- Bezprawnik -
- Codzienne -
- Nie chcesz sprzedać felernego samochodu Krzysztofowi Stanowskiemu. Mercedes wie o tym najlepiej
Nie chcesz sprzedać felernego samochodu Krzysztofowi Stanowskiemu. Mercedes wie o tym najlepiej
Różnego rodzaju blogerzy i "influencerzy" potrafią być prawdziwym utrapieniem dla marek, czasem nawet próbując je szantażować. Ale Krzysztof Stanowski jest w swojej epopei z Mercedesem głosem pokolenia, wkurzonego pokolenia.

Krzysztof Stanowski to znany dziennikarz sportowy, ostatnio związany z portalem Weszło. Jest jednym z tych niewielu szczęśliwców w polskich mediach, który ma prawie wyłącznie oddanych fanów, ceniących jego bezpośredniość i bezkompromisowość. Nic zatem dziwnego, że kiedy zapowiedział publikację swoich przygód z marką Mercedes, w odcinkach, te sukcesywnie zamieniają się w hity internetu. Użytkownicy Facebooka i Twittera czytają z zapartym tchem i proszą o więcej.
Krzysztof Stanowski, przedsiębiorca, wziął w leasing samochód Mercedes klasy E, ponoć o takim właśnie marzył. Niestety samochód bardzo szybko zaczął odmawiać posłuszeństwa, co zaowocowało bardzo interesującym cyklem opowiadań i anegdot. Anegdot, ponieważ taka jest właśnie kwiecistość stylu autora. Ale nikomu z nas nie byłoby do śmiechu, gdybyśmy znaleźli się w jego sytuacji. I to jeszcze nie jako konsumenci, a jako leasingobiorcy.
Linki do kolejnych części poniżej:
- część 2
- część 3
- część 4
- część 5
Po tej części polski oddział Mercedesa chyba w końcu wymiękł, stanowisko drugiej strony to już może zagadnienie na osobny rozdział.
Mercedes Stanowskiego podbija internet
Historyjki Krzysztofa Stanowskiego kilkukrotnie wrzucano na fanpage Mercedesa, jednakże regularnie one z niego znikały. Jak twierdzą przedstawiciele marki samochodowej - to nie oni je kasowali, odpowiedzialne były filtry cenzurujące Facebooka, które dopatrzyły się nieprawidłowości w jakże wulgarnym słownictwie, którego miał użyć autor. O ile co do "dupy" można się jeszcze pospierać, tak problemy ze słowem "pedał" wydają się nieco absurdalne. Zwłaszcza, że pedał gazu jest w chyba każdym samochodzie, żadna mniejszość nie została urażona.
Krzysztof Stanowski został szybko wsparty przez armię swoich fanów, jego opowieści niosły się jak Twitter i Facebook długie i szerokie. A wraz z nimi informacje o postach znikających z fanpage'a Mercedesa. Czy dział PR-owy firmy radził sobie z tą historią? Jedna z osób zdecydowała się zsolidaryzować ze Stanowskim w oburzeniu dopiero wtedy, gdy przeczytała, że zdaniem Mercedesa "armii czytelników dziennikarza i tak nie stać na ich samochody". Nie jesteśmy w stanie zweryfikować w tym momencie czy takie, dość oburzające, słowa padły z ust pracowników firmy.
Biorąc jednak pod uwagę jak Mercedes gasi obecnie pożar wizerunkowy - nie jest to wykluczone. Bo producent zdecydował się w końcu na dogadanie z dziennikarzem, a dziennikarz propozycję pokojowych pertraktacji przyjął.
Buńczucznych deklaracji jednak nie zabrakło:
W mojej ocenie Mercedes Polska i tak długo wytrzymał. Mało która marka, nie licząc może Sokołowa przed kilkoma laty, odważyła się na tak długą i intensywną "batalię" z osobowością internetową. To jest zresztą bardzo poważny problem, ponieważ choć Stanowski w tej akurat historii miał rację i reprezentował szerokie grono osób niezadowolonych z jakości produktów, a które często jest wykluczane (tak jak na przykład Piotr, który odbijał się od BOK Play od sierpnia, a po naszej interwencji sprawa została załatwiona w kilka godzin), to jednak wielu znanych blogerów i youtuberów często stosuję metodę szantażowania czy "niszczenia" marek, które im podpadły - nawet jeśli nie mają racji.
Krzysztof Stanowski pewnie postawił na swoje, ale jest znanym dziennikarzem, autorem książek, bywalcem mediów społecznościowych. Mimo wszystko będę się upierać w teorii, że nie walczył tutaj o wykluczonych, walczył o swoje interesy. Mniej rozpoznawalnym pozostaje bezradność albo... prawnicy. Tak się składa, że oferujemy usługi kilku niezłych pod adresem [email protected]
20.04.2026 16:19, Rafał Chabasiński
20.04.2026 15:33, Aleksandra Smusz

Co drugi młody szuka napoju o „lepszym składzie". Rynek wód funkcjonalnych rośnie jak na drożdżach, a producenci obiecują cuda w butelce
20.04.2026 15:06, Mariusz Lewandowski
20.04.2026 14:42, Marek Śmigielski
20.04.2026 13:57, Mateusz Krakowski

Trump ma jedyną szansę, żeby historia zapamiętała go inaczej niż szaleńca. Musi być spełniony "tylko" jeden warunek: UFO musi istnieć
20.04.2026 13:07, Marcin Szermański
20.04.2026 12:29, Piotr Janus
20.04.2026 12:01, Aleksandra Smusz
20.04.2026 11:42, Marek Śmigielski
20.04.2026 10:59, Edyta Wara-Wąsowska
20.04.2026 10:42, Marcin Szermański
20.04.2026 9:51, Edyta Wara-Wąsowska

W tych miastach najłatwiej kupisz mieszkanie w rozsądnej kwocie. Nawet połowę taniej niż w Warszawie
20.04.2026 9:07, Edyta Wara-Wąsowska
20.04.2026 8:26, Aleksandra Smusz
20.04.2026 7:46, Marek Śmigielski
20.04.2026 7:06, Miłosz Magrzyk
19.04.2026 17:59, Joanna Świba
19.04.2026 15:45, Joanna Świba
19.04.2026 13:31, Joanna Świba
19.04.2026 12:41, Rafał Chabasiński
19.04.2026 11:50, Miłosz Magrzyk
19.04.2026 11:12, Mariusz Lewandowski
19.04.2026 10:47, Marek Śmigielski
19.04.2026 10:10, Mariusz Lewandowski
19.04.2026 9:38, Piotr Janus
19.04.2026 9:11, Mariusz Lewandowski
19.04.2026 8:48, Aleksandra Smusz


























