Kościoła nie rozwalą lewacy i gender, tylko takie osoby, jak ksiądz z nagrania

Codzienne Gorące tematy dołącz do dyskusji (110) 17.06.2018
Kościoła nie rozwalą lewacy i gender, tylko takie osoby, jak ksiądz z nagrania

Udostępnij

Emilia Wyciślak

Ksiądz besztający dziecko za to, że zapomniało tekstu jest tylko jedną z wielu jaskółek zwiastujących coraz gorszą sytuację w Kościele. Nie ma się co oszukiwać – ludzie już teraz prawie nie chodzą na msze, a to dopiero początek.

Naprawdę wydaje mi się, że księża na studiach powinni mieć zajęcia z podstaw komunikacji i psychologii, a lekcja dobrych manier powinna poprzedzać każde śniadanie. Na pewno powinni mieć obowiązkową pedagogikę, bo pracują także z dziećmi. Mówię to jako praktykująca katoliczka i, wbrew temu co twierdzą niektóre osoby w komentarzach, osoba sympatyzująca raczej z prawicą (aczkolwiek gospodarczą, nie obyczajową). Sieć obiegło nagranie przedstawiające księdza, który w bardzo niegrzeczny sposób kwituje fakt, że dziecko przed nim zapomniało tekstu. Wyrywa mu z ręki przyniesioną Komunię i mówi:

Daj to, chłopie. Dobra, następny. Porażka jakaś.

Internauci wpadli w furię i w niewybrednych słowach komentują księżowskie zachowanie. A przecież to nie jest jednostkowa sytuacja. Kościół traci zaufanie w oczach wiernych w rosnącym tempie, zaś skandale i afery doprowadzają do tego, że jego wizerunek cierpi.

Kościół traci wiernych

Chociaż 93 procent Polaków deklaruje, że wyznaje wiarę katolicką, tylko 36 procent uczęszcza regularnie na Msze Święte. Rozstrzał jest ogromny, a pod wszystkimi newsami i artykułami alarmującymi, że wiernych ubywa pojawiają się komentarze, że to wszystko wina gender i lewaków. Odgrzewając trącący myszką dowcip: i cyklistów.

Czasem zaglądam na Twittera, żeby przyjrzeć się, jak bardziej obyci z technologią duszpasterze komentują zastały świat. Ks. Janusz Chyła w bardzo przystępny sposób opowiada o Bogu i religii, ale lubi go tylko jedna strona barykady, bo poglądy ma mocno konserwatywne i uważa, że Kościół nie powinien iść z duchem czasu, bo jedyny duch, jaki powinien mu przyświecać, to Duch Święty. Ciekawe, który z nich prowadził księdza nazywającego zachowanie dziecka „porażką”. Z kolei  ks. Grzegorz Kramer ma poglądy liberalne, dlatego ta sama frakcja, która lubi ks. Chyłę, nie przepada za nim.

No i jest jeszcze ks. Franiszek Głód, który rzuca stwierdzeniami, że kobiety nieskromnie się ubierają i prowokują innych do grzechu. Dzięki niemu chodzę w golfie i długich spodniach podczas trzydziestostopniowych upałów, bo inaczej jeszcze kogoś zaprowadzę prosto do ognia piekielnego.

Wpisz w Google „ksiądz” i kliknij „wiadomości”

Jeśli wpiszemy w Google frazę „ksiądz” i klikniemy w wiadomości, to dowiemy się między innymi od O2, kim jest ksiądz z nagrania (dla tych, którym nie chce się sprawdzać – proboszcz odmówił komentowania sprawy i mówi, że z Internetu nie korzysta). Potem znajdziemy różne doniesienia: któryś duszpasterz zmarł, innego zamordowano, jeszcze inny zachwycił parafian (bo zmienił godziny mszy ze względu na mundial – szanuję!). Są też jakieś wesołe informacje o tym, że proboszcz znalazł dużą sumę pieniędzy w konfensjonale, inny ksiądz z kolei krytykuje parę prezydencką. Ale w gąszczu wiadomości znajdą się i takie:

  • Ksiądz raził paralizatorem turystę. Został skazany
  • Ksiądz przyznał się do molestowania
  • Proboszcz z Lipy przyznał się do molestowania ministrantów
  • Ksiądz, skazany na znęcanie się nad dzieckiem, odwołał się od wyroku
  • Ksiądz miał uderzyć dziecko w trakcie mszy

I tak dalej, i tak dalej. Myślę, że nie ma tygodnia, żeby nie doszło do jakiegoś skandalu z księdzem w tle. I zanim ktoś powie „bo media specjalnie się czepiają”, warto zauważyć, że bycie księdzem łączy się z funkcją, która ma spore zaufanie społeczne. Już teraz za duchownymi ciągnie się odium pedofilów (mimo, że nie ma ich ani więcej, ani mniej niż w każdej innej grupie społecznej). I to ludzi oburza. Bo kiedy nauczyciel dokona takiego czynu, komisja dyscyplinarna wydala go zazwyczaj z zawodu na dobre. A u księży nie słychać zbyt wiele o sprawiedliwości, kuria nigdy nie komentuje, a najczęstszą „karą” jest zmiana parafii.

Dlatego nie lewactwo, gender, geje, zmiana czasu z letniego na zimowy, ale sam Kościół, niestety, doprowadza do takiego stanu rzeczy. Jeśli napominają, by nie grzeszyć, a grzeszą, jeśli mówią o miłości bliźniego – a nie miłują – to ponoszą odpowiedzialność za to, co zrobią potem. Attendite a falsis prophetis, rzekł Pan.