jest jeszcze bardziej widoczny. Na przykład Szwecja staje się powoli krajem praktycznie rezygnującym z korzystania z tradycyjnego pieniądza.

Im chętniej korzystamy z nowoczesnych rozwiązań, tym większa szansa, że także nasze państwo pójdzie z duchem czasu. Nakłada się to zresztą na proces cyfryzacji całej administracji. W coraz większej ilości urzędów można już płacić kartą, bądź za pomocą smartfona. Mowa zarówno o rozmaitych urzędach gminy czy miasta, jak i o urzędach skarbowych czy nawet sądach. Nawet policja wprowadza płatności bezgotówkowe. Kartą jednak u notariusza nie zapłacisz, przynajmniej nie za wszystko. Są ku temu dobre powody.

W kancelariach notarialnych najczęściej da się zapłacić kartą wynagrodzenie za dokonane czynności

Trzeba przyznać, że są sytuacje, w których można zapłacić za coś kartą u notariusza. Poszczególne kancelarie często są nawet właściwie przygotowane do obsłużenia takiej płatności. Mowa o taksie notarialnej. Jest to wynagrodzenie, jakie notariusz pobiera za dokonane przez niego czynności. Maksymalną wysokość taksy notarialnej ustala stosowne rozporządzenie ministra sprawiedliwości. Jest ona uzależniona od rodzaju dokonanej czynności. Ustawodawca dla niektórych z nich przewidział sztywny limit kwotowy, dla innych procent od wartości przedmiotu danej czynności.

W przeciwieństwie do wynagrodzenia, kartą u notariusza nie można zapłacić wszelkiej maści opłat państwowych. Chodzi przede wszystkim o należną kwotę podatku od czynności cywilnoprawnych, w pewnych okolicznościach także od spadków i darowizn, oraz o opłatę sądową. Co ciekawe, za znaki opłaty skarbowej można bezproblemowo zapłacić za pomocą portalu e-Płatności. Także podatki można zapłacić kartą, pod warunkiem że urząd skarbowy jest akurat wyposażony we właściwy terminal. Czemu w takim razie taką opcją nie dysponują notariusze?

Kartą u notariusza nie zapłacisz podatku przez prowizje narzucane przez banki i firmy obsługujące transakcje

Zgodnie z art. 10 ust. 2 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, oraz art. 18 ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn, notariusze są płatnikami tych podatków. Status płatnika oznacza, że notariusz musi obliczyć i pobrać od podatnika podatek a potem wpłacić go we właściwym terminie organowi podatkowemu. Podatnik nie musi się martwić o to, co dalej się stanie z wpłaconym płatnikowi podatkiem. Od chwili wpłaty to płatnik odpowiada, nawet całym swoim majątkiem za właściwe wykonanie swoich obowiązków. Warto przy tym pamiętać, że często w grę wchodzą naprawdę duże kwoty. Notariusze nie otrzymują za to dodatkowego wynagrodzenia, ponad taksę notarialną.

Jak to się ma do kwestii płatności kartą? Problem stanowi przede wszystkim prowizja, jaką od transakcji pobierają banki i firmy obsługująca taką transakcję. Prowizje potencjalnie uszczuplają należną kwotę podatku. W efekcie to notariusz musiałby zapłacić z własnej kieszeni różnicę. Nic dziwnego, że kancelarie notarialne nie przewidują takiej możliwości. Trzeba pamiętać, że praktyka notariusza to także sposób zarabiania na życie – a nikt rozsądny nie chciałby dokładać do interesu.