Ze sklepów znikną plastikowe doniczki, a nawet rośliny doniczkowe
O nowym unijnym zakazie poinformowały podobno jako pierwsze niemieckie media, ale nie trzeba było długo czekać, by wiadomość przedostała się również na nasze rodzime portale oraz do mediów społecznościowych. Wiadomość ta natomiast okazała się szokująca, bo wynikało z niej, że w ramach Europejskiego Zielonego Ładu Unia Europejska chce do 2030 roku wycofać z rynku plastikowe doniczki, w jakich najczęściej kupujemy rośliny w sklepach ogrodniczych i marketach.
Ogłoszony przez media zakaz plastikowych doniczek lub wręcz koniec roślin doniczkowych wywołał oczywiście burzę wśród internautów, którzy zaczęli ostro krytykować nowy pomysł UE w mediach społecznościowych. Pojawiły się więc głosy, że jest on równie absurdalny co połączenie nakrętek z butelką i że w ten sposób nie ocalimy planety. Wiele osób uznało go również za kolejne ograniczenie, które przywodzi na myśl czasy komuny. Nie zabrakło oczywiście i ostrzejszych komentarzy, w których nawoływano do Polexitu lub przynajmniej bojkotu unijnych regulacji.
Skąd się wziął zakaz plastikowych doniczek?
Zakaz plastikowych doniczek okazał się oczywiście plotką. Jak poinformował portal Demagog.org.pl, wynikała ona z błędnej interpretacji przepisów, a konkretnie unijnego rozporządzenia w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych z dnia 19 grudnia 2024 roku.
Rozporządzenie to wprowadza liczne regulacje, które mają na celu m.in. ograniczenie opakowań jednorazowych i poprawę gospodarki odpadami opakowaniowymi. Z tego też względu precyzuje, co w ogóle jest opakowaniem, a co nie.
Niektóre rodzaje doniczek faktycznie zostały uznane za opakowania, a zatem mogą podlegać bardziej rygorystycznym regulacjom dotyczącym ich utylizacji. Chodzi tutaj jednak tylko o „doniczki do kwiatów i roślin, w tym wielodoniczki, przeznaczone wyłącznie do sprzedaży i transportu”. Opakowaniami nie są bowiem „doniczki do kwiatów i roślin, w tym wielodoniczki, wykorzystywane w relacjach między przedsiębiorstwami na różnych etapach produkcji" lub doniczki "przeznaczone do sprzedaży wraz z rośliną".
W rozporządzeniu unijnym nie ma też żadnego zapisu, który przewidywałby zakaz doniczek plastikowych. Owszem, załącznik V wymienia różne rodzaje opakowań, których stosowanie ma być ograniczone. Na liście tej znajdują się choćby jednorazowe torebki foliowe, czy też plastikowe talerzyki jednorazowego użytku, ale nie ma na niej żadnych doniczek.
Zakazu plastikowych doniczek nie będzie, ale mogą być inne zmiany
Podsumowując, Unia Europejska nie planuje wycofać plastikowych doniczek z rynku, a jedynie niektóre ich rodzaje zaklasyfikowała jako opakowania. Przez to takie doniczki mogą wkrótce podlegać nowym przepisom o gospodarce odpadami opakowaniowymi i to niestety może się już wiązać z pewnymi zmianami na rynku roślin doniczkowych.
Przede wszystkim ich producenci mogą zostać zmuszeni do ponoszenia kosztów ich utylizacji, czy też opłat za wprowadzanie do obrotu jednorazowych opakowań z tworzyw sztucznych. Równie dobrze jednak może też pojawić się wymóg produkowania takich doniczek wyłącznie z materiałów biodegradowalnych np. kartonu lub bioplastiku.
Takie zmiany mogą oczywiście podnieść koszt produkcji roślin doniczkowych, a więc i przyczynić się do wzrostu ich cen w sklepach i marketach. Z drugiej strony jednak spowodują one ograniczenie plastikowych odpadów, co bez wątpienia pozytywnie wpłynie na środowisko naturalne.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj